Dodaj do ulubionych

NFZ boi się zapłacić za in vitro

03.12.05, 07:39
Fundusz do rozwiązania. In vitro. :))
Obserwuj wątek
    • benedek Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 09:49
      lepiej dać menelom po 1000 zł berecikowego.. i koło się zamyka. nie ma in
      vitro, nie ma dzieci!
      • mistrzbo Pieprzone dziady w tym funduszu!!! 03.12.05, 13:03
        Co one sobie myślą?? Maja płacić i koniec!!! Jakiś pieprzony urzędas bedzie
        oglądał się co pomyśli o tym jeden Kaczor z drugim, którzy są na smyczy
        moherowych beretów, które i tak dzieci miec już nie będą. "Ta kraina to ruina.."
      • mala_zabaweczka Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 15:00
        No to mamy pole popisu dla nowego "cudownego" rzadu;) Tyle zamieszania narobili
        odnosnie rezygnacji z refundacji srodkow antykoncepcyjnych. No bo przeciez ich
        zadaniem jest dbanie o wzrost przyrostu naturalnego. No to teraz niech
        dzialaja;) Niech pokaza, ze potrafia zadbac o rodziny starajace sie o dziecko;)
        • toksol Za antykoncepcję nie płacić z NFZ 03.12.05, 15:57
          Być płodnym, chcieć pociupciać - to nie choroba. Wara tu od moich składek na
          środki antykoncepcyjne.
          A czy płacić, czy nie za zapłodnienie in vitro to jest sprawa pieniedzy w NFZ.
          Fakt że nie płaci sie za większość operacji plastycznych, za różne lepsze leki,
          za lepsze protezy, i za wiele nie tak dolegliwych chorób. Czy nas stac na
          wszystko? Na pewno nie! Więc trzeba jasno wycenić co jest płacone w 100
          procentach, co w 50 proc, a co jeszcze mniej lub wcale i nie robic zamieszania,
          bo lekarze-urzędnicy będą rządzić po znajomości i po uważaniu.
      • xieni SKANDAL!!! 03.12.05, 22:02
        A JESZCZE TEMU CO DZIECI NIE MA ( i nie sfinansuja mu in vitro) pewnie łupną
        wyższe podatki!!!! (przepraszam za Caps. )


        to jest poprostu skandal i ciemnogród do kwadratu!


        www.kurczeblade.pl
        benedek napisał:

        > lepiej dać menelom po 1000 zł berecikowego.. i koło się zamyka. nie ma in
        > vitro, nie ma dzieci!
    • grzchm Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 09:53
      Widać jakie zamieszanie panuje w NFZ, z tego co można wyżej przeczyć powinni
      refundować a tego nie robią. Nie wiem o co to chodzi. Albo cos się należy w
      ramach standardowej składki na ubezpieczenie zdrowotne albo nie. Mam nadzieję,
      że Religa zrobi z tym całym zamieszaniem w całej służbie zdrowia porządek. Jak
      na razie to trzeba płacić na ubezpieczenie zdrowotne, wszystko jest dobrze do
      czasu jak pojawi się potrzeba skorzystania z usług medycznych, wtedy zaczynają
      się schody.
      • seseczka Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 10:45
        To następny artykuł na ten temat. Tylko co z tego. Nikogo nie interesuje, że
        NFZ działa nie zgodnie z obowiązującym prawem. Ja też sama płaciłam za zabieg,
        tez pisałam bardzo wiele listów do bardzu wielu instytucji, prezydenta,
        premiera, posłów. Wszyscy prawie obiecywali, że zajmą się ta sprawą. ALe to
        znowu była tylko "kiełbasa wyborcza". Szkoda. Szkoda, że żaden dziennikarz n ie
        chce wziąść się za tę sprawę rzetelnie. Żeby pomóc ludziom, których dotyka
        problem niepłodności. Jest to choroba uznana przez Światową Organizację Zdrowia
        za chorobę cywilizacyjną. Leczenie i zabiegi są refundowane w całej Europie
        (oprócz Rumunii, POlski i jeszcze jednego kraju).
        • kropek_oxford A czy, szczesliwie, jestes mama? 03.12.05, 10:47

          • seseczka Re: A czy, szczesliwie, jestes mama? 03.12.05, 10:54
            już niedługo, termin porodu na 22 stycznia :)
            • kropek_oxford Trzymamy kciuki! Bo zapewne i inni sie dolacza:) 03.12.05, 11:04

