ala.ali.ala
24.04.06, 14:45
Jak wygląda pomoc adwokatów w praktyce.
Oprę się na znanych mi przypadkach.
1. Lat temu 10 koleżanka się rozwodziła z ewidentnej winy męża.
Ponieważ jest snobką, nie zadowoliła się byle kim i wystartowała do znanego
adwokata (obecnie piastuje funkcję sędziego TK)
Pomoc wyglądała tak: pan mecenas napisał pozew za co zainkasował ponad 1
tys.zł, a następnie nie pokazał się owej koleżance więcej na oczy, bowiem
zastępował go aplikant. Jakiekolwiek próby kontakty z mecenasem kończyły się
fiaskiem, bo co on się będzie zajmował taką drobną sprawą.
W rezultacie dziewczyna była reprezentowana przez świeżo upieczonego
absolwenta prawa, czym niektórzy się tak oburzają.
Pan mecenas odradził koleżance rozwód z orzekaniem o winie już na wstępie
mówiąc jej, że to nie ma znaczenia. Co prawdą nie jest, bo ma to wpływ na
obowiązek alimentacyjny.
2. Aktualnie rozwodzi się moja znajoma. Walka o duży majątek.
Najpierw miała panią adwokat, która okazała się znajomą adwokata strony
przeciwnej i pani mecenas sprzedała swoją klientkę.
Na szczęście ta nie w ciemię bita od razu się zorientowała.
Zmieniła więc adwokata na bardzo znanego pana mecenasa.
Ale pan mecenas nie ma dla niej czasu. :(
Pan mecenas obsługuje ogromne koncerny, firmy i nie wiadomo dlaczego bierze
taką drobnicę. Ale o tym przekonała się po kilka wizytach u pana mecenasa,
gdzie spędziła kilka godzin a kolejce, zapoznając się przy okazji z innymi
klientkami pana mecenasa. Okazuje się, że wszystkie olewane sią w równo i
sprawiedliwie.
Oczywiście pan mecenas również odradza orzeczenie o winie, mimo ewidentnej
winy męża, jak tez pomimo posiadana licznych dowodów przyniesionych przez żonę
na tacy. Ale panu mecenasowi się to nie opłaca, tak jak żadnemu z nich.
Czyli nie opłaca się im występować o sprawiedliwość, ograniczają się do
napisania pozwu i późniejszej mało aktywnej reprezentacji.
O tym, że orzecznie o winie ma wpływ na obowiązek alimentacji dowiedziała się
ode mnie, a ja adwokatem nie jestem.
W rezultacie sprawą zajął się były aplikant pana mecenasa, bo ten musiał
wyjechć. Młody adwokat bardziej się stara wykazać, ale nadal jest to bierna
postawa. Na kolejną sprawę, zapowiedział spóźnienie, co jest bardzo na rękę
tejże pani, bo postanowiła sprawy wziąć w swoje ręce i walczyć o siebie i
swoje sprawy. Czyli postanowiła zastąpić pana mecenasa w jego obowiązkach.
3. Sprawa nr 3 to rozwód młodego faceta, który kłóci się z żoną o majątek.
Pan mecenas powiedział mu, że rozwód będzie kosztował 7 tys. zł, bo takie są
ustawowe stawki (!), a w orzekanie się nie ma co bawić, bo jak zwykle : i tak
nic to nie daje.
Tak wygląda pomoc prawna panów mecenasów.
Tylko i wyłącznie otwarcie tego zawodu może zapewnić wzrost poziomu usług.