Dodaj do ulubionych

Sztuka w fabryce

IP: *.kim.pl / 10.0.6.* 07.12.02, 00:52
Miałem przyjemność poznać panią AM Potocką. Z żalem
przyznaję,że ma rację - taka instytucja musi liczyć na dary, bo
na zakupy nie będzie jej stać. A w takich warunkach Potocka
porusza się znakomicie. Sądzę nawet, że właśnie dlatego byłaby
nawet lepszym dyrektorem muzeum sztuki współczesnej niż szefem
Bunkra Sztuki (nie dybię na Jej stanowisko!).
A teraz poważnie: wszelkie opowieści o Krakowie jako o stolicy
kulturalnej Polski, czy jakiejkolwiek części Europy, są bez
sensu bez spełnienia trzech podstawowych
warunków "logistycznych":
1. powstanie centrum operowego z widownią na minimum 1.500
miejsc (popieram inwestycję przy Lubomirskiego, ale tylko
dlatego,że lepszy rydz niż nic - tam ma mieć 750 miejsc...),
2. powstanie hali widowiskowo - sportowej i to lepszej niż
katowicki Spodek - powody są oczywiste ( bez niej ani u nas nie
zagra Sting, ani Michnik nie przeniesie z Wrocławia "Nabucco"),

and last but not least

3. powstanie centrum sztuki współczesnej

Może minister Dąbrowski tylko chce Kraków sprowokować - bo co
to za propozycja "zróbcie muzeum, a ja was będę wspierał , ale
nie pieniędzmi". Jednak spróbujmy dać się sprowokować. Bereś,
jak to mu się często zdarza, ma rację. Łódź jest do
prześcignięcia, tam faktycznie nie ma wiele miejsca.
Najbardziej podoba mi się pomysł z zajezdnią, dodajmy kolejny
hit do Kazimierza, zróbmy z tego miejsca drugi dzień zwiedzania
Krakowa (pierwszy to trasa królewska, "Dama z łasiczką", coll.
Maius, itp.). Wtedy zarobimy na tym wszyscy - i hotelarze, i
gastronomia, i ci od pamiątek, i ci od 50 groszy brakujących do
aperitifu magnolia.
Niech Dąbrowski da tylko na zakupy, niech Potocka nie wadzi się
z Triennale Grafiki, niech Majchrowski z tym problemem nie
zostawi samotnego Głowackiego, niech Głowacki sprawiedliwie
popatrzy na malarstwo, grafikę i rzeźbę, niech Sonik uzna, że
takie muzeum to lepsza promocja Krakowa niż kolejny autorski
festiwal....
A ja wtedy, za trzy lata wreszcie nie pomyślę "cudnie marzyłem
srodze mnie zbudzono". I będę spokojnie stał w kilometrowej
kolejce po bilety na kolejną wystawę w Krakowskim Muzem Sztuki
Współczesnej".
Eeech, to w Krakowie niemożliwe

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka