emerytka2006
17.05.06, 12:46
... zamiast rzucać gównem w księży czy polityków, którzy złamali się przed SB?
W końcu coraz dalej od II wojny światowej, ludzie umierają, a parę spraw
warto by wyjaśnić (dotychczas za szmalcownictwo skazanych zostało w Polsce...
5 osób, a przecież to był niezły biznes w czasach okupacji).
Rozumiem, że walczyć z księdzem - intelektualistą (i o niepopularnych
poglądach) jakoś wygodniej niż ze "swojskim" Jasiem mającym na rękach krew
żydowską, ale może jednak warto się zabrać za sprawy z lat 1939/45, a okres
PRL odłożyć na później?
Bo przecież agentem SB (nawet w latach 80) zostawało się pod presją
(otoczenia, ubeków), a szmalcownictwem Polacy parali się z własnej
nieprzymusoznej woli...