niezapowiedziany
22.06.06, 11:14
"W warszawskiej prokuraturze chcieliśmy dowiedzieć się, czy rzeczywiście
wśród dokumentów PZU, które ma prokuratura, są faktury firm reklamowych,
które przygotowywały kampanię wyborczą Kaczyńskiego. - Nie informujemy o tym,
co się dzieje w śledztwie. Chcemy je spokojnie i rzetelnie prowadzić -
odpowiada Maciej Kujawski, rzecznik prokuratury.
Takie milczenie to nowość - od ubiegłego tygodnia, gdy Jacek Kurski złożył
zawiadomienie, prokuratura prawie codziennie informowała media o swoich
ruchach.
Jak dowiedziała się "Rz", stołeczni prokuratorzy dostali zakaz informowania
zaraz po tym, gdy PO ogłosiła nazwy firm, które jej zdaniem odkupiły od PZU
billboardy, a następnie sprzedały PiS. Oficjalnie prokuratura podaje, że
śledczy przesłuchują kolejnych świadków, a analiza zabranych z PZU dokumentów
dopiero się zaczęła."
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060622/kraj/kraj_a_4.html
ciekawa nagla zmiana postawy. wyglada na to, ze PiS chce ukryc sprawe
powiazan PZU i kampanii Lecha Kaczynskiego. co nie dziwi. pytanie czy to jest
prawe i sprawiedliwe.