Dodaj do ulubionych

Romanowski znowu się wygłupił:(

02.12.05, 23:34
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3043297.html
wybór ciekawszych "momentów":

"Mówi Pan (...): „Jeśli osoby, których nazwiska opublikowała » Gazeta Polska
«, faktycznie współpracowały z SB i donosiły na swych kolegów, uczynię
wszystko, by zostały odsunięte od zajęć dydaktycznych, a także pełnienia
funkcji kierowniczych”. Pragnę zapytać - po pierwsze - na jakiej podstawie
prawnej chce Pan do tego doprowadzić? Po drugie: w jaki sposób zamierza Pan
odsunąć ludzi, którzy owe „funkcje kierownicze” pełnią z wyboru? I po trzecie:
odsunięcie kogokolwiek od zajęć w trakcie trwającego już roku akademickiego
oznacza utrudnienie, o ile nie paraliż toku dydaktycznego. Czyżby - wobec
wyzwań, jakie niesie lustracja - kształcenie studentów stało się dla Pana
nieważne?"


"W piątek ma Pan podobno rozmawiać z osobami, na które rzucono pomówienie. Ale
jakiemu celowi miałaby służyć taka rozmowa? Czy grzebanie w życiorysach
pracowników nie jest przekroczeniem Pana kompetencji?

"Powiedzmy jednak, że - przesłuchiwany przez Pana, bądź przez "kolektyw" -
pracownik się przyzna: czy będzie to dla niego okoliczność łagodząca, czy
przeciwnie: obciążająca? Jak mam rozumieć słowa, że "osoby te powinny jak
najszybciej wystąpić ze swoistym rachunkiem sumienia przed kolegami"?

"A czy to przypadkiem nie jest tak, że wyrok jest ustalony z góry? Że już go
przyjęli ci, którzy "wiedzą lepiej", i że teraz chodzi tylko o to, by
człowieka upokorzyć i napiętnować, wyłączyć ze społeczności, wznowić, dobrze
nam obu znany, PRL-owski podział na obywateli słusznych i niesłusznych?"

"Wobec osób, które nie podejmą - w IPN lub gdzie indziej - żadnych kroków,
zapowiada Pan Rektor "ostracyzm społeczny". Więc wreszcie wiemy, że pewna
forma nacisku jest jednak przewidziana. Ale jak Pan sobie wyobraża ten
ostracyzm? Jako odmowę współpracy naukowej z profesorem, który - w opinii
anonimowego archiwisty z IPN - był ćwierć wieku temu agentem? Jako wyrugowanie
takiego człowieka z publikowanych prac zbiorowych? Jako niepodawanie mu ręki?
Czy jest Pan pewien, że - wobec nieudowodnionej winy - pracownicy UJ przystaną
na takie rozumowanie? To dobrze, że każdą sprawę chce Pan badać indywidualnie.
Ale kto - poza sądem - mógłby mieć po temu kompetencje?

"Mówi wreszcie Pan Rektor: "Wszyscy, którzy zgodzili się na współpracę z SB,
wspierali system totalitarny, który był systemem złym, i sprzeniewierzyli się
akademickiemu systemowi wartości". Nie pierwszy raz słyszę te mocne słowa
skrywające nicość treści."

"Bo nowa rzeczywistość polega na tym, że zwykły donos był w stanie postawić na
nogi cały Uniwersytet! Zwykły donos! Czy naprawdę donosy mają wejść pod obrady
Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego?"

"Pan, Panie Rektorze, jest pierwszym, który nie stanął w obronie pracowników -
ich poniewieranej (słusznie czy niesłusznie) czci, ich ludzkiej godności. Co
więcej: przyłączył się Pan do nagonki. I był Pan nawet tak gorliwy, że uczynił
to jako pierwszy rektor w Polsce. Czyli przeszedł Pan już do historii."

Obserwuj wątek
    • hrabia.m.c Re:jak ktoś z sensem i racjonalnie,to: 02.12.05, 23:40
      od razu wyglup.
      oj coś CZARNO widze te IX rp:)
    • kropek_oxford Ja bym zaczal lustracje od PANA REKTORA. 02.12.05, 23:44
      Pracownicy uczelni w owym czasie wiedzieli, kto z duzym prawdopodobienstwem
      wspolpracuje czy moze wspolpracowac, uczelnie mialy swe "kancelarie" z
      kancelista-ubolem, ktory zapewne jakies raporty sporzadzal (nie wierze w brak
      kopii tychze gdzies na uczelniach). "Ostracyzm spoleczny" - o ile mi wiadomo -
      juz i wtedy byl stosowany etc.etc.
      Reasumujac:
      1)nadgorliwosc Rektora jest dla mnie podejrzana - zacznijmy od sprawdzenia, czy
      Jego Magnificencja sam nie jest "docentem marcowym". A jesli jest to na 90% juz
      o jego sb-eckich koligacjach wiadomo...
      2)Nie sadze, by prof. Romanowski tu bredzil: dla mnie tez, Basiu, to brudna i
      glupia gra - wybacz za slowo - chamow, moze i utytulowanych, ale chamow.
      • basia.basia obowiązki rektora... 03.12.05, 00:06
        kropek_oxford napisał:


        > Reasumujac:
        > 1)nadgorliwosc Rektora jest dla mnie podejrzana - zacznijmy od sprawdzenia, czy
        >
        > Jego Magnificencja sam nie jest "docentem marcowym". A jesli jest to na 90% juz
        >
        > o jego sb-eckich koligacjach wiadomo...

        To niemożliwe - rocznik 1951


        > 2)Nie sadze, by prof. Romanowski tu bredzil: dla mnie tez, Basiu, to brudna i
        > glupia gra - wybacz za slowo - chamow, moze i utytulowanych, ale chamow.

        Mam zdanie wręcz przeciwne i ciekawa jestem Twojej odpowiedzi, bo rozumiem, że
        mówię z Gabrysią:) A moje argumenty ( w powiązaniu z moimi cytatami) są takie:

        1. rektor ma prawo wkroczyć zawsze gdy łamane są normy obowiązujące w
        społeczności akademickiej a w tym przypadku rektor dowiedział się, że kilku jego
        pracowników donosiło na swoich kolegów na polecenie UB i SB;
        2. "grzebanie w życiorysie" nie dotyczy tego z kim ci pracownicy śpią tylko
        motywów jakimi się kierowali decydując się na rolę donosicieli;
        3. "Rachunek sumienia" to próba honorowego wyjścia z sytuacji dla tych osób, bo
        przecież kto inny mógłby ich po prostu z miejsca wyrzucić!
        4. Romanowski nazywa wyrokiem bez sądu to, co wynika z odtajnienia pseudonimów
        TW na życzenie pani Niemiec a wiadomo, że IPN może odtajnić tylko wtedy gdy ma
        100% pewności;
        5. Gadanie o ostracyźmie ma wzbudzić współczucie dla tych nieszczęśników i nie
        wiem dlaczego pan Romanowski jest tak gorliwy w obronie. Niestsey mam niejasne
        podejrzenie, że pan Romanowski jest w jakiś sposób osobiście zainteresowany
        problemem a świadczy o tym cała jego publicystyka w GW z ostatnich 2 lat (słynny
        artykuł "IPN - bezprawie i absurd");
        6. Romanowski nazywa "donosem" ogłoszenie przez panią Niemiec odtajnionych
        nazwisk a przecież miała ona prawo to zrobić i nie jest to żaden donos!
        Ona podzieliła się z opinią publiczną swoją wiedzą na temat agentury na UJ
        a Romanowski sugeruje, że "doniosła" w znaczeniu "zakapowała". Wstrętny zabieg:(

        7. A najgorszy kaliber to zarzut, że rektor nie broni swoich pracowników i to
        niezależnie od tego czy są winni czy nie! Czyli ma być lojalność korporacyjna
        i już:) Kruk krukowi ...
        Obrzydliwe!!!


        • hrabia.m.c Re: obowiązki rektora... 03.12.05, 00:23
          basia.basia napisała:

          > kropek_oxford napisał:
          >
          >
          > > Reasumujac:
          > > 1)nadgorliwosc Rektora jest dla mnie podejrzana - zacznijmy od sprawdzeni
          > a, czy
          > >
          > > Jego Magnificencja sam nie jest "docentem marcowym". A jesli jest to na 9
          > 0% juz
          > >
          > > o jego sb-eckich koligacjach wiadomo...
          >
          > To niemożliwe - rocznik 1951
          >
          >
          > > 2)Nie sadze, by prof. Romanowski tu bredzil: dla mnie tez, Basiu, to brud
          > na i
          > > glupia gra - wybacz za slowo - chamow, moze i utytulowanych, ale chamow.
          >
          > Mam zdanie wręcz przeciwne i ciekawa jestem Twojej odpowiedzi, bo rozumiem, że
          > mówię z Gabrysią:) A moje argumenty ( w powiązaniu z moimi cytatami) są takie:
          >
          > 1. rektor ma prawo wkroczyć zawsze gdy łamane są normy obowiązujące w
          > społeczności akademickiej a w tym przypadku rektor dowiedział się, że kilku jeg
          > o
          > pracowników donosiło na swoich kolegów na polecenie UB i SB;
          A jakie normy złamali ,norme PN ..podaj numer

          > 2. "grzebanie w życiorysie" nie dotyczy tego z kim ci pracownicy śpią tylko
          > motywów jakimi się kierowali decydując się na rolę donosicieli;
          a ktos to udowodnil
          (jak napiszę ,że basia to byla itd,itd.... to co??
          > 3. "Rachunek sumienia" to próba honorowego wyjścia z sytuacji dla tych osób, bo
          > przecież kto inny mógłby ich po prostu z miejsca wyrzucić!
          Niby za co?

          > 4. Romanowski nazywa wyrokiem bez sądu to, co wynika z odtajnienia pseudonimów
          > TW na życzenie pani Niemiec a wiadomo, że IPN może odtajnić tylko wtedy gdy ma
          > 100% pewności;
          jesteś 100% pewna tego co piszesz?
          nie dawno jak wczoraj ,sad oczyścil pewnego pana z zrzutów ipeenowskich:)))))

          > 5. Gadanie o ostracyźmie ma wzbudzić współczucie dla tych nieszczęśników i nie
          > wiem dlaczego pan Romanowski jest tak gorliwy w obronie. Niestsey mam niejasne
          > podejrzenie, że pan Romanowski jest w jakiś sposób osobiście zainteresowany
          > problemem a świadczy o tym cała jego publicystyka w GW z ostatnich 2 lat (słynn
          > y
          > artykuł "IPN - bezprawie i absurd");
          Twoje insynuacje ,śa dokladnie tego samego kalibru co tych esbeckich donosicieli

          > 6. Romanowski nazywa "donosem" ogłoszenie przez panią Niemiec odtajnionych
          > nazwisk a przecież miała ona prawo to zrobić i nie jest to żaden donos!
          > Ona podzieliła się z opinią publiczną swoją wiedzą na temat agentury na UJ
          > a Romanowski sugeruje, że "doniosła" w znaczeniu "zakapowała". Wstrętny zabieg:
          > (
          >
          Robisz dokładnie to samo.

          > 7. A najgorszy kaliber to zarzut, że rektor nie broni swoich pracowników i to
          > niezależnie od tego czy są winni czy nie! Czyli ma być lojalność korporacyjna
          > i już:) Kruk krukowi ...
          > Obrzydliwe!!!
          >
          >

          Nie wiem co kruk robi,ale po twoich wpisach widać ,że swojego pracownika
          z byle donosu wysłalabyś do obozu.....

          winszuje bezstronności .
        • kropek_oxford Bredzisz, basiu - bierzesz sie na TOTALNA ZMYLE. 03.12.05, 00:26
          1) Kolaboranci z "tamtych lat" (ktorych moze ujawniac IPN) nikogo juz dzis nie
          obchodza - to z reguly starcy, stojacy nad grobem.
          2) Obchodza ludzi natomiast kolaboranci z okresu stanu wojennego, a o tych info
          moze miec nie jakas histeryczna pani Niemiec, ale pan Rektor i to od reki - ze
          wspomnianych przeze mnie wyzej TAJNYCH KANCELARII UCZELNIANYCH, prowadzonych od
          zawsze przez uczelnianego ubola.
          I jesli pan Rektor nie chce owych akt u siebie poszukac, to KOMEDYJE ODGRYWA i
          jakiegos ukladu broni.
          3) Obawiam sie basiu, zes ty z zadna uczelnia nie miala i nie masz nadal wiele
          wspolnego:
          www.nfa.pl/articles.php?id=77
          www.nfa.pl/articles.php?id=141&page=
          PO RAZ KOLEJNY DANO BALWANOM PSEUDO-LUSTRACYJNY GWIZDEK, BY CALA PARA WEN
          POSZLA. A "uklad" pozostal:))))
          • kropek_oxford Jeszcze o TAJNYCH TECZKACH UCZELNIANYCH 03.12.05, 00:46
            >> Do większości istotnych dokumentów dotyczących mojej osoby, które winny
            znajdować się u mojego pracodawcy UJ w latach 1976 -1987 r. niestety dotrzeć
            nie mogę. Kiedy byłem usuwany z uczelni z oskarżenia o negatywne oddziaływanie
            na młodzież akademicką, moja teczka personalna kończyła się na roku 1980 !
            Późniejszych dokumentów w niej nie było. Usunięty zostałem na podstawie 'prawa'
            stanu wojennego, ale podstaw merytorycznych oskarżeń anonimowej do dnia
            dzisiejszego komisji nie otrzymałem. Władze UJ respektując do dnia
            dzisiejszego ‘prawo’ stanu wojennego nie chcą mnie przywrócić do pracy, mimo
            corocznych starań. Twierdzą także, że komisja oskarżająca nie była anonimowa,
            mimo że nazwisk brak, a anonimowy znaczy ‘nieznany z nazwiska’ (Słownik języka
            polskiego ). Władze uczelni niestety mają poważne trudności ze zrozumieniem
            znaczenia podstawowych słów. /.../
            Dokumenty stwierdzały też, że moje teczki w ilości 144 ponumerowanych stron
            wysyłane były w dniu 22.10.1987 r. do mgr Michała Ługanowskiego Naczelnika
            Departamentu Badań i Studiów Uniwersyteckich i Ekonomicznych w Warszawie. Co to
            był za departament do tej pory nie wiem, nie wie też IPN. Ciekawe, że zapis ten
            zniknął z moich akt po roku 2000, jak ustaliłem przed paroma miesiącami po
            otrzymaniu kserokopii z cienkiej już teczki personalnej, z której znikło wiele
            dokumentów. <<
            www.nfa.pl/articles.php?id=37&page=
            • kropek_oxford Wiecej o TAJNYCH TECZKACH UCZELNIANYCH 03.12.05, 06:53
              >>Niestety środowisko akademickie nie dokonało samooczyszczenia pozytywnego.
              Oczyszczono je natomiast z elementu niepewnego, nielojalnego w stosunku do
              trzymających władzę i stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu.
              Czyściły komisje anonimowe, zapewne z odpowiednim udziałem czynnika stojącego
              na straży jedynie słusznego systemu. Składu komsji władze UJ do dnia
              dzisiejszego bronią iście heroicznie, a łamano przecież elementarne prawa
              człowieka, bo na mocy 'prawa' nie istniały możliwości odwoływania sie do sądu.
              Teczki uczelniane na niewygodnych pracowników, które bywały gdzieś wysyłane do
              nieznanych obecnie departamentow, niekoniecznie w zbiorach SB, nie są dostępne
              dla pokrzywdzonych a władze uczelni do dnia dzisiejszego powołują sie
              na 'prawo' stanu wojennego, które pozwala im takie teczki aresztować, czy
              niszczyć. Łamie się Konstytucję dla utajnienia prawdy. Niestety w procesie
              niszczenia osób działających niewygodnie w Solidarności i obrony racji
              symbiontów partyjnych, także po roku 1989 r., swoją rolę odegrała także
              Solidarność UJ, więc i ten aspekt winien być wzięty pod uwagę i rozpoznany.

              Niestety środowisko akademickie nie dokonało samooczyszczenia pozytywnego.
              Oczyszczono je natomiast z elementu niepewnego, nielojalnego w stosunku do
              trzymających władzę i stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu.
              Czyściły komisje anonimowe, zapewne z odpowiednim udziałem czynnika stojącego
              na straży jedynie słusznego systemu. Składu komsji władze UJ do dnia
              dzisiejszego bronią iście heroicznie, a łamano przecież elementarne prawa
              człowieka, bo na mocy 'prawa' nie istniały możliwości odwoływania sie do sądu.
              Teczki uczelniane na niewygodnych pracowników, które bywały gdzieś wysyłane do
              nieznanych obecnie departamentow, niekoniecznie w zbiorach SB, nie są dostępne
              dla pokrzywdzonych a władze uczelni do dnia dzisiejszego powołują sie
              na 'prawo' stanu wojennego, które pozwala im takie teczki aresztować, czy
              niszczyć. Łamie się Konstytucję dla utajnienia prawdy. Niestety w procesie
              niszczenia osób działających niewygodnie w Solidarności i obrony racji
              symbiontów partyjnych, także po roku 1989 r., swoją rolę odegrała także
              Solidarność UJ, więc i ten aspekt winien być wzięty pod uwagę i rozpoznany.

              Niestety środowisko akademickie nie dokonało samooczyszczenia pozytywnego.
              Oczyszczono je natomiast z elementu niepewnego, nielojalnego w stosunku do
              trzymających władzę i stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu.
              Czyściły komisje anonimowe, zapewne z odpowiednim udziałem czynnika stojącego
              na straży jedynie słusznego systemu. Składu komsji władze UJ do dnia
              dzisiejszego bronią iście heroicznie, a łamano przecież elementarne prawa
              człowieka, bo na mocy 'prawa' nie istniały możliwości odwoływania sie do sądu.
              Teczki uczelniane na niewygodnych pracowników, które bywały gdzieś wysyłane do
              nieznanych obecnie departamentow, niekoniecznie w zbiorach SB, nie są dostępne
              dla pokrzywdzonych a władze uczelni do dnia dzisiejszego powołują sie
              na 'prawo' stanu wojennego, które pozwala im takie teczki aresztować, czy
              niszczyć. Łamie się Konstytucję dla utajnienia prawdy. Niestety w procesie
              niszczenia osób działających niewygodnie w Solidarności i obrony racji
              symbiontów partyjnych, także po roku 1989 r., swoją rolę odegrała także
              Solidarność UJ, więc i ten aspekt winien być wzięty pod uwagę i rozpoznany.

              Niestety środowisko akademickie nie dokonało samooczyszczenia pozytywnego.
              Oczyszczono je natomiast z elementu niepewnego, nielojalnego w stosunku do
              trzymających władzę i stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu.
              Czyściły komisje anonimowe, zapewne z odpowiednim udziałem czynnika stojącego
              na straży jedynie słusznego systemu. Składu komsji władze UJ do dnia
              dzisiejszego bronią iście heroicznie, a łamano przecież elementarne prawa
              człowieka, bo na mocy 'prawa' nie istniały możliwości odwoływania sie do sądu.
              Teczki uczelniane na niewygodnych pracowników, które bywały gdzieś wysyłane do
              nieznanych obecnie departamentow, niekoniecznie w zbiorach SB, nie są dostępne
              dla pokrzywdzonych a władze uczelni do dnia dzisiejszego powołują sie
              na 'prawo' stanu wojennego, które pozwala im takie teczki aresztować, czy
              niszczyć. Łamie się Konstytucję dla utajnienia prawdy. Niestety w procesie
              niszczenia osób działających niewygodnie w Solidarności i obrony racji
              symbiontów partyjnych, także po roku 1989 r., swoją rolę odegrała także
              Solidarność UJ, więc i ten aspekt winien być wzięty pod uwagę i rozpoznany.

              Niestety środowisko akademickie nie dokonało samooczyszczenia pozytywnego.
              Oczyszczono je natomiast z elementu niepewnego, nielojalnego w stosunku do
              trzymających władzę i stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu.
              Czyściły komisje anonimowe, zapewne z odpowiednim udziałem czynnika stojącego
              na straży jedynie słusznego systemu. Składu komsji władze UJ do dnia
              dzisiejszego bronią iście heroicznie, a łamano przecież elementarne prawa
              człowieka, bo na mocy 'prawa' nie istniały możliwości odwoływania sie do sądu.
              Teczki uczelniane na niewygodnych pracowników, które bywały gdzieś wysyłane do
              nieznanych obecnie departamentow, niekoniecznie w zbiorach SB, nie są dostępne
              dla pokrzywdzonych a władze uczelni do dnia dzisiejszego powołują sie
              na 'prawo' stanu wojennego, które pozwala im takie teczki aresztować, czy
              niszczyć. Łamie się Konstytucję dla utajnienia prawdy. Niestety w procesie
              niszczenia osób działających niewygodnie w Solidarności i obrony racji
              symbiontów partyjnych, także po roku 1989 r., swoją rolę odegrała także
              Solidarność UJ, więc i ten aspekt winien być wzięty pod uwagę i rozpoznany...<<
              www.nfa.pl/articles.php?id=32&page=1
    • pralinka.pralinka Re: Romanowski znowu się wygłupił:( 02.12.05, 23:51
      Wszystko już było przerabiane. Przecież donosiki to drobiazgi, czego tu się
      czepiać i co nie daj Boze pozbawiać ciepłych posadek.

      ciekawe to:
      "Mówi wreszcie Pan Rektor: "Wszyscy, którzy zgodzili się na współpracę z SB,
      > wspierali system totalitarny, który był systemem złym, i sprzeniewierzyli się
      > akademickiemu systemowi wartości". Nie pierwszy raz słyszę te mocne słowa
      > skrywające nicość treści.

      Ja też nie pierwszy raz czytam takie kwiatki. Nicość treści, która niszczyła
      niektórym ludziom życie.
      • kropek_oxford A ja jeszcze w Polsce nie widzialem NAUKOWCA, 02.12.05, 23:55
        ktoremu te donosiki zniszczyly zycie - z reguly pomogly im w powaznej karierze
        na Zachodzie, na ktora w Polsce nie mieliby szans.
        Nb. Widzialem za to pseudo-naukowcow, ktorym sie wydalo, ze to donosik ich
        zniszczyl:))))
        • hrabia.m.c Re:Tak było,tak jest,tak bdzie!, 03.12.05, 00:07
          i już
          Kiedys donoszono na kaczki, teraz donoszą kaczkom:)
          a w tej materi,to nasz kochany KK ma najlepsze osiągniecia.
          u nich spowiedż,to cos, sie nazywa.
          :))))
        • basia.basia Re: A ja jeszcze w Polsce nie widzialem NAUKOWCA, 03.12.05, 00:11
          kropek_oxford napisał:

          > ktoremu te donosiki zniszczyly zycie - z reguly pomogly im w powaznej karierze
          > na Zachodzie, na ktora w Polsce nie mieliby szans.
          > Nb. Widzialem za to pseudo-naukowcow, ktorym sie wydalo, ze to donosik ich
          > zniszczyl:))))

          Mało wiesz. Dziennik Polski parę miesięcy temu omówił dokument, który dotyczy
          krakowskiego środowiska naukowego a jest to lista osób, które oczekują na
          pozytywną opinię krakowskiego komitetu PZPR w sprawie tytułu profesorskiego.
          Przez dobrych pare lat zajmował się tym sekretarz, prof. Hausner a wstrzymał
          (mawet o 8 lat) nominację profesorską wielu kolegom. Bardzo ciekawy dokumnet.
          A działo się tak w całej Polsce!
          • kropek_oxford Buhahahaha!!! Buhahahaha!!! POCZYTAJ! 03.12.05, 00:28
            Na mily Bog, troche czytaj:
            www.nfa.pl/articles.php?id=77
        • pralinka.pralinka Re: A ja jeszcze w Polsce nie widzialem NAUKOWCA, 03.12.05, 00:32
          kropek_oxford napisał:

          > ktoremu te donosiki zniszczyly zycie - z reguly pomogly im w powaznej karierze
          > na Zachodzie, na ktora w Polsce nie mieliby szans.
          > Nb. Widzialem za to pseudo-naukowcow, ktorym sie wydalo, ze to donosik ich
          > zniszczyl:))))

          Boś pewnie kropku widział tylko to co chciałeś zobaczyć. Ci pseudo zazwyczaj
          własnie donosili i awansowali.
          • kropek_oxford Podaj tu tylko PIEC NAZWISK takich "zniszczonych" 03.12.05, 00:34
            skoro ty masz racje, nie zas ja.
      • t1s Re: Romanowski znowu się wygłupił:( 03.12.05, 15:13
        pralinka.pralinka napisała:

        > Wszystko już było przerabiane. Przecież donosiki to drobiazgi, czego tu się
        > czepiać i co nie daj Boze pozbawiać ciepłych posadek.
        >
        > ciekawe to:
        > "Mówi wreszcie Pan Rektor: "Wszyscy, którzy zgodzili się na współpracę z SB,
        > > wspierali system totalitarny, który był systemem złym, i sprzeniewierzyli
        > się
        > > akademickiemu systemowi wartości". Nie pierwszy raz słyszę te mocne słowa
        > > skrywające nicość treści.
        >
        > Ja też nie pierwszy raz czytam takie kwiatki. Nicość treści, która niszczyła
        > niektórym ludziom życie.

        Przecie kto żył w PRL i kupił sobie serek na śniadanko też wspierał system. Na
        równi z agentem sb!
    • pan.nikt Re: Romanowski znowu się wygłupił:( 03.12.05, 00:31
      Sonda w ONECIE:

      wyniki:

      Czy uczelnie powinny usuwać z grona wykładowców osoby, które współpracowały z
      SB?

      Tak


      59%

      Nie


      34%

      Nie wiem


      7%


      Ogółem głosów: 34086

      rozmowy.onet.pl/_loinc/sonda/wyniki.html?ITEM=6214&MIEJSCE=undefined


      Może warto pomyślec??
      • kropek_oxford A co na ten temat srodowiska akademickie? 03.12.05, 00:37
        "Jedno jest pewne: władze UJ zachowują się tak, jakby chciały, aby sprawy
        środowiska uczelni badali tylko sami swoi. Być może sądzą, że nie może być tak,
        aby osoby nieuprawnione, niezależne od władz, a zatem niekompetentne, badały
        pewne rzeczy w sposób nieposłuszny. Chodzi zapewne o to, aby jedno ujawnić, a
        drugie utajnić.
        Władze uczelni wiedzą, co robią, bo wiedzą, co robiły w ciemnych okresach
        naszej historii. Nie bez przyczyny heroicznie bronią dostępu do teczek
        uczelnianych łamiąc nawet Konstytucję III RP. Po co wywlekać prawdę na światło
        dzienne? Trzeba publicznie wołać o poszukiwanie prawdy, bo to zapewnia prestiż
        i autorytet moralny, ale faktyczne ujawnienie prawdy mogłoby ten prestiż
        obniżyć, zaś autorytet zniszczyć..."
        Wiecej:
        www.nfa.pl/articles.php?id=77
        Takze i tutaj:
        www.nfa.pl/articles.php?id=141
        • jola_iza Re: A co na ten temat srodowiska akademickie? 03.12.05, 00:57
          Ja popytałam moich znajomych z UMCS i KUL ogólnie rzecz biorąc blższe są im
          poglądy Romanowskiego niż pana rektora.Ale może oni tacy dziwni,bo to
          przeważnie matematycy i fizycy.
          • kropek_oxford Nie sadze - sam jestem humanista. I to DUZO 03.12.05, 01:00
            mlodszym od pana Rektora;)
            Przeczytaj wyzej o TECZKACH UCZELNIANYCH;)
    • elfhelm a kiedy Gazeta Polska przeprosi Kucię? 03.12.05, 01:48
      dr Marek Kucia nie był agentem - jak wskazał prof. Gąskowski - jest to tylko
      zbieżność nazwisk
      • kropek_oxford Rece opadaja, elfhelm...Miernota i podlosc maja 03.12.05, 02:11
        chwile triumfu. Podobnie jak bezgraniczna glupota...
        • dyzma_oxford Re: Rece opadaja, elfhelm...Miernota i podlosc ma 03.12.05, 02:12
          kropek_oxford napisał:

          > chwile triumfu. Podobnie jak bezgraniczna glupota...
          jak zwykle masz racje
          • kropek_oxford Czemu klamie? Dyzmy w Oxfordzie nie ma. Zazdrosc? 03.12.05, 02:16

            • dyzma_oxford Re: Czemu klamie? Dyzmy w Oxfordzie nie ma. Zazdr 03.12.05, 02:31
              znów masz racje; prawdziwy omnibus z ciebie bracie
              • kropek_oxford A juz cie chcialem jutro w lunch na piwo zaprosic. 03.12.05, 02:35
                Do "King's Arms" lub "White Horse'a"... A moze mialbys inny ulubiony pub?
                • dyzma_oxford Re: A juz cie chcialem jutro w lunch na piwo zapr 03.12.05, 02:43
                  nie rób sobie jaj brachu; przecież wiesz że mój angielski "działa" tylko wtedy
                  gdy mam włączony translator
                  • kropek_oxford Piwo to i na migi mozesz zamowic. Pokazujesz 03.12.05, 02:46
                    paluchem na pompe a potem wyciagasz jeden czy dwa paluchy - zalezy czy pijesz
                    sam, czy i komus stawiasz. Proste:)))
                    • dyzma_oxford Re: Piwo to i na migi mozesz zamowic. Pokazujesz 03.12.05, 02:56
                      proste, ale ja biedny bezrobotny oszołom w moherowym berecie co to na Kaczuszke
                      głosował więc nie dla mnie takie wysokie progi

                      sorry za zwłoke w odpowiedziach ale szukam równocześnie telefonu na allegro
      • elfhelm link - onet 03.12.05, 02:15
        wiadomosci.onet.pl/1205758,11,,item.html
        • kropek_oxford Ano wlasnie: tym razem podlym DYZMOM upupienie 03.12.05, 02:18
          LEPSZYCH nie wyszlo:))))
    • t1s Re: Romanowski znowu się wygłupił:( 03.12.05, 14:58
      Czytam je te tytuły i przerażenie mnie ogarnia. Straszne rzeczy się dzieją.
      Dotychczasowy uczciwy podział waadzy znajdującej się w rękach b. członków pzpr
      i b. tajnych współpracowników sb a będący gwarancją demokracji zostaje
      zastąpiony niebezpiecznym jednowładztwem faszystowskiej prawicy. Na Polskę
      opada moherowa kurtyna oddzielając ją od oświeconej Jewropy, kraj cofa się do
      mrocznego średniowiecza, szerzy się nietolerancja, dochodzi do tak
      skandalicznych aktów antysemityzmu jak niewzięcie pod uwagę głosów Adama
      Michnika w dyskucji o zmianie ustawy lustracyjnej, coraz powszechniejsze staje
      się karmienie psów szynką, lustracyjny amok i dekomunizacyjny szał niszczenia
      zbierają już swe żniwo, wszędzie tylko nienawiść, nienawiść...
      A ostrzegały najwyższe autorytety, etatowi obrońcy demokracji, co to najpierw
      ludowej z legitymacją pzpr bronili, by potem stanąć na baraykadach ze
      sztandarem ud, a wyły po 25 września zawodowe płaczki, a smażył Adam Michnik
      kolejne stronice.
      • ksiundz Dobre ! Mociumpanie - dodaj Pan jeszcze zamarźnię 03.12.05, 16:20
        tych - Trybuna Ludu już drukuje notatki. Wtedy opis Kaczolandu będzię
        zupełny :)))
    • ksiundz Ja bym się nie martwił - Onże jest znakomitym 03.12.05, 16:21
      dowodem na niezbędność lustracji :)))
      • ave.duce Re: Ja bym się nie martwił - Onże jest znakomitym 03.12.05, 16:29
        ksiundz napisał:
        • ksiundz A cóż to za cycaty ? :))) Ja bym dodał jeszcze: 03.12.05, 16:33
          -----
          Popieram ograniczoną eutanzję - do Szyszkowskiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka