Dodaj do ulubionych

CELOWA LUKA W PRAWIE ?

IP: *.proxy.aol.com 03.12.02, 18:41
Luka Rydzyka
Tygodnik "Wprost", Nr 1045 (08 grudnia 2002)


Radio Maryja nie musi płacić podatków - wynika z ustawy

To nie Tadeusz Rydzyk jest winien tego, że Radio Maryja nie figuruje w żadnym
spisie podatników i nie płaci podatków. Winien jest swego rodzaju paragraf 22
w ustawie o podatku dochodowym. Ojciec Rydzyk tylko wykorzystuje lukę w
ustawie, wedle której (art. 17) kościelna osoba prawna jest zwolniona z
podatku dochodowego. Nie płacąc podatku dochodowego, nie musi też
prowadzić "dokumentacji wymaganej przez przepisy ordynacji podatkowej".
Podmioty kościelne mogłyby być kontrolowane przez organy skarbowe tylko
wtedy, gdyby na podstawie dokumentacji można było udowodnić, że niektóre ich
przychody podlegają opodatkowaniu, bo pochodzą z działalności gospodarczej.
Tyle że nie można tego zrobić, bo nie istnieją zapisy księgowe pozwalające to
stwierdzić. Działa tu mechanizm, który Joseph Heller opisał w "Paragrafie
22". Mechanizm jest logiczny, tyle że jest to logika absurdu: "Nie musisz
więcej latać, jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać, dowodzisz, że nie
jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć brać udział w niebezpiecznych
lotach. W efekcie musisz jednak latać, bo jesteś zdrowy".

Paragraf 22
Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych zwalnia z tego podatku dochody
kościelne "z niegospodarczej działalności statutowej" oraz z innej
działalności "w części przeznaczonej na cele kultu religijnego, oświatowo-
wychowawcze, naukowe, kulturalne, charytatywno-opiekuńcze oraz na konserwację
zabytków, prowadzenie punktów katechetycznych, inwestycje sakralne".
Prowadzenie Radia Maryja przez zakon redemptorystów można zakwalifikować jako
działalność religijną bądź kulturalną. W 2001 r. dochód kościelnych podmiotów
wolny od podatku wyniósł prawie 100 mln zł. Nie sposób ustalić (paragraf 22),
czy jest to dochód związany z misją religijną, czy pochodzi z działalności
gospodarczej.
Istnienie kościelnego paragrafu 22 jest wręcz zachętą do nadużyć. Radio
Maryja i związane z nim fundacje nie są wcale pierwszymi podmiotami, które
przeprowadzają dziwne operacje finansowe jako kościelne osoby prawne. Rok
temu ujawniliśmy ("Grzeszni dobroczyńcy", nr 47), że pod szyldem Towarzystwa
Świętego Franciszka Salezego, czyli zakonu salezjanów, przeprowadzano
operacje finansowe służące praniu brudnych pieniędzy. Kościelny paragraf 22
umożliwił też zaciąganie długów (około 3,3 mln zł) księdzu Janowi Halberdzie
z Elbląga. W styczniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Lublinie skazał 12
duchownych z archidiecezji lubelskiej za udział w przemycie 61 samochodów.
Sprowadzono je jako dary umożliwiające wypełnianie misji religijnej i
natychmiast sprzedano. Przykład lubelski, a także sprowadzanie przez Radio
Maryja sprzętu radiowego i samochodów jako przedmiotów służących krzewieniu
kultu religijnego, dowodzi, że nie prowadząc księgowości, można ukryć każdą
kontrabandę.

Kościelna szara strefa
Paragraf 22 w ustawie o podatku dochodowym to tylko jeden z przykładów
uregulowań prawnych (a właściwie ich braku) spychających finanse Kościoła w
szarą strefę. Paradoksalnie, Kościół jest w III RP bodaj jedyną instytucją,
której finanse i działalność gospodarcza podlegają regułom obowiązującym w
PRL. Wtedy Kościół bronił się przed ingerencją władz w swoje dochody, bo to
gwarantowało niezależność. Ustrój się zmienił, ale przyjęte wtedy zasady
pozostały. Sankcjonuje je zresztą konkordat głoszący, że państwo i Kościół
są "niezależne i autonomiczne", co de facto oznacza, że Kościół w niewielkim
stopniu podlega powszechnemu ustawodawstwu.
W USA podstawowa działalność kościelna, czyli świadczenie posług religijnych,
jest zwolniona z opodatkowania. Przedsięwzięcia o charakterze komercyjnym są
jednak opodatkowane tak jak normalna działalność gospodarcza. Parafie i
diecezje prowadzą księgowość, a urzędy podatkowe (Internal Revenue Service)
mogą je kontrolować tak jak firmy. Sprawy sporne są rozstrzygane przed sądem.
W Niemczech opodatkowaniu podlega działalność zarobkowa Kościoła, z której
środki nie są przeznaczone na cele charytatywne. We Włoszech Kościół może
zbierać środki na działalność opiekuńczą (na przykład domy dla chorych na
AIDS), ale musi prowadzić księgowość. Wgląd do tych dokumentów może mieć nie
tylko urząd skarbowy, ale też każdy obywatel.
W Polsce Kościół katolicki czerpie dochody głównie z tacy i zbiórek
publicznych. Osobiste dochody księży pochodzą z tzw. prawa stuły, czyli
dobrowolnych opłat za czynności duszpasterskie: msze intencyjne, śluby czy
pogrzeby. Te środki znajdują się praktycznie poza kontrolą. Tylko dwie
diecezje - lubelska i radomska - zdecydowały się na opublikowanie sprawozdań
finansowych. Brak kontroli nad pieniędzmi zbieranymi przez Kościół
sankcjonuje art. 21 konkordatu. Księża nie płacą też podatku od dochodów
osobistych, a jedynie podatek ryczałtowy, zależny od liczby parafian:
proboszcz maksymalnie 1136 zł na kwartał, wikariusz - 372 zł.
Nawet obowiązujący w wielu krajach przepis umożliwiający podatnikom
odliczenie darowizn na cele kultu religijnego (do wysokości 10 proc. dochodu)
był w Polsce postawiony na głowie. Wystarczało, że ksiądz poświadczał
przyjęcie darowizny. Nie wymagano żadnej dokumentacji potwierdzającej, że
darowizna w ogóle wpłynęła. Dopiero od tego roku organy skarbowe będą mogły
żądać przedstawienia dowodu wpłaty na rachunek bankowy parafii.

Podatek kościelny
Najprostszym systemem finansowania Kościoła, stosowanym w krajach
europejskich, jest podatek kościelny. Niemiecki podatnik składa pisemną
deklarację o wyznaniu religijnym. Na jej podstawie pobierany jest podatek w
wysokości 8-9 proc. sumy należnego podatku. W ten sposób uzyskuje się ponad
16 mld euro rocznie. We Włoszech wypełniający zeznanie podatkowe decyduje,
czy część podatku chce przeznaczyć na cele religijne, czy kulturalne.
W Polsce episkopat wielokrotnie protestował przeciw wprowadzeniu podatku
kościelnego. Obawiał się, że Polacy nie płaciliby ani podatku, ani na tacę.
Podatek ma jednak tę zaletę, że wiadomo, jakie pieniądze wpływają na konto
Kościoła. Jego ustanowienie i wyciągnięcie finansów Kościoła z szarej strefy
nie tylko przerwałoby spekulacje o rzekomym bogactwie duchownych, ale także
wyeliminowałoby wiele możliwości nadużyć.

Krzysztof Łoziński
Współpraca: Maciej Łuczak
Święty biznes
Oprócz dochodów ze zbiórek, tacy, opłat i darowizn polski Kościół czerpie
środki także z normalnej działalności gospodarczej. Archidiecezja warszawska
inwestowała na przykład na rynku nieruchomości. W centrum Warszawy wybudowano
biurowiec Roma Office Center. Koszt inwestycji sięgnął 20 mln USD, z czego
16,5 mln pożyczono w banku. Koszty tego kredytu jeszcze przez lata będą
obciążeniem dla archidiecezji warszawskiej. Episkopat zaangażował się także w
powołanie Otwartego Funduszu Emerytalnego Arka-Invesco, który jednak nie
przyniósł spodziewanych dochodów.
W Niemczech episkopat jest na przykład właścicielem znanej księgarni
wysyłkowej Weltbild, która zdystansowała nawet słynnego Bertelsmanna.
Działalność ta budzi jednak kontrowersje, gdyż książki tam sprzedawane nie
zawsze są zgodne z chrześcijańską moralnością. Podobne kontrowersje
towarzyszyły działalności finansowej Kościoła anglikańskiego, kiedy okazało
się, że działający pod jego egidą fundusz zaangażował się w handel bronią.
Ostatnio anglikanie sprzedali jeden z domów towarowych. Zgodnie z wolą
biskupów nie handlowano bowiem w niedzielę, co znacznie zmniejszało zyski. W
Holandii Kościół zarabia na wynajmie części swoich nieruchomości. W
prymasowskiej katedrze w Utrechcie znajduje się na przykład kawiarnia oraz
sklepy z pocztówkami i dewocjonaliami.

Obserwuj wątek
    • Gość: ### Re: CELOWA LUKA W PRAWIE ? IP: *.proxy.aol.com 03.12.02, 18:46
      Gdyby tak "praworzadni" panowie poslowie zajeli sie raczej zlikwidowaniem tej
      luki prawnej, a nie walczyli z ludzmi, ktorzy maja odwage mowic o bezprawiu
      nabralibysmy do nich troche szacunku. Miejmy nadzieje, ze niedlugo w Polsce
      nastapia czasy kiedy na utrzymanie KK beda placili wierni, a nie panstwo
      skladajace skladajace sie rowniez z niewierzacych i ludzi innych niz katolickie
      wyznan.
    • Gość: ** Re: CELOWA LUKA W PRAWIE ? IP: *.ipt.aol.com 03.12.02, 20:08
      • Gość: stefan Re: CELOWA LUKA W PRAWIE ? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.12.02, 20:32
        Art B również wykorzystywało luki w prawie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka