Dodaj do ulubionych

Pomoc prawna w praktyce

24.04.06, 14:45
Jak wygląda pomoc adwokatów w praktyce.
Oprę się na znanych mi przypadkach.

1. Lat temu 10 koleżanka się rozwodziła z ewidentnej winy męża.
Ponieważ jest snobką, nie zadowoliła się byle kim i wystartowała do znanego
adwokata (obecnie piastuje funkcję sędziego TK)
Pomoc wyglądała tak: pan mecenas napisał pozew za co zainkasował ponad 1
tys.zł, a następnie nie pokazał się owej koleżance więcej na oczy, bowiem
zastępował go aplikant. Jakiekolwiek próby kontakty z mecenasem kończyły się
fiaskiem, bo co on się będzie zajmował taką drobną sprawą.
W rezultacie dziewczyna była reprezentowana przez świeżo upieczonego
absolwenta prawa, czym niektórzy się tak oburzają.


Pan mecenas odradził koleżance rozwód z orzekaniem o winie już na wstępie
mówiąc jej, że to nie ma znaczenia. Co prawdą nie jest, bo ma to wpływ na
obowiązek alimentacyjny.

2. Aktualnie rozwodzi się moja znajoma. Walka o duży majątek.
Najpierw miała panią adwokat, która okazała się znajomą adwokata strony
przeciwnej i pani mecenas sprzedała swoją klientkę.
Na szczęście ta nie w ciemię bita od razu się zorientowała.
Zmieniła więc adwokata na bardzo znanego pana mecenasa.
Ale pan mecenas nie ma dla niej czasu. :(
Pan mecenas obsługuje ogromne koncerny, firmy i nie wiadomo dlaczego bierze
taką drobnicę. Ale o tym przekonała się po kilka wizytach u pana mecenasa,
gdzie spędziła kilka godzin a kolejce, zapoznając się przy okazji z innymi
klientkami pana mecenasa. Okazuje się, że wszystkie olewane sią w równo i
sprawiedliwie.
Oczywiście pan mecenas również odradza orzeczenie o winie, mimo ewidentnej
winy męża, jak tez pomimo posiadana licznych dowodów przyniesionych przez żonę
na tacy. Ale panu mecenasowi się to nie opłaca, tak jak żadnemu z nich.
Czyli nie opłaca się im występować o sprawiedliwość, ograniczają się do
napisania pozwu i późniejszej mało aktywnej reprezentacji.
O tym, że orzecznie o winie ma wpływ na obowiązek alimentacji dowiedziała się
ode mnie, a ja adwokatem nie jestem.
W rezultacie sprawą zajął się były aplikant pana mecenasa, bo ten musiał
wyjechć. Młody adwokat bardziej się stara wykazać, ale nadal jest to bierna
postawa. Na kolejną sprawę, zapowiedział spóźnienie, co jest bardzo na rękę
tejże pani, bo postanowiła sprawy wziąć w swoje ręce i walczyć o siebie i
swoje sprawy. Czyli postanowiła zastąpić pana mecenasa w jego obowiązkach.

3. Sprawa nr 3 to rozwód młodego faceta, który kłóci się z żoną o majątek.
Pan mecenas powiedział mu, że rozwód będzie kosztował 7 tys. zł, bo takie są
ustawowe stawki (!), a w orzekanie się nie ma co bawić, bo jak zwykle : i tak
nic to nie daje.

Tak wygląda pomoc prawna panów mecenasów.
Tylko i wyłącznie otwarcie tego zawodu może zapewnić wzrost poziomu usług.
Obserwuj wątek
    • franciszekszwajcarski Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 14:52
      Obawiam się, że szybko sie na takie otwarcie nie doczekasz. Nie ma komu
      porządnej ustawy napisać.
      • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 14:57
        To nie jest rzecz w ustawie tylko woli otwarcia.
        A tej brakuje i jest silny opór.
        Co mnie nie dziwi.
        • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 15:01
          Tym bardziej jestem tego pewna, że opisywany przypadek był prowadzony przez
          obecnego sędziego TK.
          W rezuktacie młoda kobieta została bez należytej pomocy, bo panu mecenasowi się
          to nie opłacało!
          To jest etyka?
          A że do tego była doopą wołową, to wmówił jej różne głupoty.
          Tylko, że to on miał ją poinformować o jej sytuacji, po to do niego poszła, a on
          od tego jest.
          • adax4 Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:09
            Mojemu przyjacielowi oskarżonemu w sprawie karnej , zagrożonej wyrokiem
            wiezienia do 8 lat pani sędzia odmówiła obrony z urzędu tłumacząc, że wystarczy
            że ona się zna na prawie. W efekcie proces był parodią wymiaru
            sprawiedliwośći. NIe było nikogo na sali tylko prokurator, oskarżony i dwóch
            przysypiających, zasuszonych ławników. Pani sędzina wyzywała oskarżonego od
            przestępców. Już pierwszego dnia stwierdziła że tacy jak on powinni w
            wiezieniu siedzieć. Po dwóch latach procesu litościwie zasądziła mu dwa lata w
            zawieszeniu na 4. Cały czas w tle artykuły o kupowaniu procesów , dziwnych
            przyjaźniach między sądziami a obrońcami. Zgroza i obrzydliwość.

            gdanszczanin.blox.pl/html
            • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:28
              adax4 napisał:

              > Mojemu przyjacielowi oskarżonemu w sprawie karnej , zagrożonej wyrokiem
              > wiezienia do 8 lat pani sędzia odmówiła obrony z urzędu tłumacząc, że wystarczy
              >
              > że ona się zna na prawie. W efekcie proces był parodią wymiaru
              > sprawiedliwośći. NIe było nikogo na sali tylko prokurator, oskarżony i dwóch
              > przysypiających, zasuszonych ławników. Pani sędzina wyzywała oskarżonego od
              > przestępców. Już pierwszego dnia stwierdziła że tacy jak on powinni w
              > wiezieniu siedzieć. Po dwóch latach procesu litościwie zasądziła mu dwa lata w
              > zawieszeniu na 4. Cały czas w tle artykuły o kupowaniu procesów , dziwnych
              > przyjaźniach między sądziami a obrońcami. Zgroza i obrzydliwość.
              >
              > gdanszczanin.blox.pl/html


              Jeśli chodzi o sędziów, to z koeli pani z przypadku nr 2 mówi, że sąd pytał o
              opiekę nad dzieckiem. Mąż chciał wykazać, że żona nienależycie się opiekowała
              dzieckiem (co jest bzdurą oczywiście)sąd pyta o to jakie dziecko bierze leki.
              Oboje mieli wykazać się wiedzą na ten temat. Tatuś podał tylko nazwy, na to żona
              mówi o dawkach (same nazwy to nie wszystko), tatuś ich nie zna (bo znać nie może)
              Na to pani sędzia (sama nie miała pojęcia o co chodzi z dawkami)mówi: OBOJE COŚ
              KRĘCICIE.

              :)
            • krwawy.zenek Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:34
              Do tego, by dostac obronę z urzędu trzeba spełnić pewne warunki. Sam wniosek
              nie wystarczy.
              • gniewko_syn_ryba Re: Pomoc prawna w praktyce 25.04.06, 22:05
                krwawy.zenek napisał:

                > Do tego, by dostac obronę z urzędu trzeba spełnić pewne warunki. Sam wniosek
                > nie wystarczy.

                W sprawach KARNYCH ??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten przypadek miał
                miejsce w Polsce, a nie w ChRL !!!
                • krwawy.zenek Ale o co Ci chodzi? 26.04.06, 07:07
                  Tak w Polsce, jak i w innych krajach trzeba wykazać, że się nie może pokryć
                  kosztów obrony adwokata z urzędu. Gdzie wystarczy sam wniosek, żeby
                  automatycznie dostać obrońcę płaconego przez podatników? Tu zresztą polki
                  k.p.k. i tak ustanawia wyższy standard, niż Europejska Konwencja Praw
                  Człowieka, w Konwencji bowiem jest mowa o dwóch warunkach:
                  1) nie stać oskarzonego na obrońcę z wyboru
                  2) wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości (tzn. sprawa jest bardzo zawiła
                  itp.)
                  W Polsce wystarczy wykazać, że się nie jestw stanie ponieść kosztów obrony "bez
                  uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie i rodziny".
                  Nigdzie nie ma tak, że wystarczy samo żądanie.
        • franciszekszwajcarski Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 15:08
          Rzecz jest w ustawie, bo żeby zmienić przepisy trzeba uchwalić ustawę. Ale
          trzeba wiedzieć jak. A w PiS nie wiedzą. Brak profesjonalnej wiedzy i brak
          zaufania do życzliwie nastawionych profesjonalistów skutkuje tym, że będą tylko
          szczekać, a zmienić niczego nie będą w stanie przez własną amatorszczyzne. Za
          chwile zupełnie zrezygnują z prób reformy, a skupią się na wskazywaniu tych,
          którzy im niby przeszkadzają. Ta sprawa jest idealnym przykładem na to jak dużo
          może tracić społeczeństwo na tym, że dopuszcza do władzy kompletne fujary.
          • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 15:59
            franciszekszwajcarski napisał:


            > do życzliwie nastawionych profesjonalistów

            Boskie! Proszę o więcej. :)

            • franciszekszwajcarski Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:09
              TK dał Ziobrze całą instrukcje obsługi jak to zrobić porządnie i zgodnie z
              prawem. Bo to można zrobić porządnie i zgodnie z prawem, trzeba tylko chcieć i
              zacząć kierować sie interesem państwa, a nie swojej partii.
              • michal00 Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:12
                A co to za instrukcja? czy ma to polegac moze na stworzeniu nastepnej
                korporacji prawniczej?
                • krwawy.zenek Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:31
                  Kierunek rozwoju jest taki, że adwokatura i radcostwo powinny być połączone,
                  natomiast po studiach powinna być państwowa apliacja dająca
                  uprawnienia "doradcy prawnego". Dopiero potem następowałaby specjalizacja.
                  Pomysły PiS były ślepą uliczką.

                  • michal00 Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:37
                    >Kierunek rozwoju jest taki, że adwokatura i radcostwo powinny być połączone,

                    Kierunek rozwoju? A kto ten kierunek ustala? Nie rozumiem.

                    natomiast po studiach powinna być państwowa apliacja dająca
                    > uprawnienia "doradcy prawnego". Dopiero potem następowałaby specjalizacja

                    A czym ten doradca roznilby sie od adwokata i czy podlegalby "pieczy" jakiejs
                    nowej korporacji "doradcow prawnych"?
                    • franciszekszwajcarski Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:46
                      nie chodzi o kierunek rozwoju tylko o wskazówki zawarte w uzasadnieniu
                      orzeczenia mówiące o tym jak zmienić ustawe nie łamiąc konstytucji. Dodatkowo
                      Safian mówił o nich dzisiaj na konferencji. Jak ktoś chciał to usłyszał.
                    • krwawy.zenek Re: Pomoc prawna w praktyce 25.04.06, 17:30
                      michal00 napisał:

                      > >Kierunek rozwoju jest taki, że adwokatura i radcostwo powinny być połączon
                      > e,
                      >
                      > Kierunek rozwoju? A kto ten kierunek ustala? Nie rozumiem.

                      na ten temat trwa od paru lat dyskusja. W dyskusji tej uczestniczą między
                      innymi ludzie o poziomie intelektualnym znacznie przekraczającym Edgara i
                      Zbycha z Krynicy.

                      • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 25.04.06, 21:13
                        na ten temat trwa od paru lat dyskusja. W dyskusji tej uczestniczą między
                        > innymi ludzie o poziomie intelektualnym znacznie przekraczającym Edgara i
                        > Zbycha z Krynicy.
                        >

                        Typowa demagogia i takaz zwykła podłość.
                        Gdyby nie ten Edgar to pies z kulwą nogą by się nie zainteresował popchnięciemt
                        tej sprawy. Kończyło się tylko na dyskusjach i wywiadach.
                        A ludzie czekają ...latami, żeby coś się zmieniło.

                        Ale na Tobie robi wrażenia całe te yntelektualne towarzycho.
    • krwawy.zenek czym się chwalisz? 24.04.06, 15:18
      Czy TK zakwestionował w jakikolwiek sposób otwarcie zawodów? Nie. A więc czemu
      mają służyć te dziwaczne przykłady? Pochwaleniu się, że nie wiesz, czego
      dotyczy wyrok TK i nie masz ochoty sie dowiedzieć?
      • ala.ali.ala Re: czym się chwalisz? 24.04.06, 15:59
        Wiem, czego dotyczy wyrok i nie dziwię się dlaczego jest taki skoro facet, który
        robi ludzi w konia brał udział w jego wydaniu.
        Musiałby być faktycznie stuknięty, żeby dawać szansę konkurencji.
        • krwawy.zenek nie kompromituj się 24.04.06, 16:05
          Skąd wiesz, że brał udział? Sprawdziłaś sobie, kto był w składzie? I co to ma
          wspólnego z "dawaniem szansy konkurencji"? Czy wyrok TK ogranicza konkurencję?
          Nie znasz tego wyroku - to juz jasne
          • ala.ali.ala Re: nie kompromituj się 24.04.06, 16:16
            "Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją wprowadzenie
            państwowych egzaminów na aplikacje adwokackie, co pozbawiło adwokaturę wpływu
            na nabór do korporacji, nad czym sprawuje ona konstytucyjną pieczę.
            Ponadto TK uznał za niekonstytucyjne kilka przepisów ustawy o adwokaturze,
            zaskarżonej przez Naczelną Radę Adwokacką - m.in. ten pozwalający świadczyć
            pomoc prawną - poza występowaniem w sądach - osobom nie będącym członkami
            korporacji prawniczych, a mającym tylko wyższe wykształcenie prawnicze.
            Sprzeczne z konstytucją jest też, według TK, dopuszczanie do egzaminu
            adwokackiego osób z innych korporacji prawniczych, które zdały tam tylko
            egzamin - np. radcowski, sędziowski czy prokuratorski, ale nie mają praktyki
            w tych zawodach."

            To nie jest ograniczanie dostępu do tego zawodu.
            To co to jest?
            Otwieranie, tak?
            • obseerwator Re: nie kompromituj się 24.04.06, 16:24
              ala.ali.ala napisała:

              > "Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją wprowadzenie
              > państwowych egzaminów na aplikacje adwokackie, co pozbawiło adwokaturę wpływu
              > na nabór do korporacji, nad czym sprawuje ona konstytucyjną pieczę.
              > Ponadto TK uznał za niekonstytucyjne kilka przepisów ustawy o adwokaturze,
              > zaskarżonej przez Naczelną Radę Adwokacką - m.in. ten pozwalający świadczyć
              > pomoc prawną - poza występowaniem w sądach - osobom nie będącym członkami
              > korporacji prawniczych, a mającym tylko wyższe wykształcenie prawnicze.
              > Sprzeczne z konstytucją jest też, według TK, dopuszczanie do egzaminu
              > adwokackiego osób z innych korporacji prawniczych, które zdały tam tylko
              > egzamin - np. radcowski, sędziowski czy prokuratorski, ale nie mają praktyki
              > w tych zawodach."
              >
              > To nie jest ograniczanie dostępu do tego zawodu.
              > To co to jest?
              > Otwieranie, tak?

              opierasz się na wiarygodnych źródłach - jak nie przymierzając sam min. Ziobro :)

              Trybunał nie zakwestionował państwowego egzaminu na aplikację - nie bądź
              Ziobrem, sprawdż u źródła:

              www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2006/rozprawy.htm
            • krwawy.zenek Re: nie kompromituj się 24.04.06, 16:29
              ala.ali.ala napisała:

              > "Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją wprowadzenie
              > państwowych egzaminów na aplikacje adwokackie, co pozbawiło adwokaturę wpływu
              > na nabór do korporacji,

              > To nie jest ograniczanie dostępu do tego zawodu.
              > To co to jest?

              Odpowiadam. To jest kłamstwo. TK nie zakwestionował państwowego charakteru
              egzaminu wstępnego na aplikację. Wręcz przeciwnie - potwierdził jego
              konstytucyjność.

              • ala.ali.ala Re: nie kompromituj się 24.04.06, 16:36
                Nie polemizuje z tym, kilka razy już pisałam o tym, że chodzi o egazmin
                adwokacki, a nie na aplikację. Ale to niewiele zmienia.
                Wkleiłam z pośpiechu skrót z sąsiedniego wątku.
                Poza tym cała reszta jest prawdą, nieprawdaż?
                Taką prawdą, która pokazuje, że jednak jest to zamknięcie korporacji.
                To jest fakt.

                A w tym wątku piszę o tym, jak wygląda pomoc prawna w praktyce i dlaczego jest
                taki opór środowiska.

                Lece, spiesze sie do sklepu,
                kupic wam coś?
    • kaczy.pisiorek Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 15:26
      ala.ali.ala napisała:

      > Pomoc wyglądała tak: pan mecenas napisał pozew za co zainkasował ponad 1
      > tys.zł, a następnie nie pokazał się owej koleżance więcej na oczy, bowiem
      > zastępował go aplikant.

      Powinien napisać za darmo ten pozew.

      > Jakiekolwiek próby kontakty z mecenasem kończyły się>
      > fiaskiem, bo co on się będzie zajmował taką drobną sprawą.
      > W rezultacie dziewczyna była reprezentowana przez świeżo upieczonego
      > absolwenta prawa, czym niektórzy się tak oburzają.

      Nie świeżo upieczonego, ale po co najmniej roku aplikacji, ponieważ sprawa
      toczyła się przed sądem okręgowym

      > Oczywiście pan mecenas również odradza orzeczenie o winie, mimo ewidentnej
      > winy męża, jak tez pomimo posiadana licznych dowodów przyniesionych przez żonę
      > na tacy.

      Skoro wina jest ewidentna i są wszystkie dowody, to po co w ogóle adwokat?

      > Ale panu mecenasowi się to nie opłaca, tak jak żadnemu z nich.
      > Czyli nie opłaca się im występować o sprawiedliwość, ograniczają się do
      > napisania pozwu i późniejszej mało aktywnej reprezentacji.

      A czego ona się domaga jak nie napisania pozwu? Może jeszcze adwokat ma się
      przespać z tym mężem w celu dostarczenia dowodów zdrady?


      > Tylko i wyłącznie otwarcie tego zawodu może zapewnić wzrost poziomu usług.

      Jasne...
      • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 15:57
        kaczy.pisiorek napisał:


        >
        > > Pomoc wyglądała tak: pan mecenas napisał pozew za co zainkasował ponad 1
        > > tys.zł, a następnie nie pokazał się owej koleżance więcej na oczy, bowiem
        > > zastępował go aplikant.
        >
        > Powinien napisać za darmo ten pozew.

        A kto powiedział, że za darmo.
        On ją zostawił na etapie pozwu. Zamiast siebie wysłał młodego człowieka.
        A ona chciała, żeby to on ją reprzentwał.
        >
        > > Jakiekolwiek próby kontakty z mecenasem kończyły się>
        > > fiaskiem, bo co on się będzie zajmował taką drobną sprawą.
        > > W rezultacie dziewczyna była reprezentowana przez świeżo upieczonego
        > > absolwenta prawa, czym niektórzy się tak oburzają.
        >
        > Nie świeżo upieczonego, ale po co najmniej roku aplikacji, ponieważ sprawa
        > toczyła się przed sądem okręgowym
        >
        > > Oczywiście pan mecenas również odradza orzeczenie o winie, mimo ewidentne
        > j
        > > winy męża, jak tez pomimo posiadana licznych dowodów przyniesionych przez
        > żonę
        > > na tacy.
        >
        > Skoro wina jest ewidentna i są wszystkie dowody, to po co w ogóle adwokat?

        To przecież mówię, że ona się w rezultacie cieszy, że zostanie sama, bo może
        lepiej sobie poradzi i nikt nie będzie sekował jej woli udowodnienia.
        Probkem tylko w tym, że ona nie zna się na kpk i nie będzie umiała walczyć z
        zabiegami strony przeciwnej.
        Po to chciała adwokata.
        >
        > > Ale panu mecenasowi się to nie opłaca, tak jak żadnemu z nich.
        > > Czyli nie opłaca się im występować o sprawiedliwość, ograniczają się do
        > > napisania pozwu i późniejszej mało aktywnej reprezentacji.
        >
        > A czego ona się domaga jak nie napisania pozwu? Może jeszcze adwokat ma się
        > przespać z tym mężem w celu dostarczenia dowodów zdrady?
        >

        Oprócz napisania pozwu należy się pomoc prawna, informacja rzetelna i późniejsza
        reprezentacja przed sądem.
        W takim razie po co adwokaci, są wzory pozwów, każdy sam sobie napisze.
        >
        > > Tylko i wyłącznie otwarcie tego zawodu może zapewnić wzrost poziomu usług
        > .
        >
        > Jasne...

        Tylko i wyłącznie niestety.




        • ala.ali.ala Re: Pomoc prawna w praktyce 24.04.06, 16:00
          ala.ali.ala napisała:
          ona nie zna się na kpk

          Oczywiście kpc. pomyłka.
    • memor3 Jak wyglada orzeczenie TK a jak projekt PiS 24.04.06, 16:19
      Czy to naprawde PiS mial racje czy ustawa byla
      wadliwa?
      Gdzie sa dostepne materialy?
      Pozdro
      • krwawy.zenek Re: Jak wyglada orzeczenie TK a jak projekt PiS 24.04.06, 16:36
        Ustawa była wadliwa, co rzucało się w oczy od samego początku. TK dał czas do
        końca roku na poprawienie błędów, więc PiS może się jeszcze zrehabilitować.
        • mysz_rolna5 Re: Jak wyglada orzeczenie TK a jak projekt PiS 24.04.06, 16:43
          krwawy.zenek napisał:

          > Ustawa była wadliwa, co rzucało się w oczy od samego początku. TK dał czas do
          > końca roku na poprawienie błędów, więc PiS może się jeszcze zrehabilitować.

          Chyba żartujesz :) Przecież i tak "poprawiołoby" zi0br0 albo to drugie z
          krótkimi łapkami.
          • krwawy.zenek Re: Jak wyglada orzeczenie TK a jak projekt PiS 25.04.06, 17:30
            No to niech wreszcie przestaną psuć wszystko, czego dotkną.
            • palnick Re: Jak wyglada orzeczenie TK a jak projekt PiS 26.04.06, 23:35
              krwawy.zenek napisał:

              > No to niech wreszcie przestaną psuć wszystko, czego dotkną.
              -------
              Też uważam, że TK musi się nad sobą zastanowić :)
              Kiedyś uznali, że religia w szkole jest zgodna z konstytucją :-)))))))))))))!!!!
      • palnick Wielka Tajemnica św. Trybunału Konstytucyjnego 25.04.06, 16:38
        Art. 17.

        W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby
        wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym
        wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

        W drodze ustawy można tworzyć również inne rodzaje samorządu. Samorządy te
        nie mogą naruszać wolności wykonywania zawodu ani ograniczać wolności
        podejmowania działalności gospodarczej.
        ------------
        W jaki sposób Safian i reszta mafii wywiódł z tego zapisu swoje orzeczenie ?!!
    • endrju55 Re: Pomoc prawna w praktyce 25.04.06, 21:28
      prawnicy , w tym i adwiokaci powinni mieć możliwość reklamowania swoich usług.
      przed sobą mam polonijny, nowojorski "nowy dziennik" a w nim całostronicowe
      reklamy kancelarii , adwokatów itp prawników. zawody prawnicze potrzebują
      szerokiego otwarcia i konkurencji (reklama!!!)
      • palnick Re: Pomoc prawna w praktyce 26.04.06, 01:25
        endrju55 napisał:

        > prawnicy , w tym i adwiokaci powinni mieć możliwość reklamowania swoich usług.
        > przed sobą mam polonijny, nowojorski "nowy dziennik" a w nim całostronicowe
        > reklamy kancelarii , adwokatów itp prawników. zawody prawnicze potrzebują
        > szerokiego otwarcia i konkurencji (reklama!!!)
        -------
        Tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka