Dodaj do ulubionych

..."bardzo radykalne" poglądy - czy aktywizm GW?

05.01.06, 16:38
Zastanawia mnie jak Gazeta Wybiorcza definiuje 'bardzo radykalne"?
Czy oznacza to roznice pomiedzy pogladami pismaka z GW czy ogolu
spoleczenstwa?
Bo jezeli poglad np. Dr. Wujkowskiej jest wyrazany przez co najmniej 10%
spoleczenstwa, gdzie tutaj poparcie jest pewno duzo wieksze - to poglad
napewno nie jest "bardzo radykalny". Jest moze kontrowersyjny lub mniej
popularny (zakaldajac ze sa na to dane), ale napewno nie jest "bardzo
radyklany".

To wlasnie jest problem z tym pismem - nie ma zielonego pojecia, lub nie chce
miec, co to jest objektywny przekaz. Uzywa wlasnej interpretacji do oceny
wydarzen i ludzi w spopsb aktywystyczny - czyli propagujacy wlasne poglady -
i robi to przy okazji relacjonowania wydarzen. Znana technika "Trybub\ny
Ludu".


Obserwuj wątek
    • inna57 Re: ..."bardzo radykalne" poglądy - czy aktywizm 05.01.06, 16:43
      weź słownik i przeczytaj co to znaczy radykalny, skoro nie rozumiesz znaczenia
      słów trudno Ci będzie wyrażać poglądy. a tak przy okazji skąd wziąłeś te 10% ?
      • galt slownik? 05.01.06, 16:50
        Ty sugerujesz abym ja sprawdzil slownik? Rozumiem wiec ze naleysz do grupy
        progresywnych liberalow, bo tylko oni maja arogancje zakladajaca, ze jezeli
        ktos ma inne poglady to musi czegos nierozumeic.

        10% to hipotetyczne zalozenie trestu na to czy czyjes poglady sa radykalne,
        rewolucyjne czy skrajne rozne od ogolu. Jako ze prawo ziemi powinno oddawac
        kulture i poglady jejem ieszkancow, radykalnosc opinii moze byc tylko mierzona
        wobec pogladow ogolu jej mieszkancow.

        Gdyby nap. przyjac prog parlamentarny to mozna by uznac, ze poglady, ktore nie
        uzyskaly 4% sa radyklane, a wiec takie ktore znaczaco odbiegaja od pogladow
        ogulu. Ja zwieksza,m ten margines nawet do 10% sugerujac, ze wyzej wymienione
        poglady pani fdoktor nie zakwalifikowalyby jako radykalne.

        Tak jak mowie - GW ma tendencje aktywistycznej oceny wydarzen poprzez ich
        klasyfikacje uzywajac nieortodoksyjnej metodologii.

        Dla uspokojenia dodam, ze moj poglad na aktywizm GW w tym przypadku nie ma
        wiele wspolnego na moj poglad w danym temacie.
        • niezapowiedziany Re: slownik? 05.01.06, 17:04
          ejjjj!

          ja jestem liberalem (nie wiem czy agresywnym - wydawalo mi sie ze nie). w ogole
          co to za zbitka.

          co do GW to sie zgadzam. mieszaja opinie z przekazem i wychodzi przekazior
          linii (tuba) a nie dziennik. to jest charakterystyczne (wplatanie sadow i
          przymiornikow oceniajacych i rangujacych do tresci infromacji o jakims
          wydarzeniu) dla tabloidow i prasy propagandowej. wkurzalo mnie to na poczatku,
          gdy jeszcze traktowalem GW jako w miare dobre zrodlo informacji. teraz - gdy
          zagladam aby zobaczyc co GW ma na ten temat do powiedzenia - juz mi sie nie
          chce irytowac na to.
          • galt ..powiedzmy 05.01.06, 17:19
            nie zebym negowal zasadnosc pogladow liberalnych. Jest jednak sekcja
            progresywnych liberalow, ktorzy przewaznie zakladaja bledy rozumowania drugiej
            strony - co probowalem zasugerowac.

            Jzezli media sa prywatne to maja prawo byc tak propagandowe jak chca.
            Przedmiotem publicznej debaty jest jednak ocean ich standarow czy jakosci pracy.
            Tu jedynie zauwazam, ze dalek oGW to medium obiektywnego. NIe wiem czy istnieja
            takie w Polsce wogole.

            Co do liberalizmu. Ja uwazam sie za konserwatyste obyczajowego i ekonomicznego.
            Z ubolweaniem widze, ze ten nurt nie ma w Poslce reprezentacji politycznej i z
            irnonia patrze na przewrotniosc definicji slowa. TO co w Polsce nazywa sie
            liberalizmem ekonomicznym - na swiecei na zywa sie konserwatyzmem ekonomicznym.
            W tym sensie jestem wiec liberalem ekonomicznym i konserwatysta obyczjowym.
            Uwazam tez ze tylko liberalizm ekonomiczny i konserwatyzm obyczajowy robia sens
            i sa konsekwentne. Podobnie jak uwazam, ze konserwatyzm ekonomiczny i
            liberalizm obyczajowy - wg. polskiego slownictwa - robia sens.

            Zatem ani PiS ani PO - nie sa dla mnie partiami o klarownej wizji politycznej.
      • galt Re:2 05.01.06, 17:35
        ..ale oczywiscie moge sie mylic w tym konkretnym przypadku.
    • po_godzinach Co to jest "ogół społeczeństwa" ? 05.01.06, 16:43
      "czyli propagujacy wlasne poglady"

      A czyje poglądy ma propagować? Twoje?
      • galt Re: Co to jest "ogół społeczeństwa" ? 05.01.06, 16:54
        GW - uwaza sie za medium ogonospoleczne.
        Oczywiscie, ze moze zabierac aktywistyczne stanowisko. Ale wowczas nie moze
        ubiegac sie o opinie medium obiektywnego. Tobie moze na tym niezalezec w imie
        wlasnych ineteresow. Dla mnie, jak i dla niektorych, jest to istotne, jakimi
        standardami zawodowymi operuje wydawnictwo.

        Jednym slowe - ja nie dbam oto czy jest obiektywna czy nie, ale dbam oto aby
        wiedza o tym byla powszechnie znana.

        Ogol spoleczenstwa - kolego jest terminem dobrze zdefiniowanym w kregach
        statystyki spolecznej. Proponuje wiec odwolac sie do ich definicji.
        • po_godzinach Re: Co to jest "ogół społeczeństwa" ? 05.01.06, 17:12
          galt napisał:

          > GW - uwaza sie za medium ogonospoleczne.

          Skąd masz tę wiedzę, że Gazeta uważa się za "medium ogonospoleczne"? Moim
          zdaniem, Gazeta jesr raczej medium środka, a medium "ogółu" jest na
          przykład "Fakt".

          > Ogol spoleczenstwa - kolego jest terminem dobrze zdefiniowanym w kregach
          > statystyki spolecznej. Proponuje wiec odwolac sie do ich definicji.

          Nie mam zaufania do czegoś, co jest "ogólnospołeczne" - nie umiem podłożyć pod
          to hasło wiarygodnych treści.
          • galt zgaduje 05.01.06, 17:29
            zgaduje, ze za takie sie uwaza. A nawet jezeli nie, to z taka potencjalna
            identyfikacja ja polemizuje. To tak jak bym powiedzial Stalinowi, ze ni uwazam
            go za przywodce demoktratycznego, a on rypostowalby pytajac " a skad wiesz, ze
            sie za takiego uwazam?". Nie wime i nie musze wiedziec. Moim interesem jest
            zakwstionowanie pewnej wartosci bez wzgledu na to czy Gazeta je sobie
            przypisuje swiadomie, czy tez swiadmosc czaesci je przypisuje gazecie. Zatem
            starania GW o taki tytul sa tutaj bez znaczenia. Przeswiadczenia spoleczne
            (chocby jego czesci) sa.
            • po_godzinach Re: zgaduje 05.01.06, 17:36
              Rozumiem, nie wydaje mi sie jednak, aby Gazeta "myślała o sobie", że prezentuje
              opinię ogólu społeczeństwa. Jej nakład (około pół miliona egzemplarzy)nie
              świadczy o tym.
              Raczej prezentuje poglądy osób, które mieszczą się pośrodku i nie są radykalni
              w żadnym sensie.

              Naprawdę trudno powiedzieć, jakie poglądy ma większość Polaków.
              • galt OK to jest fair 05.01.06, 17:50
                Przyjmuje do wiadomosci.
                Nie bede ukryal, ze mam spora doze sceptycyzmu jezeli chodzi o relacje
                zamieszczane w tym pismie. Osobiscie sadze, ze wekszosc spoleczenstwa nie
                poparlaby "przymusowego" rodzenia ofiar gwaltu, ale mysle tez, ze wielu
                sypatyzowaloby z podstawami filozoficznymi przeciwnych argumentow. Osobiscie
                uwazam, ze jest to bodaj najtrudniejszy przypadek do oceny moralnej. Co do
                aborcji uwazam, ze wiekszosc spoleczenstw cywilizowanych zgada sie, ze ich
                ilosc jest negatywnym zjawiskiem. Roznice polegaja nad intsytucjonalna
                odpowiedzialnoscia (lub ingerencja - jak widza inni) jakie panstwo czy inne
                sluzby powinny lub moglyby piastowac.
                • po_godzinach Re: OK to jest fair 05.01.06, 18:01
                  Tak. Myślę, że większość społeczeństwa nie zgadza się z zakazem antykoncepcji
                  ani przymusem rodzenia z gwałtu. Takie poglądy są więc radykalne (skrajne).

                  Sprawa aborcji nie jest juz tak oczywista.
                • pandada Re: OK to jest fair 05.01.06, 18:03
                  Osobiscie sadze, ze wekszosc spoleczenstwa nie
                  > poparlaby "przymusowego" rodzenia ofiar gwaltu, ale mysle tez, ze wielu
                  > sypatyzowaloby z podstawami filozoficznymi przeciwnych argumentow.

                  Ja sądzę, że nawet wśród gwałcicieli sprawa wzbudziłaby kontrowersje. Nie każdy chciałby mieć potomka z gwałtu.
    • kropek_oxford 10% staruszek, ktore o gwalcie moga sobie tylko 05.01.06, 16:54
      pomarzyc? I ktorym od 30 lat juz zadna ciaza nie grozi? Nie kpij!
      "...I statystycznie zyje sie fest,
      To wszystko wspolna wlasnosc jest."
      • galt parlez-vous français? 05.01.06, 16:56
        ???
        • kropek_oxford A to znasz: 05.01.06, 17:14
          Siedzi moherowa babcia na lawce w parku i krzyczy: "Rety! Gwalca!" Zbiegaja sie
          ludzie, gotowi lapac gwalciciela. A babcia na to: " A pomarzyc sobie nie wolno?"
    • wladyslaw.studnicki Bo to jest tak. Zgadzasz się z Michnikiem na nie 05.01.06, 16:58
      mniej niż 200 %- jesteś w porządku. Masz inne poglądy niż GW- jesteś radykał i
      wróg najgorszy.
      • pandada Re: Bo to jest tak. Zgadzasz się z Michnikiem na 05.01.06, 18:06
        A ci powiesz na "skrajne poglądy"? To są takie, których już nie sposób zradykalizować.

        Jedyna radykalizacja poglądów tej pani, jaka przychodzi mi do głowy, to grasujące bojówki gwałcicieli na rządowym wikcie, w imię przyrostu naturalnego.
    • leje-sie Za Kopalinskim: 05.01.06, 17:08
      "radykalizm krańcowość, skrajność poglądów, metod; kierunek polit., którego
      program domaga się głębokich reform w prawach, instytucjach i metodach
      działania rządu, jednak bez naruszania podstaw ustroju (kapitalistycznego).
      radykalny gruntowny, podstawowy (np. o zmianach); drastyczny, krańcowy,
      skrajny (np. o poglądach); reformatorski.
      radykał zwolennik radykalizmu.
      Etym. - późn.łac. radicalis 'zakorzeniony' z łac. radix 'korzeń, rzodkiew;
      źródło'."


      Zobacz zwlaszcza to: "kierunek polit., którego program domaga się głębokich
      reform w prawach, instytucjach i metodach działania rządu, jednak bez
      naruszania podstaw ustroju"

      I to wlasnie znaczenie jest pierwotne. Radykalnosc nie ma w tym przypadku wiele
      wspolnego z rozkladem statystycznym. Radykalne moga byc zadania zmian wyrazane
      i przez 100% populacji.
      • galt Re: Za Kopalinskim: - za pierwowzorem 05.01.06, 17:24
        nie wim co Kopalinski mial na mysli.
        Slowo radykalizm nie jest rdzennym slowem polskim. Definizja, ktora ja uzywam
        nie sugeruje, zadnych klaul co do impaktu na zycie polityczne.
        Poglady sa radyklane, jezeli odbiegaja znaczaco od glownych nurtow myslowych. A
        wiec testem na radykalizm pogladow jest pytanie o poglady ogolu i ich progowe
        wartosci. Sugestia ze poglad jest radyklany, zaklada, ze zdecydowana mniejszoc
        spoleczenstwa go wyznaje. Pytanie wiec: jak zdecydowana? I to jest wlasnie
        polem manipulacji GW.
        • po_godzinach Re: Za Kopalinskim: - za pierwowzorem 05.01.06, 17:27
          Miałbyś pełną rację, gdyby było wiadomo, jakie poglądy ma ta ogromna większośc
          społeczeństwa.
          • galt ponownie zgaduje... 05.01.06, 17:33
            w moim argumencie zalozylem, ze w spoleczenstwie polskim conajmniej 10% poparla
            by poglady pani doktor. Jezeli tak to sugeruje, ze jej poglady nie sa radykalne.
            Jezeli wywoluja wiele dyskusji - to sa pewno kontrowersyjne, moze niepopularne,
            ale nie radyklane - sugerujace ze, wyznawca takich pogladow mija sie z
            rzeczywistoscia. To ostatnie jest wlasnie kluczowym wrazeniem jakie GW probuje
            przemycic - i stad moje pretensje, ni\ezaleznie od moich wlasnych pogladow na
            dany temat.
          • galt Re: 2 05.01.06, 17:38
            ... i oczywiscie moge sie mylic w tym konkretnym przypadku. Prosilem o
            dyskusje - i ja mam. Dziekuje.
        • leje-sie Wole jednak trzymac sie definicji 05.01.06, 17:46
          Kopalinskiego, leksykografa i autorytetu niz osoby, ktora mierne ma pojecie o
          znaczeniach slowa "radykalny" i jak sama pisze "> nie wim co Kopalinski mial na
          mysli".

          Dla inforamcji: Kopalinski podal uzywane znaczenia slowa "radykalny".

          Nie, testem na radykalnosc pogladu (-ow) nie jest rozklad statystyczny
          tylko "gwaltownosc, skutecznosc, doglebnosc zmiany".

          > wartosci. Sugestia ze poglad jest radyklany, zaklada, ze zdecydowana
          mniejszoc
          > spoleczenstwa go wyznaje.

          Nieprawda. Niczego takiego nie zaklada.

          Ogol, tzn zdecydowana wiekszosc rowniez moze wyrazac poglady jak najbardziej
          radykalne lub domagac sie radykalnych zmian, krokow itd.

          "Spoleczenstwo domaga sie podjecia radykalnych krokow w walce z
          przestepczoscia".

          "Ogol Polakow chcialby radykalnego ograniczenia uposazenia politykow".

          Gdzie tu miejsce na reprezentacje statystyczna tego naprawde nie wiem.

          Wykazales sie radykalnym (gruntownym) brakiem zrozumienia jezyka polskiego.
          • galt widze roznice 05.01.06, 17:53
            rzeczywiscie - to slowo (radykalne) w zaleznosci od kontekstu moze miec inna
            wymowe. Jezeli okrresla jakosc pogladow osoby to test jest inny niz gdy odnosi
            sie do zmian biezacej polityki.
            Jestem sceptykiem wobec GW i mysle, ze w wiekszosc przypadkow mam racje, moze
            jezli nawet tutaj moj argument nie wydaje sie byc tak przekonywujacy.
    • po_godzinach Re: ..."bardzo radykalne" poglądy - czy aktywizm 05.01.06, 17:40
      Mogę tylko przypuszczać, że osoba, która wypowiada się "jako zagorzała
      przeciwniczka antykoncepcji, aborcji i sztucznego zapłodnienia" oraz twierdzi,
      że przymusowo powinny rodzić się dzieci poczęte w wyniku gwałtu - jest w Polsce
      przyjmowana jako osoba o radykalnych poglądach.

      I że :ogół społeczeństwa" nie jest tego zdania.
    • t-800 Re: ..."bardzo radykalne" poglądy - czy aktywizm 05.01.06, 20:23
      U nich nawet Rokita ma bardzo radykalne poglądy. Ciekawe, że o Frasyniuku tak
      nie napiszą, choć ten coś majaczył o podkładaniu bomb.
    • hulaj_dusza Re: Żeby nie było żadnych watpliwości - zacznę 05.01.06, 20:49
      od tego, że jestem ateistą.
      Może dlatego nie mam "wybiórczej pamięci" doskonale pamiętam,
      że w czasie i po wojnie w b. Jugosławii
      Jan Paweł II uważał, że zgwałcone przez żołdactwo kobiety, które zaszły
      w ciążę, POWINNY urodzić...
      • galt bo i mial racje 05.01.06, 20:56
        zgadza sie i jest to punkt widzenia absolutnie konsekwentny z naukami Kosciola
        Katolickiego.
        Juz samo stweirdzenie, ze w systemie wartosci Kosiola zycie ma najwyzszy
        priorytet rozwiazuje ta kwestie jednoznacznie.

        Jak z reszta zauwazasz papiez powiedzial "powinna urodzic". To sugeruje
        subjektywna opinie. W pelmni swiadomie subjektywna. Jest to trudny problem, ale
        jak o tym pomyslisz, dziecko jako takie ma wartosc humanistyczna bez wzgledu na
        to jake sily zaprosily je na ten swiat. Nikt nie powiedzial, ze w zyciu sa
        tylko latwe wybory. Papiez mial absolutna racje w duchu wierzen
        chrzescijanskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka