ppppp7
02.02.06, 14:39
> Minister sportu Tomasz Lipiec powołał wczoraj nowe władze komisji ds.
zwalczania dopingu. Usunął z niej ludzi, którzy go w przeszłości zawiesili -
pisze "Życie Warszawy".
"Ta decyzja to efekt personalnej rozgrywki" – twierdzi Jerzy Smorawiński,
który był szefem komisji od 1993 roku.
"Kilkanaście lat temu kierowana przeze mnie komisja zawiesiła w prawach
zawodnika Lipca, gdy był on naszym czołowym chodziarzem. W jego organizmie
wykryto podwyższony poziom testosteronu. Utrzymuję, że podjęliśmy wówczas
prawidłową decyzję. Pan Lipiec postanowił jednak po latach wziąć na nas
rewanż. W nowym składzie komisji nie ma żadnego z jej dotychczasowych
członków" – dodaje Smorawiński.
Nie dość, że PIS powołał na ministra sportu faceta, który miał kłopoty z
dopingiem, to jeszcze minister mści się po latach na ludziach, którzy złapali
go na koksowaniu.
Kolejny, który zbiera wycinki z gazet z negatywnymi artykułami o sobie?