              • seseczka Re: Trzymamy kciuki! Bo zapewne i inni sie dolacz 03.12.05, 11:50
                dzięki :)
              • mangold Re: Trzymamy kciuki! Bo zapewne i inni sie dolacz 03.12.05, 12:00
                Oczywiście że się dołaczam... i Kaziu M. ze swoim berecikowym napewno też :-DDD
              • orion_kr Re: Trzymamy kciuki! Bo zapewne i inni sie dolacz 03.12.05, 14:10
                przynajmniej 1000zl becikowego dostaniesz :P
                • kolejnynowybezsensownylogin IN VITRO A ADOPCJA 03.12.05, 16:08
                  Ciekawe ze w kraju gdzie nie stac sluzby zdrowia na podstawowe zabiegi ratujace
                  zycie marnotrawi sie pieniadze na becikowe czy tez zaplodnienie in vitro. Domy
                  dziecka przepelnione sa zaplakanymi maluchami próznie wyciagajacymi raczki w
                  poszukiwaniu mamy ktorej nie ma. Tych dzieci nikt nie przyganrnie i za
                  dwadziescia lat wiekszosc z nich bedzie grasowac na ulicach, bo nie zazna
                  milosci za mlodu. Czemu wiec nie adoptowac ich, zamiast na sile obstawac
                  przy "swoich genach"? Ciaze poczete in vitro maja wieksze prawdopodobienstwo
                  powiklan, jak i rowniez tego, ze dziecko bedzie kalekie (rozszczep kregoslupa,
                  wodoglowie itp). Sztuczne zaplodnienie nie ratuje nikomu zycia.
                  Jezeli NFZ uznal taki zabieg za bezplatny, bedzie sie musial niestey z tego
                  wywiazac, moze jednak na przyszlosc jakas madrosc z tego wyniesie.
                  • dupenklapen Re: IN VITRO A ADOPCJA 03.12.05, 16:30
                    może dlatego, że jak coś pójdzie nie tak z wychowywaniem dziecka to nie można
                    zwalić winy na złe geny....
                    • kolejnynowybezsensownylogin Re: IN VITRO A ADOPCJA 03.12.05, 16:36
                      :/ niestety to co mowisz jest prawda - tzn. wiele osob nadal wierzy w "zle geny"
                      rownie dobrze w przypadku "probowki" mozna zwlalic wine na lekarza ze "cos
                      domajstorwal na boku" albo ze "jego naskorke wpadl w zygote i powstal mutant",
                      dla tego nasz synujs jest niepoprawny (dla niezorientowanych: powysze jest
                      jedynie ironia).
                      Nie uwazam stosowania in vitro za zlo, lecz nie jest to artykul pierwszej
                      potrzeby. Pozatym polski system adopcji powinien byc jak najszybciej
                      zreformowany.
                  • malaszaramysz Może pozwolisz ludziom decydować o tym 03.12.05, 19:28
                    czy chcą upierać się przy własnych genach czy adoptować dzieci? TO NIE JEST
                    TWOJA SPRAWA. Bezpłodność jest chorobą, in vitro jedną z metod leczenia.
                  • seseczka Re: IN VITRO A ADOPCJA 03.12.05, 20:35
                    Skąd Ty wziąłeś takie informacje, że dzieci poczęte po in vitro są trudniejsze
                    i jest większe ryzyko powikłań?! Człowieku Ty sobie lepiej poczytaj naukowej
                    literatury i mniej słuchaj Ojca Dyrektora!
                    A co do adopcji to jeśli chcesz wiedzieć 90% dzieci nie może być adoptowana,
                    gdyż nie zostały odebrane prawa rodzicielskie ich rodziców. Albo rodzice nie
                    godzą się na adopcje dzieci. Dzieci, które można adoptować są rozchwytywane!
                    Ludzie czekają na dziecko do adopcji po dwa lata! I muszą spełniać wiele
                    warunków (własne mieszkanie, odpowiednie dochody). Szkoda, że o tym nie
                    pomyślałeś tylko odrazu oceniłeś.
                    • kolejnynowybezsensownylogin Re: IN VITRO A ADOPCJA 04.12.05, 05:31
                      Mam w d. ojca dyrektora, a ty przedewszystkim sie wczytaj lepiej w moje posty.
                      Tam jest wyraznie napisane ze: "Nie uwazam stosowania in vitro za zlo, lecz nie
                      jest to artykul pierwszej potrzeby. Pozatym polski system adopcji powinien byc
                      jak najszybciej zreformowany".
                      Co do "trudnych dzieci" - wyjasnione jest rowniez, jak chlopu na miedzy, ze to
                      ironia. Ciemna z ciebie kobieta i tyle.
                      (co do szarej myszy: nikt nikomu nie zabrania in vitro, jednak NIE UWAZAM ZE
                      JEST TO PIERWSZA POTRZEBA NA KTORA TRZEBA WYDAWAC PIENIADZE PODATNIKOW)
                      Jak ktos chce miec mlode to niech sam na to zapracuje.
              • malaszaramysz Re: Trzymamy kciuki! Bo zapewne i inni sie dolacz 03.12.05, 19:24
                Wszystkiego najlepszego. Niech dobre wrózki czuwają nad Mamą i maleństwem:-)
        • plosiak Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 11:11
          Nie zajmowałem się nigd podobną tematyką, nie znam więc przepisów szczególnych.
          Ale jeśli p. Safjan twierdzi, że refundacja się należy, to w przypadku, gdy NFZ
          nie chce wypłacić pieniędzy należałoby wystąpić na drogę powództwa cywilnego.
          Piszesz, że masz faktury, więc wydatki są udowodnione. Co o tym myślicie?
        • koloratura1 Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 14:14
          Seseczka - i wszystkie pozostałe kobiety, będące w podobnej sytuacji:

          Czemu nie oddajecie sprawy do sądu? Chyba to jedyny sposób na urzędników, którzy
          działają tak, jak działają, bo wiedzą, skąd wiatr wieje. Ale w sądzie to już
          liczy się tylko prawo, a nie - oportunizm urzędniczy.
          • jag_2002 Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 23:22
            nie oddajemy bo sady w Polsce niechetnie przynaja racje upominajacym sie
            o "panstwowe" pieniadze, a wspolny pozew nie ma sensu (opinia dobrego prawnika)
    • veglie Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 10:49
      Ledwo co PiSuar zaczął rządzić a już strach naród ogarnia.Co to będzie za rok?
      • asienka32 Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 10:53
        veglie napisał:

        > Ledwo co PiSuar zaczął rządzić a już strach naród ogarnia.Co to będzie za rok?

        Straszne
    • asienka32 To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 10:52
      gdyby system finansowania opieki zdrowotnej był klarowny, jednoznaczny i
      przejrzysty, żaden urzędnik nie ośmieliłby się wypłacić lub nie pieniędzy wbrew
      obowiązującym regulacjom prawnym.
      Dyskusja o tym czy in vitro winno być finansowane z publicznych składek czy nie
      nie ma tutaj nic do rzeczy.
      • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:03
        aśka, to są skutki bałaganu w słowiańskich mózgach rządzących tym durnowatym
        narodem, a które sam sobie ten naród debilny wybrał. jestem zwolennikiem
        najnowszej promocji NASA - biletów na Księżyć za 1 PLN w promocji "jedna
        złotówka w jedną stronę" dla czarnuchów w sukienkach
        • booster Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:07
          Twój radykalizm nie jest lepszy od tego prezentowanego przez moherowe berety.
          Bardzo łatwo znajdujecie winnych za całe zło na świecie. Proponuje zacząć od
          siebie.
          • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:11
            jakiś czas temu "tak nie miałem", ale obserwacja rydzków, jankowskich i im
            podobnych spowodowała, że wyewoluowałem - choć sam nie jestem zachwycony swoim
            radykalizmem, to nie widzę innej metody...
            • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:15
              A gdzie obserwujesz tych rydzyków i jankowskich?
              • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:23
                wszędzie, otwieram lodówkę, a tam rydzyk...
                • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:29
                  Nie wiedziałam, ze Twoją lodówką jest Gazeta.

                  Jankowskiego nie ma w zyciu publicznym od niemalże roku bo ciężko choruje.
                  • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:43
                    no przecież napisałem, otwieram lodówkę, a tam rydzyk. co tak z tym schorowanym
                    jankowskim wyskoczyłaś??
                    • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:52
                      W poprzednim poscie napisałeś o Rydzyku i Jankowskim.
                      Rydzyk wyskakuje glównie z GW, dla reszty mediów to zjawisko marginalne.
                      • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:56
                        OK aśka, 1:0 dla Ciebie
        • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:12
          Nie.
          To jest skutek bałaganu, który ma na celu rozszcelnienie systemu i wyciekanie
          kasy z NFZ w stronę korupcyjnych układów. Jest bałagan, nie ma kontroli a
          urzędnik jest przyzwyczajony do podejmowania uznaniowych decyzji mając głeboko
          w dupie przepisy i procedury. Za łapówę przyzna a bez łapówy powie, ze mu
          sumienie i ksiądz proboszcz nie pozwala.
          Kogo obchodzi jakas tam kobieta taka jak chociazby seseczka?
          Co mają do tego księża???

          Zresztą ja uwazam, że publicznej słuzby zdrowia w Polsce nie stać na
          finansowanie in vitro. Ale to jest naprawdę dyskusja na inny temat.
          • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:23
            asienka32 napisała:

            > bez łapówy powie, ze mu
            > sumienie i ksiądz proboszcz nie pozwala.
            > Kogo obchodzi jakas tam kobieta taka jak chociazby seseczka?

            sama sobie odpowiedziałaś na pytanie co mają do tego czarnuchy w sukienkach
            • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:31
              Są pretekstem a nie powodem.
              Gdy urzędnicy wszelkiej maści brali w łapę za Millera mówili coś innego /że
              długa kolejka, dużo pracy, trzeba czekać/, teraz biorą i powołują się na
              sumienie, bo jest na czasie.
              A cały czas problemem jest korupcja i tylko korupcja.
              • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:54
                przyczyna korupcji leży zarówno po stronie komuchów jaki i czarnuchów w
                sukienkach. w zeszłym tygodniu przeczytałem ogłosznie, ze KMP w Pieczarach
                Śląskich szukają speca od informacji tajnej i niejawnej. Wiesz ile takowemu, z
                wyższym, komputerem, językiem, dodatkowymi kwalifikacjami proponują?? 1176
                BRUTTO!!!!!!!! to jest przyczyna patologii w tym durnowatym kraju!! nie pozwala
                się ludziom godnie żyć, ale do łóżka to im się chętnie zagląda. a za oknem jest
                zima paskudna, więc wsiadam w tramwaj i jadę odwiedzić bajkowy świat marzeń w
                Silesii. bajkowy, bo też pracuję w budżetówce, a zawód podobno mam prestiżowy,
                jak spec od informacji niejawnej...
                • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 12:01
                  Oczywiście masz rację.
                  Tylko że budżetówka jest za bardzo rozdmuchana i żeby zapłacić wszystkim,
                  trzeba dawać ochłapy każdemu.
                  Niestety nikt nie każe Ci być pracownikiem budżetówki.
                  A co do specjalisty w kancelarii tajnej w policji,to do tego dochodza
                  dodatki,od pensji odciąga się tylko podatek /stanowisko pewnie mundurowe/ a po
                  15 latach pierwsze uprawnienie emerytalne.
                  • oregano Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 12:10
                    oczywiście, tylko ża zanim dostanie to pierwsze uprawnienie emerytalne, to musi
                    przez 15 lat jeść, pić, ubierać siebie i dzieci, no i płacić rachunki oraz
                    remotować zęby z prywatnej kieszeni. a to wszystko za 1176 brutto + dodatki.
                    oczywiście, nie musi tego robić, bo nie ma nakazu pracy w budżetówce. zatem kto
                    będzie specem od informacji niejawnej?? jakaś miernota... z gruźlicą kręgosłupa
                    morlanego. wierzę, że się mylę
                    • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 12:13
                      Nie bój się. Znam trochę mundurowych i źle im się nie powodzi.A wszyscy
                      zaczynają od śmiesznie wyglądającej pensji.
                      Do tego dochodza dodatki za brak mieszkania, pomoc mieszkaniowa, trzynastki.
                      Naprawdę nie mają źle. Mundurowi,bo z cywilami jest już gorzej.
                  • pavowolf Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 13:34
                    asienka32 napisała:


                    > 15 latach pierwsze uprawnienie emerytalne.
                    >
                    a po 10 latach nadcisnienie i inne choroby, a te dodatki pozwalaja uzupelnic
                    dziure - nie zapelnic. taki oto miod jest dzis w policji!
                    • asienka32 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 14:15
                      > a po 10 latach nadcisnienie i inne choroby, a te dodatki pozwalaja uzupelnic
                      > dziure - nie zapelnic. taki oto miod jest dzis w policji!

                      Szczegolnie na cieplej posadce ds. info niejawnych, bo o takim dyskutujemy.
        • abwprl1 Re: To sa skutki bałaganu w NFZ 03.12.05, 11:13
          Karnacja skóry ludzkiej ma różne kolory, lecz tego samego Ojca.
      • jb777 Bzdura- to skutek dopiero początkowego burdelu 03.12.05, 11:13
        przy wprowadzaniu zamian ustrojowych (zasad, wartości oraz organizacji życia).
        Jeżeli raz mówi sie że można a póżniej że to jest BE to urzędnik woli nic nie
        robić bo ie wie co powinien. I powinien i nie chce bo się boi. Do Sądu Nfz.

        Becikowe ma spowodować rozrost elektoratu wyborczego aktualnej władzy. A ni
        vitro to konkurencja. Dlatego trzeba zakazać pardon "nie ma pieniędzy".
    • abrzozowska1 Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 11:14
      NFZ płaci za dancingi w sanatoriach, wydaje miliony na półdarmowe wczasy
      sanatoryjne, a nie chce zapłacić za in vitro, zasłaniając się brakiem środków na
      onkologię, a nie widzi, że szasta pieniędzmi na inne pseudoleczenie.
    • babaqba Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 11:14
      "Prawo i sprawiedliwość" w kaczym wydaniu :) Nieważne jakieś tam "prawo" - pan premier nie lubi to i my
      nie lubimy i prawo nam w tym nie przeszkodzi - bezwstydnie stwierdzają urzędasy.
      • asienka32 Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 11:19
        To nie jest tak.
        Urzędnicy wydają decyzję według własnego widzimisię a dopiero potem dorabiają
        ideologię.
        Kaczyńscy sa tylko pretekstem. Być może tego, że nie ma decyzji bo nie było
        gratifikacji dla pani za biurkiem.
        Patologią jest korupcja i urzędnicze państwo a nie dyskusje o słuszności
        finansowania in vitro z NFZ

        Jestem akutar przeciwko finansowaniu tego typu zabiegów z Funduszu, ale jeśli
        przepisy mówią, że pieniądze się należą, żaden urządnik nie ma prawa odmówić
        ich wypłaty.
    • antonioni1 Niech NFZ i ZUS odczepią się od moich pieniędzy. 03.12.05, 11:42
      Zarabiam wystarczająco dużo, by opłacić lekarza, aptekarza i wycieczkę na
      Honolulu. Tego rodzaju "ubespieczenia" powinny być dziedziczne. Jeśli umrę
      przed wiekiem emerytalny to te pieniądze powinna dziedziczyć najbliższa
      rodzina. A ilu Polaków dożywa 65 roku życia? I gdzie podziewają się te ich
      składki? Po prostu głupi system ubezpieczeniowy.
      • seseczka Polityka i Kościół 03.12.05, 12:02
        Polityka powiązana z Kościołem decyduje o naszym zyciu. NIe obiektywne
        podejście do sprawy, tylko to kto rządzi i komu zalezy na poparciu kościoła.
        Państwo wydając ustawy, przepisy powinno się kierować ogólnie pojetym dobrem
        społeczeństwa a nie kierować się wartościami religijnymi, z którymi większość
        obywateli się nie zgadza. A co by było gdyby Jehowi rządzili i wprowadzili pod
        naciskiem swojego kościoła zakaz transfuzji krwi? Głupi przykład? Może. Ale dla
        mnie głupstwem jest zakaz in vitro przez kościół. Ze niszczę inne dzieci
        kosztem jednego czy dwóch. Ze przeprowadzam selekcję.
        • antonioni1 Re: Polityka i Kościół 03.12.05, 15:27
          Co ma kościół z ZUS i NFZ wspólnego??? Ostatecznie jestem żydem obrzezanym dnia
          ósmego po urodzeniu. Każdy lekarz to stwierdzi a i papiery się znajdą. Czep się
          jakiejś innej instytucji. Leclerqa, tesco, geanta.. Nie wiem. W każdym razie
          odpieprz się od kościołów. Płacisz na nie?
          • seseczka Re: Polityka i Kościół 03.12.05, 20:37
            Tak ja płacę, Ty płacisz, wszyscy płacą bo Kościół w Polsce jest
            dofinansowywany z Budżetu państwa. I Idą na to ogromne pieniądze.
        • toksol Re: Polityka i Kościół 03.12.05, 16:18
          Po co piszesz oczywista nieprawdę? To nie Kościół rządzi tylko ludzie wychowani
          przez Kościół wybrali do rządzenia swych przedstawicieli. A zatem większość sie
          z nimi zgadza!! Tak to jest w demokracji.
          To że sie nie zgadzasz z Kościołem to twoja sprawa. Jeśli mam słuchać w jakiejś
          sprawie uzasadnień kogokolwiek i Kościoła - to mam większe zaufanie do
          Kościoła.
    • q_vw Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 12:06
      Tak to jest, jak chorzy ideologicznie rozpętują kampanię nie mając pojęcia
      nawet o nauce swego kościoła... Przypomnę: Kościół Katolicki nie uważa zygoty
      za życie. Ostatnio mówi się, że życie jest od momentu poczęcia, ale doktorzy
      Kościoła stwierdzili, że życie jest od 12 tygodnia, tak więc, ktoś leci w
      kulki, pisząc potocznie... Ponadto, przy zapłodnieniu in vitro żadna komórka
      nie jest niszczona, nic nie ginie...

      NFZ, premier i minister są urzędnikami państwowymi jurgieltnikami na służbie,
      maja robić to, co prawo im mówi, jeśli ich ideologia do tego nie pasuje, niech
      zwolnią swe urzędy i znajdzie sie innych, którzy wiedzą, że nie wszyscy Polacy
      to katolicy i nie wszyscy są zdrowi tak, by obejść się bez in vitro. Dość
      ideologii, w dodatku chorej i kłamliwej !
    • pavowolf Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 12:45
      czy nieplodnosc nie jest choroba? no tak serce i wszystko co sie wokol niego i
      min religi kreci jest wazniejsze! co na to prorodzinne ugrupowania w sejmie?
      DZIECKO jest najwiekszym skarbem i nikomu nie wolno odbierac prawa do jego
      posiadania - rowniez poprzez zaplodnienie in vitro. tak panie religa o tym tez
      trzeba pamietac, a skoro nie to ministra zawsze mozna wymienic. Lepper na
      Premiera.
      • kolejnynowybezsensownylogin Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 03.12.05, 16:28
        pavowolf napisał: > DZIECKO jest najwiekszym skarbem i nikomu nie wolno
        odbierac prawa do jego posiadania
        - no nie wiem, znam wiele osob ktorym wrecz powinno sie odbierac dzieci
    • kucyp Re: A po co ma płacic? 03.12.05, 13:00
      Tyle dzieci jest osieroconych wiec jak ktos w normalny sposob nie moze , to moze
      przeciez adoptować. Te dzieci tez potrzebuja rodziców! A pieniadze lepiej
      przeznaczyc na madrzejsze sprawy a nie na zachciewajki ludzi bogatych!Nie i nie
      głupocie! To szastanie nasza forsą!
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: A po co ma płacic? 03.12.05, 13:05
        A przecież tradycjonaliści tyle mówią o błogosławionym stanie ciąży. Dlaczego
        ktoś ma zabraniać zajścia w ciążę i zmusić do adopcji dziecka?
        • kolejnynowybezsensownylogin Re: A po co ma płacic? 03.12.05, 16:33
          kosciol.mlodziezy.psychicznej napisał: Dlaczego
          > ktoś ma zabraniać zajścia w ciążę i zmusić do adopcji dziecka?

          Nikt nie zabrania, ale nie powinno byc to wysuniete przed takie potrzeby jak
          ratowanie zdrowia i zycia. Jezeli panstwo bedzie mialo wystarczajace fundusze
          zeby ludzi enie musieli czekac miesiacami na operacje jaskry itp wtedy nie
          widze przeszkod zeby finansowac rowniez in vitro, operacje plastyczne itp - tez
          sa potrzebne, lecz nie niezbedne
          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: A po co ma płacic? 05.12.05, 15:46
            Z takiego gadania wynika, że jesteśmy biedniejsi od Macedonii (tam państwo
            zwraca 80% kosztów in vitro).
    • elfhelm proponuje iść pani Ewie i innym do sądu cywilnego 03.12.05, 13:19
      pozwać NFZ lub Skarb Państwa (zależnie jaki jest status NFZ) i tyle.
      Tylko się nie poddać.
    • sewerynki skoro brakuje pieniedzy dla pacj. kardiol. i onkol 03.12.05, 13:50
      to moze mniej wydawac na ludzi leczących sie z alkoholizmu czy narkomanii i
      innych nałogów na które po trochu sami sobie zapracowali a nie odbierac prawa
      posiadania dzieci tym ktorzy nie sa sobie winni

      • maggm Re: skoro brakuje pieniedzy dla pacj. kardiol. i 11.12.05, 11:35
        NFZ wydaje kolosalne środki na refundację leków (ok 20% wydadków). Firmy
        farmaceutyczne dają łapówki lekarzom, zeby zlecały dużo drogich (po refundacji
        tanich dla pacjenta, ale obciążających NFZ), niepotrzebnych leków. Po dokładnej
        analizie i kontroli recept byłaby szansa na zmniejszenie wydatków o połowę,
        tylko to nie leży w niczyim interesie (lekarze straciliby prezenty od firm,
        firmy - wiadomo, a prawodawcy łapówki).

        Na "korkowe" (środki na leczenie alkoholizmu) wydaje się tak ogromne kwoty, ze
        zmniejszenie ich o 10 % wystarczyłoby na dopłaty do in vitro.
        Alkoholizm jest chorobą "na życzenie", niepłodność nie.

        Uważam, ze wszyscy, którym NFZ odmówił prawa do zapłaty za in vitro, powinni
        skierować sprawy na drogę sądową.
        Wypowiedź Religi mnie oburzyła, ale rozumiem, ze woli wydać pieniądze na
        leczenie alkoholików - bliższa ciału koszula.
    • gorby Oszolomska holota ponad prawem stoi ? Dymisja ! 03.12.05, 14:19
      Osobiste poglady przypadkowych ministrow nie moga stanowic prawa ! Co znaczy ta
      PiSiacka anarchia ?!
      • asienka32 Re: Oszolomska holota ponad prawem stoi ? Dymisja 03.12.05, 14:23
        A może to jest durnota urzędasów i przepisów powodujących takie zamieszanie.
        Przepisów i urzędasów z czasow SLDowskiej władzy.
        • ada1979 Droga Asienko!!! 03.12.05, 14:29
          nie ma znaczenia czy urzedasy z sld czy z pis czy z innej partii. Dopoki
          urzedasy wszelkiej masci nie zaczna osobiscie i finansowo odpowiadac za
          podejmowane przez siebie decyzje - dopoty sie nic nie zmieni.
          pis to taka sama banda jak wszystkie inne - moze nawet gorsza, bo przyjela
          nazwe z ktora jej przedstawiciele nic wspolnego nie maja.
          ja akurat uwazam ze zaplodnienie in vitro powinno byc finansowane z budzetu
          panstwa - wtedy, gdy finanse na to pozwola, bo zgadzam sie, ze wazniejszy jest
          pacjent umierajacy niz zaplodnienie in vitro. ale to zupelnie inna para kaloszy.
          uwazam, ze kazdy musi sie stosowac do obowiazujacego prawa, a te mowi, ze
          zaplodnienia in vitro nalezy refinansowac. jezeli lekarzowi, prawnikowi czy
          komukolwiek innemu ideologia czy wiara przeszkadza w wykonywaniu zawodu -
          powinien z niego zrezygnowac i zaczac robic co innego. panstwo demokratyczne
          nie kieruje sie jedynie sluszna ideologia i jest neutralne swiatopogladowo.
          pozdr
          • asienka32 To się Ado zgadzamy, tyle że prawo w przypadku 03.12.05, 14:33
            uslug zdrowotnych jest tak niespójne i niejasne, że pozwala na samowolę
            urzędniczą ze wszystkimi tego konsekwencjami.
            • ada1979 Re: To się Ado zgadzamy, tyle że prawo w przypadk 03.12.05, 14:35
              Ale Asienko, akurat to jest jasne. koszty poniesione przez pacjenta poddajacego
              sie zabiegowi zaplodnienia in vitro podlegaja zwrotowi:)
              a samowola urzednicza w kazdym urzedzie zreszta bierze sie z totalnego braku
              wyciagania konsekwencji pracodawcy wobec pracownika.
              • asienka32 Re: To się Ado zgadzamy, tyle że prawo w przypadk 03.12.05, 14:41
                Jeśli podlegają zwrotowi, to muszą być zwrócone.
                Samowola się bierze stad, że w NFZ jest po prostu bałagan i przeświadczenie, że
                to urzędnik decyduje o zwrocie świadczenia.
                Być może ten konktetny nie zajrzał nawet do listy refundacyjnej.
                • ada1979 Re: To się Ado zgadzamy, tyle że prawo w przypadk 03.12.05, 14:45
                  no tak, tylko ze urzednik nie moze decydowac niezgodnie z prawem. i tak
                  naprawde wystarczy wystapic z tym do sadu - tylko ze nikomu sie nie chce,
                  zwazywszy na jakosc dzialania naszych sadow.
                  a jezeli ten urzednik nie zajrzal nawet do listy refundacyjnej - to znaczy ze
                  jest zlym urzednikiem i powinien poniesc tego konsekwencje czyli zostac
                  zwolnionym:) i tu kolko sie zamyka, bo nikt tego nie zrobi, prawda? pozdr Cie
                  serdecznie
                  • asienka32 Re: To się Ado zgadzamy, tyle że prawo w przypadk 03.12.05, 14:51
                    I tutaj dotknęłaś sedna problemu.
                    Ja śmiem twierdzić, że dzięki takiemu bałaganowi z NFZ wyciekają pieniądze,
                    bynajmniej nie przez przypadek.
          • kow3l Re: Droga Asienko!!! 03.12.05, 15:45
            ada1979 napisała:

            kazdy musi sie stosowac do obowiazujacego prawa, a te mowi, ze
            > zaplodnienia in vitro nalezy refinansowac. jezeli lekarzowi, prawnikowi czy
            > komukolwiek innemu ideologia czy wiara przeszkadza w wykonywaniu zawodu

            Lekarzowi wiara nie przeszkadza, ma leczyc a to nie jest niezgodne z wiara (w
            kazdym razie nie katolicka). To prawoi jest chore i trzeba je zmienic. Im
            predzej tym lepiej
            • asienka32 Re: Droga Asienko!!! 03.12.05, 19:17
              Prawo nie jest chore tylko osoby mające je stosować.
    • kow3l Brakuje cashu na refundacje koniecznych zabiegow 03.12.05, 15:41
      Brakuje cashu na refundacje koniecznych zabiegow, nie mowiac o profilaktyce a
      istnieje prawna regulacja refundacji jakis tam zalodnien in vitro. Przeciez to
      chore. Jak chca niech placa,ale nie z moich pieniedzy odprowadzanych ze
      skladki. Tak samo glupia byla proponowana (na szczescie niedoszla)refundacja na
      srodki antykoncepcyjne. Chcesz sie zabezpieczyc-plac ze swoich. Pieniadze
      odprowadzane ze skladek sa na leczenie chorob (powinno byc tez na
      profilaktyke,ale niestety nie ma) a nie na jakies "widzi mi sie" pewnych osob.
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: Brakuje cashu na refundacje koniecznych zabie 03.12.05, 15:59
        Po co profilaktyka antynarkotykowa? Ktoś chce ćpać to niech cpa!
    • kaczkadziwaczka7 nazisrowskie zastraszanie, jak za Hitlera, DZIALA! 03.12.05, 15:51
      demokracja nazistowska zapuszcza korzenie w kraju kmiotow i chamkow. Moze
      Europa popatrzec na zebracza dzicz, ktora do roboty w fabrykach za pol darmo
      sie tylko nadaja. smieci wybralismy , bo mozgi mamy smietnicze.
      • midwesterner Czy Polska jest panstwem prawa? 03.12.05, 17:00
        To, co nie podoba sie premierowi, ministrowi lub o. Rydzykowi nie powinno miec
        znaczenia dla decyzji NFZ. Jako agencja panstwowa ich obowiazkiem jest
        dzialanie w.g. obowiazujacego ustawodawstwa.
        • kaczkadziwaczka7 [...] 03.12.05, 22:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mecenas3 Boze ......sredniowiecze XXI wieku nadchodzi!!!!!! 03.12.05, 19:16
      • przysuski W Polsce ono caly czas bylo - przykre ale prawdziw 04.12.05, 19:20
        ale prawdziwe. A wszystko dzieki naszemu kosciolkowi kochanem ktory z wielka
        troska zabiega by narod nie zmadrzal i caly czas w tyle za Europa zostawal.
        Zupelnie jakby na utrzymaniu Niemca i Francuza byli...
    • b.6.1966 Re: I gdzie jest DEMOKRACJA?? 03.12.05, 23:19
      Marcinkiewicz i jakis drugi kretyn, sa zdania odmiennego, dlatego tysiace
      bezdzietnych osob musi poniesc nie refundowane koszty. Powinien ten premier z
      bozej laski zajac sie budzetem Polski w Unii, a nie TRADYCYJNIE
      MACICA.Zastanawiajace jest, ze zawsze zabiera cos na ksztalt glosu, gdy sprawy
      dotycza kobiet i ich decyzji. A moze premiera kreci wyglad macicy??Bo z
      wygladu, premier przypomina prawiczka, i tego intelektualnego takze.
      • oregano kogo wam przypomina?? 04.12.05, 08:18
        moim zdaniem premier przypomina kościelnego
        • gklej Re: kogo wam przypomina?? 04.12.05, 17:23
          dobrze robi, jest dużo dzieci do adopcji.
    • przysuski W demokracji katolickiej polityka personalna prakt 04.12.05, 18:26
      praktykowana jest w miejsce ustanawiania prawa na drodze legislacyjnej oraz
      jego egzekucji - az do zmiany prawa na drodze legislacyjnej. Innymi slowy
      kontynuowana jest falandyzacja prawa i deptanie praworzadnosci.



      "Od innego pracownika NFZ usłyszeliśmy, że skoro premier i minister zdrowia nie
      chcą zapłodnień in vitro, to fundusz nie będzie opłacać tych zabiegów."

      A pozniej dziwuje sie gawiedz skad tyle korupcji w tej naszej Polszcze. To
      powyzej to jawny przyklad olewania prawa i ustawiania sie urzednika pod katem
      przypodobania sie zwierzchnictwu.
      To nie premier i minister decyduja w normalnym kraju lecz prawo. No tak ale w
      normalnym kraju...



      "- Można się zastanawiać, czy NFZ nie działa poza prawem, ograniczając ludziom
      zakres świadczeń gwarantowanych ustawowo. Fundusz, który miał tylko zajmować
      się techniczną stroną zakupu świadczeń, definiuje je, co w myśl zapisów
      konstytucji jest nieuprawnione - twierdzi Adam Kozierkiewicz, ekspert Collegium
      Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego."


      Alez tak, panie ekspercie z UJ, NFZ dziala poza prawem i co do tego nie ma
      najmniejszych watpliwosci. Tu nie ma sie nad czym zastanawiac. No... chyba ze
      jest sie ekspertem z UJ.
      • przysuski Re: W demokracji katolickiej polityka personalna 05.12.05, 00:05
        • przysuski Prawo prawem ale wazniejsze sa uklady i o nie dbac 05.12.05, 00:09
          nalezy w pierwszej kolejnosci.

          Ja wywalilbym tego urzednika na zbita morde a jego zwierzchnika przy okazji.
          Takze gdyby to mnie sprobowal podlizac. A moze zwlaszcza w takiej sytuacji. Nie
          cierpie takich gnid.
    • jacek.69 Co ma zdanie premiera do prawa? 04.12.05, 19:25
      Albo obowiązują w RP przepisy, albo prywatna opinia premiera. W takim razie po
      co w ogóle jakiekolwiek przepisy?
    • yorryk A kiedy zaczną płacić za zapłodnienie 04.12.05, 23:56
      in stodoła?
      • ubogacona Zaplaca ci u weterynarza, swintuchu ;) 05.12.05, 06:46
    • motopompka Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 05.12.05, 15:37
      "Od innego pracownika NFZ usłyszeliśmy, że skoro premier i minister zdrowia nie
      chcą zapłodnień in vitro, to fundusz nie będzie opłacać tych zabiegów."


      Byc poslusznym zanim zdazyli jeszcze cokolwiek nakazac (lamanie prawa pomijam).

      Oto nasza cecha narodowa - niewolnictwo na ochotnika.
      • seseczka Re: NFZ boi się zapłacić za in vitro 05.12.05, 16:01
        No i wszystko jasne. Teraz tak zmienią ustawę, że wstawią in vitro na listę
        zabiegów nierefundowanych i po kłopocie. No bo jak premier tego nie chce i
        minister zdrowia no to pewnie po co. Świetnie działa prawo w naszym kraju,
        premier nie chce to nie będzie. A może minister zdrowia zwiększy nakłady na
        leczenie alkoholików i palaczy? Tak juz pod siebie. Może się w przysżłości
        przydać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka