Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
17.10.02, 13:31
Drogie panie, nie miejmy złudzeń. Równouprawnienia nie załatwi nam wejście do
Unii Europejskiej ani zmiany prawa (...).
W tych samych służbowych sytuacjach jej [siostra A. Kublik] koledzy byli
prezentowani zgodnie z ich stanowiskiem lub tytułem - pan dyrektor, pan
inżynier. Koleżanki zawsze były Kasiami, Jolami, Ewami. (...) Zdrabnianie
imienia służy pokazaniu Ani, że jej miejsce w szeregu jest niżej. Niżej niż
mężczyzny.
Tekst powyższy należy do samokomentujących się. Komentarz bowiem jest ukryty
między wierszami. Wystarczy rozważyć przyczyny sposobu myślenia, jaki
prezentuje pani Kublik, by wszystko stało się jasne i zrozumiałe. Ja w każdym
razie o to Czytelników proszę. Odkrycie właściwych przyczyn na pewno pozwoli
spojrzeć bardziej wyrozumiałym okiem na feministki. Może mniej trzeba
rozumieć, co piszą, a bardziej rozumieć je same?