Dodaj do ulubionych

B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany o ...

IP: *.ipartners.pl / 217.153.119.* 23.12.02, 14:16
Śląska Kasa jako jedna z niewielu dobrze zarządzana przynosiła
zysk - nie byłą kierowana przez SLD. Trzeba teraz udowodnić że
pomysły Łapińskiego są doskonałe - a więć zgnoić to co było
dobre.
Obserwuj wątek
    • Gość: ww Prokurator do wywalenia IP: 62.233.204.* 23.12.02, 14:25
      To ewidentny przypadek nadużywania prokuratury do walki
      politycznej. Dyspozycyjny prokurator powienien być wywalony na
      zbity ryj. I prędzej czy później będzie...
      • Gość: ATG Re: Prokurator do wywalenia IP: *.prasabalt.gda.pl 23.12.02, 15:10
        Gość portalu: ww napisał(a):

        > To ewidentny przypadek nadużywania prokuratury do walki
        > politycznej. Dyspozycyjny prokurator powienien być wywalony na
        > zbity ryj. I prędzej czy później będzie...

        Sam chyba w to nie wierzysz! (Nad)używanie prokuratury i sądów
        dla celów politycznych, to przecież jeden z filarów byłej PRL i
        on się do dzisiaj uchował w całkiem dobrej formie. A kolejne fazy
        rządów postkomunistycznej lewicy w III RP z pietyzmem go
        odnawiają.
        Może przyda się tu jakiś unijny pręgierz (np. trybunał w
        Strasburgu, wolne media), pod którym zachodnia opinia publiczna w
        końcu umieści rządzących obecnie w Polsce - właśnie za
        instrumentalne posługiwanie się prawem. Mam taką nadzieję. Szkoda
        tylko, że ofiary Grudnia 1970, stanu wojennego, Kopalni Wujek,
        niewykryci dotąd zabójcy księży z lat 80., bohaterowie FOZZ i
        wielu innych afer, zbrodni, skandali, po prostu tego nie
        • Gość: Refleksja Re: Prokurator do wywalenia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 16:39
          Gość portalu: ATG napisał(a):

          > Gość portalu: ww napisał(a):
          >
          > > To ewidentny przypadek nadużywania prokuratury do walki
          > > politycznej. Dyspozycyjny prokurator powienien być wywalony
          na
          > > zbity ryj. I prędzej czy później będzie...
          >
          > Sam chyba w to nie wierzysz! (Nad)używanie prokuratury i sądów
          > dla celów politycznych, to przecież jeden z filarów byłej PRL
          i
          > on się do dzisiaj uchował w całkiem dobrej formie. A kolejne
          fazy
          > rządów postkomunistycznej lewicy w III RP z pietyzmem go
          > odnawiają.
          > Może przyda się tu jakiś unijny pręgierz (np. trybunał w
          > Strasburgu, wolne media), pod którym zachodnia opinia
          publiczna w
          > końcu umieści rządzących obecnie w Polsce - właśnie za
          > instrumentalne posługiwanie się prawem. Mam taką nadzieję.
          Szkoda
          > tylko, że ofiary Grudnia 1970, stanu wojennego, Kopalni Wujek,
          > niewykryci dotąd zabójcy księży z lat 80., bohaterowie FOZZ i
          > wielu innych afer, zbrodni, skandali, po prostu tego nie
          Coz, ludzie zapominaja lub nie chca pamietac jak funkcjonowala
          wladza ludowa.
      • Gość: Bo. Re: Prokurator do wywalenia IP: *.pkp.com.pl / 172.18.23.* 23.12.02, 22:49
        Gość portalu: ww napisał(a):

        > To ewidentny przypadek nadużywania prokuratury do walki
        > politycznej. Dyspozycyjny prokurator powienien być wywalony na
        > zbity ryj. I prędzej czy później będzie...

        Popieram. Należy dołączyć do tego także min.Łapińskiego i
        min.Kurczuka ( wstyd mi, że jest z mojego rodzinnego Lublina )
    • Gość: liman SLD-owska mafia nie przebacza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 14:27
      Dyrektor Sośnierz naruszył dobre obyczaje
      - nie ustąpił, gdy go o to grzecznie proszono i nie zrobił
      miejsca dla "swojaka";
      - uczynił ze ślaskiej kasy najnowocześniej zarządzaną i
      najlepiej zorganizowaną w Polsce, czym zepsuł panom z SLD
      kampanię negujacą w czambuł całą reformę zdrowia
      - śmiał naruszyć omertę i nagłaśniał swoje kłopoty.

      DLA TAKICH NIE MA PRZEBACZENIA!!!

      Zemsta dotknie rodzinę Sośnierzów do trzeciego pokolenia.

      l.
      • Gość: adas Re: SLD-owska mafia nie przebacza... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 22:16
        Gość portalu: liman napisał(a):

        > Dyrektor Sośnierz naruszył dobre obyczaje
        > - nie ustąpił, gdy go o to grzecznie proszono i nie zrobił
        > miejsca dla "swojaka";
        > - uczynił ze ślaskiej kasy najnowocześniej zarządzaną i
        > najlepiej zorganizowaną w Polsce, czym zepsuł panom z SLD
        > kampanię negujacą w czambuł całą reformę zdrowia
        > - śmiał naruszyć omertę i nagłaśniał swoje kłopoty.
        >
        > DLA TAKICH NIE MA PRZEBACZENIA!!!
        >
        > Zemsta dotknie rodzinę Sośnierzów do trzeciego pokolenia.
        >
        > l.
        to samo spotyka moja rodzine ktos sie pzreciwstawil i pokazal ze mozna zrobic
        duzo dobrych rzeczy przezywamy nagonke oczywiscie prokurator , akt oskarzenia
        sad odrzucil.Ale sprawa trwa.
    • Gość: Andrzej Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 15:10
      Skandal.Najbardziej gospodarny i zaradny dyrktor kłuje w oczy
      nieudolna nomenklaturę SLD
    • Gość: jan Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.02, 15:58
      Prokuratura pomaga poltykom SLD - SKANDAL
    • Gość: Gosć Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.12.02, 16:11
      "minister" Zdrowia nie spowodował kolizji komunikacyjnej ,
      kiszczak niewinny, jaruzel "patriota " ,odpieprzcie się od
      generała , Pan Sośnierz przestępca - trzeba było wiele

      zmienić żeby
      było po staremu.
      Teraz są w komplecie i bajecznie bogaci , każdego ,za
      przwproszeniem "prokuratora" kupią
      • Gość: PP Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.qc.sympatico.ca 23.12.02, 16:23
        Ciekawe bedzie odwolanie do Ministra Sprawiedliwosci bo to
        "swoj chlopak" z Lublina-lewicujacy karierowicz.Zobaczymy
        jaki bedzie sprawiedliwy,bo sie odgrazal a tutaj swoi kontra
        dobrze dzialajacy czlowiek z innej druzyny.Tylko czy bedzie o
        tym pisala dalej lewicujaca Gazeta z przebogatym Michnikiem-
        forsa chyba tez z klucza czy jakiejs tam po drodze umowy przy
        przejmowaniu wladzy.
    • Gość: chesteroni Te karty sa do niczego IP: 213.155.182.* 23.12.02, 16:30
      Kupili przestarzale karty i to tego powinni sie czepiac.
      Caly ten system jest to wymiany. Karty nie maja praktycznie
      zadnej pamieci i nie wnosza nic do systemu.
      To dopiero jest przekret, ale o tym nikt nie napisze :-(
      • Gość: babariba Jak przegrać w karty I IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 19:06
        JAK PRZEGRAĆ W KARTY
        Trzeba było zmienić ustawę, aby odwołać dyrektora Śląskiej Regionalnej Kasy
        Chorych. Za późno. Dyrektor zdążył zapłacić miliony złotych za nikomu
        niepotrzebne kawałki plastiku. Teraz przymierza się do startu na prezydenta
        Katowic.

        Andrzej Sośnierz, człowiek-legenda, ksywa Chrześniak, do 13 sierpnia był
        dyrektorem | Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych.

        Wcześniej podjęto próbę odwołania go, ale zo-stał przywrócony na stanowisko.
        Dopiero zmia-no przepisów, która sprawiła, że w radzie kasy większość mają
        ludzie mianowani przez mini-stra, pozwoliła wyrzucić Sośnierza. Ten jednak nie
        stracił rezonu i ogłosił, iż myśli o fotelu prezy-denta Katowic. Wieczorem 13
        sierpnia, przed kamerami regionalnej telewizji, chełpił się tym, że trzeba było
        zmienić ustawę, by się go pozbyć. Ślązacy po raz kolejny usłyszeli, że Sośnierz
        to mąż opatrznościowy ich służby zdrowia i nie było żadnych powodów, by go
        odwołać. Pytany o porażki odpowiedział, że była jedna - utrata przezeń
        dyrektorskiego stanowiska. Wśród suk-I cesów wymienił wprowadzenie kart
        chipowych.
        Za wiele, wiele milionów złotych ufundowa-no Ślązakom bezwartościowy gadżet. W
        do-datku taki, który jest już zabytkiem. W tej sprawie od 6 miesięcy toczy się
        śledztwo. Dotąd nikomu nie postawiono zarzutów. Spieszymy więc prokuraturze z
        pomocą.

        SZMAL NA SIEDEM SZPITALI

        Karty, choć przestarzałe i marne, kosztowały krocie. Sośnierz umiał jednak
        zapewnić sobie przychylność dziennikarzy. Ci pisali o nich czę-sto, dużo i w
        samych superlatywach. Podawali, że 11 min zł zapłacono za wdrożenie systemu,
        a „tylko" 2,5 mln wydano na dystrybucję kart.
        Gówno prawda. Wartość przetargu to prawie 22 mln zł. Ale wszystko ustawiono tak
        sprytnie, ze już bez żadnego przetargu trzeba będzie zapłacić trzy razy więcej
        za to, by system w ogóle mógł funkcjonować. Wychodzi nam kwota zbliżo-na do 70
        min zł, czyli tyle, ile kosztuje roczne utrzymanie siedmiu przyzwoitych
        szpitali.
        Nic dziwnego, że Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych złożył doniesienie o
        popełnieniu przestępstwa. Zawiadomienie wpłynęło do Proku-ratury Rejonowej
        Katowice-Wschód 22 listopada 2001r. Potem sprawę przejął wydział śledczy Pro-
        kuratury Okręgowej w Katowicach, który 1 lutego tego roku wszczął śledztwo.
        Ze względu na dobro śledztwa prokurator Tomasz Tadla nie chciał nam powiedzieć,
        jak głęboko wstecz sięga ciekawość organów ściga-nia. Nie wiemy więc, czy
        zainteresowały się maleńką firmą elektroniczną PIK działającą na początku lat
        90. w Gliwicach. Panom prokura-torom od razu radzimy, by między bajki włożyli
        pogłoskę, jakoby szacowna małżonka Andrzeja Sośnierza zasiadała w radzie
        nadzorczej PIK. Takie małe spółki rad nadzorczych nie mają. Raczej niech
        przyjrzą się, skąd trafiał sprzęt komputerowy do zakładów opieki zdrowotnej w
        województwie katowickim, gdy dyrektorem wydziału zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim
        był właśnie Sośnierz. Idziemy o zakład, że trafią na wspomnianą firemkę.
        Tenże PIK w 1997 r. stanął do przetargu na przygotowanie programu
        eksperymentalnego dla woj. katowickiego, dotyczącego wprowadze-nia
        elektronicznych kart ubezpieczenia zdrowot-nego, Chodziło o wyprodukowanie 400
        tyś. kart i 170 czytników. Wygrały dwie firmy: PIK i Uni-card. Unicard to
        doświadczona firma. Zwycięży-ła w konkursie zorganizowanym przez unijny fun-
        dusz PHARE. Dotyczył on opracowania elektro-nicznego Rejestru Usług Medycznych
        dla Polski. Swój system o nazwie AKERUM (koniecznie trzeba zapamiętać)
        zainstalowała w stołecznej dzielnicy Praga Południe, gdzie do dziś korzysta z
        niego 250 tyś. osób, a 370 gabinetów lekar-skich ma terminale medyczne.
        Niech biegli pomogą prokuraturze stwier-dzić, czy słusznie postąpiono nakazując
        Unicardowi dostarczenie zubożonej wersji sys-temu, podczas gdy PIK zajmował się
        resztą. Nam wiewióry powiedziały, że inaczej PIK byłby w ogóle niepotrzebny.
        Wspominamy o tym zdarzeniu sprzed lat i o tej niewielkiej firmie z Gliwic, gdyż
        tamto rozwiązanie to wła-śnie głośny, wielki sukces Sośnierza i przyczyna
        dociekań śledczych Prokuratury Okręgowej.

        GIGANT NA STARCIE

        System elektronicznych kart ubezpieczenia zdrowotnego nazywa się START, a jego
        wdrozeniem zajmuje się ComputerLand Zdrowie. Czyli dawny PIK
        Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by domy-ślić się, dlaczego taki gigant jak
        ComputerLand kupił niewielką firmę PIK. Do przetargu, który rozpisała Śląska
        Regionalna Kasa Chorych, przystąpił właśnie ComputerLand Zdrowie. I zaczęły się
        jaja. Trzykrotnie Urząd Zamówień Publicznych unieważniał procedurę przetar-
        gową. Kasa ogłaszała kolejne terminy konkur-sów jednocześnie podnosząc wadium,
        jakie trzeba było wpłacić, aby stanąć do walki. To bardzo prosta metoda, by
        wyeliminować więk-szość firm. Wadium urosło z ponad 200 tyś. zł do miliona.
        Ostatecznie na placu boju pozostały: Compu-terLand, Unicard występujący tu w
        barwach Prokomu, firma EMAX i ZEG SA Tychy. Wspól-na oferta Prokomu i Unicardu
        oraz propozycja firmy EMAX zostały odrzucone ze względów for-malnych, ofertę
        ZEG uznano za nieatrakcyjną. Zwyciężył ComputerLand, który za swój system żądał
        22 mln zł. Rozstrzygnięcie nastąpiło 5 kwietnia 2001r. W tym samym dniu Śląska
        Regionalna Kasa Chorych podpisała z ComputerLandem umowę!

        OD WRÓZKI DO LICENCJI

        Podpowiadamy prokuratorom z Katowic, by za-interesowali się przedziwnym
        zbiegiem okoliczno-ści. Nasze wiewióry twierdzą, że przed rozstrzyg-nięciem
        przetargu polski rynek został dosłownie wyczyszczony z pewnego procesora o
        dosyć wą-skim zastosowaniu. Używa się go mianowicie w czytnikach do tych kart
        chipowych, które rozda-je Śląska Regionalna Kasa Chorych. Czytniki trzeba było
        dopiero zmontować. Wystarczy tylko zajrzeć do dokumentów księgowych importera,
        by dowiedzieć się, czy istotnie procesory nabył ten, kto później robił dla
        śląskiej kasy czytniki.
        Najciekawszy jednak kwiatek to Umowa Licen-cyjna Nr 354/DA-11/10/2000. Przed
        rozstrzygnię-ciem przetargu Śląska Kasa Chorych, reprezen-towana przez
        dyrektora Sośnierza, zawarła ją z Unicardem, który - jak pamiętamy - startował
        w przetargu i odpadł. A w tej umowie jak byk stoi, że chodzi o to, by firma,
        która wygra prze-targ, mogła zerżnąć osiągnięcia Unicardu. Za licencję kasa
        zapłaciła 427 tyś. zł brutto. ComputerLand dostał całą dokumentację za darmo.
        Zanim jednak do tego doszło, okazało się, że ComputerLand, który samodzielnie
        nie radził sobie z systemem kart chipowych, do pomocy najął inną firmę
        elektroniczną. Unicard zaprotestował, bo z licencji wynikało, ze z dokumentację
        można przekazać tylko raz. Czyli Computerlandowi, a nie komuś innemu. Wtedy
        Sośnierz ruszył do działania. Dysponujemy kopia pisma do prezesa Unicardu, w
        którym Sośnierz wystę-puje w interesie ComputerLandu: „proszę Pana Prezesa o
        niezwłoczne zawarcie z ComputerLandem S.A. bezwarunkowej (!!!) umowy...
        Dlaczego napisaliśmy, że wprowadzenie całe-go tego systemu będzie dużo droższe
        niż te 22 min zł dla ComputerLandu? Na początek do-dajmy do tego koszt
        rozprowadzenia kart chipowych, czyli 2,5 min zł, oraz to, co kasa zapłaciła za
        licencję. Do tego trzeba jeszcze dodać tyle komputerów i drukarek (liczmy
        skromnie - sprzęt, program operacyjny Windows, aplika-cje, słowem jakieś 4 tyś.
        zł za jedno stanowisko), ile w woj. śląskim ma być czytników kart elektro-
        nicznych. Czyli 2,5 tyś., co daje kwotę rzędu 10 mln zł. Jednak zarówno za te
        pecety i drukar-ki, jak i za oprogramowanie muszą już osobno zapłacić zakłady
        opieki zdrowotnej. Na tym nie koniec wydatków. Eksperci ostrzegali Urząd
        Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych: W praktyce cala infrastruktura
        specjalistyczna: czytniki kart, kodów kreskowych, oprogramowanie aplikacyjne,
        szkolenia, zarządzanie danymi zależy od ComputerLand Zdrowie, które dowolnie
        moderuje ceny za usługi na niezmiennie wysokim poziomie w wyniku braku
        jakiejkolwiek konkurencji.

        ELEKTRONICZNY ZABYTEK
        • Gość: babariba Re: Jak przegrać w karty II IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 19:17
          ELEKTRONICZNY ZABYTEK

          Samych kart ubezpieczenia zdrowotnego kasa zamówiła 5,5 mln. Napisaliśmy, że
          marnych, prze-starzałych i nie do tego, do czego mają służyć. Ta karta jest
          tylko gadżetem! Niemcy używali jej od 1992 r. i wtedy była nowoczesna. Teraz
          stano-wi zabytek elektroniki. Zawiera prawie te same da-ne, które mamy w
          dowodach osobistych. Na wię-cej brakuje pamięci. Równie dobrze można więc
          przyjść do przychodni z peerelowską legitymacją ubezpieczeniową. A nawet
          lepiej, bo w tej legity-macji znajduje się przynajmniej zdjęcie, po którym
          można poznać, że żaden lump, który nie ma ubezpieczenia, nie podszywa się pod
          obywatela ubezpieczonego. Nie może zawierać żadnych danych, od których zależy
          zdrowie lub życie czło-wieka. Bowiem wybrana przez Śląską Regionalną Kasę
          Chorych karta chipowa to tzw. karta synchronicznopamięciowa, która ma prawo
          robić drobne przekłamania podczas transmisji danych. Może na przykład zmienić
          komuś grupę krwi z A Rh plus na A Rh minus.
          Ktoś rozsądny powiedział o tym Sośnierzowi, który podczas pierwszej edycji
          przetargu życzył sobie, by karta zawierała m.in. jedną informację ratunkową
          (najpewniej chodziło właśnie o grupę krwi).
          Z kartami chipowymi jest więc tak, jak było bez nich, tylko znacznie głupiej.
          Pacjent idzie do re-jestracji, tam pani wczytuje jego kartę, potem drukuje
          kupony Rejestru Usług Medycznych i wręcza je pacjentowi. Lekarz udziela
          pacjento-wi porady, a pod koniec pracy odnosi wypełnio-ne kupony pani
          rejestratorce. Ta wklepuje ich treść do komputera. Do czego tu potrzebna kar-
          ta? Do odliczania pacjentów? Wystarczyłoby prosić ich o podpis.
          Sośnierz starannie pielęgnuje legendę, według której ma być pociotkiem
          katowickie-go arcybiskupa Damiana Zimonia. Nas gówno interesuje, prawda to czy
          fałsz, że jest chrześ-niakiem księdza arcybiskupa. Ten „kierownik" służby
          zdrowia najpierw w woj. katowickim, a póź-niej w woj. śląskim przez całą dekadę
          trwał na sta-nowisku. Niezatapialnego Sośnierza pozwoliła usunąć dopiero zmiana
          przepisów o wyborze członków rad nadzorczych kas chorych, którą wprowadzono na
          żądanie ministra zdrowia Mariu-sza Łapińskiego. Jednak za późno - osiągnął swój
          zamiar. Teraz steruje na głębsze wody. Cel - cała Polska. Byle tylko lewica
          przegrała wybory, to Sośnierzowe chipy zaszczepią wszystkim Polakom. A jeśli
          Sośnierz zostanie prezydentem Katowic, to mieszkańcy stolicy Śląska mogą być
          pewni, ze wkrótce rozpocznie się wymiana dowodów osobistych na karty chipowe,
          które można będzie odczytać tylko w katowickich urzędach.
          Robert Kosmaty

