Gość: peron_pierwszy
IP: *.seabridge.pl
23.12.03, 09:38
Mam podobne wrażenie. Album "Elephant" jest najważniejszym
albumem roku 2003. Wyróżnia się na tle innych, bardzo
popularnych na wyspach brytjskich zespołów tzw. garażowych,
odwołójących się do twórczości MC5, bo na płycie White Stripes
słszę wyjątkową łatwość, lekkość i wyjątkową świerzość (polecam
ostanią piosenkę na płycie). Kto nie słuchał ten trąba.
PS. cieszę się bardzo, że pismo "Q" odszczekało swoje dziwne
stwierdzenie, że "..."White Stripes" w porówniu do "Kings of
Leon" brzmią jak blusujący "Wham"...". Toż to czysta agresja nie
uważacie?