Dodaj do ulubionych

Nowa Targowica

11.01.03, 19:49
Posłowie SLD, wspierani przez PO, zdecydowali, że wynik referendum, w którym
Polacy sprzeciwią się ewentualnej akcesji do UE, nie będzie wiążący.

Do skandalu, godzącego w podstawy suwerennego państwa, doszło wczoraj w
Sejmie podczas prac nad ustawą o referendach europejskich. Posłowie SLD
przyjęli przepisy całkowicie ignorujące wolę Narodu. Jeżeli ponad połowa
Polaków weźmie udział w referendum, dotyczącym ewentualnego przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej i gremialnie powie akcesji NIE, procedura
ratyfikacyjna zostanie uruchomiona od nowa. I tak do skutku.
Podczas piątkowych prac w sejmowej Komisji Ustawodawczej nad ustawą o
referendach europejskich doszło do rzeczy wprost niewiarygodnej. Komisja
głosami posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wspieranych przez Platformę
Obywatelską, przyjęła przepisy, które pozwalają rządzącym zignorować wolę
Narodu wyrażoną w referendum w wypadku, jeśli Naród zagłosuje "NIE dla Unii".
Chodzi o przepis art. 64 prezydenckiego projektu ustawy, regulującego kwestię
interpretacji wyników referendum. Stanowi on, że jeśli Naród powie Unii TAK i
wynik ten będzie wiążący (bo ponad połowa uprawnionych będzie uczestniczyć w
referendum), to prezydent ratyfikuje traktat akcesyjny. Przepis ten
całkowicie pomija natomiast sytuację, w której przy takiej samej frekwencji
Naród powie: NIE.
Początkowo można było sądzić, że jest to pomyłka prezydenckiego zespołu
prawników, którzy projekt przygotowali, a którym przewodniczył prof. Piotr
Winczorek. Dlatego też poseł Jerzy Czerwiński z Koła Katolicko-Narodowego
wniósł w piątek poprawkę następującej treści: "Jeżeli wynik referendum jest
wiążący, a większość głosujących powie NIE, ratyfikacja umowy międzynarodowej
nie może być ponownie poddana pod głosowanie". Wniosek ten spotkał się z
gwałtowną reakcją Bogdana Klicha z PO.
- Kategoryczny sprzeciw ze względu na szacunek dla partnera - wołał poseł
Platformy [partnera, tj. Unii Europejskiej - przyp. red.].
- Ależ panie Pośle, szacunek dla Narodu powinien być większy niż dla
instytucji międzynarodowych, bez względu na to, ile płacą - odparował
Czerwiński. Zwrócił też uwagę, że jego poprawka zamyka drogę do zignorowania
przez proeuropejskie elity woli suwerena, jakim jest Naród. - Przyjęcie tej
poprawki otwiera drogę do powtarzania referendum w tej samej sprawie aż do
skutku, aż się ten biedny Naród zmęczy - argumentował poseł Czerwiński. Taka
sytuacja jest rzeczywiście możliwa, ponieważ projekt nie przewiduje karencji
czasowej na głosowanie w tej samej sprawie. Na tle przekonujących wywodów
posła Czerwińskiego blado wypadła pokrętna argumentacja prof. Piotra
Winczorka o tym, że to drugie referendum (a w domyśle trzecie, czwarte i
dziesiąte) to "też będzie wola Narodu".
- Okoliczności faktyczne i prawne związane z umową międzynarodową mogą się
zmienić, ale dopiero po upływie pewnego czasu - zauważył mecenas Bohdan
Kopczyński (KP LPR), wiceprzewodniczący komisji.
Trafne argumenty nie przekonały jednak posłów SLD, którzy swoją decyzję
polityczną o inkorporacji Polski do Unii zamierzają wprowadzić w życie, bez
względu na wynik referendum. Kopczyński jako jedyny poparł poprawkę
(Czerwiński nie głosuje, ponieważ nie jest członkiem komisji). Posłowie
lewicy jak jeden mąż głosowali przeciwko. Część parlamentarzystów, m.in.
Zbigniew Ziobro (PiS) i Eugeniusz Kłopotek (PSL), nie wzięła udziału w tym
superważnym głosowaniu, mimo że wpisała się na listę obecności.

Lekceważą wolę Narodu
Po raz pierwszy "elity" polityczne z SLD i PO tak otwarcie zakwestionowały
zasadę SUWERENNOŚCI NARODU!
Oto uchwalono, że nawet jeśli do urn referendalnych pójdą wszyscy uprawnieni
Polacy i przygniatająca większość z nich powie NIE akcesji Polski do Unii
Europejskiej, to owe "elity" zafundują Narodowi drugie i trzecie referendum,
słowem - głosowanie aż do skutku. Nawet bez konieczności renegocjacji przez
rząd traktatu akcesyjnego, który to traktat tenże Naród przed chwilą
odrzucił. I, oczywiście, za publiczne, czyli nasze pieniądze. Jest w ustawie
i druga furtka - SLD, UP i PO same, w Sejmie i Senacie uchwalą zgodę na
wprowadzenie Polski do Unii.
Nieczęsto szafujemy porównaniem do Targowicy, ale w tym przypadku analogia
sama ciśnie się na usta. W 1791 r. część sprzedajnych elit politycznych
zawiązała spisek, mający na celu obalenie Konstytucji 3 Maja. Pod osłoną
wojsk rosyjskich Targowiczanie usuwali organy powołane przez Sejm
Czteroletni, likwidując resztki suwerenności państwowej.
Posłowie obecnego Sejmu czynią to w majestacie prawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Nowa Targowica IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.03, 23:39
      rolnikpolski napisał(a):

      > Posłowie SLD, wspierani przez PO, zdecydowali, że wynik
      referendum, w którym
      > Polacy sprzeciwią się ewentualnej akcesji do UE, nie
      będzie wiążący.
      >
      > Do skandalu, godzącego w podstawy suwerennego państwa,
      doszło wczoraj w
      > Sejmie podczas prac nad ustawą o referendach
      europejskich. Posłowie SLD
      > przyjęli przepisy całkowicie ignorujące wolę Narodu.
      Jeżeli ponad połowa
      > Polaków weźmie udział w referendum, dotyczącym
      ewentualnego przystąpienia
      > Polski do Unii Europejskiej i gremialnie powie akcesji
      NIE, procedura
      > ratyfikacyjna zostanie uruchomiona od nowa. I tak do
      skutku.
      > Podczas piątkowych prac w sejmowej Komisji
      Ustawodawczej nad ustawą o
      > referendach europejskich doszło do rzeczy wprost
      niewiarygodnej. Komisja
      > głosami posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej,
      wspieranych przez Platformę
      > Obywatelską, przyjęła przepisy, które pozwalają
      rządzącym zignorować wolę
      > Narodu wyrażoną w referendum w wypadku, jeśli Naród
      zagłosuje "NIE dla Unii".
      > Chodzi o przepis art. 64 prezydenckiego projektu
      ustawy, regulującego kwestię
      > interpretacji wyników referendum. Stanowi on, że jeśli
      Naród powie Unii TAK i
      > wynik ten będzie wiążący (bo ponad połowa uprawnionych
      będzie uczestniczyć w
      > referendum), to prezydent ratyfikuje traktat akcesyjny.
      Przepis ten
      > całkowicie pomija natomiast sytuację, w której przy
      takiej samej frekwencji
      > Naród powie: NIE.
      > Początkowo można było sądzić, że jest to pomyłka
      prezydenckiego zespołu
      > prawników, którzy projekt przygotowali, a którym
      przewodniczył prof. Piotr
      > Winczorek. Dlatego też poseł Jerzy Czerwiński z Koła
      Katolicko-Narodowego
      > wniósł w piątek poprawkę następującej treści: "Jeżeli
      wynik referendum jest
      > wiążący, a większość głosujących powie NIE, ratyfikacja
      umowy międzynarodowej
      > nie może być ponownie poddana pod głosowanie". Wniosek
      ten spotkał się z
      > gwałtowną reakcją Bogdana Klicha z PO.
      > - Kategoryczny sprzeciw ze względu na szacunek dla
      partnera - wołał poseł
      > Platformy [partnera, tj. Unii Europejskiej - przyp. red.].
      > - Ależ panie Pośle, szacunek dla Narodu powinien być
      większy niż dla
      > instytucji międzynarodowych, bez względu na to, ile
      płacą - odparował
      > Czerwiński. Zwrócił też uwagę, że jego poprawka zamyka
      drogę do zignorowania
      > przez proeuropejskie elity woli suwerena, jakim jest
      Naród. - Przyjęcie tej
      > poprawki otwiera drogę do powtarzania referendum w tej
      samej sprawie aż do
      > skutku, aż się ten biedny Naród zmęczy - argumentował
      poseł Czerwiński. Taka
      > sytuacja jest rzeczywiście możliwa, ponieważ projekt
      nie przewiduje karencji
      > czasowej na głosowanie w tej samej sprawie. Na tle
      przekonujących wywodów
      > posła Czerwińskiego blado wypadła pokrętna argumentacja
      prof. Piotra
      > Winczorka o tym, że to drugie referendum (a w domyśle
      trzecie, czwarte i
      > dziesiąte) to "też będzie wola Narodu".
      > - Okoliczności faktyczne i prawne związane z umową
      międzynarodową mogą się
      > zmienić, ale dopiero po upływie pewnego czasu -
      zauważył mecenas Bohdan
      > Kopczyński (KP LPR), wiceprzewodniczący komisji.
      > Trafne argumenty nie przekonały jednak posłów SLD,
      którzy swoją decyzję
      > polityczną o inkorporacji Polski do Unii zamierzają
      wprowadzić w życie, bez
      > względu na wynik referendum. Kopczyński jako jedyny
      poparł poprawkę
      > (Czerwiński nie głosuje, ponieważ nie jest członkiem
      komisji). Posłowie
      > lewicy jak jeden mąż głosowali przeciwko. Część
      parlamentarzystów, m.in.
      > Zbigniew Ziobro (PiS) i Eugeniusz Kłopotek (PSL), nie
      wzięła udziału w tym
      > superważnym głosowaniu, mimo że wpisała się na listę
      obecności.
      >
      > Lekceważą wolę Narodu
      > Po raz pierwszy "elity" polityczne z SLD i PO tak
      otwarcie zakwestionowały
      > zasadę SUWERENNOŚCI NARODU!
      > Oto uchwalono, że nawet jeśli do urn referendalnych
      pójdą wszyscy uprawnieni
      > Polacy i przygniatająca większość z nich powie NIE
      akcesji Polski do Unii
      > Europejskiej, to owe "elity" zafundują Narodowi drugie
      i trzecie referendum,
      > słowem - głosowanie aż do skutku. Nawet bez
      konieczności renegocjacji przez
      > rząd traktatu akcesyjnego, który to traktat tenże Naród
      przed chwilą
      > odrzucił. I, oczywiście, za publiczne, czyli nasze
      pieniądze. Jest w ustawie
      > i druga furtka - SLD, UP i PO same, w Sejmie i Senacie
      uchwalą zgodę na
      > wprowadzenie Polski do Unii.
      > Nieczęsto szafujemy porównaniem do Targowicy, ale w tym
      przypadku analogia
      > sama ciśnie się na usta. W 1791 r. część sprzedajnych
      elit politycznych
      > zawiązała spisek, mający na celu obalenie Konstytucji 3
      Maja. Pod osłoną
      > wojsk rosyjskich Targowiczanie usuwali organy powołane
      przez Sejm
      > Czteroletni, likwidując resztki suwerenności państwowej.
      > Posłowie obecnego Sejmu czynią to w majestacie prawa.
      Otoz Targowice bedziemy mieli po odrzuceniu w referendum
      akcesu przystapienia Polski do Unii. POlska wpadnie sila
      rzecz w orbite interesow Rosji.Rosja tylko na to czeka
      .Niezrozumiale jest dla mnie postepowanie Radia Maryja ,
      LPR oraz Samoobrony. Czyzby to mieli byc Targowiczanie?
      Wszystko na to wskazuje wzawszy powiazania tych
      organizacjii z Rosja w interesach.
      • rolnikpolski Re: Nowa Targowica 11.01.03, 23:45
        No pewnie nawet z marsjanami...w twoim
        pojeciu...buba,buba...hahahah...z nami marsjanie ...hahaha
        • Gość: Filip Tys jest z Samoobrony, inteligenciku ? IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 23:53
    • Gość: babariba rolnikpolski'emu do sztambucha IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 23:55
      na miedzy, pod dziką gruszą (konkurs: 1' co to jest "miedza", jak wygląda i do
      czego słuzy?; 2' co to jest "dzika grusza", jak wygląda i do czego słuzy?)
      siedzi sobie dwóch POLSKICH ROLNIKÓW. Jeden z nich leniwie mówi do drugiego: "a
      moze by coś zaorać???
      *****
      ps. nieudolna jest to z pewnością transkrypcja starego bardzo podpisu pod
      starym bardzo rysunkiem Mleczki
    • kyle_broflovski Re: Nowa Targowica 12.01.03, 04:49
      www.maloca.com/zagloba/ekon.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka