Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.11.02, 20:59
Krzysztof Łoziński
Szczerbiec ze swastyką. W Polsce powstaje ruch faszystowski
-Nie. W Polsce wraca stalinowska propaganda
W siedzibie Stronnictwa Demokratycznego w Warszawie, w kwietniu 2000 r.,
spotkali się moczarowiec Ryszard Gontarz, historyk prof. Peter Raina,
narodowiec Jan Engelgard, historyk Andrzej Leszek Szcześniak, były działacz
katolicki Janusz Zabłocki, mec. Ryszard Parulski, prof. Stefan Kurowski oraz
pieśniarz Leszek Czajkowski. Nie przybył zaproszony jako prelegent prof.
Kazimierz Kąkol, w czasach PRL szef Urzędu ds. Wyznań. Był za to anonimowy
przedstawiciel Radia Maryja. Debatę, poświęconą walce z żydomasonami,
zorganizowały Stowarzyszenie Patriotyczne Wola-Bemowo oraz Klub Myśli
Polskiej.
No, i już od razu wiemy, z jaką szajką mamy do czynienia. Tu rzuca
Łoziński "moczarowcem", tam "narodowcem", tu wrzuci nazwisko "betonowego
komunisty" Konkola (który nie przybył), a tam "anonimowego przedstawiciela
Radia Maryja". Wszyscy, obecni i nieobecni mają walczyć, o zgrozo - z
żydomasomami!!!
I zaraz wzmacnia Łoziński efekt:
Spotkanie w siedzibie SD było jednym z wielu.
I wali dalej:
W dyskusji o tym, że Oświęcim nie był obozem zagłady, w Radiu Maryja
wystąpili historycy Dariusz Ratajczak, Ryszard Bender i Peter Raina.
Spotkanie, którego słuchałem, było na temat historyka Dariusza Ratajczaka,
autora "Tematów niebezpiecznych", wyrzuconego za tę publikację z pracy.
I dalej Łoziński wali z armat:
30 sierpnia 2002 r. w gdańskim kościele św. Brygidy z prelekcją o Żydach i
masonach wystąpił prof. Jerzy Robert Nowak. W imprezie wzięła udział posłanka
LPR Gertruda Szumska.
Faszyzm!!! Prelekcja o Żydach i masonach!!!
19 kwietnia 2002 r. przed ambasadą Izraela w Warszawie demonstrowali poseł
LPR Zygmunt Wrzodak oraz sekretarz Radykalnej Akcji Antykomunistycznej Paweł
Godawa. W tym specyficznym światku pojawiają się też narodowcy: Bolesław
Tejkowski, Janusz Bryczkowski, Bogusław Rybicki oraz Bogdan Poręba, niegdyś
prezes Stowarzyszenia Patriotycznego Grunwald.
Stary numer - dwa, kompletnie nie związane ze soba zdania wypowiedziane
jednym tchem - tu Wrzodak i demonstracja antyizraelska (ci antysemici!) z
drugiej Tejkowski i Poręba.
Przy okazji - o demonstracji: "Uczestniczący w pikiecie poseł Ligi Polskich
Rodzin Zygmunt Wrzodak podziękował jej uczestnikom za solidarność z
bezbronnym narodem palestyńskim, który w "haniebny sposób jest wyrzucany z
własnej ziemi, zabijane są dzieci, starcy, kobiety i robią to Izraelczycy".
No, i teraz podsumowanie, aby czytelnikowi porządnie skojarzenia Łozińskiego
zapadły w najgłębszych pokładach pamięci, żeby stały się automatycznym
odruchem
Faszystowska alternatywa
Co mają z sobą wspólnego Kazimierz Kąkol, były szef Urzędu ds. Wyznań, m.in.
powołany do zwalczania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, oraz profesor
tegoż uniwersytetu Ryszard Bender? Co łączy antykomunistę prof. Stefana
Kurowskiego z Ryszardem Gontarzem, czołowym komunistycznym paszkwilantem z
marca 1968 r.? Dlaczego ultrakatolik Kazimierz Świtoń świetnie się rozumie z
ateistą i antysemitą Leszkiem Bublem?
Hej, co znaczy "ultrakatolik"? Czy to samo, co "ultrażyd"? Nieeee.
Co ma wspólnego Rozgłośnia Niepodległościowa AK ze Stowarzyszeniem
Patriotycznym Grunwald? Te osoby i organizacje tworzą Obóz Narodowych
Radykałów.
W Obozie Narodowych Radykałów jednoczą się dawni komunistyczni aparatczycy
(Kazimierz Kąkol), dawni opozycjoniści (Kazimierz Świtoń i Stefan Kurowski)
oraz ultrakatolicy (Ryszard Bender). Z tej nieformalnej na razie koalicji,
odwołującej się do LPR, Radia Maryja i środowisk antysemickich, w niedalekiej
przyszłości może powstać autentyczna partia faszystowska.
No! Tera już wieta, ludziska, i zapamiętajta. Wbijta sobie w wasze łby na
zawsze - powstaje "AUTENTYCZNA PARTIA FASZYSTOWSKA.
Pat Buchanan napisał kiedyś : "Kiedy faszyzm przyjdzie do Ameryki -
powiedział Huey Long - przybędzie on w przebraniu antyfaszyzmu"
Nie tylko do Ameryki. Wszędzie, gdzie dzisiaj słyszy się i czyta
okrzyk "faszyzm", nam, pamiętającym czasy stalinizmu kojarzy się to
jednoznacznie: Złodziej krzyczy "łapaj złodzieja!"
Ale wróćmy do naszego Łozińskiego:
I nie chodzi tu o kolejną, podobną do już istniejących, mikrych, trochę
kabaretowych partyjek, lecz o dużą siłę polityczną.
Oj, ostatnie wybory napuściły im stracha!
O dziwnym pomieszaniu pojęć, postaw i ideologii w tym środowisku świadczy
choćby to, że jedni drugich umieszczają na liście osób, które rzekomo
zmieniły nazwiska. Dla tych ludzi "żyd" (pisany małą literą) czai się
wszędzie. Tak więc ponoć Ryszard Bender to naprawdę Fajwisch Berenstein,
Bolesław Tejkowski - Benio Tejkower, a Jerzy Robert Nowak - Moritz Neuman.
Aberracja? Na pewno, ale umiejętnie podsycana.
Drogi Łoziński. Toż nie widziałem ostatnio takiego pomieszania pojęć, jak u
was powyżej. Mylicie dokładnie wszystko. Rozumiem, tu chodzi o tak zwane
działania podprogowe - odbiorca ma to odbierać bezmyslnie, obrzucony
nazwiskami, faszyzmem, antysemityzmem i rewizjonizmem.
Wykrztuście w końcu, o co wam tak naprawdę chodzi!
Bij wroga!
W ksenofobicznym gronie frustratów (dobre!) pojawiają się postacie i poglądy
naprawdę dziwne, ale łączy je jedno - niechęć do obcych, Unii Europejskiej i
globalizacji.
Nie można było tak od razu? Jednym zdaniem? Nieeee. Łoziński jeszcze nie
skończył:
Pisemko "Łódzki Szaniec" uświadamia, że "wszystkie próby zjednoczenia Europy
(typu EWG, UE, NATO) wychodzą z Izraela, który chce nas zniszczyć". Według
pisemka "Szturm", Jezus Chrystus w porównaniu z Hitlerem to "prorok żydowski
małego kalibru". Ks. prof. Michał Paradowski walczy z kłamstwem posoborowym,
czyli twierdzeniem, że Żydzi to nasi starsi bracia w wierze. Jego
zdaniem, "niemal wszyscy apostołowie byli pochodzenia celtyckiego", bo "za
czasów Chrystusa Palestyna była zaludniona przez różne ludy, ale głównie
przez Celtów". Równie oryginalne bywają argumenty przeciwników Unii
Europejskiej. Krzysztof Janiewicz, walcząc na stronach internetowych z
rządami zdrady narodowej oraz biskupem Tadeuszem Pieronkiem, dowodzi, że
Polska nie potrzebuje unii, bo ma "największe w Europie zasoby odnawialnych
źródeł energii" .
He, he! Ten bigos, który gotujecie, Łoziński, przyprawi o niestrawność nawet
najżarliwszego "antyfaszystę". Wrzucanie do jednego kotła ks. Poradowskiego,
jakiegoś pisemka "Szturm" (wasze?), Chrystusa i Pieronka....
Nawiasem mówiąc - Krzysztof Janiewicz jest doskonałym znawcą Unii
Europejskiej, radzę Go poczytać uważniej.