micaela
15.04.06, 04:28
Wlasnie koncze czytac "Wyznania nawroconego dysydenta" Adama Michnika.
Chcialabym zacytowac fragment rozdzialu, ktory autor poswiecil swojemu ojcu.
"Nazywal sie Ozjasz Szechter, byl Zydem i komunista, a ja jestem Polakiem
i antykomunista. Byl czlowiekiem madrym i przyzwoitym, a przeciez dokonal w
swym zyciu zlego wyboru, gdyz komunizm byl zlym wyborem. Z powodu swego
komunizmu byl w niepodleglej Polsce wieziony i torturowany, siedzial w
wiezieniu osiem lat za komunizm, a ja tylko szesc lat spedzilem w wiezieniu
za antykomunizm. Zastanawiam sie jednak, czy rzeczywiscie dobrego wyboru
dokonali ci, ktorzy mojego ojca wiezili i torturowali? Wiek XX nie byl czarno-
bialy. Wielu ludzi zaangazowalo sie w idee falszywe i nikczemne z pobudek
dobrych i szlachetnych. Komunizm obiecywal swiat sprawiedliwy, a zrodzil
usstroj despotyczny i monstrualnie niesprawiedliwy. Moj ojciec, wstepujac w
1919 roku do partii komunistycznej, dokonywal wyboru nonkonformistycznego, a
przeciez wzial udzial w tworzeniu systemu, w ktorym konformizm byl norma
wszechobowiazujaca. Dlatego z wielka nieufnoscia odnosze sie do tych
wszystkich, ktorzy czuja sie posiadaczami prawdy absolutnej i wierza, ze
potrafia zbudowac swiat bezgrzeszny i doskonaly. Z nieufnoscia odnosze sie
przeto do swoich wlasnych wyborow, bowiem nikt nie jest dobrym sedzia we
wlasnej sprawie."
Z okazji Swiat Wielkanocnych Panu Adamowi Michnikowi, jego przyjaciolom oraz
nieprzyjaciolom, a nawet zoologicznym antysemitom z tego forum skladam
najlepsze zyczenia.