marcus_crassus
01.05.06, 21:24
Wydaje sie ze to absurd ze Polske i RM laczy cos z krajami islamskimi.
Paradoksalnie nie. Otoz i Polska i kraje muzułmanskie przezywaja cos takiego
jak zetkniecie sie ze spoleczenstwem i cywilizacja XXI wieku. Polska kiedys
byla w czolowce Europy jesli chodzi o rozwoj ustrojowy i spoleczn. Od XVI
wieku zaczelismy zostawac w tyle. Od wieku XVIII bylo to juz nieslychanie
widoczne. Potem zas byly zabory I i II wojna i na dodatek inkubacja
komunistyczna.
Tak wiec mowiac wprost - jestesmy okolo 50 lub nawet wiecej lat "w plecy".
Przelom lat 90 tych otworzyl ta klatke w ktorej zyla Polska i Polacy
na "szeroki swiat". I nastapilo zderzenie kraju ktory tkwil jeszcze mentalnie
w polowie XX wieku lub wczesniej ze spoleczenstwem Europy konca wieku.
Nie wygladalo to oczywiscie na jakies bardzo wyrazne zderzenie epok (jak np
aztekowie i hiszpanie) ;) ale nie ukrywajmy - swiaty i mentalnosc
spoleczenstw byla zdecydowanie inna. Oczywiscie - duza czesc - szczegolnie
mlodych sie blyskawicznie dostosowala. Natomiast pozostala duza czesc ktora
odrzucila zmiany i okazala sie niedostosowywalna do nowych okolicznosci. Ta
czesc stanowczo odrzucila zmiany spoleczne i europejska kulture w pewnym
zakresie - i wycofala sie do klatki w ktorej zyla i bylo jej dobrze. Nie jest
to znaczny procent. Okolo 5% "calkowicie niedostosowanych" i okolo 10-20%
niedostosowanych w roznym zakresie.
W krajach islamskich obserwujemy dokladnie to samo. W spolecznosciach ktorych
struktura i mentalnosc okazala sie calkowicie inna wobec kultury zachodniej
narodzil sie "front sprzeciwu" ktorego "celem" jest walka z "obcymi wplywami"
i"zginla obca kultura". Taki proces spoleczny prowadzi do wytworzenia
mentalnosci skrajnie odrzucajacej wszystko co kojarzy sie z "obcym wplywem"
i odrzucenia go w absolutnej calkosci. Tworzy po prostu front calkowitego
buntu i odrzucenia.
Poniewaz kraje islamskie tkwily w mentalnosci cofnietej de facto o kilkaset
lat - bardziej do sredniowiecza niz epoki nowczesnej wytworzyly tez
(dodatkiem tutaj jest swoista kultura, posiadanie broni i niewielka wartosc
dla zycia) "front terroryzmu" i Al-Kaide w najbardziej hardlinowej postaci
oraz mase organizacji fundamentalistycznych jak bractwo muzulmanskie w
szerszym zakresie.
RM, poszukiwacze salonow, caly ten fron walczacy o jakies chore wwrtosci to
po prostu ten sam proces spoleczny jaki obserwujemy w krajach islamskich
tylko ze w wydaniu wschodnioeuropejskim.
Zachodzi dokladnie ta sama kombinacja - swoiscie pojmowana religijnosc w
archaicznej i dosc prymitywnej postaci polaczona ze zbitka roznego rodzaju
elementow ktore tym ludziom kojarza sie z wlasna kultura. Razem daje efekt
przejaskrawiony, groteskowy i po prostu dla normalnego obserwatora
paranoiczny.
Nie mam jednak watpliwosci ze "moherowe berety" to po prostu rodzima
odmiana "bractwa muzulmanskiego" lub "hizb ut tahrir". Stworzyl je dokladnie
ten sam proces spoleczny tylko w innym natezeniu.
W obu przypadkach czeka ich identyczny los - czyli los dinozaurow i to jest
pocieszajace. Ewolucja jest bezlitosna - niedostosowani musza odejsc