Dodaj do ulubionych

Autoryzacja

28.04.06, 11:20
Na marginesie "afery" z wywiadem Jaśnie Nam Panującego Pod Prezydenta dla
Rzepy tak się kolejny raz zastanawiam po co komu w ogóle ta autoryzacja?
Zwłaszcza w przypadku polityków.

Żeby do druku nie poszło głupstwo? To może trzeba się było zastanowiać przed
wypowiedzią? A nie dopiero po? Może wywiady radiowe i telewizyjne live też by
należało zacząć autoryzować? No to proszę przyjać odpowiednią ustawę! Panuje
tu cokolwiek dziwna dysproporcja... jak w dawnych czasach? Liczy się to co
zostało napisane, reszta jest nieprawdą... do szybkiego sprostowania???

Przecież to teoretycznie proste, umawiasz się na wywiad (możesz chyba
odmówić?), przygotowywujesz do niego (obydwie strony!), dziennikarze włączają
swój magnetofon, Ty swego "michnika". I już. Jak nie chcesz się o czymś
wypowiadać, to nie lejesz wody, nie bajerujesz tylko prosisz o czas na
sprawdzenie.

Autoryzacja (a już na pewno w przypadku polityków) jest czymś skrajnie
niepoważnym. Więcej, jest kłamstwem maskującym niewiedzę, niekompetencję, brak
obycia itp. Nie wiem dlaczego "wywiadowani" mają być dodatkowo chronieni. Bo
wtedy nie muszą myśleć?

PS Nie jestem ani dziennikarzem, ani politykiem. Jedynie czytelnikiem i wyborcą...
Obserwuj wątek
    • mariner4 Re: Autoryzacja 28.04.06, 11:50
      Moim zdaniem autoryzacja powinna służyć sprawdzeniu, czy nie zmieniono
      wypowiedzi udzielającego wywiadu. Dziennikarze bywają rózni. Natomiast zmiana
      wypowiedzi a tymbardziej pytan jest jawnym naduzyciem.
      Ale to nie dziennikarzy RZ zrobiono w konia, tylko czytelników. A ci nie zapomną.
      Prezydent olewa czytelników Rz. Oni też go oleja.
      M.
      • scoutek Re: Autoryzacja 28.04.06, 11:51
        Mariner
        zgoda prawie we wszystkim
        prezydent olewa... wszystkich.
      • a.adas Re: Autoryzacja 28.04.06, 13:12
        mariner4 napisał:

        > Moim zdaniem autoryzacja powinna służyć sprawdzeniu, czy nie zmieniono
        > wypowiedzi udzielającego wywiadu.

        Moim zdaniem takze. Tyle, że tutaj sprawę przecież załatwia "podwójne"
        nagrywanie i ostrzeżenie na wstępie o karalności przekłamań.

        >Dziennikarze bywają rózni.
        zgoda. Ale rozmówcy... także.

        > Natomiast zmiana
        > wypowiedzi a tymbardziej pytan jest jawnym naduzyciem.

        Z tego co pamiętam, autoryzacja "po polsku" sankcjonuje to nadużycie,
        przynajmniej w kwestii wypowiedzi. Moźe to wyglądać np. tak, źe
        artysta/polityk/naukowiec mówi w wywiadzie o koledze po fachu, że to "straszna
        świnia", a po autoryzacji w opublikowanym tekście pojawa sie że to "fajny kolega
        jest". I rozmówca ma do tego prawo... (sic!), dziennikarz nie może
        zaprotestować, do wyboru ma: wywiadu nie publikować lub czekać na proces. To po
        cholerę to taki facet powiedział? Odpowiedzialnosć za słowo, no nie?

        > Ale to nie dziennikarzy RZ zrobiono w konia, tylko czytelników. A ci nie zapomn
        > ą.
        > Prezydent olewa czytelników Rz. Oni też go oleja.

        A ja mam dziwne wrażenie, że wiekszość wywiadów w prasie, dzięki takim zapisom
        prawa o autoryzacji jest przekłamana/zmanipulowana. I to w większosci wypadków
        nie przez dziennikarzy. To nie jest tylko problem wywiadu Il Signor Presidente
        dla Rzepy, to stała praktyka. W tym wypadku pewnie granice zostały przekroczone,
        a i przepytywanym nie był człowiek z ulicy, tylko... mo waśnie kto? Gauden o tym
        wywiadzie wspominał już w niedzielę w TVN 24 i teraz nie mógł (nawet gdyby
        chciał, w co wątpię) sprawy zatuszować.

        Jeszcze jedna sprawa, jak polityk coś chlapnie, to potem często się broni, ze
        wywiad nie był autoryzowany, nawet gdy... był.
    • wartburg4 nomenklaturowe konserwy 28.04.06, 12:28
      Kaczyńscy są przesiąknięci na wskroś peerelem. Przecież oni nigdy nawet nosa za
      granicę nie wyściubili, póki nie wygrali wyborów. Dwie nomenklaturowe konserwy.
      Autoryzacja wywiadu prasowego należała do najczęściej stosowanych metod kontroli
      przez komunistycznych kacyków.
    • jakeww żeby dziennikarz nie zmienił 28.04.06, 12:40
      • sas30 Re: żeby dziennikarz nie zmienił 28.04.06, 12:46
        Zgodnie z Prawem prasowym, podczas autoryzacji osoba udzielajaca wywiadu nie ma
        prawa do ingerowania w tresc pytan, bo te sa "wlasnoscia" dziennikarza! Moze
        poprawiac tylko wlasne wypowiedzi.
        • jakeww Re: żeby dziennikarz nie zmienił 28.04.06, 13:13
          calkowicie się z tym zgadzam
        • jakeww Re: żeby dziennikarz nie zmienił 28.04.06, 13:14
          interesujące że ty natomiast masz w d... prawo do autoryzacji jako i temat
          (patrz temat)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka