Dodaj do ulubionych

lecha sam na sam

15.02.06, 14:30
wzruszajaco opisuje rozterki glowy panstwa minister urbanski. w piatek
kancelaria poprosila o czas na oredzie ale decyzja o nierozwiazywaniu
parlamentu wyklula sie (jak chca purysci) dopierow w ostatnich minutach.
no i w bolach.

tylko kto w to uwierzy?


>>
Urbański powiedział też, że po wizycie marszałków i Jarosława Kaczyńskiego,
prezydent poprosił, żeby wszyscy wyszli i ostatecznie z podjęciem decyzji o
losach parlamentu został sam. "Sam został z tą decyzją, trwało to wiele minut"
- powiedział Urbański.
<<
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk ;)) 15.02.06, 14:32
      rroarr.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10796167
    • loppe Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:34
      no przecież były wyniki rozmów z szefem Autodefensy oraz Giertychem do zważenia
      (oczywiście wygodniej jest wziąc gazetę i w niej przeczytać że już rano
      wszystko było wiadomo jak rozmowy sie potoczą itd)
      • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:38
        loppe napisał:

        > no przecież były wyniki rozmów z szefem Autodefensy oraz Giertychem do zważenia
        > (oczywiście wygodniej jest wziąc gazetę i w niej przeczytać że już rano
        > wszystko było wiadomo jak rozmowy sie potoczą itd)


        sluchalem we wtorek noca programu z jankem. on jest dosyc przyjazny pisowi i
        lubiany w tej partii. wedlug niego poslowie pis dawali mu do zrozumienia jeszcze
        przed spotkaniem stabilizantow ze skrocenia kadencji sejmu nie bedzie.

        a juz twierdzenie ze to byla osobista decyzja lecha poddaje w watpliwosc
        inteligencje i rozeznanie publiki
        • loppe Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:41
          Ha ha, jestes rozbrajający. Zauważ że sugerujesz że prowadząc wg ciebie i tobie
          podobnych super tajną rozgrywkę JKacz obwieścil posłom PiSu że teraz idzie
          robić super tajna rozgrywkę ha ha no a oni do dziennikarza Janke ha ha
          • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:45
            loppe napisał:

            > Ha ha, jestes rozbrajający.
            > Zauważ że sugerujesz że prowadząc wg ciebie i tobie podobnych super
            > tajną rozgrywkę JKacz obwieścil posłom PiSu że teraz idzie
            > robić super tajna rozgrywkę ha ha no a oni do dziennikarza Janke ha ha


            ja tylko cytuje co janke powiedzial. on pisze bloga na onecie - mozesz sam go
            zapytac o wyjsnienie.

            byc moze poslowie pis mieli za zadanie rozsiewac przeciwstawne pogloski. nie wiem.

            w kazdym wypadku nietrudno zauwazyc ze wykonanie planu bylo spartaczone albo sam
            plan byl kiepski
            • rydzyk_fizyk Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:47
              Albo to nie był plan :)
    • trevik Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:47
      > wzruszajaco opisuje rozterki glowy panstwa minister urbanski. w piatek
      > kancelaria poprosila o czas na oredzie ale decyzja o nierozwiazywaniu
      > parlamentu wyklula sie (jak chca purysci) dopierow w ostatnich minutach.
      > no i w bolach.
      >
      > tylko kto w to uwierzy?

      Ja w to wierze, tyle, ze juz wczesniej powinno byc przeanalizowane do jakich
      granic i jakiej dynamiki zmian preferencji przedwyborczych w narodzie Kaczynscy
      zdecyduja sie na wczesniejsze wybory w tym momencie a od jakiej sobie juz
      odpuszcza i przy jakich warunkach dodatkowych. A tu bylo raczej zastanawianie
      sie na zasadzie "osiolkowi w zloby dano". Nie chce mi sie wierzyc, ze Lech
      Kaczynski zrobil z siebie durnia tylko po to, aby jego braciszek mogl zrobic
      durnia z Andrzeja i Romana,

      T.
      • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 14:51
        trevik napisał:

        >
        > Ja w to wierze, tyle, ze juz wczesniej powinno byc przeanalizowane do jakich
        > granic i jakiej dynamiki zmian preferencji przedwyborczych w narodzie Kaczynscy
        > zdecyduja sie na wczesniejsze wybory w tym momencie a od jakiej sobie juz
        > odpuszcza i przy jakich warunkach dodatkowych.


        i co? o 15.15 jeszcze nie wiedzial a 6 godzin pozniej preferencje wyborcow
        przechylily szale?


        > A tu bylo raczej zastanawianie
        > sie na zasadzie "osiolkowi w zloby dano". Nie chce mi sie wierzyc, ze Lech
        > Kaczynski zrobil z siebie durnia tylko po to, aby jego braciszek mogl zrobic
        > durnia z Andrzeja i Romana,


        na jakiej podstawie uwazasz ze zdawal sobie sprawe ze robi z siebie durnia?
        • trevik Re: lecha sam na sam 15.02.06, 15:33
          Wyglaszac oredzie po to, aby nic w nim nie powiedziec to jest robienie z siebie
          durnia. Mozna to oczywiscie tez tak interpretowac, ze i jednak cos powiedzial:
          oglosil, ze w Sejmie jest dobrze i spokojnie i platforma jest zla, ale to tez
          robienie z siebie durnia, bo prezydent chocby nie wiem jak upartyjniony nie jest
          od tego: chocby dlatego, ze to inny osrodek wladzy a w oredziu reprezentuje
          urzad i partie i przyzwoitosc (jak nie patriotyzm) nakazuje dbac o powage urzedu.

          Jesli jeszcze kolo Kaczynskiego kreca sie tacy jak Bielan, Kurski, czy inny
          Kaminski to chyba go uprzedzili, ze sie wyglupi, jesli zrobi oredzie w ktorym
          nic nie zostanie powiedziane. Moim zdaniem Kaczynski mial swiadomosc, ze
          pajacuje - nie chce mi sie wierzyc, ze prezydentem mojego kraju moglby byc ktos
          kto nawet tak prostej rzeczy nie czuje: to uragaloby mojej dumie narodowej (a ta
          wcale nie jest az taka zaciekla bo jestem sklonny do samokrytyki na tym polu).

          A jesli w takim razie wiedzial, ze to moze skonczyc sie kompromitacja (a
          zakladam, ze wiedzial) to musialo stac za tym cos powazniejszego, niz plucie na
          Andrzeja i Romana,

          T.
          • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 15:57
            trevik napisał:

            > A jesli w takim razie wiedzial, ze to moze skonczyc sie kompromitacja (a
            > zakladam, ze wiedzial) to musialo stac za tym cos powazniejszego, niz
            > plucie na Andrzeja i Romana,


            byc moze stalo sie cos takiego. nie podejmuje sie zgadywac. mam jednak wrazenie
            ze nie doceniasz wplywu emocji dodatkowo spotegowanych duza odpowiedzialnoscia.


            zamieszanie bylo tegie i trwa do tej pory. w weekend po zapowiedziala zgloszenie
            pis-owskich poprawek do ustaw podatkowych. giertych z filipkiem postanowili
            poprzec. dorn atakuje zyte. marcinkiewicz broni zyty. wasserman twierdzi ze w
            wczasie rozmowy w radio zet doszlo do prowokacji. urbanski zaprzecza.


            pelen chaos w lonie pis i wsrod stabilizantow. mysle ze kaczynscy poczuli sie
            zwyczajnie zagrozeni i postanowili pokazac kto tu rzadzi: w ramach pisu i wsrod
            stabilizantow. wyglupienie sie publiczne bylo mala cena za utrzymanie wszystkich
            w posluszenstwie.

            tylko czy taka taktyka ma jakies perspektywy?
            • trevik Re: lecha sam na sam 15.02.06, 16:14
              > byc moze stalo sie cos takiego. nie podejmuje sie zgadywac. mam jednak wrazenie
              > ze nie doceniasz wplywu emocji dodatkowo spotegowanych duza odpowiedzialnoscia.

              Emocje spowodowane odpowiedzialnoscia? Ale to tylko wtedy, gdyby naprawde chcial
              parlament rozwiazywac tylko cos go sklonilo aby tego nie robil: to tylko
              uwiarygodnia tezy, ze sie wahal i zmienil zdanie w ostatnim momencie, wiec
              wracamy do punktu wyjscia.

              Walniecie piescia w stol aby robic porzadek w zadymie? Jarek w szeregach wlasnej
              partii mogl to zrobic prosto, bo posluch tam mam bardzo duzy - wywalilby rowno
              Dorna z Zyta i mialby lepszy posluch niz po tym nieszczesnym oredziu brata i byc
              moze lepszy niz kiedykolwiek: poslowie i tak maja co rusz zakazy i sa trzymani w
              PiS pod butem, wiec nikt nie bylby zaskoczony a krytyki poza paroma senatorami z
              list PiSu nie byloby zadnej a elektorat pragnie porzadku a nie bijatyki w
              rzadzie, wiec nie musialby sie tym i przed wlasnymi wyborcami tlumaczyc.

              Giertycha z Lepperem zalatwilby lepiej Jaroslaw w pojedynke organizujac rozmowy
              w trojke w asyscie dziennikarzy: gdyby na tym spotkaniu mieli podpisac aneksy
              (tez podpisaliby bo ciagle wisialo zagrozenie rozwiazania Sejmu w powietrzu i
              bez durnego oredzia) i przy dziennikarzach i jeszcze odpowiadac na pytania, ze
              wszystko odbedzie sie tak, jak JKacz sobie zyczy to dopiero byliby wzieci pod
              but i cholernie widowiskowo a ci dwoje wiedza, ze jak Jarek straszy, to Lech
              zrealizuje. Po co oredzie? Tylko po to, aby rozwiazywac i dobrze zagrac pierwszy
              akord w kampanii,

              T.
              • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 16:37
                trevik napisał:

                > > byc moze stalo sie cos takiego. nie podejmuje sie zgadywac. mam jednak wr
                > azenie
                > > ze nie doceniasz wplywu emocji dodatkowo spotegowanych duza odpowiedzialn
                > oscia.
                >
                > Emocje spowodowane odpowiedzialnoscia? Ale to tylko wtedy, gdyby
                > naprawde chcial parlament rozwiazywac tylko cos go sklonilo aby tego
                > nie robil: to tylko uwiarygodnia tezy, ze sie wahal i zmienil zdanie
                > w ostatnim momencie, wiec wracamy do punktu wyjscia.



                niezupelnie. uwazam ze kaczynscy sa bardzo podejrzliwi i nieufni i latwo ich
                podpuscic ze grozi bunt rozwalenie budzetu itp. jesli odniesli wrazenie ze
                sprawy wymykaja sie im z rak to mogli zareagowac impulsywnie i irracjonalnie.


                wersja druga. plan byl inny. sugestia - liczyli na przeciek o oredziu z
                telewizji - potem udawaliby ze ta rezerwacja byla ze wzgledow technicznych - a
                mieliby bat na giertycha i leppera. dworak to wyczul i nie dopuscil do przecieku
                wiec musiala zadzialac kancelaria. a jak juz zadzialala to nie mozna sie bylo
                wyprzec...

                >
                > Walniecie piescia w stol aby robic porzadek w zadymie? Jarek w szeregach
                > wlasnej partii mogl to zrobic prosto, bo posluch tam mam bardzo duzy

                jestes pewien? a jesli nie?

                > - wywalilby rowno Dorna z Zyta


                dorna nie zamierza wywalac. dorn jest najwierniejszy z wiernych. zyty nie da
                marcinkiewicz - a jego bardzo trudno wywalic. i to moze byc dla jarka problem.

                co do reszty to ne podejmuje sie oceniac. mysle ze lepper z giertychem wcale nie
                sa tak ulegli jak sie nam wydaje.
                • trevik Re: lecha sam na sam 15.02.06, 16:58
                  > niezupelnie. uwazam ze kaczynscy sa bardzo podejrzliwi i nieufni i latwo ich
                  > podpuscic ze grozi bunt rozwalenie budzetu itp. jesli odniesli wrazenie ze
                  > sprawy wymykaja sie im z rak to mogli zareagowac impulsywnie i irracjonalnie.

                  Moze. Ale choc ja w geniusz Jarka Kaczynskiego nie wierze, to nie za bardzo
                  bylbym przekonany, ze on nie przewiduje zgrzytow z Gilowska.


                  > wersja druga. plan byl inny. sugestia - liczyli na przeciek o oredziu z
                  > telewizji - potem udawaliby ze ta rezerwacja byla ze wzgledow technicznych - a
                  > mieliby bat na giertycha i leppera. dworak to wyczul i nie dopuscil do przeciek
                  > u
                  > wiec musiala zadzialac kancelaria. a jak juz zadzialala to nie mozna sie bylo
                  > wyprzec...

                  Nie wydaje mi sie, zeby Dworak mial tam taka wladze i tak akurat skojarzyl fakty
                  - teraz mozemy na to patrzec z perspektywy wydazen pozniejszych, ale jedyne, co
                  wiedzialby Dworak i te zastepy dziennikarzy (bo wewnatrz nie daloby sie tego jak
                  sadze utrzymac w tajemnicy) to fakt, ze prezydent chce wyglaszac oredzie a to za
                  malo. Srodowisko dziennikarskie poza tym sie dobrze zna pomiedzy stacjami i
                  branzami.

                  > jestes pewien? a jesli nie?

                  Sa na to sposoby. PiS jest firmowane Kaczynskimi a Marcinkiewicz jeszcze nie
                  uzyskal samodzielnosci i przez najblizszy czas jej nie uzyska o ile wogole -
                  jego popularnosc mozna przekuc na jakis transfer elektoratu do innego
                  ugrupowania: PO, lub LPR, gdyby sie na to zdecydowal ale nic wiecej sie na tym
                  nie zbuduje. Kaczynskiego moze tylko tym szantazowac, ze odejdzie a ja nie
                  sadze, ze bylby do tego zdolny: Kaczor wszedzie mianowal ludzi sobie zaufanych,
                  takim tez jest Marcinkiewicz.

                  > co do reszty to ne podejmuje sie oceniac. mysle ze lepper z giertychem wcale ni
                  > e
                  > sa tak ulegli jak sie nam wydaje.

                  W zaciszu gabinetow mysle, ze sa bardzo ulegli, zwlaszcza sam na sam - przed
                  kamerami staraja sie robic mine do bardzo zlej gry, bo wiedza, ze Kaczynski im
                  pluje po twarzy: musza udawac, ze deszcz pada, bo nie maja za duzo pola do
                  manewru z ta sytuacja "demoskopowa".

                  I ulegli to oni na pewno nie beda, ale w tej chwili tez prowadza swoja gre. Na
                  tej szachownicy nie ma tylko Kaczora z Tuskiem i ich stronnikami, ale jeszcze
                  jest Giertych, Lepper i Olejniczak: jak sie Kaczynskiemu powinie noga kazdy z
                  tych trzech bedzie dla niego bardzo, ale to bardzo szkodliwy (Olejniczak przez
                  najblizszy czas jeszcze nie - na razie daje spoleczenstwu zapomniec o SLD i
                  usmiecha sie do kamer mowiac farmazony i stara sie byc przesympatyczny, czekam,
                  az szyld zmienia, bo to wydaje sie byc nieublagane) a wszystkie stronnictwa w
                  sejmie maja w tej chwili jeden cel ataku: PiS.

                  PiSu mi nie zal, bo to bardzo agresywna polityka Kaczynskich postawila wszystkie
                  ugrupowania przeciwko nim i to sie zemsci (gry polityczne prowadzi sie bardziej
                  subtelnie), ale wqrza mnie, ze to szkodzi stabilnosci politycznej tego kraju i
                  na jego obywatelach bardzo sie jeszcze zemsci. Niestety nie wszyscy to widza,

                  T.
                  • bush_w_wodzie Re: lecha sam na sam 15.02.06, 17:05
                    trevik napisał:
                    >
                    > > wersja druga. plan byl inny. sugestia - liczyli na przeciek o oredziu z
                    > > telewizji - potem udawaliby ze ta rezerwacja byla ze wzgledow technicznyc
                    > h - a
                    > > mieliby bat na giertycha i leppera. dworak to wyczul i nie dopuscil do pr
                    > zeciek
                    > > u
                    > > wiec musiala zadzialac kancelaria. a jak juz zadzialala to nie mozna sie
                    > bylo
                    > > wyprzec...
                    >
                    > Nie wydaje mi sie, zeby Dworak mial tam taka wladze i tak akurat
                    > skojarzyl fakty


                    moze ktos mu pomogl?

                    a wladze chyba mial:

                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060215/kraj/kraj_a_8.html
                    >>
                    Niepewność polityków potęgowało zamieszanie związane z realizacją telewizyjną
                    orędzia. Według informacji "Rz" prezes TVP Jan Dworak już w piątek został
                    poinformowany telefonicznie o tym, że prezydent chce przemówić do narodu.
                    Telewizja czekała na przesłanie oficjalnej prośby na piśmie.

                    Potwierdzenie przyszło w poniedziałek około godziny 15
                    <<

                    osobiste telefoniczne powiadomienie dworaka ktory najwyrazniej zachowal to dla
                    siebie.

                    >
                    > > jestes pewien? a jesli nie?
                    >
                    > Sa na to sposoby. PiS jest firmowane Kaczynskimi a Marcinkiewicz jeszcze nie
                    > uzyskal samodzielnosci i przez najblizszy czas jej nie uzyska o ile wogole -
                    > jego popularnosc mozna przekuc na jakis transfer elektoratu do innego
                    > ugrupowania: PO, lub LPR, gdyby sie na to zdecydowal ale nic wiecej sie na tym
                    > nie zbuduje.

                    giertych tak o tym mowi:

                    >>
                    I w ten burzliwy poniedziałek te dwie koncepcje się zderzyły?

                    Przede wszystkim dwa tygodnie temu, przed podpisaniem paktu stabilizacyjnego. Na
                    posiedzeniu komitetu politycznego PiS premier był przeciw, a Jarosław Kaczyński
                    - za. I to głosowanie 8: 11 nie było grą. Takie są podziały.
                    <<

                    > Kaczynskiego moze tylko tym szantazowac, ze odejdzie a ja nie
                    > sadze, ze bylby do tego zdolny: Kaczor wszedzie mianowal ludzi sobie
                    > zaufanych, takim tez jest Marcinkiewicz.

                    no wlasnie. pytanie czy marcinkieicz nie nabral ochoty na prowadzenie
                    niezaleznej polityki. pamietaj ze on sie z bliska przygladal rzadom
                    buzka/krzaklewskiego i zapewne wyciagnal wnioski
                    • trevik Re: lecha sam na sam 15.02.06, 17:26
                      > Niepewność polityków potęgowało zamieszanie związane z realizacją telewizyjną
                      > orędzia. Według informacji "Rz" prezes TVP Jan Dworak już w piątek został
                      > poinformowany telefonicznie o tym, że prezydent chce przemówić do narodu.
                      > Telewizja czekała na przesłanie oficjalnej prośby na piśmie.

                      Czyli byc moze wiedzial tylko Dworak i (ewentualnie) bardzo zaufani.
                      Wtedy utrzymanie tego w tajemnicy byloby mozliwe, jak rowniez prosba na pismie -
                      ale to musialby byc telefon bezposrednio do niego a nie przez inne osoby (i to
                      moglo miec miejsce): takich telefonow Dworak moglby sie bac i ja tez balbym sie
                      polecen w nich zawartych, bo po drugiej stronie sluchawki ma wroga, ktory juz
                      duzo zrobil, aby go wykonczyc.

                      Dworaka wywala jak nic przy pierwszej okazji, czyli na pierwszym zebraniu nowej
                      rady nadzorczej po jej wymianie na wiosne i na pewno uwaza, aby sie wczesniej
                      nie podlozyc - stad prosba o wniosek na pismie i zamkniecie ust na cala sprawe:

                      kichal te oredzia i tresci (tutaj nic kojarzyc nie musial), ale gdyby okazalo
                      sie to prowokacja kancelarii i Dworak puscil farbe wygladaloby to zalosnie:
                      kancelaria powiedzialaby, ze zamawiali woz do przymiarki a zrodlem przecieku o
                      oredziu bylby jak nic Dworak: wiarygodnosc Dworaka bylaby na pewno niska, gdyby
                      sie tlumaczyl, ze tak uslyszal w kancelarii a ta poszlaby w zaparte.

                      On moze sie spodziewac kazdego swinstwa, aby go wywalic, bo kampania moze w
                      sumie zaczac sie w kazdej chwili przy sprzyjajacej okazji jeszcze przed jego
                      spodziewana przez wszystkich wymiana a wtedy dobrze byloby miec kogos bardziej
                      przyjaznego na stolku prezesa TVP, chocby zrobic to teraz swinstwem.
                      Czuje sie w pelni przekonany - tak moglo byc.


                      > I w ten burzliwy poniedziałek te dwie koncepcje się zderzyły?
                      >
                      > Przede wszystkim dwa tygodnie temu, przed podpisaniem paktu stabilizacyjnego. N
                      > a
                      > posiedzeniu komitetu politycznego PiS premier był przeciw, a Jarosław Kaczyński
                      > - za. I to głosowanie 8: 11 nie było grą. Takie są podziały.

                      To chyba nie calkiem tak - w takich gremiach tworzy sie taka atmosfera, ze
                      wszyscy czuja, ze maja cos do powiedzenia, dopoki ta jedna osoba, ktora jest w
                      zasadzie szefem ciagle wygrywa ze swoim zdaniem: ich zdanie jest pewna
                      deklaracja, ale nie jest traktowane jako zamach na tego, kto ma miec glos.

                      Problem pojawilby sie, gdyby Kaczynski zostal przeglosowany, ale nie zostal - w
                      moim mniemaniu rozlamu nie ma. To troche przypomina Balcerowicza w RPP:
                      niektorzy czlonkowie rady i to z wrogich niby ugrupowan graja gerojow, jacy to
                      oni nie sa, ale gdy przychodzi do glosowan, to - poza zdajsie dwoma przypadkami
                      w historii tego faceta na tym stolku - Balcerowicz mial za soba wiekszosc, albo
                      jego glos byl decydujacy - czesto z roznych ludzi, ale mial a te pare razy gdy
                      przegral to jak pamietam reprezentowal opcje bardziej "golebia" ;-). Dobrze sie
                      glosuje do granicy nieprzeglosowania lidera, ale aby wyjsc przed szereg i wziac
                      za wynik glosowania odpowiedzialnosc to trzeba miec troche wiecej w spodniach,

                      T.
    • ayran słabe aktorstwo 15.02.06, 14:49
      Nawet jeżeli rozterki głowy państwa były stuprocentowo autentyczne, podobnie
      jak autentyczna była głęboka różnica zdań pomiędzy braćmi, to operetkowa
      konwencja przebiegu całego zdarzenia sprawiła, że nie sposób w tę autentyczność
      uwierzyć.
      • kropek_oxford Bo tak juz jest, gdy KOMIKA obsadza sie w roli 15.02.06, 14:53
        TRAGIKA - w aktorstwie charakterystycznym ponad wlasna aparycje nie wyskoczysz;)
      • loppe Re: słabe aktorstwo 15.02.06, 14:54
        A niby co PiS zyskal wielkiego tym niby "szantażem"? Przeciez każdy antpisowiec
        łacznie z Donkiem i Rakietą ci powie że ten pakt w każdej chwili może sie
        rozlecieć ha ha. ... żal mi słów na was ludzie, teraz oczywiście wszyscy
        wierzycie w nienaruszalnośc paktu stabilizacyjnego no bo tylko tak możecie
        sobie z gazetami razem uzasdnić że to był trick mający przestraszyć Leppera i
        Giertycha.
        • ayran Re: słabe aktorstwo 15.02.06, 14:56
          loppe napisał:

          > A niby co PiS zyskal wielkiego tym niby "szantażem"? Przeciez każdy
          antpisowiec
          >
          > łacznie z Donkiem i Rakietą ci powie że ten pakt w każdej chwili może sie
          > rozlecieć ha ha. ... żal mi słów na was ludzie, teraz oczywiście wszyscy
          > wierzycie w nienaruszalnośc paktu stabilizacyjnego no bo tylko tak możecie
          > sobie z gazetami razem uzasdnić że to był trick mający przestraszyć Leppera i
          > Giertycha.

          Nie rozumiem. Każdy antypisowiec powie, że pakt się może w każdej chwili
          rozlecieć a adresaci twojego postu wierzą, że jest nienaruszalny?
          • loppe Re: słabe aktorstwo 15.02.06, 15:01
            myśl a nie czepiaj się słówek
            no, co zyskal PiS? bo jakoś sobie darowaleś zasadnicza kwestię? obowiązująca -
            bardzo naiwna wersja prasowa - PiS zaszantażował LPR i Samoobronę, podpisano
            jakies aneksy dzieki temu ha ha
            • ayran Re: słabe aktorstwo 15.02.06, 15:21
              loppe napisał:

              > myśl a nie czepiaj się słówek
              > no, co zyskal PiS? bo jakoś sobie darowaleś zasadnicza kwestię? obowiązująca -

              > bardzo naiwna wersja prasowa - PiS zaszantażował LPR i Samoobronę, podpisano
              > jakies aneksy dzieki temu ha ha


              Obiektywnie rzecz biorąc PiS wiele nie zyskał, za to Jarosławowi udało się
              przeczołgać paru facetów, co - mam wrażenie - stanowi dla niego wartość samą w
              sobie.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: słabe aktorstwo 15.02.06, 15:36
        Pozostal sam, zamknal sie i nie chcial wyjsc :)
    • loppe sprawa jest dosc prosta ludzie 15.02.06, 14:58
      LK był bardziej sceptyczny co do dyscypliny Samoobrony i Ligii (trzymania sie
      ich paktu) niż JK. Żaden zreszta konflikt, tylko różnica w ocenach
      prawdopodobienstwa pewnego rozwoju wydarzeń.
    • mariner4 To nie rozterki 15.02.06, 15:21
      on się nie mógł nauczyć tekstu!
      M.
    • przyladek.dobrej.nadziei Kabaret trwa nadal 15.02.06, 15:35
      Ci goscie nawet nie wiedza, jacy sa smieszni.
    • indris Czy Urbański nie łże ? 15.02.06, 15:40
      Czy gdyby w piątek do TVP wpłynęło zapotrzebowanie na czas telewizyjny dla
      prezydenta, to sprawa dałaby się ukryć do poniedziałku ???
      • bryt.bryt Re: Czy Urbański nie łże ? 15.02.06, 16:21
        indris napisał:

        > Czy gdyby w piątek do TVP wpłynęło zapotrzebowanie na czas telewizyjny dla
        > prezydenta, to sprawa dałaby się ukryć do poniedziałku ???

        Teoretycznie nie. Ale zakladam, ze Urbanator nie klamie i powiem, ze od kazdej
        reguly (przecieki) bywaja wyjatki (zdrowe zasady).
        • bush_w_wodzie Re: Czy Urbański nie łże ? 15.02.06, 16:28
          bryt.bryt napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Czy gdyby w piątek do TVP wpłynęło zapotrzebowanie na czas telewizyjny dl
          > a
          > > prezydenta, to sprawa dałaby się ukryć do poniedziałku ???
          >
          > Teoretycznie nie. Ale zakladam, ze Urbanator nie klamie i powiem, ze od kazdej
          > reguly (przecieki) bywaja wyjatki (zdrowe zasady).



          he he. pospekulujmy.

          moze po-wska agentura w telewizji wlasnie specjalnie nie zrobila przecieku i
          dlatego urbanski musial osobiscie zadzwonic do pap-u - i caly misterny plan
          intrygi sie rozwalil?
          • ayran Re: Czy Urbański nie łże ? 15.02.06, 16:36
            bush_w_wodzie napisał:

            > moze po-wska agentura w telewizji wlasnie specjalnie nie zrobila przecieku i
            > dlatego urbanski musial osobiscie zadzwonic do pap-u - i caly misterny plan
            > intrygi sie rozwalil?

            A może to przez intrygę Tuska, który był wtedy z Grzywaczewskim we Włoszech.
            • bush_w_wodzie Re: Czy Urbański nie łże ? 15.02.06, 16:38
              ayran napisał:

              > A może to przez intrygę Tuska, który był wtedy z Grzywaczewskim we Włoszech.

              i pewnie w dodatku spotkal sie z kwasniewskim na grani mont blanc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka