buffalo_bill
09.05.06, 22:44
Dwa ćwoki przychodzą do komornika
Ćwok I (napuszony): Ja jestem... dlatego tu tak późno... bo...
wysłał mnie tu ZIOBRO... z TYM pismem.
Ćwok II (bardziej napuszony): Poważnie, tu nie ma żartów...
Komornik (rozbawiony): Nooo dobrze :-) "Nie ma żartów" :-)))
Rozbawiony komornik włącza na telefon
Ćwok II (nerwowo): Panie! Telefon nie... Podpis tu mówi wszystko...
I na podstawie tego pisma pan odwołuje przetarg.
Ubawiony komornik zaczyna wybierać numer
Ćwok II (wskazując na Ćwoka I): Ja jestem świadkiem, że byliśmy tu razem.
Komornik: Ok. Będę to konsultował jeszcze, dobrze?
Jak dla mnie - przynajmniej Złote Lwy w Gdyni :-)))
A może Złota Palma?