Gość: Estonian
IP: proxy / *.gennet.ee
30.12.02, 01:24
Faktem, i to potwierdzonym przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze
Jeszua ben Miriam (Jezus, syn Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo
wyraznego zalecenia Dekalogu (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę twoją,
abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie".
A o to i przyklady ( z Biblii Tysiaclecia):
I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło
wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział:
Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina
moja?
(Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak nie
samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda do swej
matki, ostatecznie zwyklej smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla
ograniczona w swym ciele, a ogolnie w czasie i przestrzeni...
II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
(Ew. Mateusza 10:34-37) - to chyba nie wymaga komentarza...
"Estonczyk"