Dodaj do ulubionych

OBOZ NARODOWYCH RADYKALOW

IP: *.ipt.aol.com 21.11.02, 14:25
Szczerbiec ze swastyką
Tygodnik "Wprost", Nr 1043 (24 listopada 2002)


W Polsce powstaje ruch faszystowski

W siedzibie Stronnictwa Demokratycznego w Warszawie, w kwietniu 2000 r.,
spotkali się moczarowiec Ryszard Gontarz, historyk prof. Peter Raina,
narodowiec Jan Engelgard, historyk Andrzej Leszek Szcześniak, były działacz
katolicki Janusz Zabłocki, mec. Ryszard Parulski, prof. Stefan Kurowski oraz
pieśniarz Leszek Czajkowski. Nie przybył zaproszony jako prelegent prof.
Kazimierz Kąkol, w czasach PRL szef Urzędu ds. Wyznań. Był za to anonimowy
przedstawiciel Radia Maryja. Debatę, poświęconą walce z żydomasonami,
zorganizowały Stowarzyszenie Patriotyczne Wola-Bemowo oraz Klub Myśli
Polskiej.
Spotkanie w siedzibie SD było jednym z wielu. W dyskusji o tym, że Oświęcim
nie był obozem zagłady, w Radiu Maryja wystąpili historycy Dariusz Ratajczak,
Ryszard Bender i Peter Raina. 30 sierpnia 2002 r. w gdańskim kościele św.
Brygidy z prelekcją o Żydach i masonach wystąpił prof. Jerzy Robert Nowak. W
imprezie wzięła udział posłanka LPR Gertruda Szumska. 19 kwietnia 2002 r.
przed ambasadą Izraela w Warszawie demonstrowali poseł LPR Zygmunt Wrzodak
oraz sekretarz Radykalnej Akcji Antykomunistycznej Paweł Godawa. W tym
specyficznym światku pojawiają się też narodowcy: Bolesław Tejkowski, Janusz
Bryczkowski, Bogusław Rybicki oraz Bogdan Poręba, niegdyś prezes
Stowarzyszenia Patriotycznego Grunwald.

Faszystowska alternatywa
Co mają z sobą wspólnego Kazimierz Kąkol, były szef Urzędu ds. Wyznań, m.in.
powołany do zwalczania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, oraz profesor
tegoż uniwersytetu Ryszard Bender? Co łączy antykomunistę prof. Stefana
Kurowskiego z Ryszardem Gontarzem, czołowym komunistycznym paszkwilantem z
marca 1968 r.? Dlaczego ultrakatolik Kazimierz Świtoń świetnie się rozumie z
ateistą i antysemitą Leszkiem Bublem? Co ma wspólnego Rozgłośnia
Niepodległościowa AK ze Stowarzyszeniem Patriotycznym Grunwald? Te osoby i
organizacje tworzą Obóz Narodowych Radykałów.
W Obozie Narodowych Radykałów jednoczą się dawni komunistyczni aparatczycy
(Kazimierz Kąkol), dawni opozycjoniści (Kazimierz Świtoń i Stefan Kurowski)
oraz ultrakatolicy (Ryszard Bender). Z tej nieformalnej na razie koalicji,
odwołującej się do LPR, Radia Maryja i środowisk antysemickich, w niedalekiej
przyszłości może powstać autentyczna partia faszystowska. I nie chodzi tu o
kolejną, podobną do już istniejących, mikrych, trochę kabaretowych partyjek,
lecz o dużą siłę polityczną.
O dziwnym pomieszaniu pojęć, postaw i ideologii w tym środowisku świadczy
choćby to, że jedni drugich umieszczają na liście osób, które rzekomo
zmieniły nazwiska. Dla tych ludzi "żyd" (pisany małą literą) czai się
wszędzie. Tak więc ponoć Ryszard Bender to naprawdę Fajwisch Berenstein,
Bolesław Tejkowski - Benio Tejkower, a Jerzy Robert Nowak - Moritz Neuman.
Aberracja? Na pewno, ale umiejętnie podsycana.

Bij wroga!
W ksenofobicznym gronie frustratów pojawiają się postacie i poglądy naprawdę
dziwne, ale łączy je jedno - niechęć do obcych, Unii Europejskiej i
globalizacji. Pisemko "Łódzki Szaniec" uświadamia, że "wszystkie próby
zjednoczenia Europy (typu EWG, UE, NATO) wychodzą z Izraela, który chce nas
zniszczyć". Według pisemka "Szturm", Jezus Chrystus w porównaniu z Hitlerem
to "prorok żydowski małego kalibru". Ks. prof. Michał Paradowski walczy z
kłamstwem posoborowym, czyli twierdzeniem, że Żydzi to nasi starsi bracia w
wierze. Jego zdaniem, "niemal wszyscy apostołowie byli pochodzenia
celtyckiego", bo "za czasów Chrystusa Palestyna była zaludniona przez różne
ludy, ale głównie przez Celtów". Równie oryginalne bywają argumenty
przeciwników Unii Europejskiej. Krzysztof Janiewicz, walcząc na stronach
internetowych z rządami zdrady narodowej oraz biskupem Tadeuszem Pieronkiem,
dowodzi, że Polska nie potrzebuje unii, bo ma "największe w Europie zasoby
odnawialnych źródeł energii" .

Antynarodowcy
Czy Obóz Narodowych Radykałów może się stać znaczącą siłą polityczną? Rację
ma Stefan Niesiołowski, mówiąc, że ci ludzie nie są narodowcami, bo
narodowiec to patriota, a ich wrogiem jest Rzeczpospolita Polska. Na pewno
ONR może liczyć na rodzimych antysemitów. Co piąty Polak (według badań OBOP)
uważa, że Żydzi mają wpływ na media. Co trzeci jest przekonany, że mają
wielki (negatywny) wpływ na polską politykę i gospodarkę. Stagnacja w
gospodarce powoduje, że rośnie liczba niezadowolonych, podatnych na
demagogię, ksenofobię i rasizm.
Polskie prawo teoretycznie zabrania działalności partiom faszystowskim i
rasistowskim, ale nie zawiera żadnych narzędzi umożliwiających ich
delegalizację. Możemy się więc obudzić mądrzy po szkodzie.

Krzysztof Łoziński

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka