Dodaj do ulubionych

Światem zaczęła rządzić wiosna.

    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 25.04.06, 10:25
      Wiosna, wiosna jest plagiatem
      ale teraz "rządzi światem"

      za dni parę sypnie kłosy
      i nadzieje siwe włosy

      na nutę Rynkowskiego
      • krykucha Pocieszanka wiosenna 25.04.06, 10:28
        To nic, że swoją dziewczynę
        Spotkałeś pod rękę z Murzynem
        To nic, ty się z tego śmiej
        Pogodnie spójrz na to wszystko
        Nie bądź rasistą, antyfeministą.
        - nie, nie!

        To nic, że dzisiaj dentysta
        Wyrwał ci zdrowy ząb
        To nic, ty wesoły bądź
        Dokoła kwitną kwiaty
        Każdy może zrobić jakiś drobny błąd.
        - tak, tak!

        Nie martw się, po co się martwić
        Nie martw się, po co się martwić
        Nie martw się, nie martw
        Nie martw, nie martw się.
        Nadwagi masz dwadzieścia pięć
        A włosów tyle, że zliczysz je
        To nic, to nieważne jest
        W teorii ewolucji
        Dał ci pan Darwin jedno z pierwszych miejsc.
        - tak, tak!
        Nie ważny wygląd i figura
        Gdy nad głową wielka dziura
        Tkwi ozonowa.
        Pamiętaj nie tylko w maju
        Lepiej nie używaj spray'u.
        - nie, nie!

        Nie martw się, po co się martwić...
        Za grosz nie masz pieniędzy
        I żyjesz prawie w nędzy
        To nic, ty się z tego śmiej
        Urzędy skarbowe dzięki tobie
        Pracy mają znacznie mniej.
        - tak, tak!
        Zagrożeń wkoło tyle czyha
        O wielu z nich mówią w dziennikach
        to nic, żyj, bo wiosna minie
        A tego dentystę
        Natychmiast leć poleć swojej dziewczynie.
        - tak, tak!

        Nie martw się, po co się martwić...

        OTTO
        • rodzynka.sardynka Re: Pocieszanka wiosenna 25.04.06, 10:35
          Od teraz będę się śmiała
          do jutrzejszego rana

          to jest ad rem
          bo ja w końcu wiosnę chcem

          Już tracę cierplowość
    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 25.04.06, 15:31
      Czy welcome będę mogła zaśpiewać wreszcie ?

      Dlaczego Wodecki nie jest ciągle piękny dwudziestoleni, młody
      idę w zawody, że wtedy wiosną dziewcząt ciągnęły za nim korowody
      i ten papierow w ręce, który mu nonszalanckiej dodawał niepowagi.

      Jak ja w dupę od matki dostałam......
      Od tej pory nie palę
      ale w odwecie ją bojkotuję
      i nie jem jej ulubione majowe szparagi.
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna-na ludowo 25.04.06, 18:23
      Koło mego ogródeczka
      zakwitała jabłoneczka

      Bielusieńko zakwitała
      czerwone jabłuszka miała

      A któż mi je bendzie zrywał
      kiej się Jaśko mój pogniewał

      Pogniewał się nie wiem o co
      chodził do mnie nie wiem po co

      Chodził do mnie całą wiosnę
      czekał na mnie , aż urosnę

      Chodził do mnie całe lato
      dawałam mu buzi za to

      Chodził do mnie całą jesień
      puszczałam go dziurą przez sień

      Chodził do mnie całą zimę
      a teraz z tęsknoty ginę
      • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna-na ludowo 26.04.06, 13:39
        Pani Hela z przedmieścia Turowa
        dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa
        Jakoś zawsze tak z wiosną
        te rejony jej rosną.
        Chyba winna jest dieta zimowa?
        • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna-na ludowo 27.04.06, 16:14
          Dziękuję za uwagę
          i wezmę to pod rozwagę.
          Bo ciało moje powabne jest

          i nie wstyd mi je pokazywać by było
          gdyby to maluczki (niestety-powtórka)
          nie gorszyło.
    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.04.06, 09:58
      "Zabraniamy gwizdać śmiać się
      a nakazujemy bać się
      bim bery bim bery bim bery bum"

      To z Muminków

      No to się boję, że wiosny tej
      zaledwie na toples wystarczy
      a już na pewno nie na kostium
      pod brodę zabudowany
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.04.06, 10:06
      W tym pokoju, w którym raz,
      Gdy kwitły bzy,
      Dla nas zegar mierzył czas
      I dla nas bił -
      Teraz mieszka inny ktoś,
      Nawet nie wiem kto.
      Tak nam minął rok..

      Już tej łąki pośród drzew
      Nie znajdę tu.
      Już nie wróci ptaków śpiew
      Wśród białych chmur.
      Choćbym szukał cały dzień,
      Czekał całą noc -
      Znów nam minął rok...

      Do tej wiosny, którą dziś
      Odnaleźć chcę -
      Już nie wrócę drugi raz
      I ty to wiesz.
      Choćbym szukał cały dzień,
      Czekał całą noc -
      Znów nam minął rok... /bis

      Czerwone Gitary
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.04.06, 16:26
      Umierać trzeba z taktem. A więc, dajmy na to,
      Nie wtedy, kiedy właśnie zaczyna się lato!
      Pomyślcie: każdy człowiek o wakacjach marzy
      W górach czy na Mazurach, na słonecznej plaży
      I nagle ja umieram. Jest mój pogrzeb. Jak tu
      Nie nazwać takiej śmierci wprost szczytem nietaktu?
      Umierać trzeba z taktem. Ci, co innych cenią,
      Nie sprawiają pogrzebów zbyt późną jesienią.
      Ja nie chciałbym, na przykład, by ludzie zmoknięci
      Klęli i uwłaczali mnie lub mej pamięci,
      By katar czy też grypę ściągali na siebie
      Dlatego, że bawili na moim pogrzebie.
      Umierać trzeba z taktem. Wymaga obliczeń
      Taka śmierć, żeby pogrzeb nie przypadł na styczeń.
      Lub, powiedzmy, na luty, gdy mrozy siarczyste
      Mogą całkiem zniechęcić żałobną asystę.
      Ja nie chciałbym, by ludzie, których śmierć ma wzruszy,
      Mieli z tego powodu poodmrażać uszy.
      Wiosna to co innego! Nie ma lepszej pory,
      Aby umarł taktownie człowiek ciężko chory.
      Na cmentarzu wesoło zielenią się drzewa,
      Żałoba na wiosennym wietrze się rozwiewa,
      I śmierć zda się błahostką, gdy wiosna upaja...
      Postaram się pociągnąć do połowy maja.

      Jan Brzechwa
      • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.04.06, 19:30
        Ach, ten Brzechwa.
    • krykucha "Nie zabroni kwiatom nikt kwitnienia...". 26.04.06, 18:42
      Nie zabroni kwiatom nikt kwitnienia...

      Nie zabroni kwiatom nikt kwitnienia,
      Kiedy wiosna cały świat odmienia.
      Wiosna - dziewczę jak i kwiaty - miłość
      Wtedy z pąków muszą się rozwinąć.

      Zobaczyłem cię i pokochałem.
      Twojej duszy kochankiem zostałem.
      Moja piękna, w tajemniczym lustrze
      Twoich oczu widzę tkliwy uśmiech.

      Po kryjomu pytanie mnie gnębi:
      Kogo kochasz? Mnie tylko? Powiedz mi.
      Sprzecznych myśli we mnie spór gorący
      Jak jesienią z niebem chmurnym słońca.

      Czyich jeszcze pocałunków pragniesz,
      Nimfo-różo? Czy kochasz, czy kłamiesz?
      Jeśli kłamiesz, w świat pójdę otwarty
      Albo śmierci ulegnę bez walki.

      Bądź mi gwiazdą szczęścia, o to proszę,
      Niech przez życie nie idę w pomroce.
      Jeśli możesz, kochaj sercem całym -
      A uwierzę: Bóg mi cię przeznaczył.

      Sandor Petofi
    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 26.04.06, 22:39
      Na wiosnę mój pies
      z futra się rozbiera
      i porzuca go wszędzie
      niedbale
      na fotel i łóżko
      pidzamę i na mój ulubiony talerz.
      Gdy wyjdę na ulicę
      to dopiero wtedy widzę,
      ze moja tania bluzka trykotowa,
      na którą ciułałam cały sezon zimowy
      niestety, ma puch, ma sierść i ma włosy
      i mojego psa wszystkie kolory.

      Bo to rasa wielorasowa
      i wielokolorowa
      • mi_to_rybka Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 08:52
        Bo ty wiosną babo
        powinnaś chodzić w ortalionie lub nago

        Pomysł zerżnięty z Kabaretu TEY

        Ale tam była baba w przeźroczystym ortalionie
        i pod nim dopiero nago

        Udawała, że ona to ta, której nie było wtedy,
        czyli białej kiełbasy
        Ale wątpię, czy TEY kabaret był załąźkiem wolnej prasy
        • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 09:12
          Erynie, piranie, pisiaki, a kysz
          i jak jeszcze was zwał,
          ten, który was zwał.
          • ciekawska.wielce Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 09:44
            Gałczyński też sam ze sobą wywiad przeprowadził
            więc Was rozgrzeszam i Was _błogosławię_
            • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 09:55
              A Tuwim nie ?
              Bo jeśli nie, to w nagrodę ma ławkę
              w mieście Łodzi
              • mi_to_rybka Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 10:02
                A Mickiewicz to żadnego wręcz wywiadu nie przeprowadzał.
                W głowie mu tylko była Maryla i Maryla,
                no - kiedyś tam też o gryce jak śnieg białej napisał
                ale nie na bieżąco był,
                bo teraz mamy wiosnę
                • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 11:06
                  To Mickiewicz zasiewał grykę ?
                  a nie lasy ?
                  Co za czasy
                  Co za czasy
                  • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 11:39
                    Ale czy wiosną zasiewał zapomniałam zapytać
                    i właśnie był czy potem był śnieg ?
                    I w jakim kierunku czas wtedy biegł?
                    • mi_to_rybka Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 11:51
                      Pewnikiem w kierunku Moskali co to kupili albo sprzedali albo rozebrali
                      • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 12:10
                        na wiosnę ?
                        do naga ?
                        • ciekawska.wielce Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 12:19
                          Ale czy Wam tak wypada ?

                          Zajęłyście cudzy wątek. Jeszcze Wam ktoś dowali
                          żeście glonami co przyczepiły się i chórkiem śpiewają "płyniemy"
                          • mi_to_rybka Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 12:21
                            my _żeglujemy_
                          • ciekawska.wielce Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 12:24
                            Ale jest Żegluga pływacka
                            takie zwidy niektórzy mają
                            • mantysa Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 12:26
                              ja kończę. bo mnie z roboty wywalą
        • rodzynka.sardynka Re: wiosenne rady na psiaki 27.04.06, 16:09
          Proszę per "babo" do mnie się nie zwracać.
          Bo ja kobietą się już czuję i tyle.
          Zgrabną i powabną i nie będzie mi ubliżał kto byle.

          Na tyle zgrabną i po bokach też
          Bo ja się diety zimowej wystrzegałam
          czy Ty i Ty i Ty o tym masz jakiekolwiek pojęcie ?
          ile mnie to kosztowało wyrzeczeń i pieniędzy

          Babo.
          Bo jak do tego mam załapać rym.
          Żabo?
          Nie do twarzy mi z tym.
          Już lepiej będzie baboleńko,
          bo do niej jak ulał pasuje cudeńko.

          Bo cudeńko o naszych kształtach
          w newralgicznych a jak potrzebnych miejscach
          napisał erotyk tu ten, co wątek o wiośnie założył.
          Maluczkich bardzo, bardzo zgorszył
          i co zrobić teraz z tym ? co erotyk ten w miejsu owym położył.

          Oddaję więc Wam darmo zimową dietę,
          którą jak antologię Krykucha ja znam
          i przepis jej nawet gdzieś mam.

          Na pewno jest to żurek i flaki.
          Kotlet sowicie panierowany z kapustą po węgiersku
          w tygielku
          i placek ziemniaczany
          botrowikowym sosem z tłustą śmietaną pochlapany

          I ta świnka mała
          która się wiosną w błotku beztrosko chlapała
          nadziewana kaszą gryczaną ? (jak śnieg? :))
          z jabłuszkiem w ryjku
          bardzo strojna na półmisku bo wyglancowana.

          Pieczyste może
          gdy zimno na dworze
          a na deser do lodów i ciast
          sosik z porto. Ach..
          może być też z malagi

          byle tylko nie szparagi.
          Bo od szparagów w "tych rejonach" się szczupleje
          gdy dodać do tego jeszcze rowerek.
    • krykucha "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 14:09
      Panie ministrze spraw wewnętrznych!
      może pań ze mnie zrobić jajko na miękko -
      ale je muszę się wywnętrzyć
      w sprawie tego bubka z zajodynowaną ręką.
      Ten bubek chyba na coś dybie:
      zdradzają go poszlaki dwie:
      ma kocią głowę, oczy rybie -
      panie ministrze, czy pan o tym wie?

      Bo jeśli dłoń zajodynowal,
      tuż koło kciuka chlusnął wściekle,
      to widać... hm... że coś zmajstrował,
      ale co? co? co? otóż sekret.
      Jodyna... niby... środek... żrący,
      jod - trzy litery: J.O.D.!
      i w ogóle mam wrażenie, że to Japończyk -
      panie ministrze, czy pań o tym wie?

      Ze bubek wciąż chodzi po moście,
      na moście są latarnie cztery,
      a on wciąż chodzi i skrobie się po zaroście,
      i mruczy... coś w rodzaju "do cholery!"
      Bubek ma w klapie dziwny znaczek,
      coś jakby gwiazdka (ćśśś!)... niby nie,
      a w gwiazdce coś tak... jakby ptaszek -
      sierp?... mieczyk?... młotek?... czy pań wie?

      Że ptaszek skoczył na gałązkę
      i zerka oczkiem, kląska, świszcze?
      i byczo jest, i ciepło jest...
      wiosna... Ach, czy pań o tym wie, panie ministrze?

      Konstanty Ildefons Gałczyński
      • rodzynka.sardynka Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 15:41
        Czy Ty Krykucha o wejście do tej wielkiej księgi rekordów grasz ?
        Czy mało, że całą antologię, ale jeszcze co w szufladach Ty na pamięć znasz ?
        Przyjrzeć się Tobie z uwagą należy też,
        Czy Ty z tego na czas tej wiosny zdajesz sobie z tego sprawę ?
        Czy Ty o tym wiesz ?
        • krykucha Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 16:32
          Z wiosny sobie zdaję sprawę,
          bo krykucha to jest kaczka
          ale nie jakas dziwaczka
          lecz krzyżówka jedna mała
          w niewoli wyhodowana
          by w czasie wiosennych godów
          wabić pod lufy myśliwych kaczorów!
          • rodzynka.sardynka Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 16:41
            O jejku, całaś ?
            Bo z kimżeś Ty się skrzyżowałaś ?
            • krykucha Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 17:09
              Całam. W pełnej krasie. A co???
              Inni mogą a ja nie?
              www.bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/drob/kaczki/kaczka_krzyzowka
              • rodzynka.sardynka Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 18:16
                Ty, tylko Ty
                no a potem my
                • krykucha Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 18:20
                  "Zbrodnia"
                  Zbrodnia to niesłychana
                  Tulipan tuli pan.

                  J.I.Sztaudynger
                • rodzynka.sardynka Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 18:21
                  Siebie już rozpoznałam
                  bo coś tam z wody wyjadam
                  (ach ta dieta)
                  A Ty to jesteś ta bardzo lotna
                  a wieczorem byc może robi się z Ciebie
                  kocica przewrotna
                  • krykucha Re: "Do pana ministra spraw wewnętrznych" 27.04.06, 19:16
                    Te kolorowe to, jak w życiu, chlopy,
                    a ja sie kąpię w zimnej wodzie.Brr...




                    www.jerzygrzesiak.pl/lista6.html
    • krykucha Haiku kaczko-wiosenne 27.04.06, 19:20
      Haiku-triolet wiosenny

      głośne kwakanie
      ludzie patrzący w górę
      wracają kaczki

      wiosenny powiew
      na bezlistnych gałęziach
      zaczątek liści

      kalafiorowa
      na kwiecistym talerzu
      zielony groszek

      k.
      • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 27.04.06, 23:41
        Ja satysfakcję mam
        że Krykuchę znam

        wirtualnie przynajmniej.
        Haiku jest trudne dla mnie
        robi furorę
        • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 27.04.06, 23:50
          Wydoroślałam o tysiąc lat
          po przeczytaniu tego haiku
          Filozoficznego? dla mnie
          a dla nich codziennego.

          To moje trzepotanie językiem
          trywialnie usłyszałam
          nagle
          • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 27.04.06, 23:54
            Do tej sekundy
            ważne dla mnie było się śmianie

            banalne samozasłanianie
            przed rozmyślaniem
            • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 27.04.06, 23:57
              Dziękuję Krykucha za uczelnię
              a trafiłam na nią przypadkowo

              nic nie jest zagatkowe
              ale ja jeszcze oczy mam zamknięte
              • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 09:52
                A w haikai
                podrzuciłabyś coś?

                po polsku
                • krykucha Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:06
                  proszę bardzo

                  haiku.glt.pl/
                  poezja-haiku.webpark.pl/
                  haiku.az.pl/
                  • krykucha Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:12
                    www.kai.marzyciel.pl/haiku/nieporozumienia.html
                  • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:13
                    to to samo ?
                    refleksja i komizm?
                    no widzisz
                    nie mieści się to w europejczyka głowie
                    • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:18
                      Janion
                      tu książki
                      i nic
                      Janion i same książki
                      i książki
                      na stole
                      odrobinek miejsca
                      na szklankę
                      i na misia pluszowego
                      podarowanego
                    • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:20
                      chciałam napisać w
                      europejskiej

                      I gdzie tu miejsce
                      na mądrą powolność
                      nawet tyle nie
                      co u Janion
                      na stole
                      • krykucha Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:26
                        Dlatego wole cos z "naszej" kultury
                        bo bardziej pobudza moja wyobraznie
                        ==============================================
                        Dziewięć bram twego ciała
                        Apollinarie Guillaume




                        Ten wiersz Magdaleno jest tylko dla ciebie
                        To jeden z pierwszych wierszy naszego pożądania
                        Pierwszy nasz wiersz tajemny o moja ukochana
                        Dzień dzisiaj piekny i wojna taka piękna lecz gdyb przyszło na niej umrzeć

                        Ty tego panno nawet nie wiesz dziewięć jest bram u twego ciała

                        Siedem już znam a dwie mi zakryto
                        Cztery zdobyłem szturmem wszedłem w nie nie myśl że tak łatwo z nich wyjdę
                        Bo wszedłem w ciebie przez twe rozgwieżdżone oczy
                        I przez uszy słowami którymi władam i które stanowią moją eskortę

                        Oko prawe mojej ukochanej pierwsza bramo mojej miłości
                        Spuściłaś była zasłonę powieki
                        Rzęsy stały na straży ścieśnionym szeregiem jak czarni żołnierze malowani na
                        wazach greckich powieka ciężka zasłona
                        Z aksamitu
                        Skryła twoje spojrzenie jasne
                        I ciężkie
                        Nasza miłość taka sama

                        Oko lewe mojej ukochanej wtóra bramo mojej miłości
                        Jak tamto skromne i miłościa tak cieżkie jak ono
                        O bramo wiodąca do serca mój wizerunek i mój śmiech co błyszczy
                        Jak gwiazda podobny do oczu twoich które kocham
                        Podwójna bramo spojrzenia kocham ciebie

                        Ucho prawe miłości mojej bramo trzecia
                        Ciebie dopiero zdobywszy udało mi się otworzyć na oścież dwie pierwsze bramy
                        Byłoś ucho bramą dla mojego głosu który cię przekonał
                        Kocham cię któreś do Obrazu wniosło sens przez Myśl

                        I ciebie także ucho lewe które miłości mojej jesteś bramą czwartą
                        Błogosławie was uszy mojej ukochanej
                        Bramy które rozwarłyście się na mój głos
                        Jak róże się rozwierają pod pieszczotą wiosny
                        Przez was mój głos moje rozkazy
                        Wnikają do ciała Magdaleny
                        A za nim ja który jestem cały mężczyzna i także cały wierszem
                        Wierszem o jej pożądaniu które sprawia że i sam siebie też kocham

                        Dziurko w nosie lewa piąta bramo mojej miłości i naszego pożądania
                        Tędy wnijdę w ciało mojej ukochanej
                        Wnijdę weń subtelny zapachem mężczyzny
                        Zapachem mojego pożądania
                        Ostrą wonią męską którą upije się Magdalena

                        Dziurko w nosie prawa szósta bramo mojej miłości i naszej rozkoszy
                        Ty który chłonąc będziesz jak sąsiadka woń mojego ciała
                        I nasz zapach zmieszany mocniejszy i goretszy niż wiosna cała w kwiatach
                        Podwójna bramo nozdrzy kocham cię szafarko najsubtelniejszych rozkoszy
                        Czerpanych ze skarbnicy oparów i aromatów

                        Usta Magdaleny siodma bramo mojej miłości
                        Poznałem cię bramo czerwona która topielą jesteś mojej żądzy
                        A stojący tam na warcie żołnierze mdlejąc z miłości wołali że się poddają
                        O bramo czerwona i ciepła

                        Jeszcze są Magdalena dwie bramy
                        Których nie znam
                        Dwie bramy przede mną
                        Zakryte

                        Ósma brama mojej pięknej miłości
                        O niewiedzo moja podobna do ślepych żołnierzy mrących wśród zasieków pod
                        płynnym księżycem Flandrii
                        Albo raczej do podróżnika który umiera z głodu pragnienia i miłości w
                        dziewiczej puszczy afrykańskiej
                        Ciemniejszej od Erebu
                        Świętszej od lasu Dodony
                        A wie że niedaleko tryska źródło chłodniejsze niż wody Kastalii
                        Miłość moja znajdzie tam sobie świątynie
                        I skrwawiwszy przedsionek którego broni czuła hydra niewinności
                        Odkryje w niej i sprawi iż wytryśnie najgorętszy gejzer światła
                        O Magdaleno moja ukochana
                        Jestem już panem ósmej bramy

                        A ty dziewiąta bramo jeszcze bardziej tajemnicza
                        Która otwierasz się pośród dwojga perłowych wzgórz
                        Jeszcze bardziej tajemnicza niż tamte
                        Bramo zaklęć i czarów o których nie śmie się myśleć głośno

                        Ty też jesteś moja
                        Najważniejsza z bram
                        Bo w rękach mam
                        Ów klucz jedyny co otwiera
                        Wszystkie dzięwieć bram

                        O bramy otworzcie się na mój rozkaz
                        Jestem panem Klucza
                        • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:30
                          No właśnie
                          są bramy
                          a może jest ich więcej niż
                          dziewięć
                          Czy nie powinny
                          być wszystkie otwarte
                          a każdą otwierając
                          czy nie powinno się zmieniać

                          na lepsze
                      • rodzynka.sardynka Re: Haiku kaczko-wiosenne 28.04.06, 10:26
                        Dlatego Janion,
                        bo gdy Twoją zaszyfrowaność otwieram
                        zawsze mam takie wrażenie
                        żeś spod jej skrzydeł

    • krykucha Autor haiku 27.04.06, 19:21
      Kenshin
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 10:49
      oj powinno byc lepsze, powinno...
      dlatego wole poezje od polityki / obecnie/
      palnickowi udal sie watek!

      ===================
      Mówisz, że cię miłość mierzi - zmierź mnie sobie, wołam, zmierź!
      Spójrz, powiadasz, to są piersi - kogóż natchnie taka pierś?
      A ja twierdzę - baronowo - wkrótce minie zima zła,
      Z wiosną zaczną się na nowo nasze słodkie trulla-la...
      Znowu będę twój don Diego, znowu księżyc, znowu bzy,
      Jak u Pawła Geraldiego: sitwa zmysłów, ja i ty.

      I nie powie stary baron więcej do mnie "paszoł won!",
      Nie wypchnie za próg z gitarą - bowiem w grobie leży on.
      Czarna kryje go piżama, biedak gonił resztką sił
      I - jak stał - w salonie zamarzł, bo otwarty lufcik był.
      Zły baronie, dobrze tak ci - chciałeś naszą miłość zgnieść,
      Nasze słodkie koci-łapci, że tak powiem - naszą płeć.

      Na złość tobie wiosną amor, co sekrety różne zna,
      Ukołysze nas tak samo w tym najsłodszym trulla-la.
      Aktualnie jeszcze zima - jakże nie lubimy zim!
      Nasze zmysły w karbach trzyma i rozkwitnąć nie da im.
      Ba! - przez całą Europę - "zimno" krzyczy dziad i wnuk
      I zawieszam się jak sopel pod okapem twoich nóg...

      Lecz się nie martw, baronowo, już przemija zima zła,
      Rozpoczniemy znów na nowo nasze słodkie trulla-la!
      Trulla, trulla, trulla, trulla, trulla, trulla, trulla-la!
      Rozpoczniemy, ach, na nowo, nasze słodkie trulla - la!

      Dziś widziałem - to nie farsa, dość już mamy takich fars -
      Jak jamniczek twój zamarzał, "siusiu" krzyczał, łkał i marzł,
      Więc go wziąłem na rączyny, otuliłem w ciepły puch,
      O, jamniczku mój jedyny, wycierpiałeś się za dwóch...
      Na pierś moją marmurową chodź jamniczku, gdy ci źle,
      A ty właśnie, baronowo, swym jamniczkiem zowiesz mnie.

      Czemu dni wesołe nie są, czemu z oka płynie łza?
      Cierpliwości, baronesso, jeszcze miesiąc, jeszcze dwa,
      A powrócą nasze święta, jak najprędzej, pragnąłbym,
      Szał zmysłowy się rozpęta! Huknie harfa - rym cym cym!
      I pochłonie przepych kanap purpurowe serca dwa,
      W górę uszy, ukochana! Trulla, trulla, trulla-la!

      Kult
      • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 11:05
        Wiosno
        bardzo pragnę abyś była hojna
        bo przecież jesteś do tego zdolna
        ogrzewać słońcem
        w te świętne dni moje ciało
        co jeszcze w tym roku tej rozkoszy
        nie zaznało

        I nie pozostawiaj wspomnień
        biustonosza na ciele
        i majtek wyciętych głęboko
        ogrzewaj mnie całą taką
        jaką zostałam stworzona,
        jaką Ewa była w Raju.

        W te dni chcę być jak król
        a potem mogę harować jak wół

        W te dni chcę być baronową
        a potem mogę być bufetową

        W te dni chę być
        jak ta uginająca się od złota
        w Partenonie
        a potem mogę paść krowy, kozy, konie.
        • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 11:12
          Jak wyrzucą stąd ten wątek
          bo się tu nie nadaje
          to gdzie Cię potem
          mogę znaleźć
          • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 11:18
            W końcu wiosna w kraju jest
            wiec wątek powinien jeszcze pobyc
            a ja na FK bywam
            ale zawsze mozesz pisac na krykucha małpa itd...
            • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 11:31
              Dziękuję
              zapamiętałam
              nawet sobie zapisałam
    • skinhead-pl Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 13:13
      a ja myslałem ze mafia..żydowska...
      • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 14:07
        Witaj skinheadzie.
        W progu Ci się kłaniam.
        Jeśli się nawet już więcej nie pojawisz
        to będziesz tu wyróżniony i tak
        jak ta dekoracja na potrawie,której się nie jada
        ale jak ona się nazywa
        to ja zapomnialam.
        • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 14:19
          Już sobie drogi skinheadzie przypomniałam, że można z garni zonem skojarzyć.
          Lecz Ty na pewno tylko swoje ścieżki masz bo lubisz czyste powietrze.
          Przyjemność obok Was przechodzić jest wielka,
          bo nozdrza wreszcie mogą odpocząć na chwilkę.
          • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 28.04.06, 14:22
            A teraz widzę, że dołączyłeś również rym,
            nie tylko na zapachy więc wrażliwiec jesteś.
            Do twarzy Ci z tym.
    • krykucha "Dary deszczu wiosennego" 29.04.06, 11:03

      Świat naprzeciwko zolbrzymiał:
      Po snach przewala się ciężko dzień otwarty jaskrawo
      i bolą wspomnienia wieków przebytych,
      zarastające
      urojonym morzem podróżnym i przydrożną trawą.
      Dziś: kiedy deszcz wiosenny, drzewa sztywne jak karton,
      w pokoju:
      pies patrzy w zaprzestrzeń otwartą -
      dalszą niż mój wzrok.
      Szczeka - wywołuje zaświat ukryty w jaźni.
      Dzień odprężony deszczem urywa się w oknie
      i najwyraźniej
      w obcych ulicach słyszę swój nabrzmiały krok,
      gdy ulatuje szary szerszeń szmeru.
      Pamiętam, w miastach starych, nie odszukany przez czas,
      chodzę długo ulicami - jasnymi kolumnami słoty,
      i na najwyższej wieży zegarów
      brzask
      znajduje mnie nagle skutego w niebo jak w gotyk.
      Pamiętam twój uśmiech nie odszukany
      w śpiewnym wyrazie krynolin,
      wsród srebrnych sygnaturek deszczu
      i serce, które boli
      wszystkimi domami tych miast opuszczonych.
      O norymbergi, awiniony moich wędrówek!
      okna wasze - oczy powrotu - gasną.
      To ostatnia wieża z daleka ujrzana
      jak ołówek
      wypisuje w przestrzeni rachunek czasu.
      O wiośnie, o lasce złamanej wzrokiem
      odnoszę ten ciężar miast przeżytych
      do nieskończonych alej kasztanów, do troski mojej,
      do mitu.
      20 IV 40r.

      Krzysztof Kamil Baczyński
    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 29.04.06, 22:12
      jak łatwo się zagalopować
      nawet na wiosnę
      zrobić komuś przykrość
      nawet na wiosnę
      o jedno słowo za dużo
      nawet na wiosnę
      z czymś przesadzić
      nawet na wiosnę
      jak trudno powiedzieć przepraszam
      nawet na wiosnę
      jak trudno powiedzieć - nie chciałam
      nawet na wiosnę
      ale powiedziałam
      zdążyłam na wiosnę
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 30.04.06, 14:30
      bliżej

      przyjemnie kiedy pada
      wiosenny deszcz uroków
      ja z tobą na spacerze
      na wyciągnięcie wzroku

      już nie chcę swoich chęci
      pod parasolem chronić
      dopraszam się bliskości
      na wyciągnięcie dłoni

      Alicja
      • rodzynka.sardynka Re: Światem powinna zacząć rządzić wiosna. 01.05.06, 11:48
        Poezją z Twoich zbiorów
        ma skołatana dusza
        ukojenie wreszcie dostała.

        Jak wyrzucony przez
        miłosierne morze rozbitek
        na miękkie podłoże
        prawie dobę spałam.

        A działo się to teraz,
        wiosną,
        już ptaki powinny pięknie śpiewać
        a kwiaty różnobarwne zakwitnąć,
        urosnąć.
    • krykucha "Spotkanie z gałązką" 01.05.06, 12:05
      Gałązka jaśminu
      zagląda do okna
      i oto nagle
      nasz wzrok się spotkał

      Warto żyć
      dla tej krótkiej chwili

      Adam Ziemianin
      • palnick Pudliszki 01.05.06, 15:53
        Wczesną wiosną w miasteczku Pudliszki
        dzikim seksem imponują nam pliszki.
        Przy nich jurne wróbelki
        podziw budzą niewielki.
        Takie zdanie mają z klasztoru mniszki.
        • krykucha Limeryk 02.05.06, 10:49
          Jem sernik w kawiarni w Warszawie
          I malo się nim nie udławię
          Słońce, wiosna tuż,tuż,
          Rozbierają się już
          Piękne panie, nie całkiem - lecz prawie...

          Tommy Kruszelnicki
          • rodzynka.sardynka Re: Limeryk 02.05.06, 13:26
            A co było w tym serniku,
            że na widok tych pięknych pań
            kukuryku zapiał ?
            i o mało się nie udławił ?
            On
    • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 02.05.06, 09:55
      "...
      i nagle zrozumiałam
      to się kończy
      pożegnania czas już
      przekroczyć próg.

      Pamiętasz,
      była jesień..."

      Chyba to był kiedyś szlagier
      a kojarzy mi się z Dygatem ???
    • gassion2 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 02.05.06, 14:01
      Nie mam za bardzo czasu czytać wszystkiego co piszecie , więc byc może to już
      było:


      Czarodziejka
      Asnyk Adam




      Z wdziękiem wiosny nieśmiertelnym,
      W jutrzenkowym blasku szat,
      Wraz z orszakiem swym weselnym
      Czarodziejka idzie w świat:
      Z uwieńczoną biegnie skronią,
      Z śpiewem ptasząt, z kwiatów wonią.

      Przed nią sylfów jasna rzesza,
      Swój weselny nucąc chór,
      Na obłokach tęcze wiesza,
      I otrząsa rosę z piór,
      I obwieszcza jej przybycie:
      Świeżą rozkosz, nowe życie.

      Świat zakwita cały przed nią
      I różowy bierze blask,
      Płonie szczęścia przepowiednią,
      Pożądaniem słodkich łask.
      Wszystko wschodzi, wszystko rośnie,
      Pod jej stopą drżąc radośnie.

      Ona z twarzą uśmiechnięta,
      Coraz nowych gości zwie
      Na weselne życia święto,
      Na godowe krótkie dnie.
      I z złotego swego lejka
      Słodycz sączy czarodziejka.

      Wiecznie piękna, wiecznie młoda,
      Biesiadników poi krąg,
      Ledwie komu czarę poda,
      Już ją wyrwie z chciwych rąk
      I unosi z sobą dalej,
      Na świetlanej biegnąc fali.

      Próżno za nią skargi gonią,
      Próżno westchnień płynie szmer:
      Ona z śpiewem, blaskiem, wonią,
      Już do innych zdąża sfer,
      Zawiedzionym, co się skarżą,
      Z uśmiechniętą mówiąc twarzą:

      "Czyż sądzicie, że wy jedni,
      Macie zgarnąć cały dzaiał,
      Waszym żądzom odpowiedni,
      I nasycić pragnień szał?
      Że wam jednym tylko służę,
      Niosąc życia miód i róże?

      Czyż sądzicie, że mnie wiele
      Obejść może ludzki los?
      Ja natury spełniam cele,
      Nie zważając na wasz głos;
      Nikt nie wstrzyma mnie na drodze,
      Jak przybyłam, tak odchodzę.

      Muszę naprzód iść bezwzględnie,
      Wszystkim nowy wieścić dzień:
      Co zakwitło, niechaj zwiędnie,
      Niech opada w mrok i cień,
      Ustępując miejsca nowym
      Pączkom wonnym a różowym.

      Korzystając zatem z chwili,
      W której napój niosę wam...
      Kto raz czarę mą wychyli,
      Co w niej znajdzie - mało dbam;
      Czy się cieszy, czy się żali,
      Niewzruszona idę dalej.

      Nie ma czasu tych żałować,
      Co przeżyli porę swą:
      Inne usta chcą całować,
      Inne serca kochać chcą:
      Przyszłość świata, niecierpliwa,
      Głośnym krzykiem mnie przyzywa!"






      • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 02.05.06, 14:31
        Chyba jeszcze tego wiersza Asnyka nie było.

        =======================================================

        MAJ

        Widzę Cię każdego ranka w każdy dzień
        Twych włosów cień ozdabia każdy mój sen
        Proszę spójrz na mnie choć raz,
        By kwitnąć mógł mojego życia smak

        Pozwól mi być morskim piachem u Twych stóp
        A gdy umrze ptak odwiedź ze mną jego grób
        Zanim powiesz nie, błagam, zastanów się,
        By zapach włosów Twych ozdabiał każdy mój świt

        Jak Ty...
        Tak ja...
        Zmieniony w pył ukrywam się
        Uciekam gdzieś tak w noc jak i w dzień
        Jak Ty...
        Tak ja...
        Nie pozwól mi oddalić się, zapomnieć

        Na wiosnę spójrz, na wiosnę w sercu mym
        Dosyć ciemnych chwil i dosyć długich zim
        Zamień gruby płaszcz na ciepły słońca blask
        Nie pozwól, by nasz ptak spał

        Jak Ty...
        Tak ja...
        Zmieniony w pył ukrywam się
        Uciekam gdzieś tak w noc jak i w dzień
        Jak Ty...
        Tak ja...
        Nie pozwól mi oddalić się, zapomnieć

        MYSLOVITZ
    • krykucha Mazurek Trzeciego Maja 02.05.06, 23:39
      Witaj, majowa jutrzenko,
      świeć naszej polskiej krainie,
      Uczcimy ciebie piosenką,
      Która w całej Polsce słynie:

      Witaj Maj, piękny Maj,
      U Polaków błogi raj!
      Witaj dniu Trzeciego Maja,
      Który wolność nam zwiastujesz,
      Pierzchła już ciemiężców zgraja,
      Polsko, dzisiaj triumfujesz!

      Witaj Maj, piękny Maj,
      U Polaków błogi raj!
      Nierząd braci naszych cisnął,
      Gnuśność w ręku króla spała,
      A wtem Trzeci Maj zabłysnął
      I nasza Polska powstała..

      Witaj Maj, piękny Maj,
      U Polaków błogi raj!
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 03.05.06, 14:07
      o wiośnie

      nocą panie rewiński
      to moja nieboszczka przyszła
      na biało calutka pod welonem

      i mówi żem jeszcze tego panie
      a we wsi baby same
      i żebym ruszył tyłkiem

      to pan też możesz
      idziemy
      szkoda czasu


      Stefan Rewiński
      • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 03.05.06, 16:21
        ja się lękać o Ciebie
        zaczynam Krykucha.
        Jeszcze jeden z drugim
        nagle wyniucha,
        że Ty uprawiasz normalne
        piractwo wierszowe
        a tantiemy z tego
        byłyby wcale nie groszowe.
        • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 04.05.06, 18:49
          Wiersze, co duzi i mali
          poeci o wiośnie napisali,
          jedna cwana świszczypała
          w internecie nazbierała
          wraz z palnickiem i innymi -
          by z wiosną FK ozdobić nimi.
          • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 04.05.06, 21:58
            To tylko z zazdrości
            nastraszyć chciała ta,
            co radość ze zbieractwa
            cwanej świszczypały
            czerpała.

            A zazdrość wynikała z tego,
            że ta co chciała nastraszyć
            nie posiadała zbioru takiego.
            Teraz to już sobie nawet
            może przebierać, bo ma z czego.
            • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.05.06, 00:43
              Światem zaczęła rządzić wiosna
              a tu jej konkurencja wyrosła
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41236664
              lecz coś słabo się rozwija
              bo dyskusja "PRL a RP" ją zabija.
              • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.05.06, 10:00
                Dzięki wielce
                Tobie
                poczytałam sobie.

                Opornie mi to szło,
                bo ciągle się wtrącał kto?

                A ten, co głupców nie trawi
                to czy przynajmniaj może powiedzieć:
                trawię "Sniadanie na trawie" ?

                Bo nastał czas majówek,
                obfitego jedzenia w koszyku,
                porzucenia "natenczas" (to od Jankiela)
                wszelkiego rodzaju bojówek,
                wzamian za układanie swojego
                zmęczonego zimą ciałka
                na kocyku.

                Najcudowniej by było,
                położyć kocyk pod gałązką
                jaśminu.
                • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.05.06, 11:57
                  Więc wiosną na zielonej trawie
                  pod bzów i jaśminu krzakami
                  majówkę rozpoczyna sardynka z rodzynkami,
                  lecz dobrze, że nie leży "pod gruszą
                  na dowolnie wybranym boku"
                  bo daleko nam jeszcze do chwili
                  gdy będziemy mieli świety spokój.
                  ==========================================
                  A te wiersz znalazłam tam, gdzie zawsze:

                  "O gdzież jesteście kaczki prawdziwe i dzikie,

                  kaczory bez podtekstów, smaczków i skojarzeń!

                  Gdzie się stado do lotu z trzcin podrywa z krzykiem

                  lecz bez żadnych odniesień do bieżących zdarzeń!



                  Gdzie burak bez aluzji, drób bez polityka,

                  chomiki nie z komiksu, łabędzie bez grypy?

                  O cudowna, kwacząca, opierzona, dzika

                  gromado kaczek – wybacz nam nasze dowcipy!"

                  annajedi - 28.04.2006




                  • rodzynka.sardynka Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 05.05.06, 15:47
                    No, nie wypada mi Marylę,
                    piosenki naszej carycę
                    małpować.
                    Wybiorę wariant "neutralny"*
                    z koca sobie powstanę
                    i zacznę spacerować.

                    * to słówko wczoraj usłyszane
                    wkurzyło mnie totalnie,
                    lecz pod wpływem poezji
                    tu studiowanej
                    zdołałam się opanować,
                    zająć się pracą od podstaw
                    po internecie nie żeglować.
                    • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 10:58
                      W leśnej ściółce namiętny zawilec
                      przeżył z jaskrem niezwykłe chwile.
                      I pod okiem czarnuszki
                      oraz wścibskiej ostróżki
                      z tego związku wypączkował miłek.
    • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 07.05.06, 15:19
      Wiosna na półmetku
      już
      Odsapnąć więc trzeba.
      Cóż,
      jest stanowisko na odpoczynek
      a tam drinki, wody gazowane,
      kapelusz na głowę, ciemne okólary
      i od sąsiada zalatuje grillek.
      • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 22:08
        B.Leśmian - Wiosna

        Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecie
        Widział Jędrek Wysmółek - nikt nie widział w świecie!

        Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraził
        I o mało się w durną mgłę nie przeobraził!

        Lecz umocnił się w karku i nieco przybladłszy,
        Łbem pochwiał dla otuchy, i splunął i patrzy...

        Jego własna chałupa wraz z babą i sadem
        Odwróciła się nagle nieproszonym zadem.

        Wieprz-znajomek, nie większy na pozór od snopa,
        Biegnie w skradzionych portkach Magdzinego chłopa.

        Ryj mu Lilią zakwita! Czar bije od przodu!
        I z wołaniem: "Gdzie Magda?" - pcha się do ogrodu!

        Wóz drabiasty, jaskółczej doznając uciechy,
        Z okrzykiem: "Co ja robię?" - frunął ponad strzechy.

        A wójt w ślad mu się jarzy to modry, to złoty
        I zębami przedrzeźnia znikłych kół turkoty.

        Wywróconą na opak do rowu ulicą
        Mknie Kachna i płonącą powiewa spódnicą.

        Wichrzy się i pokłębia i upałem bucha,
        Cała w ogniu i szumie! Pożar - nie dziewucha!

        Skry miota wedle woli - nie szuka powodu,
        I z szeptem: "Moja wina!" - dymi się od spodu!

        A Maciej - ten z przeciwka, co to brak mu klepki,
        Konno dybie w niebiosy wesoły i krzepki!

        Cały w różach i malwach, coraz nieznajomszy
        Pyskiem w niebie wydziwia, jakby służył do mszy.

        Tuż obok, jak to bywa między błękitami,
        Przelatuje siedząco Pan Bóg z aniołami.

        A ten wrzeszczy od rzeczy i na koniu pstroku
        To skoczy, to zje malwę, to ginie w obłoku!
        • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 22:13
          Na pamięć się tego nauczę.
          Do rana
          będę zrwotka po zwrotce
          umiała.
          • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 22:37
            Ucz się dziewczę ucz
            bo nauka to potęgi klucz
            ==============================
            z repertuaru G.Turnaua:

            Ach, motylki już fruwają,
            dni wiosenne przybywają,
            rybki w stawie się pluskają
            plim i plum i plim i plum
            Turkaweczka w lesie grucha,
            brzęczy pszczółka,
            bzyka mucha.
            Kumka żaba i ropucha
            kum, kum, kum, kum
            Wystrzeliły kwiatów pąki.
            Ćwirlą pliszki i skowronki.
            Wiosna dzwoni w leśne dzwonki
            din, din, din, din.
            Świat się śmieje
            razem z Misiem,
            pachną kwiatki, łąk strojnisie,
            i chrabąszcze zleciały się
            z prawie wszystkich świata stron.
            Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
            w gaju śpiewa
            wdzięczne piosnki
            muzykalny i beztroski,
            muzykalny słowik - zuch
            Aż z radości krowa grucha,
            ryczy pszczoła, kumka mucha,
            a Puchatek w słońcu pucha,
            puch, puch, puch!
            • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 22:48
              Ja też tę przestrogę
              jako pierwszą miałam
              w pamiętniku.
              Wpisała mi ją mama.
              Ale nie posłuchałam i klucza
              do zrozumienia rzeczy pewnych
              jeszcze nie dostałam.
              • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 23:18
                Tu, co prawda, o wiosnie nic autor nie wspomina
                ale wierszyk baaardzo pouczający /dla podrożujących
                PKP/ przed nadchodzącymi wakacjami...

                Pośpieszny


                Poranek wczesny
                Jadę pospiesznym
                Wprost do Warszawy
                Załatwiać sprawy

                Pociąg o czasie
                Ja w drugiej klasie
                Wagon się kiwa
                Piję trzy piwa

                Łódź Niciarniana
                W pęcherzu zmiana
                Pęcherz nie sługa
                A podróż długa

                Ruszam z tej racji
                Do ubikacji
                Kto zna koleje
                Wie, jak się leje

                To, co trzęsie się
                W Los Angelesie
                Formę osiąga
                W polskich pociągach

                Wyciągam łapę
                Podnoszę klapę
                Biada mi biada
                Klapa opada

                Rzednie mi mina
                Trza klapę trzymać
                Łokieć, kolano
                Trzymam skubaną

                Celuję w szparkę
                Puszczam Niagarkę
                Tryska kaskada
                Klapa opada

                Fatum złowieszcze
                Wszak wciąż szczę jeszcze
                Organizm płynną
                Spełnia powinność

                Najgorsze to, że
                Przestać nie może
                Toczę z nim boje
                Jak Priam o Troję

                Chcę się powstrzymać
                Ratunku ni ma
                Pociąg się giba
                A piwo spływa

                Lecę na ścianę
                Z mokrym organem
                Lecąc na drugą
                Zraszam ją strugą

                Wagonem szarpie
                Leję do skarpet
                Tańcząc Czardasza
                Nogawki zraszam

                O, straszna męko
                Kozak, flamenco
                Tańczę, cholera
                Wzorem Astair'a

                Miota mną, ciska
                Ja organ ściskam
                Wagon się chwieje
                Na lustro leję

                Skład się zatacza
                Ja sufit zmaczam
                Wszędzie Łabędzie
                Jezioro będzie

                Odtańczam z płaczem
                La Kukaraczę
                Zwrotnica, podskok
                Spryskuję okno

                Nierówne złącza
                Buty nasączam
                Pociąg hamuje
                Drzwi obsikuję

                I pasażera
                Co drzwi otwiera
                Plus dawka spora
                Na konduktora

                Resztka mi kapie
                Na skrót PKP
                Wreszcie pomału
                Brnę do przedziału

                Pasażerowie
                Patrzą spod powiek
                Pytania skąpe
                Gdzie pan wziął kąpiel?

                "Warszawa, Boże!
                Nareszcie dworzec!
                Chwilo szczęśliwa
                Na peron spływam

                Walizkę trzymam
                Odzież wyżymam
                Ach, urlop błogi
                Od fizjologii

                Ulga bezbrzeżna
                Pociąg odjeżdża
                Rusza maszyna
                Hen w dal
                Po szczy...
                Po szynach.

                autor anonimowy
                • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 23:30
                  Jesteś jak pięciolistna koniczyna.
                  Czy ten wątek
                  niekoniecznie o wiośnie
                  dopiero się zaczyna ?
                  • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 08.05.06, 23:55
                    To byla chwilowa odskocznia.
                    Poniewaz całe zycie bardziej proza niz wierszem
                    sie poslugiwałam, wiec słowami Przybory powiem już dzisiaj

                    "Dobranoc, dobranoc niewiasto
                    Skłoń główkę na miękką poduszkę
                    Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem
                    Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce
                    Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje
                    A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen
                    Dobranoc, dobranoc niewiasto
                    Już czas na sen

                    Dobranoc, dobranoc ojczyzno
                    Już księżyc na czarnej lśni tacy
                    Dobranoc i niech Ci sie przyśnią pogodni, zamożni Polacy
                    że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
                    i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci
                    i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen
                    Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen"
                    • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 09.05.06, 00:06
                      Ja też prozą teraz.
                      Podobno w Polsce wśród mężczyzn
                      co drugi dżentelmen,
                      a drogę stale zagradzają
                      ci piersi nam.
                      A Ich (fenomen jakiś) było dwóch.
                      I ten dżentelmen i ten.
                      Na wspomnienie Ich
                      aż prosi się o słodki sen.
                      • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 09.05.06, 19:38
                        Przyjdź i weź mnie za rękę ....
                        zanucę Ci piosenkę
                        o mojej wiośnie ,
                        Jest teraz wszędzie
                        w oknie, w łazience
                        w szczypiorkowej kanapce ,
                        na ptasiej huśtawce
                        w garnku z zupą,
                        listku sałaty,
                        i tam gdzie rosną kwiaty
                        w bzowej gałązce i kwiatuszkowym szczęściu,
                        w majowym wietrze ,
                        jest, bo wiosna to powietrze.

                        „Moja wiosna” D.
                        • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 09.05.06, 22:38
                          A Ty Złota
                          czy na każdy tematet
                          masz przypisany poemat?
                          Na dekadencję wiosny
                          na przykład?
                          Czy wierszowany wygłosiłabyś
                          wykład?

                          Aleś mnie rozbestwić umiała.
                          Dałaś palec, a ja całą rękę bym chciała.
                          • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 10.05.06, 00:41
                            Powiedzmy, że ta piosenka ma w sobie ciut dekadencji...

                            Wiosna na poligonie

                            Zielone drzewa, zielony maj
                            Znów wszystko zakwitło
                            Zasrany raj, mój raj
                            Mój zasrany raj
                            Uznać muszę cię za zmarłą
                            Znów nie przyszedł żaden list
                            Kapral goni nas od rana
                            A ty nie chcesz pisać nic
                            Rdza pokrywa nasze czołgi
                            To od rosy , nie od łez
                            Kumpel sprzedał beczkę ropy
                            Zapomnimy jak tu jest

                            Znów dookoła niebo zapłonie
                            Świat odzyska swój urok
                            Wiosna , wiosna na poligonie
                            A tak było ponuro

                            Z domu forsy nie przysłali
                            Na zasiłku nawet brat
                            A tu żarcie takie marne
                            Że nie mamy po czym sr..
                            Trepy za to tyją w oczach
                            Brzuchy twardsze niż ich łby
                            Pod pokrywą cztery wina
                            Dziś panami będziemy my

                            Dziś opieprzał nas kapelan
                            Że nie byliśmy na mszy
                            Chrystus uczył - nie zabijaj
                            Lufa czołgu w słońcu lśni
                            Coraz krótszy mój centymetr
                            Znów ukradli jeden dzień
                            Jutro idę na lewiznę
                            Chyba że przywiążą mnie

                            Znów dookoła niebo zapłonie
                            Świat odzyska swój urok
                            Wiosna , wiosna na poligonie
                            A tak było ponuro
                            Drzewa tańczą i ja z wyciorem
                            Zatańczymy pod lufą
                            Wiosna , wiosna na poligonie nawet czołg nie jest trumną.

                            z repertuaru KSU
                            • palnick Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 10.05.06, 10:13
                              Pewien dziadek z wiosną w Koluszkach
                              ciągle myslał o dziewczęcych cycuszkach.
                              Lecz sklerozy okowy
                              nie puszczały mu głowy.
                              Po co ja się koncentruję na dziewuszkach?
                              • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 10.05.06, 10:26
                                - Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 80-tce?
                                - Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci.
                                • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 10.05.06, 11:56
                                  A ja chęci się nie wyzbywam,
                                  mimo że lato już krzyczy
                                  przybywam niebawem, przybywam.
                                  • krykucha Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 10.05.06, 19:00
                                    Wstrzymaj sie chwileczke
                                    do lata jeszcze troszczkę...
                                    ==================================
                                    W ogródku
                                    cichutko,
                                    choć to jeszcze wcześnie...
                                    Wzdychały,
                                    szumiały
                                    kwitnące czereśnie...
                                    Słowiku,
                                    muzyku,
                                    w czereśniach pod gankiem,
                                    ciurlikaj,
                                    turlikaj,
                                    śpiewną kołysankę...

                                    J.Czechowicz
                                    • rodzynka.sardynka Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 09:59
                                      w mej pamięci na zawsze pozostaniesz
                                      ale żegnaj kochanie
                                      bo pisanie tam, gdzie wolność słowa
                                      jest pantofelkiem tej,
                                      której jabłko wręczył Parys
                                      rozgnieciona,
                                      to satysfakcja żadna.

                                      Lecz myślę, że jeszcze z tą wiosną
                                      moje skrzydełka odrosną
                                      brutalnie przycięte nożyczkami
                                      w moich oczach - drapieżnej
                                      a od dawna już skompromitowanej
                                      pani.
                                      • palnick Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 10:18
                                        Utyskiwał pan dzięcioł na sośnie:
                                        Czemu dziób mi już wcale nie rośnie?
                                        Gdyby rósł wciąż – od wiosny
                                        Zrąbałbym dęby, sosny
                                        Oraz wszystko, co tu wokół rośnie.


                                        Tojajurek
                                        • ira22 Re: Światem wreszcie zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 10:44
                                          Zwłoki żaby leżały na ścieżce spłaszczone,
                                          deszcz zżymał się nad nimi,
                                          mróz się ich użalił...
                                          Dziś gdy wiosna kwiecistą włożyła koronę
                                          znikły zwłoki- - - -
                                          a żaby kumkają w oddali.

                                          Maria Pawlikowska Jasnorzewska
    • palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 500 ! 11.05.06, 11:03
      Nie spodziewałem się takiego odzewu!

      A że wiosna to czas miłości...

      Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
      Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
      Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
      Kobyła stwierdziła: - Chyba mam owsiki...

      A.Waligórski
      • ira22 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 500 ! 11.05.06, 11:40
        Wściekłe bratki

        Jeden z bratków gorący i amarantowy
        patrzy mi prosto w oczy groźnie jak samuraj
        Cała grządka spogląda ciężkim okiem sowy
        fiołkowa, granatowa, czerwona, ponura.

        Ten niebieski już więdnie, tamten, żółty tetryk
        złośliwie i ze wstrętem marszczy nos wklęśnięty
        A jakiś bratek-siosta w rzęsach na dwa metry
        łzę rosy ściera z policzków odętych.

        Największy brat jak pasza w turbanie z fioletu
        z goryczą w dół opuścił pociemniałe wargi
        Wśród liści obróconych ku górze sztyletów
        Skąd dumnie wilgoć rosy paruje jak nargil.

        Bez strachu groźną grządkę przebrnął szary pająk
        Więc gniewają się i warczą kwiaty w złym humorze
        - - O coś chciały zapytać. Oburzone wstają
        A wiatr im aksamitne nakłada obroże.

        I znów patrzą w zmartwieniu pustym i jednakiem
        począwszy od tetryka skończywszy na paszy
        Bratki! Wyszłście z ziemi skrzywione z niesmakiem
        Coś wam sę nie podoba. Czy tam może straszy? -

        Maria Pawlikowska Jasnorzewska

        Bo te bratki to wredne takie... ;)))
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 12:19
      Bawmy się czerwcem
      Dzień wydłuża się w stronę lasu
      I jakoś - miła - tak jest serdecznie
      Można by wypić trochę wina
      Albo bawić się - po swojemu - czerwcem

      To bliskość nasza jest płonąca
      Bo wzeszła na zielonym niebie
      Wiatr lekko wtrąca się w rozmowę
      Zimowe spory w liściach grzebie

      I chciałabyś by świat tak trwał
      Nawet bez mrugnięcia powiek
      Dlatego stoisz zapatrzona w dal
      I wiatr na liściach śle odpowiedź

      Że dzień się krótszy zacznie
      Choć na razie to bez znaczenia
      Lecz już dzisiaj chcesz zagłuszyć
      To co jest nie do zagłuszenia

      Dzień odbija się od ściany lasu
      I dalej w nas jest tak serdecznie
      Wypijmy miła trochę wina
      I dalej bawmy się tym naszym czerwcem

      Adam Ziemianin
    • krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 21:47
      kwiecień, maj, czerwiec

      Kolejne dni – poezja?
      Czy żyjemy dla chwil,
      Czy dla natchnienia?

      Wiem.

      Jest maj, wiosna,
      Sen beztroski słońca,
      Czasem zła pogoda,
      Odpłynęła już
      Kwietniowa rosa…

      Słodkiego powietrza.
      Uśmiech dla ciebie.

      Łaskoczesz mój nosek
      Pisarskim piórem,
      Gęsim, kwitnącym jak tulipany,
      Co czasem uśmiechają się ciepło,
      Jak tulenie najdroższe.
      Jak tulenie do nieba…

      Jaki będzie czerwiec?
      Czy on też omdlewa
      W objęciach słońca?
      Czy może zakwita
      Do początku końca?

      Nirian Salamai Feireniz
      Kraków, 25.05.2005

      • ira22 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 23:18
        Wiosna

        Już się jaskółka, już i bocian wraca,
        Już się przybliża bydłu nowa praca,
        Już kwiatki trawy przewiły zielone,
        Już się wietrzyki wróciły pieszczone-
        Tyś sama panno, lata niepamiętna,
        U ciebie samej trwa zima niechętna,
        I chociaż szyper po Wiśle żegluje,
        U ciebie twardy mróz serce muruje.
        Czemuż nas zdradzasz, mając lata gońce,
        W świeżych jagodach wiosnę, w oczach słońce?

        Jan Andrzej Morsztyn
        • ira22 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 11.05.06, 23:38
          Przechadzka

          Czy z mej namowy, czy-li z dobrej woli
          Chciała Kasieńka na folwark do roli.
          Albo na łąki kwitnące do siana
          I do dobytku przechodzić się z rana,
          Żeby jej czas zbiegł i w ciepłe południe.

          Blisko siedziała gęstwiny i studnie,
          I mówi: "Pójdźmy kwiatki rwać rozliczne
          I z wymion krowich pożytki brać mleczne."

          Jam rzekł: "Nie chodźmy bo ja z kwiatków szydzę
          Oprócz tych, które na twych wargach widzę,
          I na mleko darmo insze mię prosisz,
          Prócz tego, które na płci swojej nosisz."

          Jakoż gdy na pstrej murawie usiadła
          I kwiatków krwawych za uszy nakładła,
          Zgasł przy rumianej szkarłat ich jagodzie,
          Polna zniknęła przy ludzkiej urodzie;

          Jak zaś odkrywszy ręce po ramiona,
          Wyciskać w skopce poczęła wymiona,
          Nie znać rąk było przy mlecznym promyku,
          Tylko się zdały białe mleko w mleku.

          I tak mam, Kasiu, gdy cię z sobą biorę,
          I łąkę z kwieciem, i z mlekiem oborę.

          Jan Andrzej Morsztyn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka