nielubiegazety2
12.12.05, 17:58
WRÓŻBA
Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
A lud ofiarę złoży nadaremne,
Morderców będą chować z honorami,
Na bruku ulic nędza się wylęgnie.
Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal,
W słońce i kłamstwo wierzą ludzie prości,
Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
A wszystkie ręce aż lśnią od czystości.
Handel jakiego nie było z chciwością się zmaga,
Na gorycz popytu na zdradę cen nie ma,
Uczynków złych i dobrych kołysze się waga,
Z pełnymi krwi szalami obiema.
Nie istniejące w milczeniu narasta,
Aż prezydenci i gwiazd korce bledną,
Coś się na pewno wydarzy to jasne,
Ale nam wtedy będzie wszystko jedno ...
Jacek Kaczmarski
28.2.1982