koloratura1
07.01.06, 07:22
Co się kobiecie dziwić? Do niedawna jeszcze brała pieniądze jako posłanka, a i
syn z żoną, dzięki mamusi, mieli z czego żyć. A teraz? Została chuda,
uniwersytecka pensyjka i to na dwie rodziny... Jak długo tak można pociągnąć?
A - swoją drogą - będzie bardzo ciekawe słyszeć, jak p. Zyta dostosowuje
własne poglądy (dotychczasowe), do bolszewicko - socjalistycznych poglądów
PiSu i "koalicjantów".
Oj, będzie się działo!