Dodaj do ulubionych

Propaganda: cudowna broń władzy

IP: *.proxy.aol.com 29.10.02, 16:52
Dziekuje Anno ten art. jest dobry, wrescie ktos z zrozumem napisal prawde...

Propaganda: cudowna broń władzy

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20021029&id=my11.txt

Słowo "propaganda" znalazło swoje miejsce w słowniku języka polskiego dopiero
na początku XX w. Oznaczało ono wówczas propagowanie, popularyzowanie
poglądów i idei w celu pozyskania zwolenników. Jednak minione stulecie nadało
temu słowu o wiele szersze znaczenie, przekształcając to z pozoru jasne i
jednoznaczne wyrażenie w strukturalny system pojęć i działań perswazyjnych i
kontrolnych. Propaganda stała się filarem władzy i systemów politycznych,
których nie mogła uwiarygodnić tworzona przez nie rzeczywistość, stąd też
stanowiła potężną broń mającą legitymizować władzę. Doświadczenia XX w.
wskazują, że jest ona w stanie uwiarygodnić nawet najbardziej absurdalne
koncepcje i ukształtować stereotypy, których nikt nie próbuje podważać.
O skuteczności takiej propagandy decydują określone warunki: musi być
odpowiednio adresowana i długotrwała, oddziaływać w oparciu o ścisłą kontrolę
wszelkich informacji (cenzura) i tworzenie fałszywych danych (np. wyników
sondaży), mieć w swojej dyspozycji wszystkie media i doskonałą sieć
dystrybucji. Przede wszystkim musi budzić przekonanie, że nie opłaca się w
nią nie wierzyć.
Za prekursorów systemowej propagandy należy uznać twórców bolszewickiej
Rosji, na których wzorował się Goebbels. Udoskonalili ją "inżynierowie dusz"
w okresie rozwoju audiowizualnych środków masowego przekazu. Trudno jednak
przypisywać uprawianie jej tylko przywódcom państw totalitarnych. Wprawdzie
dzięki nim rozwinęły się najdoskonalsze formy propagandy, jednak na
wypracowanych przez propagandystów bolszewickich metodach wzorowali się
wszyscy chcący stworzyć "nowy światowy ład". Doktor Bernard Nathanson
wspomina, że w latach sześćdziesiątych wspólnie z kolegami publikował
fałszywe wyniki sondaży na temat poparcia wśród Amerykanów dla tzw.
aborcji: "Naszym celem była ustawa Stanu Nowy Jork, dopuszczająca aborcję...
manipulacja mediów odgrywała tu zasadniczą rolę i nie była trudna, jeśli
prowadziło się sprytną politykę zewnętrzną, zwłaszcza masowo publikując w
prasie wątpliwe wyniki sondaży i badań opinii publicznej. Były to w
rzeczywistości samospełniające się przepowiednie, głoszące to, w co naród
amerykański miał niebawem uwierzyć: iż każdy rozsądny człowiek wie, że ustawy
aborcyjne wkrótce powinny zostać zliberalizowane".

Kłamstwa "oświecone"
Za ojców propagandy można uznać francuskich encyklopedystów z Wolterem na
czele. Wolter, "ojciec tolerancji", był jednocześnie udziałowcem w kompanii
handlującej niewolnikami, ponadto, głosząc hasła wyzwolenia uciśnionych, jako
utrzymanek carycy Katarzyny, udzielał całkowitego poparcia dla rozbiorów
Polski.
Żyjąc w permanentnym kłamstwie, encyklopedyści tworzyli dla takiej postawy
społeczno-moralne uzasadnienia: godzili w elementarne wartości
chrześcijańskie, których odniesieniem jest Bóg, a nie człowiek i jego
potrzeby. Aby uwiarygodnić głoszone poglądy, encyklopedyści ośmieszali
instytucje cieszące się autorytetem, a w szczególności Kościół katolicki,
przypisując mu wszelkie możliwe zbrodnie. Jak wielki wpływ wywarli na umysły
kolejnych pokoleń, świadczy fakt, że do dziś istnieje powszechne przekonanie,
iż Galileusz został spalony na stosie, a przynajmniej, że był okrutnie
torturowany przez Inkwizycję. W rzeczywistości nie spędził on ani jednego
dnia w więzieniu i do końca życia prowadził pracę naukową. Tworząc czarną
legendę dziejów chrześcijańskich i dziejów Kościoła, encyklopedyści
fałszowali dokumenty, wyrywali je z kontekstu, usuwali to, co nie pasowało do
ich koncepcji, czyniąc z historiografii narzędzie propagandy.
Nowa technologia propagowania poglądów i tworzenia pożądanego obrazu wydarzeń
zrobiła wielką karierę, ale wywołała też ogromne spustoszenie w umysłach
odbiorców. Wystarczy powiedzieć, że dziś powszechnie uważa się rewolucję
francuską za szczytowy przejaw umiłowania przez ludzkość wolności, a nie, jak
mówi prawda historyczna, za wstrząsający upadek człowieczeństwa. Dla
większości ludzi rewolucja francuska to "wolność, równość i braterstwo", a
nie morze zbrodni i okrucieństwa, akty rytualnego kanibalizmu, orgie w
kościołach, a przede wszystkim niszczenie nie tyle starego porządku, co
wszelkiego porządku. Podobne przykłady można mnożyć bez końca.

Socjalizm, czyli fałsz zadekretowany
Mistrzami i prekursorami systemowej propagandy byli twórcy "socjalistycznego
raju" po rewolucji bolszewickiej w Rosji. Chociaż w tym bolszewickim "raju"
setki tysięcy ludzi mordowano na Sołówkach, miliony dogorywały w łagrach, a
ludzie wychodzący do pracy żegnali się z rodziną, nie będąc pewni, czy
wieczorem wrócą do domu, to jednak masy "ludzi sowieckich" z wiarą i
przekonaniem śpiewały "ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno
dyszit czełowiek".
Sprzymierzeńcem propagandy była niewiedza: tego, o czym się nie mówi, nie ma.
Stąd też wszystko poddano cenzurze, aby "niewygodne ideologicznie", niezgodne
z oficjalną wersją rzeczywistości i wykładnią wiedzy o świecie fakty usunąć.
Z tego powodu historia do dziś jest pełna tzw. białych plam.
Instalujący się w Polsce po II wojnie światowej reżim komunistyczny
dysponował już bogatym arsenałem działań mających zapewnić mu utrzymanie
władzy. Chodziło nie tyle o utrzymanie władzy przy użyciu "bagnetów", ale
przede wszystkim o przekonanie Polaków, że znaleźli się na jedynej słusznej
drodze, z której i tak nie ma odwrotu. Wzorem komunistów sowieckich rządcy
PRL-u zastosowali propagandę wielotorową i wielokierunkową opartą na kontroli
informacji. Zgodnie z podstawowym celem propagandy "uwierzcie, że jestem
genialny" tworzono doskonały obraz PRL-u, zohydzając jednocześnie wszystko
to, co będąc symbolem wolności nie pasowało do socjalistycznej matrycy:
Kościół katolicki, Armię Krajową i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego,
rząd londyński, Polonię, a przede wszystkim historię Polski. Do akcji
propagandowej wciągnięto nie tylko media, ale także wszystkie instytucje
życia społecznego: ogniwa partyjne, szkoły, przedszkola, służby państwowe, a
w szczególności aparat bezpieczeństwa i wojsko. Pozyskiwano na jej usługi
cieszących się uznaniem pisarzy i poetów (Tuwim, Słonimski, Gałczyński,
Iwaszkiewicz, Nałkowska, Szymborska i wielu innych). Mury domów, zakładów
pracy, uczelni obwieszano transparentami, plakatami wyrażającymi odpowiednie -
z punktu widzenia potrzeb władzy - treści.

W walce z "reakcją"
W zależności od adresata propaganda przemawiała w różnych formach. Do ludzi
prostych przez plakaty i krótkie informacje. Z jednej strony przedstawiały
one rzekome sukcesy gospodarcze, roześmiane buzie traktorzystek, rumianych
junaków elektryfikujących wieś i radosnych przodowników pracy z napisem "kto
wyrąbie więcej niż ja", wyrabiających 400 proc. normy. Z drugiej strony w
prasie codziennie pojawiały się tytuły typu: "Szpiedzy i mordercy z
wileńskiego AK przed Rejonowym Sądem Wojskowym", "Galeria zdrajców i
morderców", "Krwawy terror, sabotaż i dywersja za pieniądze wrogów Polski
Ludowej" oraz plakaty przedstawiające karykatury obrzydliwych karłów z
okrwawionymi rękoma, z opaską AK na ramieniu albo tzw. kułaka duszącego
wychudłych chłopów. Przy czym język tych krótkich informacji był bardzo
zabarwiony emocjonalnie. Bohaterskim i niestrudzonym budowniczym Polski
Ludowej, przodownikom pracy, przeciwstawiano "zbrodnicze bandy", "krwawe
bojówki AK", "zaplutych karłów reakcji" itp. Na tej samej zasadzie
przedstawiano szersze w treści informacje.
Prasa, radio, kroniki filmowe przepełnione były podkręcanym przez partyjne
media "entuzjazmem mas pracujących miast i wsi", wyrażającym się we
współzawodnictwie pracy na budowach wielkich kombinatów przemysłowych.
Radosne, uśmiechnięte dziewczy
Obserwuj wątek
    • Gość: baba Propagandzisci LPRaki krytykuja propagande. IP: *.rdu.bellsouth.net 29.10.02, 23:05
      Stosujac propagandowe srodki ( radio i gazeta) i metody ( przeinaczenia,
      zmiana tekstu, klamstwa).
      Gość portalu: Basia napisał(a):

      ) Dziekuje Anno ten art. jest dobry, wrescie ktos z zrozumem napisal prawde...
      )
      ) Propaganda: cudowna broń władzy
      )
      ) http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20021029&id=my11.txt
      )
      ) Słowo "propaganda" znalazło swoje miejsce w słowniku języka polskiego
      dopiero
      ) na początku XX w. Oznaczało ono wówczas propagowanie, popularyzowanie
      ) poglądów i idei w celu pozyskania zwolenników. Jednak minione stulecie
      nadało
      ) temu słowu o wiele szersze znaczenie, przekształcając to z pozoru jasne i
      ) jednoznaczne wyrażenie w strukturalny system pojęć i działań perswazyjnych i
      ) kontrolnych. Propaganda stała się filarem władzy i systemów politycznych,
      ) których nie mogła uwiarygodnić tworzona przez nie rzeczywistość, stąd też
      ) stanowiła potężną broń mającą legitymizować władzę. Doświadczenia XX w.
      ) wskazują, że jest ona w stanie uwiarygodnić nawet najbardziej absurdalne
      ) koncepcje i ukształtować stereotypy, których nikt nie próbuje podważać.
      ) O skuteczności takiej propagandy decydują określone warunki: musi być
      ) odpowiednio adresowana i długotrwała, oddziaływać w oparciu o ścisłą
      kontrolę
      ) wszelkich informacji (cenzura) i tworzenie fałszywych danych (np. wyników
      ) sondaży), mieć w swojej dyspozycji wszystkie media i doskonałą sieć
      ) dystrybucji. Przede wszystkim musi budzić przekonanie, że nie opłaca się w
      ) nią nie wierzyć.
      ) Za prekursorów systemowej propagandy należy uznać twórców bolszewickiej
      ) Rosji, na których wzorował się Goebbels. Udoskonalili ją "inżynierowie dusz"
      ) w okresie rozwoju audiowizualnych środków masowego przekazu. Trudno jednak
      ) przypisywać uprawianie jej tylko przywódcom państw totalitarnych. Wprawdzie
      ) dzięki nim rozwinęły się najdoskonalsze formy propagandy, jednak na
      ) wypracowanych przez propagandystów bolszewickich metodach wzorowali się
      ) wszyscy chcący stworzyć "nowy światowy ład". Doktor Bernard Nathanson
      ) wspomina, że w latach sześćdziesiątych wspólnie z kolegami publikował
      ) fałszywe wyniki sondaży na temat poparcia wśród Amerykanów dla tzw.
      ) aborcji: "Naszym celem była ustawa Stanu Nowy Jork, dopuszczająca aborcję...
      ) manipulacja mediów odgrywała tu zasadniczą rolę i nie była trudna, jeśli
      ) prowadziło się sprytną politykę zewnętrzną, zwłaszcza masowo publikując w
      ) prasie wątpliwe wyniki sondaży i badań opinii publicznej. Były to w
      ) rzeczywistości samospełniające się przepowiednie, głoszące to, w co naród
      ) amerykański miał niebawem uwierzyć: iż każdy rozsądny człowiek wie, że
      ustawy
      ) aborcyjne wkrótce powinny zostać zliberalizowane".
      )
      ) Kłamstwa "oświecone"
      ) Za ojców propagandy można uznać francuskich encyklopedystów z Wolterem na
      ) czele. Wolter, "ojciec tolerancji", był jednocześnie udziałowcem w kompanii
      ) handlującej niewolnikami, ponadto, głosząc hasła wyzwolenia uciśnionych,
      jako
      ) utrzymanek carycy Katarzyny, udzielał całkowitego poparcia dla rozbiorów
      ) Polski.
      ) Żyjąc w permanentnym kłamstwie, encyklopedyści tworzyli dla takiej postawy
      ) społeczno-moralne uzasadnienia: godzili w elementarne wartości
      ) chrześcijańskie, których odniesieniem jest Bóg, a nie człowiek i jego
      ) potrzeby. Aby uwiarygodnić głoszone poglądy, encyklopedyści ośmieszali
      ) instytucje cieszące się autorytetem, a w szczególności Kościół katolicki,
      ) przypisując mu wszelkie możliwe zbrodnie. Jak wielki wpływ wywarli na umysły
      ) kolejnych pokoleń, świadczy fakt, że do dziś istnieje powszechne
      przekonanie,
      ) iż Galileusz został spalony na stosie, a przynajmniej, że był okrutnie
      ) torturowany przez Inkwizycję. W rzeczywistości nie spędził on ani jednego
      ) dnia w więzieniu i do końca życia prowadził pracę naukową. Tworząc czarną
      ) legendę dziejów chrześcijańskich i dziejów Kościoła, encyklopedyści
      ) fałszowali dokumenty, wyrywali je z kontekstu, usuwali to, co nie pasowało
      do
      ) ich koncepcji, czyniąc z historiografii narzędzie propagandy.
      ) Nowa technologia propagowania poglądów i tworzenia pożądanego obrazu
      wydarzeń
      ) zrobiła wielką karierę, ale wywołała też ogromne spustoszenie w umysłach
      ) odbiorców. Wystarczy powiedzieć, że dziś powszechnie uważa się rewolucję
      ) francuską za szczytowy przejaw umiłowania przez ludzkość wolności, a nie,
      jak
      ) mówi prawda historyczna, za wstrząsający upadek człowieczeństwa. Dla
      ) większości ludzi rewolucja francuska to "wolność, równość i braterstwo", a
      ) nie morze zbrodni i okrucieństwa, akty rytualnego kanibalizmu, orgie w
      ) kościołach, a przede wszystkim niszczenie nie tyle starego porządku, co
      ) wszelkiego porządku. Podobne przykłady można mnożyć bez końca.
      )
      ) Socjalizm, czyli fałsz zadekretowany
      ) Mistrzami i prekursorami systemowej propagandy byli twórcy "socjalistycznego
      ) raju" po rewolucji bolszewickiej w Rosji. Chociaż w tym bolszewickim "raju"
      ) setki tysięcy ludzi mordowano na Sołówkach, miliony dogorywały w łagrach, a
      ) ludzie wychodzący do pracy żegnali się z rodziną, nie będąc pewni, czy
      ) wieczorem wrócą do domu, to jednak masy "ludzi sowieckich" z wiarą i
      ) przekonaniem śpiewały "ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno
      ) dyszit czełowiek".
      ) Sprzymierzeńcem propagandy była niewiedza: tego, o czym się nie mówi, nie
      ma.
      ) Stąd też wszystko poddano cenzurze, aby "niewygodne ideologicznie",
      niezgodne
      ) z oficjalną wersją rzeczywistości i wykładnią wiedzy o świecie fakty usunąć.
      ) Z tego powodu historia do dziś jest pełna tzw. białych plam.
      ) Instalujący się w Polsce po II wojnie światowej reżim komunistyczny
      ) dysponował już bogatym arsenałem działań mających zapewnić mu utrzymanie
      ) władzy. Chodziło nie tyle o utrzymanie władzy przy użyciu "bagnetów", ale
      ) przede wszystkim o przekonanie Polaków, że znaleźli się na jedynej słusznej
      ) drodze, z której i tak nie ma odwrotu. Wzorem komunistów sowieckich rządcy
      ) PRL-u zastosowali propagandę wielotorową i wielokierunkową opartą na
      kontroli
      ) informacji. Zgodnie z podstawowym celem propagandy "uwierzcie, że jestem
      ) genialny" tworzono doskonały obraz PRL-u, zohydzając jednocześnie wszystko
      ) to, co będąc symbolem wolności nie pasowało do socjalistycznej matrycy:
      ) Kościół katolicki, Armię Krajową i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego,
      ) rząd londyński, Polonię, a przede wszystkim historię Polski. Do akcji
      ) propagandowej wciągnięto nie tylko media, ale także wszystkie instytucje
      ) życia społecznego: ogniwa partyjne, szkoły, przedszkola, służby państwowe, a
      ) w szczególności aparat bezpieczeństwa i wojsko. Pozyskiwano na jej usługi
      ) cieszących się uznaniem pisarzy i poetów (Tuwim, Słonimski, Gałczyński,
      ) Iwaszkiewicz, Nałkowska, Szymborska i wielu innych). Mury domów, zakładów
      ) pracy, uczelni obwieszano transparentami, plakatami wyrażającymi
      odpowiednie -
      ) z punktu widzenia potrzeb władzy - treści.
      )
      ) W walce z "reakcją"
      ) W zależności od adresata propaganda przemawiała w różnych formach. Do ludzi
      ) prostych przez plakaty i krótkie informacje. Z jednej strony przedstawiały
      ) one rzekome sukcesy gospodarcze, roześmiane buzie traktorzystek, rumianych
      ) junaków elektryfikujących wieś i radosnych przodowników pracy z napisem "kto
      ) wyrąbie więcej niż ja", wyrabiających 400 proc. normy. Z drugiej strony w
      ) prasie codziennie pojawiały się tytuły typu: "Szpiedzy i mordercy z
      ) wileńskiego AK przed Rejonowym Sądem Wojskowym", "Galeria zdrajców i
      ) morderców", "Krwawy terror, sabotaż i dywersja za pieniądze wrogów Polski
      ) Ludowej" oraz plakaty przedstawiające karykatury obrzydliwych karłów z
      ) okrwawionymi rękoma, z opaską AK na ramieniu albo tzw. kułaka duszącego
      ) wychudłych chłopów. Przy czym język tych krótkich informacji był bardzo
      ) zabarwiony emocjonalnie. Bohaterskim i niestrudzonym budowniczym Polski
      ) Ludowej, przodownikom pracy, przeciwstawiano "z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka