rekontra
13.02.06, 08:48
zmiażdzył teoretyków państwa prawa. Agresywna jak zwykle, gdy ma przed sobą
kogoś z PiSu Olejnik, miękła jak wosk i coraz cieniej popiskiwała z każdą
minutą romowy.
Profesorstwo milczące w PRL, milczące gdy nie reprywatyzowano majątku,
nie potrafiące się zebrać w stadko i napisać jednego listu gdy
największe afery wstrząsały Polską, milczące gdy skompromitowani sędziowie
komunistyczni, wydający drakońskie wyroki dzieli się z nimi swoją hańbą od
siedemnastu lat. Profesorsatwo milczące.
Ci teoretycy państwa prawa, dla których to obywatele są dla państwa, a nie
państwo dla obywateli, społeczeństwo dla prawa, a nie prawo dla ochrony
społeczeństwa, zwarło szeregi, uformowało szyki i ruszyło pospolicie na
Zbigniewa Ziobro wypominając mu młody wiek.
Jakaś starość profesorska w telewizorze zarzuciła młody wiek ministrowi
Ziobro, niespełniony Rzepliński poszedł do telewizora i rzucił kamieniem,
jakaś odeszła dmuchana wielkość prawnicza się zapieniła.
Stetryczało komunizmem profesorstwo, skostniałe wieloletnimi nawykami niech
weźmie do ręki jakikolwiek podręcznik historii i poczyta, jak wiele zrobili
młodzi ludzie, młodzi prawnicy.
Bez rodowodów sięgających lat pięćdziesiątych. Niech profesorstwo uda się do
czytelni IPN i zgłębia wyroki stalinowskie, niech zgłębia wyroki
gomułkowskie, niech zgłębia wyroki stanu wojennego. NIech wyda współny list w
dobrej prawie. Niech zawalczy w słusznej sprawie, a przy okazji niech się
rozejrzy wokoło. Tymczasem profesorstwo, używając mediów urządziło sobie
nagonkę na ministra Ziobro.
ps. co słychać u TW Mietka? czy się też podpisał?