alex200
25.03.06, 17:39
Osobiście uważam, że Kaczyński to wielkie nieporozumienie. Przez lata spał w
Najwyższej Izbie Kontroli, kiedy w kraju szalała największa korupcja, w
ministerstwie sprawiedliwości rozkazał tropoić dziennikarzy, wiele wskazuje
też na to, że jest też zamieszany w podkładanie atrap bombowych w warszawie,
aby wykazać się stanowczością i skutecznościa przed wyborami, ale akutat
wypominanie właśnie jemu Lenina w pracy doktorskiej jest co najmniej
niestosowne, bo udowdnił, że Lenina ma w poważaniu. (sic)