    • Gość: sanczi Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 16:44
      Jeśli się chce znaleźć winnego, kij zawsze się znajdzie.
      Andrzej, nie daj się czerwonym pająkom!
    • Gość: a psik Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 23.12.02, 17:04
      pani prokuratorze nastpnym razem kieruj sie zdrowym rozsadkiem
      bo swym postepowaniem osmiesza pan siebie (przed wszystkim) i
      swoj zawod - z mojej perspektywy to wyglada pan jak
      zmanipulowany pionek a nie jak niezalezny prokurator. Wiecej
      godnosci zawodowej prosze pana.
    • douglasmclloyd Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany 23.12.02, 17:16
      Gość portalu: Kzk - ultra liberał napisał(a):

      > Śląska Kasa jako jedna z niewielu dobrze zarządzana przynosiła
      > zysk - nie byłą kierowana przez SLD. Trzeba teraz udowodnić że
      > pomysły Łapińskiego są doskonałe - a więć zgnoić to co było
      > dobre.

      Kiedy prokuratura postawi zarzut niegospodarności dyrektorom, których kasa
      świeci pustkami?
      • Gość: autor Re: typowe moze i sk... ale nasz skur.. i nie damy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 17:53
        go ruszyc
        debilne bylo wydawanie
        pieniedzy na karty ktore nic nie wnosily
        ani nie zmniejszaja naduzyc ani niczemu nie sluza poza
        wpisaniem numeru
        wystarczyk
        ly tansze karty magnetyczne dla takich celow zastepujace
        legitymacje
        a tak to wszystkie dzialania pana sosnierza sprowdzaly
        sie do korupcyjnej spoldzielczosci wysmianej w alternatywie 4
        a podstawa jeden wielki przekret buzka z zusem i
        pozostalymi reformi majacymi tylko ugruntowac rzady
        zlodziejskiej "ubecji-pzpr"
    • Gość: franek Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 23.12.02, 17:59
      to był dyr. i był też Lechu to nieuki dwa trala la la
    • Gość: Artur Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: 212.244.76.* 23.12.02, 18:00
      DO KZK - kasa chorych zgodnie z ustawa o powszechnym
      ubezpieczeniu zdrowotnym, bodajze art 1a pkt 6 winna
      działać "nie dla zysku". A karty zostaly wprowdzone na podstawie
      przepisów o których Trybunał Konstytucyjny orzekł, że już nie
      obowiązywały w chwili wprowadzania kart. To 20 mln na karty to
      niegospodarność, a nie jakies tam reklamy ...
    • Gość: fly55 Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.chemia.polsl.gliwice.pl 23.12.02, 18:35
      A może by tak pana prokuratora oskarżyć o tępotę ?
    • Gość: fly55 Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.chemia.polsl.gliwice.pl 23.12.02, 18:35
      A może by tak pana prokuratora oskarżyć o tępotę ?
    • Gość: ABC Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 18:52
      Odnoszę dziwne wrażenie, że w prokuraturze oskarżającej
      dyrektora Sośnierza z katowickiej kasy chorych pracują albo
      idioci, albo przebiegli, inteligentni ludzie, którzy swoimi
      działaniami chcą ośmieszyć swoich zleceniodawców.
      Prokuratorski bełkot jako żywo przypomina działania rosyjskiej
      sprawiedliwości.
    • Gość: byłyubek Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.02, 19:03
      Dajcie człowieka a my prokuratorzy znajdziemy odpowiedni
      paragraf - niezawisły sąd będzie mógł wydac sprawiedliwy wyrok
      w imieniu demokratycznej lewicy. Rzygać się chce.
      • Gość: Ślązak Re: B. dyrektor Śląskiej Kasy Chorych podejrzany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.02, 11:16
        Polska nigdy nie była krajem normalnym,więc trudno wymagać
        normalności w relacjach:Kasy Chorych--UNUZ--min.Łapiński.Lecz
        nie to jest najgorsze.Najgorsze jest to,że ta nienormalność jest
        normą.I tak trzymać! Tak jest dobrze.
      • Gość: kolos Jatka polityczna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.12.02, 15:15
        Juz nie chodzi o to ze prokurator moze kazdego oskarzyc i ma to
        tlo polityczne. Nie maja poczucia przyzwoitosci i to jest
        problem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka