pink.freud
14.01.06, 19:52
Smutne to wszystko. Historia się powtarza. Wtedy połączył ich strach przed teczkami, dziś przed utratą koryta. Jest niewiarygodne wręcz jak błyskawicznie i zgodnie zadziałali politycy najróżniejszej maści wtedy jak i dziś. Lepper z Tuskiem, Olejniczak z Giertychem przemówili jednym głosem. Dziś tak jak i wtedy zadziałali z zaskoczenia. Złamali prawo pod nieobecność marszałka sejmu z najniższych i najpodlejszych pobudek, solidarnie wszyscy razem. Żeby analogia była pełna, wbrew temu co się mówi o Pawlaku i co śpiewał o nim Kazik, zachował się on najprzyzwoiciej. Wtedy określił działania obalających rząd gangsterskim chwytem.
W 1992 demokracja była młoda i udało się ją zdusić, wygrały służby bezpieczeństwa i jej marionetki. Dziś ten przerażający chocholi taniec się powtarza. Z całą bezczelnością Tusk i Rokita postępują w myśl zasady im gorzej dla Polski tym lepiej dla PO, nie kryjąc się z tym wcale. Śmiejąc się w twarz wszystkim, którzy mają nadzieję na przełom.
Link do Nocnej zmiany
www.genealogiapolska.pl/index.php?option=com_remository&Itemid=65&func=fileinfo&parent=category&filecatid=435