Gość: MSOSIEK
IP: 193.0.110.*
19.10.01, 20:52
Jestem niezmiernie zainteresowany, dlaczego tak mało znaczący "pożar na
powiślu" - jak to okresliła straz pożarna, spowodował emisję do warszskiegom
powietrza ogromnych ilości dymu... od szarego po ciemny i nawet czarny! Prosze
państwa, smiem przypuszczać iż pożar ten wcale nie mozna było nazwać błahym
pożarem. W transformatorach wszelkiego typu, zarówno i tych nowocześniejszych
jaki starych, a zapewne na Powislu nie były to najnowsze urządzenia, w celach
technicznych zastosowane są bardzo groźne związki organiczne o silnym
charakterze rakotwórczym itp.szkodliwe jeśli w wyniku ich spalenia powstają np.
DIOKSYNY! Takie oleje chłodzące zawierają również PCBsy czyli w
polichlorobifenyle!Działanie bezpośrednie ognia, wysokiej temperatury nie moglo
być tu zaniedbywalne! Widocznie straz pożarna nie dopatrzyła sie uszkodzenia
urządzenia zawierającego tego typu związki i tylko dlatego akcje nazwano celowo
"małym pożarem". ...nie jestem do końca ciekaw jka nazwały by gazety taki
pożar, gdyby doszło do tragedii.