emerytka2006
15.06.06, 20:53
... obecna jest nie tylko w domach, kościołach, na bazarach czy burdelach IV
Polski, ale wkradła się również na to forum (dziś założono chyba setny wątek
na temat krzywdzenia dzieci).
Najczęśćiej oburzeni na pedofilów (werbalnie) są zwolennicy prawicy.
Oburzenie słuszne, ale przybierające miejscami postać obsesji tak jakby za
rogiem każdej ulicy w każdym polskim mieście czyhał pedofil (pewnie jeszcze
żydowskiego pochodzenia i z legitymacją PZPR w kieszeni).
Tak nie jest! Środowiska pedofilskie są i tak monitorowane przez policję bez
Waszego krzyku, bez wrzasków Radia Maryja i Pospieszalskiego.
I niech mi wyjaśnią szanowni konserwatyści dlaczego tak bronią prawa rodziców
do wymierzania kar cielesnych (dodajmy, że nie tylko o klapsy chodzi), a
sprzeciwiają się pedofilii? Czy gdy dziecko krzywdzi <<swój>> to mniej boli?
Dalej: łatwo gardłować w Internecie przeciwko pedofilom, szczególnie gdy
cynicznie łączy się ich z gejami, Żydami lub komuną. Gdy jednak przychodzi co
do czego i trzeba zaryzykować zajmując pryncypialne stanowisko w sprawie
księdza, który krzywdzi dziewczynkę (piję do sprawy tylawskiej) nagle
miłośnicy dzieci, prawdy i czystości moralnej nabierają wody w usta.
Przypomnę, że na Podkapraciu to nie tylko kler szczuł przeciwko kobiecie,
która ujawniła całą sprawę, ale przeciwko innowierce (wyznania ukraińsko-
bizantyńskiego) sprzysięgły się dewoty obu płci występując "w obronie pana
księdza proboszcza".
Cóż: łatwiej jest występować przeciwko krzywdzie dziecka w Internecie, gdzie
NIC to nie kosztuje niż walczyć z pedofilią w REALU, gdy trzeba narażać się
wielkim tego świata: aktorom, reżyserom, dziennikarzom, politykom i (o
zgrozo) kapłanom.
Smutne to jakieś...