niepoprawnypolitycznie
26.05.06, 09:57
Ciekawe. Było o arogancji sędziów, a nie było o tym że trzeba stanąć w
prawdzie, bo prawda wyzwoli.
Czyżby miało na to wpływ jego biografia? Sam w HJ, wszyscy wokół w
Wehrmachcie, SS, Gestapo itd. Trudno potępić swoje społeczeństwo i naród,
nawet jeśli samemu ma sie inne zdanie. Dlatego sytuacja Benedykta z młodości
przypomina mi sytuację księży agentów w Polsce. Dlatego tak dobrze rozumie
UBeków i nie ma ochoty stawać w prawdzie?