rodzynka.sardynka Oddam 18.05.06, 19:56 Oddam pół wieku sławy - za kolor wiosennej trawy. J.Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Wiosenne pisanie" 18.05.06, 20:15 Wiosna przychodzi nadzwyczaj dziarsko I budzi w ludziach pasję pisarską. U jednych pasję u innych manię, Ci piszą mądre, a tamci tanie, Wszyscy jednakże swe wiersze płodzą. I tylko kogo one obchodzą? Nikołaj Pawłowicz Lernakow /petersburżanin z Warszawy/ Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Pochwała Śpiewu ptaków 18.05.06, 20:01 Cóż Chopin, Beethowen i Bach Przy tym najprostszym ptasim "och" i "ach". J.Szt. Odpowiedz Link Zgłoś
claritine.27 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 18.05.06, 20:02 niestety bo mam już jej objawy/katar i czerwone oczy/-byle do jesieni Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Fraszka aspołeczna 18.05.06, 20:05 Tak ładne są kąkole, Że je od zboża wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Może zaszczytnie 18.05.06, 20:07 Łamią cię ? Może to zaszczytnie ? Bez wtedy łamią, kiedy kwitnie. J.Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Świadectwo 18.05.06, 20:10 Świadczą o jakiejś epoce Kwiaty, nie tylko owoce. J.Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Poeta 18.05.06, 20:12 Jestem kąkolem, Zdobię i zachwaszczam pole. J.Szt. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Łatanie poezją 18.05.06, 20:15 Z belki wypadł sęk, Włożyłem w nią kwiatów pęk ! J.Szt. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Istota poezji 18.05.06, 20:17 Za jeden kwiat Oddam cały świat. J.Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Złoty środek 18.05.06, 20:19 Kiedy chwalił Horacy czar złotego środka - O mnie to mówi - szepnęła stokrotka. Jan Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Westchnienie kanikularne 18.05.06, 20:24 Że masz lód zamiast serca I żeś zimna jak głaz - Nic nie szkodzi, najdroższa... Na ten u p a ł - w sam raz ! Marian Załucki Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Polityka wiosną 18.05.06, 20:27 To co, że królowie są nadzy ? Trochę tolerancji dla władzy ! M.Załucki Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha biesiadnie 18.05.06, 20:33 Noc majowa W cichy wieczór w noc majową W dal po po rosie piosenka drga Serce słyszy każde słowo Każda nutkę dobrze zna Zawsze nam na nowo Koi duszę cisza ta Pieśń porywa wicher młody Nad dolinę ponad jar W fale mąci senne wody W bór drzemiący niesie gwar Kona wdzięk pogodny Cichej pieśni milknie czar Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Światopogląd na wiosnę 18.05.06, 20:36 Kontrowersja Pozagrobowa Przeżywszy życie bezbeżnie - jak trzeba, poszedł ateista po śmierci do nieba! Spotkała go Święta Kunegunda: - No, i jak pan teraz wyglunda? On odparł jej na to: - - O, Santa, Ładnie to kpić z repatrianta ?! M. Załucki Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Koniec z krotochwilą, teraz poważnie 24.05.06, 17:38 Wybrany wiersz Nelly Sachs z wydrukowanych w dzisiejszym Dzienniku przekład: Ryszard Krynicki Za moim oknem Cwierkający ptak za uschłym oknem ćwierkający ptak Ty widzisz go słyszysz ale inaczej ja widzę go słyszę ale inaczej w tym samym systemie słonecznym ale inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Co też ona jeszcze potrafi ? 25.05.06, 14:34 Dzisiaj właśnie co potrafi pokazała. Na ulicy ludzie mnie palcem wytykali - patrzcie, ta w kurtkę zimową się ubrała. Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Co też ona jeszcze potrafi ? 25.05.06, 17:24 rodzynka.sardynka napisała: > Dzisiaj właśnie co potrafi pokazała. > Na ulicy ludzie mnie palcem wytykali > - patrzcie, ta w kurtkę zimową się ubrała. I pewnie nie wyglądałaś gorzej od tych w szortach i klapkach. I chociaż było Ci ciepło w ten zimny i wietrzny dzień majowy. ================================ Żółtą drogą, zielonym polem szedł raz człowiek pod parasolem i uśmiechał się mimo słoty, bo parasol był cały złoty, coś mu śpiewał, bzykał jak mucha, śmieszne bajki plótł mu do ucha... I ten deszcz tak padał i padał, a parasol gadał i gadał, a ten człowiek mu odpowiadał. I oboje byli weseli, choć się wcale nie rozumieli, bo ten człowiek gadał po polsku, a parasol - po parasolsku... Danuta Wawiłow Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Laurka 26.05.06, 09:43 Dzisiaj dla odmiany na dzień m a m y cytat prozą z powieści Jane Bowles "Dwie poważne damy" "Kiedy masz wrażenie, że ktoś posuwa się naprzód, spróbuj zdobyć pewność, że ktoś stoi w miejscu. Aby posuwać się naprzód, trzeba różne rzeczy zostawiać za sobą, co większość ludzi robi z największą niechęcią" Przekład: Andrzej Sosnowski Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Laurka 26.05.06, 17:24 *** Bo mię matka moja miła Na słowika urodziła, A ja wziąwszy taki głos, Ze słowika jestem kos... A to wszystko są nonsensa, Te moje wierszyki nowe, Gdzie się język mój wałęsa I bawi zęby trzonowe... Juliusz Słowacki Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Samo mi w ręce wpadło 27.05.06, 12:50 Skoro wiosna ciągle nie... to ja o niej też już nie. A więc może o Ojczyźnie też Słowackiego Szli krzycząc: Polska, Polska! Lecz pewnego razu Chcąc krzyczeć, zapomnieli na ustach wyrazu. Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna, Szli dalej krzycząc: Boże, Ojczyzna, Ojczyzna! Wtem Bóg z Mojżeszowego wychylił się krzaka, Spojrzał na te krzyczące i zapyta: jaka? Przepisane z łamów dzisiejszej Wyborczej, z rozmowy przeprowadzonej z Marią Janion Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Samo mi w ręce wpadło 27.05.06, 13:39 rodzynka.sardynka napisała: jaka? Oj, niestety, tak: O film, panie ministrze, Obrazili się wachmistrze; O wiersz, panie generale, Obrazili się kaprale; O artykuł w tygodniku - Ordynansi, panie pułkowniku; O piosenkę, panie majorze, Żony sierżantów w Samborze; W radio była audycja: Obraziła się policja. Dalej - studenci Są do żywego dotknięci; Dalej, księża z Płockiego Dotknięci są do żywego. Następnie - związek akuszerek Ma ciężkich zarzutów szereg: Że to swawolność, frywolność, Bezczelność, moralna trucizna, Że w ten sposób ginie ojczyzna!...... A po za tym - jest w Polsce wolność. Julian Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 wiosenna fatamorgana 18.05.06, 20:59 Wiosną najbardziej żal jesieni owocowej, słodkiej, dymnej, tajemnej wiosenna fatamorgana gra na różowych zmysłach złudną pieśń wieczności flamenkując w pantoflach lata łamiąc smętne obcasy życia toastując na zdrowie kaszlącej Gai. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Pocieszenie dla claritine.27 19.05.06, 11:03 "Z czasem wszystko nawala, nawet męki Tantala." Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka i recepta dla claritine.27 19.05.06, 11:04 "Tym daję redę chorobie, Że nic z niej sobie Nie robię." Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha I haiku dla claritine.27 19.05.06, 17:56 ** Świeży wiosny wiew zapylił alergików brzozą zwyczajną /Halina Podolak/ Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Sprośne 19.05.06, 23:01 W marcu koty, w czerwcu psy, a w maju MY ??? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Anonimowa twórczość ludowa zainspirowana apelem: 19.05.06, 23:03 „Myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny” J.I.Sztaudynger Pierzcie chłopcy gacie bo i Wy nie znacie ! Może to i Racja Wspólne mycie to atrakcja Atrakcje atrakcjami, A co z Alimentami ? Alimenty co za mowy, komuż by to wpadło do głowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Aptekarz majowy" 18.05.06, 23:08 Julian Tuwim Z jednej brzozy w gaju, Z brzozy pochylonej, Jak ją naciąć świtem w maju, Cieknie sok zielony. Szmaragdowa woda, Zimna jak źródlana, Pachnie świeżo korzeniami W słoiki odlana. We dnie promieniami Niechaj się przepoi, A wieczorem niech za oknem Pod księżycem stoi. Gdy się upromieni, Bardziej się zzieleni, Na noc zakop ją w ogrodzie W chłodnej, wilgnej ziemi. Rano będzie wonne Smarowidło złote, Maść żywiczna - nie na rany Ani na tęsknotę. Nie na gusła stare Ani młodość wieczną, Nie na uraz, nie na skarby Ni mękę serdeczną. Nie przemoże smutku, Nie zagoi rany, Tyle tylko, że mieć będzie Gorzki smak wiośniany. Że w niej będzie świt brzozowy, Złoty dzień, noc srebrna, Że zielona, że majowa I że niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
piaf.e Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 18.05.06, 23:37 Wiersz z dedykacją Zbigniewowi Herbertowi Tu znowu jest tak samo i nic się nie zmienia trójkątne liście brzozy i olchy okrągłe akacja pachnie jak za czasów Prusa obowiązkowo bo zawsze przed deszczem altana niby bliska a woła z daleka młodej kobiety bój się, przed starą uciekaj leszczyna rodzi swój orzech laskowy tak sobie dla zagadki nazwany tureckim ogórki jak wiadomo rosną tylko nocą pszczoła staroświecka jak z carskiego złota na trzeciej parze nóżek trzyma swój koszyczek Poznasz tu łatwo jak się kto uśmiecha koń rży, pies merda, wół w dobrym humorze żeby było zabawnie ustawia się bokiem cień drzewa w samo południe wskazuje na północ święta cebula krewna zdechłej lilii strip - Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 19.05.06, 02:26 Wiosna/Printemps Więc ciągle twoje oczy liczą fiołki leśne - Jeden, sto, potem tysiąc - daleko od dróg? I nie pozwolisz nigdy, bym kołysać mógł Jak na huśtawce, ciebie, pogrążoną we śnie? Jesteś żywym obrazem między paletami Ułożonymi z kwiatów - bzów i georginii, Co światłością park zdobią. Tam głos ludzki ginie, Aby łkał strumień, co wciąż odbiciem nas mami. Niebo błękitne, niebo kwitnie motylami; Powiedz, krzykniemy smutkom twoim: "Z jaskółkami Uciekamy daleko, daleko w marzenie?" Jak za ten pocałunek, co tak wzruszający, Bo najprawdziwszy w świecie, nie dziękować słońcu, Że Rosarium Miłości wznosi wśród pustyni! Wincenty Korab-Brzozowski Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Zakopower 19.05.06, 17:48 Obidi maju Chodze, śpiywom, pogwizdujem choć na polu leje dysc, w dusy świyci słonko Miłość toto porobiła miłość w głowie psoci mi, syćko sie mi pląto Tota nuta nie od Tater nie durowo, nie molowo Tota nuta nie od Tater nie durowo nie molowo Ptok mi śpiywo za usami psy sie drejom straśnie dziś smutne pisom wiyrse a jo stale ni mom głowy by, ci, dziywce, pedzieć to co jest nowoźniyjse Tota nuta nie od Tater nie durowo nie molowo Tota nuta nie od Tater co ty na to ze nuce Obidi maju sale mao, obidi maju sale Obidi maju sale mao, obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale Tota nuta nie od Tater nie durowo nie molowo Tota nuta nie od Tater co ty na to ze nuce Obidi maju sale mao, obidi maju sale Obidi maju sale mao, obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale Obidi maju sale mao, obidi maju sale Obidi maju sale mao, obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale o-o-bidi maju sale obidi maju sale Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Sprośne 19.05.06, 23:18 Najstraszniejsze są grzechy, z których nie ma uciechy. St.J.Lec Po co więc grzeszyć ? By się nie cieszyć ? (autor nieznany) Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Sprośne ale dobre!Tak trzymaj. 19.05.06, 23:22 Bajka o słowikach Gałczyński Ildefons Konstanty "Były takie sobie zarośla nad brzegiem takiej sobie rzeki, w rzece żyły raki i ślimaki w muszlach, a w zaroślach, w zaroślach mieszkały słowiki; kilka prawdziwych z pierza i z mięsa, reszta z tektury, tak! "No, cóż, tektura także swój sens ma - jak wyraził się pewien rak - z tym zastrzeżeniem, proszę ja kogo, że tektury śpiewać nie mogą." I rzeczywiście: Nocka za nocką, gdy miękko, a energicznie jaśmin perfumo- wał noc szopenowską, słowiki śpiewały ślicznie, lecz te z tektury ni be, ni me, Tviec pyszne były i złe. W dodatku czasem z majowej chmury, folgując potrzebie swej, deszcz spadał i wtedy w słowikach z tektury rozklejał się jakiś klej, dzioby im odpadały i nóżki też - o, podły, śmieszny deszcz! tyle z niego, że sika; każdy przyzna, że sikanie to intelektualna płycizna, dżdżyste to jakieś takie, pluszcze i szumi cości - jedna z tych przyrodniczych idiotyczności. Lecz prawdziwe słowiki były innego zdania. Nawet w grad nie przerywały śpiewania. I tak mijały noce, przemijały deszcze, wiatr mruczał w murawach i w darniach - zaś słowiki z tektury były zawsze pierwsze, gdy księżyc wypłacał honoraria. Księżyc pytał się, za co - niby, za jakie pieśni, a słowiki z tektury: "Ba! my śpiewać nie umiemy. Lecz geniusze jesteśmy". "Jak, przepraszam?" "Geniusze." "Ahaa." Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka skoro jesteśmy w igraszkach 19.05.06, 23:23 Z kim zdradzić własną żonę ? - Pomyślał mąż wzruszony – Czy z żoną przyjaciela, Czy z przyjaciółką żony ? W tym samym czasie żona Nad zdradą myśl wytęża: Czy z mężem przyjaciółki, Czy z przyjacielem męża ? K.Szpalski Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Skarga na żonę! 19.05.06, 23:26 Nawet gdy chcę ją zdradzić, To muszę się jej radzić. Jan I.Sztaudynger Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Zazdrość nieuzasadniona 19.05.06, 23:28 Gniewniejszym byś patrzyła okiem, Gdybyś i jeszcze to wiedziała, Że nie uwiodłam tobie męża, Lecz gorzej: wcale go nie chciałam. Zuzanna Ginczanka Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Sztaudynger taśmowo 19.05.06, 23:33 Krzew Ptaki lecą na południe, Ja się pogodziłem z grudniem I zostaję jak te drzewa, Aż znów wiosna się rozśpiewa. Krzywda Bóg tyle cudnych dziewek stwarza, A potem wszyscy huzia na ... dziwkarza. Kto ? Kto ojcem dziecka ? Pomoc sąsiedzka. Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Sztaudynger taśmowo cd. 19.05.06, 23:43 Uwaga ! Nie bądz dla niej za czuły, Bo odzyska skrupuły... ============================= Uwaga (po sprzeczce z żoną) Uwaga, kwiatki polne, Serce mam wolne!!! ========================== Uważaj Forsy mają pełne kiesy, A w gębie same wzniosłe frazesy. ================================== W epoce gaduł W epoce płodnej tak w gaduły, Ja fraszką piszę artykuły ! ================================ W miłości W miłości własnie cenię Niedoświadczenie. Miłość nie jest kunsztem,] Miłość jest wzruszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: Sztaudynger taśmowo cd. 19.05.06, 23:52 mam kilka tomów J.I.Szt. Spasować ? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Sztaudynger taśmowo cd. 20.05.06, 01:04 Boże broń, nie, oczywiście, że nie. Bardzo lubię pana Sz. Ale dzisiaj już idę spać. Dobranoc. Pchły na noc. Karaluchy pod poduchy. A szczypawki dla zabawki. Pa, pa, do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Z "jutro" zrobiło się futro - taka pogoda 21.05.06, 11:54 A co do karaluchów, to zwłaszcza jeden wyróżniał się szczególnie. Ani myślał, jak przystało, zachowywać się skromnie i potulnie. ------------ Wśród wszystkich panów miesięcy To Maj dostarczał dotąd kwiatów najwięcej. Lecz jakoś teraz odpuścił sobie i z rajską pogodą do Wiosny w odwiedziny nie bieży. Może poszedł z kolesiami na piwo, uchlał (sorry) się i spity gdzieś leży ? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Z "jutro" zrobiło się futro - taka pogoda 21.05.06, 12:54 POGODA Zapłakana pogoda Deszczem smutek zmywa Oczyszcza świat z troski Wiatr cicho przygrywa. Pluszczesz się w kałuży, Topisz świata żale Przemoczone buty Idziesz w świat z katarem. Cicho nos ocierasz Oczy mokre, łzawe. Czy to wpływ pogody? Czy życia?... ciekawe. /samantka/ Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha o karaluchu nie znalazłam - ale ten jest piękny 21.05.06, 13:09 Mrówko co nie urosłaś w czasie wieków ćmo od lampy do lampy na przełaj i najprościej świetliku mrugający nieznany i nieobcy koniku polny ważko nieważka wesoło obojętna biedronko nad którą zamyśliłby się nawet papież z policzkiem na ręku człapię po świecie jak ciężki słoń tak duży, że nic nie rozumiem myślę jak uklęknąć i nie zadrzeć nosa do góry a życie nasze jednakowo niespokojne i malutkie Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Zaniedbywanie obowiązków 22.05.06, 09:56 Mocnom się na tę wiosnę obraziła. Ona mi się nawet opalić jeszcze nie pozwoliła!! A co dopiero nosić ciuszki modne, powiewne, swobodne ? Wszystkich uciech zabrania ! Jak ten Popli czy Giwi, pisać co ślina na język przyniesie _ nie pozwala _ . hej Ps. Trzeba będzie chyba tupnąć nogą by się opamiętała i swe obowiązki rzetelnie wykonywała. Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Światem ciągle jeszcze rządzi wiosna... 24.05.06, 19:22 Czterdzieści wiosen Wezbrało czterdzieści wiosen Jak czterdzieści zielonych, rzek W jeden prąd, w jeden nurt, w jeden bieg, I porwało rozrosły mój wiek. Czterdzieści huczących wiosen, Spienioną powódź młodości Śpiewającą majowym głosem, Wzdęte łożysko miłości Niesione wiosennym patosem Z korzeniami drzew, Z odłamkami strzaskanych wioseł, Z dartą na strzępy grzywą, Którą na stracenie Dał wiośnie jakiś srebrny rozbryzgany lew, I zielony chaos leśnych trzew, Rwanych wesołym wichrem krwi nieposkromionej (Zielona, smolista krew!), I pnie, jak kły wyrwidębów, i wykroty, Strugi, strumienie, wiry i zawroty - Wszystko, wszystko Na grzbiecie fal Wezbranych czterdziestu wiosen, Tańcząc jak łódka na morzu, zdębionym Ostrogami jednego pragnienia, Wszystko, wszystko Jednej ciemnej chwili niosę, Jednej chwili, wyciśniętej z rdzenia Moich czterdziestu wezbranych wiosen. Julian Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Światem ciągle jeszcze ktoś rządzi... 27.05.06, 13:35 Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy, Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy, Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna, wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. (A. Waligórski) Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna? 27.05.06, 21:14 sł. K. Dzikowski Ciągle pada... Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby Mokre niebo się opuszcza coraz niżej Żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie A ja? A ja chodzę! Desperacko i na przekór wszystkim moknę Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie To nic! Ciągle pada... Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze A ja? A ja chodzę! Nie przejmując się ulewą ani śpiesząc Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą Ze złożonym parasolem idę pieszo... O tak! Ciągle pada... Alejkami już strumienie wody płyną Jakaś para się okryła peleryną Przyglądają się jak mokną bzy w ogrodzie A ja? A ja chodzę! W strugach wody, ale z czołem podniesionym Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni Idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni... O tak! Ciągle pada... Nagle ogniem otworzyły się niebiosa Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze A ja? A ja chodzę! I nie straszna mi wichura i ulewa Ani piorun, który trafił obok drzewa Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Co z tym światem robi wiosna? 28.05.06, 18:03 W czasie suszy szosa sucha takie wprawki dla języka. Teraz mokra, śliska, plucha. Ach! do licha. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Co to jest? 29.05.06, 11:22 Co to jest ? Gdy deszcz pada to się go rozkłada i nad głową trzyma. Ale gdy podmuch wiatru, jak np. wczoraj, to taki parasol nie wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 29.05.06, 22:04 Rozmowa liryczna - Powiedz mi, jak mnie kochasz. - Powiem. - Więc? - Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec. Kocham Cię w kapeluszu i w berecie. W wielkim wietrze na szosie i na koncercie. W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach. I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona. I gdy jajko roztłukujesz ładnie - nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie. W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku. I na końcu ulicy. I na początku. I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz. W niebezpieczeństwie. I na karuzeli. W morzu. W górach. W kaloszach. I boso. Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą. I wiosną, kiedy jaskółka przylata. - A latem jak mnie kochasz? - Jak treść lata. - A jesienią, gdy chmurki i humorki? - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki. - A gdy zima posrebrzy ramy okien? - Zimą kocham Cię jak wesoły ogień. Blisko przy Twoim sercu. Koło niego. A za oknami śnieg. Wrony na śniegu. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 29.05.06, 23:04 Szafirowa romanca Szafirową nitkę wieczór plącze, szafirowe cienie zwodzą nas, szafirowy, szafirowy chłopcze, że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz. Jeszcze raz w sekrecie szukasz moich rąk, jeszcze raz jak pierścień drży księżyca krąg, jeszcze raz namowy i rozmowy, jeszcze raz, chłopcze szafirowy - jeszcze raz w jaśminy, jeszcze raz pod wiatr, jeszcze raz popłynę pieśń bez słów przez świat, jeszcze raz powróżysz z płatków róży i powtórzysz wszystko jeszcze raz. Jeśli kiedyś będziesz w wielkiej biedzie, zagubiony w plątaninie lat, do altany dawnej cię powiedzie, zaprowadzi szafirowy ślad - szafirowe ptaki z szafirowych gwiazd, szafirowe szlaki szafirowych gwiazd, szafirowe noce i noc owa od szafiru cała szafirowa, szafirowe suknie, szafirowy dzień, Jeśli raz pokochasz w życiu szafir, pójdziesz w szafir jako jedna z gwiazd. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 29.05.06, 23:46 Wierszyk o wronach W powietrzu roziskrzonym siedzą na drzewie wrony, trzyma je gałąź gruba; śnieg właśnie zaczął padać, wronom się nie chce latać, śnieżek wrony zasnuwa. Tuż pole z krętą rzeczką, w dali widać miasteczko uprzemysłowione - a wrony, jak to wrony, patrzą okiem szalonym, wrona na wronę. Gdyby je zmienić w nuty, dźwięczałyby dopóty, dopóki strun choć czworo - a tak, na wronią chwałę, siedzą czarne, zdrętwiałe in saecula saeculorum. Nocne niebo już kwitnie, Wszystko świeci błękitnie: Noc, wiatr, wronie ogony; Zaśnij, strumieniu wąski - dobrej nocy gałązki, dobranoc, wrony. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 30.05.06, 02:35 Wiosna - ach to ty Dzisiaj rano, niespodzianie, Zapukała do mych drzwi, Wcześniej niż oczekiwałem Przyszły te cieplejsze dni. Zdjąłem z niej zmoknięte palto, Posadziłem vis-a-vis, Zapachniało, zajaśniało, Wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna- Ach, to ty! Ref.Wiosna, wiosna, Wiosna, ach to ty!(4x) Dni mijały, coraz dłuższe, Coraz cieplej było u mnie, Coraz lżejsze miała suknie Lekko płynął wiosny strumień. Wreszcie w nocy raz czerwcowej Zobaczyłem ją jak śpi bez niczego. Zrozumiałem Lato, ejże ty! Lato, lato, lato, lato- Ejże ty! Ref.Lato, lato, Lato - ejże ty!(4x) Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew, Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew. Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka słońca, Pociemniało,poszarzało, Jesień, jesień- jak to tak? Ref.Jesień, jesień, jesień- Jak to tak?(4x) Biało, biało, Już zawiało, Wiosny, lata, wszystkie znaki. Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki. Stoję w oknie, wyczekuję, Nagle dzwonek u mych drzwi. Zima, zima, chodźże szybciej, Ogrzej się przez parę chwil. Wiosna, wiosna, wiosna- Ach to ty! (4x) Lato, lato, lato- Ejże ty! Wiosna, wiosna, wiosna- Ejże ty! (2x) Jesień, jesień, jesień- Jak to tak? Wiosna, wiosna, wiosna- Jak to tak? (2x) Marek Grechuta Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 30.05.06, 09:04 Ale są jeszcze sprawy drobne Ale są jeszcze sprawy drobne: loty ptasie, chwianie się trzcin w jeziorach, blask gwiazdy wieczornej, różne barwy owoców o porannym czasie i wiatr przelatujący w sopranie i basie, i moja mała lampa, i stół niewytworny. A nawet za wszystkie obrazy Tycjana nie oddam tego stołu, bo pracuję przy nim, to mój wierny przyjaciel od samego rana, a kiedy noc... Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 30.05.06, 09:11 Tęsknota Obłoki, co z ziemi wstają I płyną w słońca blask złoty, Ach, one mi się być zdają Skrzydłami mojej tęsknoty. Te białe skrzydła powiewne Często nad ziemią obwisną, Łzy po nich spływają rzewne, Czasem i tęczą zabłysną. Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach Po drogach nieskończoności, Są one dla mnie w marzeniach Oczami mojej miłości. Patrzą się w ciemne odmęty Te wielkie ruchome słońca... I ja miłością przejęty, Patrzę i tęsknię bez końca Adam Asnyk Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze tylko krok...i będzie z nami lato. 30.05.06, 10:34 Pyłem księżycowym Pyłem księżycowym być na twoich stopach, wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku, papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów, ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz. Przeszyć cię jak nitka, otoczyć jak przestwór, być porami roku dla twych drogich oczu i ogniem w kominku, i dachem, co chroni przed deszczem. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Jeszcze krok, a będzie nami rządzić piłka nożna 30.05.06, 09:36 Cerise.a , kochana, czy Ty przypadkiem nie jesteś zakochana? A to rozbijane jajko i łyżki, które spadały coś mi mówią, że to jednak proces trwały. A zaczarowaną dorożką już Cię powoził? Mogę być niedyskretna? O której?! Rano czy w południe do domu Cię odwoził? I jak byłaś w ten czas ubrana? Czy w gronostajach? Czy tylko w falbankach cała? A co wtedy mówiła Twoja mama? Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze krok, a będzie nami rządzić piłka noż 30.05.06, 10:38 Zaczarowana dorożka Allegro cantabile Grzywa mu się i ogon bielą, wiatr dmucha w grzywę i w biały welon. Do ślubu w dryndzie jedzie dziewczyna, a przy dziewczynie siedzi marynarz. Marynarz łajdak zdradził dziewczynę, myślał: Na morze sobie popłynę. Lecz go wieloryb zjadł na głębinie. Ona umarła potem z miłości, z owej tęsknoty i samotności. Ale ze miłość to wielka siła, miłość po śmierci ich połączyła. Teraz dorożką zaczarowaną jedzie pan młody z tą młodą panną za miasto, gdzie jest stara kaplica, i tam, jak w ślicznej starej piosence, wiąże im stułą stęsknione ręce ksiądz, co podobny jest do księżyca. Noc szumi. Grucha kochany z kochaną, ale niestety, co rano przez barokową bramę pełną sznerklów i wzorów wszystko znika na amen in saecula saeculorum: ZACZAROWANA DOROŻKA ZACZAROWANY DOROŻKARZ ZACZAROWANY KOŃ. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
cerise.a Re: Jeszcze krok, a będzie nami rządzić piłka noż 30.05.06, 12:41 Sens - Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata. Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca. Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie. Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało. Co było niepojęte, będzie pojęte. - A jeżeli nie ma podszewki świata? Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc Następują po sobie nie dbając o sens I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi? Gdyby tak było, to jednak zostanie Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta, Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony, Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk I protestuje, woła, krzyczy. Czesław Miłosz Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Zdania nie zaczyna się od "Więc" 30.05.06, 14:25 Więc nim się piłka zacznie, to poezją tu pisaną otulę się, namaszczę. I będąc nią namaszczona, gdy piłka się zacznie nie będę tak nastroszona. Odpowiedz Link Zgłoś