Gość: Baltic IP: *.192-200-80.adsl.skynet.be 25.11.02, 13:38 A bo to pierwszy pijany podczas pracy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Spinaker i co tu pisac, normalny dzien w naszym kraju... IP: *.maxygen.dk 25.11.02, 13:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomó IP: proxy / 203.213.13.* 25.11.02, 14:20 Lekarz ten powinien odpowiadac przed sadem wyplacic odszkodowanie dla rodziny zmarlej oraz zostac ukaranym odebraniem praw uprawiania swojej profesii na zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: ot i polskie watki !!!!hahhahahhahha IP: *.kat.forthnet.gr 25.11.02, 14:30 i tak mu moga naskoczyc..... chuja mu zrobia ...... O gdyby podpierdolil bo glodowal kawalek chleba toby go od razu zapuszkowali....i najebali..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomó IP: proxy / 212.69.68.* 25.11.02, 15:39 Szlag mnie trafia, jak slysze, co sie dzieje w tej j... "sluzbie zdrowia"... i jeszcze zabiera sie kazdemu uczciwie pracujacemu czlowiekowi kolejne 0,25% dochodu na podtrzymanie tego burdelu. I tak nie korzystam z ich uslug, bo nie mam czasu na stanie w kolejkach i uzeranie sie z glupimi babami w rejestracji. Sprywatyzowac ich w cholere, a lekarzy-pijakow wyslac na przymusowy odwyk! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buster Re: Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomó IP: 138.227.189.* 25.11.02, 17:11 Slusznie Pablo. A do bolka mam pytanie: masz jezyk w dupie? Jak nie to chociaz wyrazaj sie jak czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niewidzialny Re: Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomó IP: *.speed.planet.nl 25.11.02, 18:02 Jezu, ciagle cos sie dzieje ze slozba zdrowia a to lowcy skor, a to pijani lekarze. Nic sie nie zmienilo!!! Jak pamietam za czasow studenckich )praktykowalem/dorabialem)w Wojewodzkim Szpitalu i pamietam ze sam biegalem po wodke, dla sanitariuszy, lekarze ne byli tak odwazni i przynosili ze soba. A pielegniarki odpowiedzialene za badanie krwi czasem nei mogly ocenic grupy, tak byly pijane.......musialem im przez mikroskop ocenic czy krew sie wytracila(czy cos w tym rodzaju). Straszne uczucie potrzebowac naglej pomocy sluzby zdrowia, oj straszne. Aha a spirytus mozna kupic za 15 zl. od learzy. Wiecie kiedy sie to zmieni??????? Kiedy ludzie zaczna zarabiac odpowiednie pieniadze...wtedy bedzie szacunek dla pracy, a tak za zasilek nikomu sie nie chce....i w d....maja przysiege lekarska.Przykre to ale prawdziwe. Pozdrawiam i zycze Wam zebyscie nigdy nie musieli leczyc sie w Panstwowej Sluzbie Zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorek diagnoza: IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.11.02, 18:05 wszystkie objawy wskazują na to, że pan doktor miał poważne problemy z golenią. Medycyna zna takie przypadki (polska medycyna); tępy wzrok, chwiejny krok, kołowaty język i brunatna twarz (solarium). ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rook W Słuzbie zdrowia jak w wojsku... IP: *.sgh.waw.pl 25.11.02, 18:30 ... nie maja co robic sukinsyny to chleja. A potem taki pan doktor nie potrafi pomoc pacjentowi. Rozpedzic to w cholere Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: W Słuzbie zdrowia jak w wojsku... IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.02, 18:38 Odwalcie sie od doktora. Wypil bo zona go zdradzila. Poza tym parcowalby ktory z Was noce i dnie za 800 zl? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomóc 25.11.02, 19:28 Ktoś go krył, zapewne nie raz. Biała mafia jest chora. Udowodnione zostanie to (nie po raz pierwszy, zresztą) zachowaniem biegłych (lekarzy) na sprawie, która go czeka. Zapewne możemy spodziewać się kolejnych odkryć w medycynie typu "pomroczność jasna". Odpowiedz Link Zgłoś
radca Re: Pijany lekarz pogotow ia - FORDON 25.11.02, 19:36 Ludzie !!!! Ja juz nie mam poprostu slow,na to co dzieje sie w pogotowiach ratunkowych. Pogotowia staja sie MELINAMI.Napisalem na ten temat ponad tysiac postow na forum WPROST i GAZETY WYBORCZEJ. radca ps.oto co spotkalo mego syna z powodu pijanego lekarza wojskowego w pogotowiu ratunkowym : "PIJANY LEKARZ STWIERDZIL ZGON ZYJACEJ OSOBY W procesie apelacyjnym Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał lekarza, kpt. Dariusza Z. na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz trzy tysiące złotych grzywny. Lekarz stwierdził zgon żyjącej osoby i podczas dyżuru pił alkohol. Skazany został jednak za to, że wysłał za siebie do sprawdzania trzeźwości alkomatem innego lekarza. (PAP) dziennik.pap.pl/Zes/zes_3.html " Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 zlikwidowac tzw. sluzbe zdrowia............... 25.11.02, 19:48 niech narod zdycha sam:) Odpowiedz Link Zgłoś
radca ????????........ 25.11.02, 19:57 kitek1 napisał: > niech narod zdycha sam:) " Pijany anestezjolog do więzienia Anestezjolog ze szpitala w Rykach, który pijany znieczulając do cesarskiego cięcia, doprowadził pacjentkę do śmierci klinicznej, został wczoraj skazany na półtora roku więzienia. Orzeczono wobec niego również zakaz wykonywania zawodu lekarza przez pięć lat. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy w Puławach podał, że ta kara ma być przestrogą dla lekarzy. 26 sierpnia 1996 roku w sali operacyjnej szpitala w Rykach wykonywano zabieg cesarskiego cięcia. Anestezjolog Dariusz B. wszedł na salę ostatni, już z założoną maską. Lekarzowi nie udały się dwie próby wprowadzenia do tchawicy pacjentki rurki intubacyjnej z mieszanką usypiającą. Jego koledzy się zdziwili, bo zawsze tę czynność wykonywał bezbłędnie. Anestezjolog wykonał trzecią próbę, po czym stwierdził, że wszystko jest już w porządku, więc można przystąpić do zabiegu. Lekarze wydobyli zdrowe dziecko. Stan kobiety zaczął się jednak szybko pogarszać, ustało bicie serca, pielęgniarka nie wyczuwała tętna. Lekarz prowadzący operację zauważył, że jelita i żołądek pacjentki wypełniają się powietrzem. Rurka intubacyjna musiała więc zostać włożona do przełyku zamiast do tchawicy. Wtedy koledzy Dariusza B., patrząc na jego zachowanie, zaczęli podejrzewać, że anestezjolog jest pijany. Za czwartym razem anestezjologowi udało się, przy pomocy specjalnego przyrządu, prawidłowo wykonać intubację. Kobietę poddano reanimacji, a potem przewieziono na oddział intensywnej terapii szpitala kolejowego w Lublinie. Godzinę po operacji anestezjolog miał we krwi 2,7 promila alkoholu. Policjantom powiedział, że przed zabiegiem wypił 200 gramów wódki. Potem tę wersję kilkakrotnie zmieniał. W prokuraturze mówił, że pił tylko po cesarskim cięciu, przed sądem przyznał się do wypicia drinka przed zabiegiem i sporej ilości ginu, gdy wyszedł z sali operacyjnej. Według Sądu Rejonowego w Puławach anestezjolog był podczas zabiegu nietrzeźwy. Nie można tylko ustalić w jakim stopniu. Biegli wyliczyli, że musiał mieć od 0,6 do 1,4 promila alkoholu we krwi. Przez to, że był pijany nie zorientował się, że niewłaściwie wykonał intubację. Lekarz został uznany winnym narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia dwóch osób: matki i dziecka. Sąd nie znalazł podstaw, żeby wymierzoną mu karę półtora roku pozbawienia wolności zawiesić. Ma ona być przestrogą dla środowiska lekarskiego. - Należy uzmysłowić lekarzom, że takie zachowanie nie może być bezkarne - uzasadniał wyrok przewodniczący składu orzekającego sędzia Jacek Janiszek. Sąd zwrócił również uwagę na �degradację służby zdrowia� w szpitalu w Rykach. Dariusz B. był w tej placówce ukarany upomnieniem i naganą, zwolniono go dyscyplinarnie za pijaństwo, potem jednak znowu go tam przyjęto. Po aferze z cesarskim cięciem został ponownie zwolniony, po czym przyjęto go do pracy w ryckim pogotowiu. Wyrok nie jest prawomocny. (ER) " radca Odpowiedz Link Zgłoś
radca 2 Ten lekarz to SMIERC " - artykul 26.11.02, 17:09 www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/Reportaz/Teksty/reportaz_1.shtml oraz www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/index.shtml radca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Pijany lekarz pogotowia nie był w stanie pomó IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 20:06 A nie pijany Prezydent w Katyniu? Ale za to trzeżwy jak dzika! swinia w Jedwabnym? Odpowiedz Link Zgłoś