galt
05.01.06, 16:38
Zastanawia mnie jak Gazeta Wybiorcza definiuje 'bardzo radykalne"?
Czy oznacza to roznice pomiedzy pogladami pismaka z GW czy ogolu
spoleczenstwa?
Bo jezeli poglad np. Dr. Wujkowskiej jest wyrazany przez co najmniej 10%
spoleczenstwa, gdzie tutaj poparcie jest pewno duzo wieksze - to poglad
napewno nie jest "bardzo radykalny". Jest moze kontrowersyjny lub mniej
popularny (zakaldajac ze sa na to dane), ale napewno nie jest "bardzo
radyklany".
To wlasnie jest problem z tym pismem - nie ma zielonego pojecia, lub nie chce
miec, co to jest objektywny przekaz. Uzywa wlasnej interpretacji do oceny
wydarzen i ludzi w spopsb aktywystyczny - czyli propagujacy wlasne poglady -
i robi to przy okazji relacjonowania wydarzen. Znana technika "Trybub\ny
Ludu".