b-beagle 05.01.06, 14:09 Przecież to prawie niemożliwe ale może ktoś zna uczciwego polityka takiego poza wszelkim podejrzeniam. Myślącego tylko o dobru ogółu. Ze smutkiem przyznaję, że nie przychodzi mi do głowy żadne nazwisko ((((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kataryna.kataryna Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 14:15 b-beagle napisała: > Przecież to prawie niemożliwe ale może ktoś zna uczciwego polityka takiego > poza wszelkim podejrzeniam. Myślącego tylko o dobru ogółu. Ze smutkiem > przyznaję, że nie przychodzi mi do głowy żadne nazwisko ((((( Henryk Wujec, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Romaszewski, Lech Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 14:24 kataryna.kataryna napisała: > Henryk Wujec, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Romaszewski, > Lech Kaczyński. do pierwszych trzech pelna zgoda Romaszewski z rezerwa Kaczynski z zastrzezeniem, ze wczesne lata... teraz mu nie ufam... za to dopisuje jeszcze Jacka Kuronia choc wiem, ze odezwa sie rozni tacy.... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 15:47 kataryna.kataryna napisała: > b-beagle napisała: > > > Przecież to prawie niemożliwe ale może ktoś zna uczciwego polityka takieg > o > > poza wszelkim podejrzeniam. Myślącego tylko o dobru ogółu. Ze smutkiem > > przyznaję, że nie przychodzi mi do głowy żadne nazwisko ((((( > > > > > Henryk Wujec, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Romaszewski, > Lech Kaczyński. A jeszcze: Tadeusz Mazowiecki, Olga Krzyżanowska, czy nieżyjący: Alina Pieńkowska, Jacek Kuroń, Edward Wende. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.szfajcner Uvczciwosc Kaczynskiego i Michnika 05.01.06, 18:17 kataryna.kataryna napisała: > b-beagle napisała: > > > Przecież to prawie niemożliwe ale może ktoś zna uczciwego polityka takieg > o > > poza wszelkim podejrzeniam. Myślącego tylko o dobru ogółu. Ze smutkiem > > przyznaję, że nie przychodzi mi do głowy żadne nazwisko ((((( > > > > > Henryk Wujec, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Romaszewski, > Lech Kaczyński. Uczciwosc Lecha Kaczynskiego, objawila sie tym, ze przyjal na powrot Jacka Kur...skiego. To Michnik tez jest uczciwy nad wyraz, bo przyjal z powrotem Maleszke. Odpowiedz Link Zgłoś
anyab1 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 19:07 kataryna.kataryna napisała: > Lech Kaczyński. może był - niestety w kampanii kłamał brzydko i z premedytacją np. na temat programu PO dot. służby zdrowia. Uznał, że cel uświęca środki. Kwaśniewski, to chociaż przeprosił za swoje kłamstwa, Kaczyński jeszcze do tego nie dojrzał. Odpowiedz Link Zgłoś
pamiec.leszka pytanie do kataryny 05.01.06, 23:03 kataryna.kataryna napisała: > Lech Kaczyński. czy wedlug ciebie spelnia on warunki, ktore skaladaja sie na slownikowa definicje pojecia "czciwy"? tylko szczerze i bez wykretow, szanowna kataryno - bardzo prosze:) sjp.pwn.pl/haslo.php?id=63773 Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: pytanie do kataryny 05.01.06, 23:11 pamiec.leszka napisał: > kataryna.kataryna napisała: > > > > Lech Kaczyński. > > > czy wedlug ciebie spelnia on warunki, ktore skaladaja sie na slownikowa > definicje pojecia "czciwy"? tylko szczerze i bez wykretow, szanowna kataryno - > bardzo prosze:) Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
pamiec.leszka a uzasadnienie? 05.01.06, 23:19 ja sprobuje zanegowac twoje stwierdzenie uczciwy - defincja: «rzetelny, sumienny w postępowaniu; szanujący cudzą własność, niezdolny do oszustwa; prawy» a)kaczynski nie sznuje cudzej wlasnosci - w warszawie dzialal w oparciu o dekret bieruta, ktory wywlaszyl wlascicieli - to fakt, o ktorym na pewno slyszalas b)w kampani wyborczej posluzyl sie klamstwem za pomoca swego sztabowca kurskiego c)podpisal ustwe medialna niezgodna z konstytucja, a wiec lamie prawo, czyli nie jest prawy Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: a uzasadnienie? 05.01.06, 23:55 pamiec.leszka napisał: > ja sprobuje zanegowac twoje stwierdzenie > > uczciwy - defincja: > > «rzetelny, sumienny w postępowaniu; szanujący cudzą własność, niezdolny do > oszustwa; prawy» > > a)kaczynski nie sznuje cudzej wlasnosci - w warszawie dzialal w oparciu o > dekret bieruta, ktory wywlaszyl wlascicieli - to fakt, o ktorym na pewno > slyszalas Czyli działał bezprawnie czy zgodnie z prawem? Czy gdyby nie działał zgodnie z tymi przepisami to byłoby to uczciwe? > b)w kampani wyborczej posluzyl sie klamstwem za pomoca swego sztabowca kurskiego Dziadek Tuska nie był w Wermachcie? Lech był pierwszy, który odciął się od wywiadu Kurskiego i pierwszy bez żadnego wzywania przepraszał. Za to sztab Tuska grał dziadkiem bez umiaru aż wydało się, że dziadek jednak w tym Wermachcie był. > c)podpisal ustwe medialna niezgodna z konstytucja, a wiec lamie prawo, czyli > nie jest prawy O niezgodności z konstytucją może decydować Trybunał Konstytucyjny. Na razie o tej niezgodności to trąbi Trybuna, Waniek i SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 11:39 leszek.sopot napisał: > Lech był pierwszy, który odciął się od > wywiadu Kurskiego i pierwszy bez żadnego wzywania przepraszał. Za to sztab > Tuska grał dziadkiem bez umiaru aż wydało się, że dziadek jednak w tym > Wermachcie był. to nieprawda, Lech przepraszal dopiero po calym dniu lania wody przez Jarka i to zostal do tego zmuszony przez prowadzacego debate miedzy nim a Donaldem Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 12:07 scoutek napisała: > leszek.sopot napisał: > > Lech był pierwszy, który odciął się od > > wywiadu Kurskiego i pierwszy bez żadnego wzywania przepraszał. Za to szta > b > > Tuska grał dziadkiem bez umiaru aż wydało się, że dziadek jednak w tym > > Wermachcie był. > > to nieprawda, Lech przepraszal dopiero po calym dniu lania wody przez Jarka > i to zostal do tego zmuszony przez prowadzacego debate miedzy nim a Donaldem Tak? A możesz przypomnieć kto tak przymusił Kaczyńskiego do przeprosin? Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 13:00 kataryna.kataryna napisała: > Tak? A możesz przypomnieć kto tak przymusił Kaczyńskiego do przeprosin? jasne dwaj panowie: Sekielski i Morozowski, to bylo w ich programie Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 13:01 scoutek napisała: > kataryna.kataryna napisała: > > Tak? A możesz przypomnieć kto tak przymusił Kaczyńskiego do przeprosin? > > jasne > dwaj panowie: Sekielski i Morozowski, to bylo w ich programie Aha, to chyba nie oglądałam. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 13:09 Wcześniej wypowiedział się w porannym programie radiowym i newsach telewizyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 13:10 leszek.sopot napisał: > Wcześniej wypowiedział się w porannym programie radiowym i newsach > telewizyjnych. wypowiedzial ale przeprosil dopiero wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:11 scoutek napisała: > leszek.sopot napisał: > > > Wcześniej wypowiedział się w porannym programie radiowym i newsach > > telewizyjnych. > > wypowiedzial > ale przeprosil dopiero wieczorem O ile pamiętam to już w tych wypowiedziach przeprosił w tych wypowiedziach za nieodpowiedzialną wypowiedź Kurskiego. A jeśli nawet przeprosił dopiero w wieczornym programie telewizyjnym to źle czy dobrze zrobił? Lepiej zrobiłby gdyby wogóle nie przeprosił i mówił, że trzeba poczekać na wyjaśnienie sytuacji, czy też gdyby kręcił jak poseł prof. Śpiewak w sprawie ojca Cimoszewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:32 Na tym forum chodzi pogłoska o tym, jakoby ojciec Kaczyńskich był lektorem marksizmu-leninizmu czy coś w tym rodzaju. Właściwie ktoś ze sztabu Tuska powinien był - wzorem Kurskiego - zapytać czy ta pogłoska (podawana przez wiarygodne źródła) jest prawdziwa, a jak już się uda ją zdementować, Tusk mógłby przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
hulaj_dusza Re: a uzasadnienie? Nie każdy chce się babrać... 06.01.06, 16:34 w błocku, jak kaczory!;))) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 19:00 ayran napisał: > Na tym forum chodzi pogłoska o tym, jakoby ojciec Kaczyńskich był lektorem > marksizmu-leninizmu czy coś w tym rodzaju. Właściwie ktoś ze sztabu Tuska > powinien był - wzorem Kurskiego - zapytać czy ta pogłoska (podawana przez > wiarygodne źródła) jest prawdziwa, a jak już się uda ją zdementować, Tusk > mógłby przeprosić. Specjalistą od takich zadań jest poseł Śpiewak, niech go Tusk spuści ze smyczy. Może też posłużyć się swoimi pułkownikami. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 20:29 leszek.sopot napisał: > Specjalistą od takich zadań jest poseł Śpiewak, niech go Tusk spuści ze smyczy. Tzn. od jakich? Od rozdmuchiwania fałszywek? > Może też posłużyć się swoimi pułkownikami. Widzę że nie załapałeś o co szło w tej sprawie z pułkownikami. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:25 Co z tego że przeprosił, skoro wcześniej dał przyzwolenie dla Kurskiego na wywołanie całej afery z Wehrmahtem - tak uczciwy człowiek nie postępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:33 olany_klient napisał: > Co z tego że przeprosił, skoro wcześniej dał przyzwolenie dla Kurskiego na > wywołanie całej afery z Wehrmahtem - tak uczciwy człowiek nie postępuje. Tego nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:39 ayran napisał: > olany_klient napisał: > > > Co z tego że przeprosił, skoro wcześniej dał przyzwolenie dla Kurskiego n > a > > wywołanie całej afery z Wehrmahtem - tak uczciwy człowiek nie postępuje. > > Tego nie wiadomo. Zaremba, Karnowski i jeszcze paru innych nie jeden raz o tym fakcie publicznie mówili, pisali i jakoś nikt z PiS-u kategorycznie nie zaprzeczał. Sprawa z dziadkiem Tuska doskonale wpisywała się w wiekszą zorganizowaną akcję sztabu Lecha pt: Proniemiecki Tusk - dziadek był najgłośniejszym elementem tej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 16:51 olany_klient napisał: > Zaremba, Karnowski i jeszcze paru innych nie jeden raz o tym fakcie publicznie > mówili, pisali i jakoś nikt z PiS-u kategorycznie nie zaprzeczał. Sprawa z > dziadkiem Tuska doskonale wpisywała się w wiekszą zorganizowaną akcję sztabu > Lecha pt: Proniemiecki Tusk - dziadek był najgłośniejszym elementem tej akcji. Sztab Lecha tak, Jarosław prawdopodobnie też. Czy sam Lech - pewności nie mam. Co go zresztą z odpowiedzialności nie zwalnia. Jak się wynajmuje "cyngla" żeby kogoś załatwił to nie po to, żeby potem szczegółowo za niego planować w której ciemnej ulicy ma to zrobić, albo jakim przyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran PS. 06.01.06, 16:58 Myślę, że Tusk doszedł do wniosku (albo się dowiedział) o inspirującej roli Jarosława w sprawie, bo w ostatnich tygodniach zaostrzył retorykę przecie niemu osobiści. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 18:57 olany_klient napisał: > Co z tego że przeprosił, skoro wcześniej dał przyzwolenie dla Kurskiego na > wywołanie całej afery z Wehrmahtem - tak uczciwy człowiek nie postępuje. Dał przyzwolenie? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: a uzasadnienie? 06.01.06, 12:47 Kaczyński znalazł się w dość trudnej sytuacji - z jednej strony pewnie uważał, że Kurski przesadził, z drugiej pewnie byl zdania, że w dobrej sprawie. Kaczyński sprawia wrażenie bardzo lojalnego w stosunku do swoich ludzi (nzawijmy ich ogólnie podwładnymi) - nie jest chyba przypadkiem, że tak wielu z nich wędruje za nim z instytucji do instytucji. A Kurski oczywiście skłamał, ale w taki sposób, by można było dowodzić że powiedział prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
pamiec.leszka leszku, ekwilibrysto umyslowy! 06.01.06, 17:06 po pierwsze - nie ciebie pytano, po drugie - jak zwykle gadasz wykretnie i nielogicznie i jak niemal zwykle nie rozumiesz w jakiej kwestii sie wypowiadasz. leszek.sopot napisał: > > > > a)kaczynski nie sznuje cudzej wlasnosci - w warszawie dzialal w oparciu o > > > dekret bieruta, ktory wywlaszyl wlascicieli - to fakt, o ktorym na pewno > > slyszalas > > > Czyli działał bezprawnie czy zgodnie z prawem? W zasadzie bezprawnie, bo dekret bieruta jest niezgodny z prawem UE - ale akurat w tym punkcie nie o to chodzi. chodzi o "POSZANOWANIE CUDZEJ WLASNOSCI" - czyli o 2 przykazania dekalogu. kaczynski, aby osiagnac pewne swoje cele polityczne oparl sie na komuszym "prawie" a zlekcewazyl prawo panstw demokratycznych i prawo swojego kosciola. > Czy gdyby nie działał zgodnie z tymi przepisami to byłoby to uczciwe? tak, poniewaz dekret bieruta jest niezgodny z konstytucja RP i ludzie, przeciwko ktorym kaczynski go uzyl wlasnie z tego powodu zaskarzaja decyzje wladz miast do RPO i NSA > > > b)w kampani wyborczej posluzyl sie klamstwem za pomoca swego sztabowca > kurskiego > Dziadek Tuska nie był w Wermachcie? Lech był pierwszy, który odciął się od > wywiadu Kurskiego i pierwszy bez żadnego wzywania przepraszał. Za to sztab > Tuska grał dziadkiem bez umiaru aż wydało się, że dziadek jednak w tym > Wermachcie był. a teraz ty (swiadomie lub nieswiadomie) klamiesz lub manipulujesz faktami. nie mam ochoty tego prostowac, bo kazdy zainteresowany moze sam sprawdzic jak bylo i przesledzic sekwencje wydarzen. poza sprawa dziadka byly tez inne klamstwa, a konkretnie byly skladane obietnice, ktore nigdy nie zostana spelnione, a to jest tez klamstwo. > > c)podpisal ustwe medialna niezgodna z konstytucja, a wiec lamie prawo, cz > yli > > nie jest prawy > > O niezgodności z konstytucją może decydować Trybunał Konstytucyjny. Na razie o > tej niezgodności to trąbi Trybuna, Waniek i SLD. nie tylko. wielu prawnikow to twierdzi, a ja tez tak sadze. Odpowiedz Link Zgłoś
cheetah51 Re: uczciwość w polityce to nie L. Kaczyński... 06.01.06, 06:27 Chyba za dużo ozonu, gazu trującego dla ludzi, zwierząt i roślin...;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 15:21 Było ich nawet sporo, ale przegrali. Z obecnych, na marginesie, tylko Tadeusz Mazowiecki. Z tych mniej uczciwych, którzy są stali w poglądach to Borusewicz, Piesiewicz, Gieremek i Balcerowicz, Niesiołowski tez. Odpowiedz Link Zgłoś
effendi2 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 15:35 haen1950 napisał: > Z tych ..., którzy są stali w poglądach ..., Niesiołowski tez. Niesiołowski najbadziej. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 16:29 effendi2 napisał: > haen1950 napisał: > > > Z tych ..., którzy są stali w poglądach ..., Niesiołowski tez. > > Niesiołowski najbadziej. Ciężko mi sobie wyobrazić Niesiołowskiego wśród moherów. Zaparł by się siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.szfajcner Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:34 effendi2 napisał: > haen1950 napisał: > > > Z tych ..., którzy są stali w poglądach ..., Niesiołowski tez. > > Niesiołowski najbadziej. Zebys chcial wiedziec .... Nigdy nie odpowiadaly mi jego poglady polityczne, ale zaimponowala u Niesiolowskiego lojalnosc wobec koalicjantow i dotrzymywanie umow. Czego niestey nie mozna powiedziec o jego kolegach z ZCHNu,(Dyka, Boba, Pilka, Jurek) ktorzy podsrywali wlasny rzad tak skutecznie, ze Walesa rospisal nowe wybory, w ktorych SLD tryumfalnie wrocila na arene polityczna, zamiast odejsc w niebyt, Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin No z ta staloscia pogladow Niesiolowskiego to 05.01.06, 15:38 delikatnie mowiac lekka przesada ;) haen1950 napisał: > Było ich nawet sporo, ale przegrali. > Z obecnych, na marginesie, tylko Tadeusz Mazowiecki. > > Z tych mniej uczciwych, którzy są stali w poglądach to Borusewicz, Piesiewicz, > Gieremek i Balcerowicz, Niesiołowski tez. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: No z ta staloscia pogladow Niesiolowskiego to 05.01.06, 16:33 frank_drebin napisał: > delikatnie mowiac lekka przesada ;) No to wymień mi partię dla Niesiołowskiego, kiedy znudziły mu się chrabąszcze. To facet klasy i poglądów Chrzanowskiego. Do Rydzyka miał się udac? Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Zaraz zaraz. Pisales i ja tez o stalosci pogladow 05.01.06, 21:52 Niesiolowskiego, a nie do jakiej parti mu blisko. Co do stalosci pogladow Niesiolowskiego to jakos ta stalosc nie przeszkodzila mu w odebraniu tytulu prof. od jak go nazwal prezia pornogrubasa. I to tyle na temat stalosci pogladow jw. haen1950 napisał: > frank_drebin napisał: > > > delikatnie mowiac lekka przesada ;) > > No to wymień mi partię dla Niesiołowskiego, kiedy znudziły mu się chrabąszcze. > To facet klasy i poglądów Chrzanowskiego. Do Rydzyka miał się udac? Odpowiedz Link Zgłoś
wladyslaw.studnicki Prawda jest taka, że do polityki kiedyś wystarczył 05.01.06, 15:28 partyjne gazety i nieco plakatów. Gazety utrzymywały się same, a na plakaty wystarczało z groszowych składek i pieniedzy posłów z danej partii. Dziś do politykowania trzeba ładnie wyglądać (oplacenie stylistów, krawców, fryzjerów), dobrze mówić (cały sztab doradców od PR), szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce (koszta transportu, coraz częściej lotniczego). Do tego utrzynmanie biur, kompów itp, itd. Ale powyższe to i tak nic. Bo do kampanii wyborczej potrzeba dziś grubych milionów. Składki partyjne tego nie dadzą. A te pieniądze po prostu trzeba wydobyć, choćby z pod ziemii, a konkretniej z kieszeni, kogoś kto je da. Tylko że nikt nie daje za darmo, skoro dał, to potem zechce czegoś w zamian. Tak, medializacja polityki okazałą się być jednocześnie wielką pułapką, powodującą że koszra rosną w zastraszajacym tempie. Poza tym uwaga ogólna. Moi rodzice są rolnikami. Aż do do ostatnich lat mieli absolutnie minimalny kontakt z jakimkolwiek prawem, dopiero ostatnio to się zmienia.Taki zawód po prostu. Polityk to zawód z drugiego bieguna, politycy są prawdopodobnie tym zawodem, który jest opleciony największą ilością praw. Więc nawet uczciwym może zdarzyć się nieświadoma wpadka. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 15:34 Poltyk uczciwy to chyba taki, ktory nie lamie obowiazujacego prawa i stara sie dotrzymac danych obietnic. Wymienieni powyzej sie kwalifikuja, alechyba lepiej pasuje nazwanie ich poczciwymi. Odpowiedz Link Zgłoś
yaddo Tadeusz Mazowiecki 05.01.06, 16:09 Tadeusz Mazowiecki – mój przyjaciel, ale nigdyśmy się w niczym nie zgadzali. Zawsze wierzgał, jak przeciwko socjalizmowi się coś mówiło. Był posłem „Znaku” zresztą. Byliśmy cztery lata razem, ale jedności poglądów nie było. Natomiast jest to niezwykle porządny i uczciwy człowiek. Skompleksowany, uparty. Dla mnie było niespodzianką, że został doradcą Wałęsy. Ja myślałem, że on będzie działaczem duchowym, katolickim – redaktor „Więzi”, a tu wdał się w politykę, nie wiem jak się z niej wyplącze, bo chciałby, zdaje się. Ale pierwszym niekomunistycznym premierem w PRL jednak został! Stefan Kisielewski „Abecadło Kisiela” Oficyna Wydawnicza W-wa 1990 str.67-68 Odpowiedz Link Zgłoś
gilbertt Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 16:18 Mamy garstkę polityków, którzy są poza wszelkim podejrzeniem, szkoda tylko, że ich nie wybieramy na odpowiednie stanowiska i doceniamy ich zazwyczaj po ich śmierci – tej fizycznej, jak i politycznej :( Odpowiedz Link Zgłoś
grom3 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 16:50 Mysle ze macie realna szanse wypracowac model uczciwosci w polityce jak i politykow,nie macie sie co ogladac na politykow tz zachodnich.prosty przyklad moge wam podac z kanady wam moze sie wydaje kraj jak i politycy wzor uczciwosci do nasladowaniw a tu kaplica w Kanadzie zlodziej na zlodzieju siedzi i zlodziejem jest poganiany korupcja na wszystkich szczeblach wladzy sedziowie skorumpowani policja lekarze o adwokatach to szkoda nawet pisac.Kradna rocznie dziesiatki miliardow dolarow,nie slyszalem zeby kogos zamkneli chociaz dla przykladu. Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 16:53 Kto widział B.Borusewicza jak po hucznych medialnych zapowiedziach „odpytywał” w Senacie Kurtykę z udziału w uwaleniu Przewoźnika. To było żenujące i jednocześnie tragiczne w swojej wymowie. Jedna z ostatnich nie skompromitowanych WIELKICH POSTACI POLSKIEGO SIERPNIA sprzedała się temu „genialnemu” z braci mniejszych. Wracając do wątku - haen1950 wyżej napisał: „Było ich nawet sporo, ale przegrali.” co ja pozwolę sobie uzupełnić: Przegrali bo byli uczciwi. SIC! SIC! i jeszcze raz SIC! Odpowiedz Link Zgłoś
idiotyzmy-kacze Ci co myślą o dobru ogółu są często najgorsi 05.01.06, 16:55 Szczególnie tzw przyjaciele ludu czyli inaczej socjaliści. Ci co pochylają się nad biednym czy bezrobotnym i czują obowiązek poprawy jego losu przez rozdawnictwo zasiłków. Jednocześnie z pogardą patrzą na "burżujów" i zastanawiają się jakby tu pogorszyć jego los progresywne podatki, domiary czy też inne wzory Lisaka. Dlatego też nie lubię większości polskich polityków. Moim zdaniem to idioci przesiąknięci PRLem, którzy nigdy nie zrozumieją jak działa rynek. - Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony.kosynier Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 17:00 Edward Gierek Piotr Ikonowicz Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:03 ale o co ci właściwie chodzi? o zakazanie uprawiania polityki w świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:08 loppe napisał: > ale o co ci właściwie chodzi? > o zakazanie uprawiania polityki w świecie? Jestem idealistka i chciałabym żeby politycy byli uczciwi. Widać chcę zbyt dużo. Rzeczywiście Kuroń był takim politykiem ale on już nie żyje i drugiego takiego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:11 przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałeś i wstaw tam "człowieka" w miejsce "polityka" i nie marudź tak o politykach jakby to była inna rasa Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:12 a może Ty jesteś człowiekiem poza wszelkimi podejrzeniami, myślącym tylko o dobru ogółu ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:20 loppe napisał: > a może Ty jesteś człowiekiem poza wszelkimi podejrzeniami, myślącym tylko o > dobru ogółu ha ha ha ha Niestety taka święta nie jestem jednak uważam,że "szlachectwo" zobowiazuje. A do polityki się nie pcham )))) Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 18:30 Na pewno dobra z Ciebie dziewczyna, a skoro nie czujesz pociągu do polityki to i nie zostaniesz Kuroniową grzejącą zupę dla biednych, uczciwych i apolitycznych:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Przyjdą kolejne wybory i znów listy pełne szuj 05.01.06, 18:33 podetkną nam partie i partyjki. I będziecie, kochani wybierać "mniejsze zło" wedle jakichś pokręconych sympatii i antypatii partyjnych. Macie kłopot ze wskazaniem wśród żyjacych polityków kilku uczciwych. A wybierzecie i Sejm i Senat i radnych i wójtów i burmistrzów. I znów bedziecie sie dziwić, ze Polska najbardziej skorumpowana w Europie. I bedziecie szukac winnych, ale nie w sobie. Zaś na tych, którzy nie pójdą głosowac, obojetne, czy z lenistwa, czy żeby nie robić z siebie durnia i wspólnika kolejnych przekręciarzy, bedziecie mówić, ze to przez nich w Polsce nie może się, tak ładnie jak byście chcieli, rozwinąć uczciwe państwo i społeczeństwo obywatelskie... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 20:04 To twierdzenie(może pytanie) jest samo w sobie sprzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
grom3 Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 20:20 hrabia.m.c znam lepsze powiedzenie z radia Pik w Bydgoszczy,sluchacz radia Maryja dzwonil i pytal sie na antenie pana benedykta Gondka z Kanady,czy wisi nad Polska zagrozenie terrorystyczne Al Kaidy,pan Gondek stwierdzil ze nie poniewaz rzady komunistyczne prowadzily polityke pro Arabska sluchacz a czego sie mamy bac pan gondek najwiekszym zagrozeniem dla Polakow w Polsce i Poloni w swiecie jest zlodziejski skorumpowany wypasiony kler. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: uczciwość w polityce 05.01.06, 20:59 Nie neguję możliwości zaistnienia tak egzotycznego zjawiska jak uczciwy polityk. Obawiam się jednak, że występują oni tylko w dwóch wariantach: - jako ozdobnik elity politycznej lub intelektualnej - de facto nie mający wpływu na nic, gdyż nie da się uprawiać "prawdziwej" polityki bez układów i zachowując czyste ręce; - jako człowiek nawiedzony z misją uszczęśliwiania społeczeństwa (czy ono tego chce czy nie) własną, najlepszą z możliwych ideologią - jest to przypadek groźny i nieobliczalny. Nie jest to zbyt optymistyczne, ale innych możliwości nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Może się powtarzam, bo inni wcześniej to zauważyli 05.01.06, 20:18 ale dopiero teraz po pracy siadłem do kompa i zdecydowanie obstawiam: Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Romaszewski,Lech Kaczyński,K.Skubiszewski, Borusewicz,Karol Modzelewski ( bodajże od ponad 10 lat całkowicie się wycofał z polityki ) , a juz z nieobecnytch Dziewanowski ( pisarz, reportazysta, ambasador RP w USA ), i pomimo , ze nie jestem orientacji lewicowej Jan Józef Lipski Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Może się powtarzam, bo inni wcześniej to zauw 06.01.06, 19:25 A bo ja ich znam czy oni uczciwi czy nie? Nie wiem jak się dostali na szczyty polityki, czy wierzą w to co mówią, ich motywacje. Mógłym jedynie wskazać podejrzanych o uczciwość, ale nie będę domysłów upubliczniał. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk-polski Po cholerę mi uczciwy polityk? 05.01.06, 21:21 Wolę takiego, który skutecznie realizuje idee zgodne z moimi poglądami. A jeżeli ma deko rozsądku, to nie będzie kradł itp. bo wie, że go wyborcy i własna partia stratują. Uczciwy idiota, który myśląc o dobrze ogółu realizuje swoje durne pomysły, a przy tym ruinuje kraj, to katastrofa! Podobnie jak uczciwy safanduła, który nic sensownego nie potrafi zrealizować. A sprawnego złodzieja prędzej czy później (u nas niestety później) dopadnie sprawiedliwość, przykłady mamy w kółko. Odpowiedz Link Zgłoś
grom3 Re: Po cholerę mi uczciwy polityk? 05.01.06, 21:33 W kanadzie zlodzieja polityka wszystko uchodzi na sucho jak jakis sedzia lub prokurator idzie za nimi zaraz jego odwoluja i wstawiaja takich co beda im jedli z reki. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk-polski Re: Po cholerę mi uczciwy polityk? 05.01.06, 21:52 Takiego też prędzej czy później złodziej wpadnie. A wolę, żeby złodziej np. zapewniał mi stabilną walutę, niskie podatki i wolność (ducha i gospodarki) niż żeby uczciwy powiększał deficyt budżetowy i bezrobocie, rozbudowywał biurokrację i narzucał moim dzieciom (mi sie nie da) jedyną słuszną ideologię. Czy uczciwy ma być nauczyciel, didżej, kierowca autobusu itd.? Pewnie że tak, ale ważniejsze stokroć żeby kierowca jeździł bezpiecznie, didżej dawał czadu a nauczyciel uczył skutecznie i wychowywał (no dobra, tu akurat uczciwość jest ważna). Byłoby super, gdyby politycy byli uczciwi, piękni i mówili barytonem... Ale to nie nasz problem, nasz problem to nawiedzeni i debilni politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelk84 Aleksander Małachowski. 05.01.06, 22:52 A ja bym przypomnial postac Aleksandra Malachowskiego. Choc przez wiele lat byl w polityce nigdy nie slyszalem zadnej negatywnej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 05.01.06, 23:30 a jeśli chodzi o uczciwego, normalnego i stałego poglądowo - Mazowiecki, Geremek, Borusewicz, Czesław Bielecki, Paweł Łączkowski, Staniszewska, Hall, Bujak, Bugaj i wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 00:56 elfhelm napisał: > a jeśli chodzi o uczciwego, normalnego i stałego poglądowo - Mazowiecki???!!!, > Geremek???!!!, Borusewicz, Czesław Bielecki, Paweł Łączkowski, Staniszewska, Hall, > Bujak?????!!!!, Bugaj i wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 01:16 a może Piłka, Ujazdowski, Kurski i Mojzesowicz z PiSu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 12:14 elfhelm napisał: > a może Piłka, Ujazdowski, Kurski i Mojzesowicz z PiSu ;) Co zarzucasz Ujazdowskiemu? A może Bronisław Komorowski, Jan Rokita, Władysław Bartoszewski, Jerzy Buzek? Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 17:28 Poza normalnymi kłamstwami oszukał też naszą armię symulując chorobę psychiczną. No ale wtedy młody był, mógł się zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 19:31 pandada napisał: > Poza normalnymi kłamstwami na przykład? oszukał też naszą armię naszą? symulując chorobę psychiczną > . No ale wtedy młody był, mógł się zmienić. > Odpowiedz Link Zgłoś
cheetah51 Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 06:21 Zwłaszcza Bielecki... można "pęc" ze śmiechu, jaki uczciwy!;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Wbrew pozorom znajdziemy sporo uczciwych 06.01.06, 11:35 Musiałem wpisać kogoś z okolic PiSu :) Odpowiedz Link Zgłoś