gorby
02.12.05, 22:13
Jak tu uwierzyć w długofalowe plany rządu wielkich obietnic, skoro gabinet
premiera Marcinkiewicza nie potrafi się wywiązać z obietnic
krótkoterminowych? I wszystko odkłada na później.
W zeszły czwartek minął dwutygodniowy termin, w jakim premier zobowiązał się
udzielić odpowiedzi na pytania zadane przez posłów w czasie debaty nad
exposé. Niestety, nie dotarły one jeszcze do posłów. – Nic mi na ten temat
nie wiadomo – mówi pytany o przesyłki Maciej Mikielski, naczelnik Wydziału
Podawczego Kancelarii Sejmu odpowiedzialnego za przekazywanie poczty posłom
(..)
Nie będzie więcej policji
Zdenerwowany brakiem odpowiedzi jest były minister spraw wewnętrznych Ryszard
Kalisz. Pytał, skąd premier wziął w exposé dane na temat liczby policjantów
na ulicach. Premier stwierdził, że jest ich tylko 8,5 tysiąca, i obiecał, że
jeszcze w tym roku postara się zwiększyć tę liczbę o 50 procent. Ale Kalisz
twierdzi, że to są dane tylko dla jednej zmiany, a na ulicach łącznie jest
znacznie więcej policjantów, co ma wpływ na obiecany w procentach wzrost. –
Łatwiej obiecać, że się zwiększy liczbę policjantów o 4 niż o 40 tysięcy –
tłumaczy.Rzecznik resortu spraw wewnętrznych podtrzymuje liczby z exposé. Ale
to i tak nie ma już znaczenia, bo nowy minister Ludwik Dorn wycofał się z
obietnicy. Odłożył jej realizację na za rok.
Podatki bez zmian
Rząd wycofuje się też z obietnic podatkowych. W exposé pojawiła się obietnica
zniesienia już w 2006 roku podatku od zysków kapitałowych, czyli z obrotów na
giełdzie. Była ona zmodyfikowaną wersją wcześniejszej obietnicy PiS z
kampanii – zlikwidowania podatku Belki od zysków z oszczędności. – Zniesienie
obu tych podatków zbytnio uderzyłoby w budżet państwa – tłumaczy wiceminister
Cezary Mech. To prawda: od stycznia do września 2005 do kasy państwa wpłynęło
925 milionów złotych z „belkowego” i 554 milionów z „giełdowego”.
Minister finansów Teresa Lubińska nie wie nawet, czy uda jej się dotrzymać
obiecanego przez premiera obniżenia stawek podatku PIT do 18 i 32 procent.
Jedyną dotrzymaną obietnicą podatkową jest niepodwyższenie przez rząd akcyzy
na benzynę. Na razie.
Mieszkań mniej
W exposé premier pominął wiele wyborczych obietnic PiS, w szczególności
budowy trzech milionów mieszkań w ciągu ośmiu lat. Dwa tygodnie po exposé
mieszkania wróciły, ale było ich już mniej – 170–180 tysięcy rocznie to byłby
naprawdę dobry wynik – mówił w Sejmie nowy minister budownictwa. Jedyny na
razie efekt to nowy etat – pełnomocnik rządu do spraw rządowego programu
budownictwa mieszkaniowego. Pracuje nad teoretycznym opracowaniem programu
działania.
www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=833&Itemid=48
Za puste obietnice wyborcze nalezy wsadzac za kratki.Oklamywanie wyborcow
powinno byc traktowane na rowni ze zdrada narodowa.