szalaput
03.02.06, 01:43
W świecie zwierząt powstaje film „IV Ropucha”. Kręci go i transmituje
Telewizja Truteń. Występują szefowie partii parlamentarnych: Ptaszek, Wół i
Żyrafa. Z aktorami filmu widzowie spotykają się dziś w Zwierzęcym Parlamencie.
Okazja: podpisanie paktu stabilizującego Zwierzyniec.
Pytanie z sali, od Króliczka:
- Podobno aktorzy "IV Ropuchy" podpisali dziś pakt stabilizacyjny, który
pozwoli pozostawać Wam na ekranach telewizorów przez kolejne 12 miesięcy?
- Tak, mamy zapewnioną obecność na ekranie przynajmniej na 12 miesięcy -
odparł Ptaszek.
- Co postanowiliście?
- Będziemy prowadzić politykę gospodarczą, która uwzględni nie tylko interesy
Grubych Świń, ale też Małych Misiów. Małe Misie otrzymają becikowe na kolejny
miot, a także akcesoria modlitewne, by mogły urozmaicić sobie czas.
- Urozmaicić czas w oczekiwaniu na co?
- Chociażby na spokojną śmierć, bo nie leczymy misiów powyżej 65 roku życia.
- A co z młodszymi?
- Będziemy ich oczywiście hospitalizować, a w razie konieczności – operować,
pod warunkiem, że kupią sobie nici chirurgiczne.
Kolejne pytanie z sali, od pani Mały Miś:
- Tak tu pięknie mówią panowie o Małych Misiach. Jestem w ciąży i niedługo
urodzę Małego Misia. Na co mogę liczyć?
- Oczywiście, otrzyma Pani becikowe.
- A na co ono wystarczy?
- Na dwa słoiki miodu drugiej i trzeciej kategorii oraz jeden pierwszej.
- A co później, chciałabym dobrze wychować Misia, żeby było dobrym obywatelem
i znało języki.
- Proszę pani! Pani Miś ma być przede wszystkim dobrym wyznawcą wiary w Króla
Lwa, a języków znać nie musi. Wystarczy, że opanuje misiowy.
- Ale przecież jesteśmy w Unii Zwierząt Europejskich i mówi się w niej
kilkunastoma językami.
Nagle z sali zagrzmiał gromki głos kolektywu: - Co też Pani sobie wyobraża,
proszę siadać! Hańba! Jak można szargać dobre imię Ptaszka! Prosimy o słuszne
i naturalne pytania!
Pytanie z sali, zadaje je małpka Bonobo:
- Dlaczego serialu nie filmują kamery ze świata ludzi? Czemu nie ma telewizji
TVN, Polsat? Brakuje dziennikarzy Rzeczpospolitej i Wyborczej?
- Telewizje i gazety, które mówią ludzkim głosem, są nie do zniesienia. Nasze
zwierzęce uszy nie trawią stronniczego głosu Justyny Pochanke i Tomasza Lisa.
Proszę sobie wyobrazić, że Lis przybrał wręcz zwierzęce nazwisko, by pod
pozorem obiektywizmu dziennikarskiego przedostać się do świata zwierząt.
- Rozumiem, ale nie jestem wyznawcą Króla Lwa i chciałbym oglądać po prostu
Kaczora Donalda.
Spontaniczne okrzyki zagrzmiały po raz wtóry: - To prowokacja! To nie jest
Małpa, to Człowiek za Bonobo przebrany! Następne pytanie!
- Ja mam pytanie - podnosi się Mały Żuczek.
- Słuchamy - zgodnie kiwają Ptaszysko, Wół i Żyrafa.
- Co ja, emeryt od znojnego, gó..anego życia, będę miał z podpisania paktu?
- Drogi Panie - odezwał się Wół. - Od dzisiaj mogą czuć się spokojnie
wszystkie uczciwe zwierzęta, wszyscy, którzy działali zgodnie z prawem, którzy
postępowali zgodnie z prawem i mogą mieć nadzieję i być pewni, że pomożemy
wszystkim tym, którzy ponieśli koszty tych 17 lat przemian w ZOO, którym nie
dano nic. Stare Ropuchy, Koślawe Pieski, Trutnie, pracownicy Gospodarstw
Rolnych, Pszczółki, Mrówki, wszystkie uczciwe zwierzęta mogą być z tego, co
się przed chwilą stało zadowoleni.
- A dlaczego mam być zadowolony?
Głosy z sali: - Śmierdzący Żuczku! Umyj się najpierw, a nie przychodzisz w
towarzystwo między kulturalne zwierzęta.
Po emisji w Telewizji Truteń granice Zwierzyńca opuściła pani Miś, która
niebawem urodzi Małego Misia. Znalazła sobie niedźwiedzia w Amsterdamie.
Wyjechał też Mały Żuczek. Pojechał do córki mieszkającej w Berlinie. Ta
zapewniła go w liście, że tam milej mu będzie pchać znojny żywot. I lekarz
przyjmie, mimo że siedemdziesiątka na karku.
Czekamy na kolejne emisje „IV Ropuchy”, póki serial oglądają Króliczek i Bonobo.