26.03.01, 08:09
Ostatnie artykuly w Gazecie Wyborczej o Neil Boulfor i sytuacji na swiatowych
gieldach sa zbiezne z moja opinia. W uzupelnieniu chcialbym dodac kilka zdan
na temat Elektrimu.
W moim przekonaniu Elektrim jest przykladem na to, ze polskie firmy moga
wygrywac w rywalizacji ze swiatowymi koncernami, ale zeby tak bylo
dziennikarze, analitycy nie moga byc kolejnymi przeciwnikami tej polskiej firmy.
Nalezy dazyc do tego zeby przejecie spolki w Polsce podlegalo takim samym
prawom jak na rozwinietych rynkach a nie bylo tylko poddaniem się bez walki za
niewielkie pieniadze (przyklad BH, BSK, WBK, TPSA).
Nie wystepuje tu jako obronca wszystkiego co polskie bo zdaje sobie sprawe ze
istnieje cala masa firm ktore sobie nie radza, sa zle zarzadzane, gdzie dziala
się na szkode swojej spolki, wyprowadza srodki finansowe. Jednak Elektrim
nalezy do spolek z duzym potencjalem, jest dobrze zarzadzany, dziala w
perspektywicznej branzy i wg mnie ta polska spolka ma wielka szanse na sukces.
Dziennikarze tacy jak Pan moga w tym pomoc.
Obecny zarzad Elektrimu w 1999 r postawil na dwie branze: telekomunikacje
przezywajaca gwaltowny rozwoj i energetyke gwarantujaca staly, pewny dochod.
Skonsolidowal spolki telekomunikacyjne: PTC, Elnet, Aster, Polish Phonesat,
Nask Service. Skonsolidowal tez spolki energetyczne: Megadex, PAK, Gielda
Energii.. Elektrim z centrali handlu zagranicznego przeobrazil w prezna firme,
ktora ma swoj plan i nie jest realizatorem polecen zagranicznych potentatow.
Przy tym dobrze sobie radzi o czym swiadczy m.in. dzialalnosc Ery, Aster City
(stale rosnaca liczba abonentow).
Niestety, z nieuzsadnionych przyczyn gazety przedstawiaja Elektrimu calkiem
nieadekwatnie do jego prawdziwej syutacji.. Prasa podaje, ze Elektrim uwiklany
jest w procesy sadowe, ze nie wykazuje wysokich zyskow, ze jest zadluzony nie
podajac pelnego stanu faktycznego i tla takiej sytuacji, tj.:
 spory sadowe sa zwiazane z obrona interesow spolki (Elektrim nie chece
przeplacac za przejmowane spolki; wycofuje się z nieoplacalnych transakcji w
zgodzie z zawartymi wczesniej umowami np. Telefonia Pilicka);
 biezace zyski Elektrimu nie sa najwyzsze (ale sa) w zwiazku z poczynionym
olbrzymimi nakladami inwestycyjnym zgodnie z przemyslana dlugoterminowa
strategia;
 zadluzenie Elektrimu w porownaniu do kapitalow jak na branze
telekomunikacyjna jest niewielkie porownujac chociazby z tego typu firmami
swiatowymi (np. DT);




ELEKTRIM KONTRA VIVENDI.

Poczatek konfliktu to kwiecien 2000. Zblizalo się WZA Elektrimu, na ktorym
miala byc uchwalona emisja 25 mln akcji. Komentarze analitykow z tego okresu
sugerowaly, ze jest to niepotrzebna emisja akcji.
Teraz wiadomo ze gdyby doszlo do podwyzszenia kapitalu Elektrim bylby obecnie w
pelni niezalezny i od DT i od Vivendi. Zarzad zdawal sobie z tego sprawe, ale
specjalistom od rynku kapitalowego trzeba bylo roku zeby to zrozumiec.
Na tym WZA 5% glosow zarejestrowala znana swiatowa firma , ktora moim zdaniem
(podzielanym takze przez innych) reprezentowala firme ktora nie chciala się
ujawnic i zalezalo jej na nie uchwaleniu podwyzszenia kapitalu. Natychmiast po
WZA grupa ta zmniejszyla swoj stan posiadania papierow Elektrimu.
Ostatnie wydanie gazety Parkiet przytacza rozmowe z czlonkiem wladz Vivendi,
ktore chce podzielic Elektrim na dwie czesci: energetyczna i telekomunikacyjna.
Czesc energetyczna ma zostac sprzedana inwestorowi strategicznemu. Nie byloby
nic dziwnego w tych planach gdyby Vivendi bylo akcjonariuszem Elektrimu. Ale z
prob Vivendi niedopuszczenia do WZA Elektrimu mozna wnioskowac, ze nie posiada
akcji gwarantujacych przeglosowanie tej uchwaly. Co wiec moze zrobic?
Prawdopodobne jest, ze
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka