Dodaj do ulubionych

Nowy pomysł na system ochrony zdrowia

29.06.06, 07:17
No wreszcie!!!
Już dawno powinni zlikwidować NFZ i stworzyć kilka "ubezpieczalni"
konkurujących ze sobą.
Co do bonu - Państwo powinno zagwarantować minimum, a ew. firmy
ubezpieczeniowe zaoferować dla chętnych możliwość doubezpieczenia z własnej
kieszeni w zamian za szersze/lepsze usługi.
Obserwuj wątek
    • oldbruno Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 07:20
      Prawdopodobnie każdy wypróbowany system byłby lepszy od obecnego zlepka
      nieszczęśliwej biurokracji, opłacającej nie wiadomo co, bo przecież nie
      zdrowie pacjentów, których traktuje się się jako pomocniczy personel
      administracji medycznej, noszący papierki od jedenego do drugiego urzędnika,
      nawet jeżeli jest to lekarz.
      • wan4 pomysł dobry ale pod warunkiem: 29.06.06, 18:33
        - "ubezpieczalnie" prywatne, może nią być każda firma ubezpieczeniowa jeżei
        tylko spełni wysokie wymogi kapitałowe i długą historię istnienia na rynku,
        poza tym jest ich wiele i swobodnie ze soba konkuruja
        - szpitale równiez prywatne bez ograniczeń mogą świadczyć usługi w ramach
        podstawowego ubezpieczenia
        - sztywny, stały procent z podatków przeznaczony na finansowanie
        -centralny system komputerowy kontrolujący rozliczenia - wystarczy rzeczywiście
        dowód lub dodatkowo karta magnetyczna a nie jakieś bony w postaci fizycznej
        kartki i rzecze przygłupów do papierkowego rozliczania tego i przekładania z
        kupki na kupke i wklepywania do komputera a natepnie wydrukowywania by postawić
        piecżatke i podpis prezesa...

        Dawno taki pomysł lansowałem wśród przyjaciół... nazywałem to ubezpieczeniem
        typu "AC" finansowanym na poziomie minimum z budżetu
    • krysa11 Ciekawe 29.06.06, 07:22
      Pomysł ciekawy i sensowny. Tylko nie wiadomo jak potem zachowaja sie
      ubezpieczalnie, czy nie bedzie jak zwykle zmowy, naciagania na koszty itd.
    • wlodarek Prywatne, tylko prywatne 29.06.06, 07:28
    • qc Jaki Bon !! ?? 29.06.06, 07:48
      Dowod Osobisty nie starczy ?
      To ciagle wymyslanie kola na nowo.
      Na swiecie sa sprawdzone systemy, starczy je skopiowac.
      Poza tym system bezplatny nie wydoli. Doplaty obywateli, powiazane z wysokoscia
      dochodow sa niemozliwe do unikniecia.
      • qc System godny polecenia 29.06.06, 07:52
        Medicare w Australii.
    • drtc Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 07:54
      O konieczności zlikwidowania monopolu Kas chorych / NFZ lekarze mówili wprost
      już 5 lat temu !!
      Czy naprawdę musiało minąć tyle czasu, zanim ta prosta rzecz dotarła do
      mózgownic polityków ?
      Czy musieliśmy się męczyć tak długo w chorym systemie, w którym szpital i lekarz
      rodzinny jest motywowany głównie do tego, żeby nic nie robić, bo wtedy przynosi
      najmniejsze straty ?

      Jak się planuje sieć autostrad, to zapewne niezbędna jest fura ekspertyz i
      opinii fachowców, inżynierów, którzy siedzą w tym na co dzień, którzy się na tym
      znają i dobrze wiedzą, jak to ma funkcjonować.

      Jak się planuje system ochrony zdrowia..... sami widzimy.
      • 4g63 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 09:08
        > Czy musieliśmy się męczyć tak długo w chorym systemie,

        im dłużej tym więcej dla nich, takie trudne do pojęcia?
    • okreznica Nowy, kolejny do dupy. I za chwile okaże się, 29.06.06, 08:08
      że nic się nie zmieniło. Z tą różnicą, że znowu dowiemy się o tym za 12 lat,
      kiedy to, znowu okaże się że nic się nie zmieniło.
    • zygmunte Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:24
      O ja pitule - co za geniusze. Nie można było tego zrobić od razu po '89. W
      innych dziedzinach też są tacy zajebiści. Masakra. Przez tyle lat odkrywać
      oczywistości.

    • kot19991 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:25
      Rzeczywistość dnia dzisiejszego


      Szykuje się bomba podobna do słynnej „ustawy 203”, która rozwaliła kasy chorych.
      Będzie to kolejny krok na drodze rozwalenia i tak kiepskiego systemu
      finansowania ochrony zdrowia ze składek ubezpieczonych (pobieranych
      przymusowo).

      Otóż gdy lekarze otrzymają podwyższenie płacy zasadniczej o 30 procent to
      skutki tego będą katastrofalne. Zadziała bowiem automatyzm narzucony w ustawie
      o Zakładach Opieki Zdrowotnej (art. 32 j). W tym artykule napisano:
      - za każdą godzinę dyżuru medycznego przysługuje wynagrodzenie w wysokości co
      najmniej 130 procent stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego
      - za każdą godzinę dyżuru medycznego w PORZE NOCNEJ przysługuje wynagrodzenie w
      wysokości co najmniej 165 procent stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego
      - za każdą godzinę dyżuru medycznego pełnionego w NIEDZIELĘ i ŚWIĘTA oraz dni
      dodatkowo wolne od pracy przysługuje wynagrodzenie w wysokości co najmniej 200
      procent stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego.

      Na marginesie: w polskich szpitalach dyżuruje 3 razy więcej lekarzy niż np. w
      niemieckich (pompowanie wynagrodzeń).


      Teraz wyliczenie praktyczne na przykładzie konkretnego ordynatora w małym
      powiatowym szpitalu.

      Jego zasadnicze zaszeregowanie wynosi 2 300 złotych.
      Po uwzględnieniu: przeróżnych dodatków w tym funkcyjnego i wysługi lat jego
      pobory (brutto) wynoszą ok. 3 600 złotych.
      Jednak wraz z dyżurami zarabia on w swym szpitalu ok. 9 000 złotych miesięcznie.

      Po podniesieniu jego zasadniczej stawki zaszeregowania – przechodząc przez
      pochodne – jego miesięczne – pobory w macierzystym szpitalu wyniosą około 13
      000 złotych.
      Ten lekarz dorabia też w innym szpitalu oraz prowadzi praktykę prywatną.

      NIECH zarabia, ale niech też wie że nie płaci mu MINISTR ZDROWIA lecz
      ubezpieczony/pacjent zarabiajacy najczęsciej od 900 do 1300 złotych.

      Oczywiście: Wszyscy zarabiamy za mało
      ( ja akurat zarabiam 3 200 złotych brutto miesięcznie – 31 lat pracy po
      studiach magisterskich i podyplomowych).
      Problem w tym, że lekarzom płacimy ze składki zdrowotnej potrącanej nam z
      poborów.
      Wszystko wskazuje na to, że obok już potrącanych mi co miesiąc 231 złotych
      składki zdrowotnej ustawodawca (pod presją rzekomo biednych lekarzy ) zabierze
      mi kolejne 100 złotych, a obiecana mi bezpłatna opieka zdrowotna będzie JESZCZE
      GORSZA NIŻ OBECNIE.
      • qc Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:34
        Twoja skladka zdrowotna jest w duzej mierze odpisywana od podatku.
        Od podatku, nie dochodu.
        Takie sobie przerzucanie pieniedzy z jednej kieszeni urzedu panstwowego do
        drugiego urzedu panstwowego. Koszt takiej operacji? Lepiej nie wiedziec.
      • maiaanna Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:40
        > Na marginesie: w polskich szpitalach dyżuruje 3 razy więcej lekarzy niż np. w
        > niemieckich (pompowanie wynagrodzeń).

        Z doświadczenia rodzinnego wiem, że na każdym oddziale jest 1 lekarz i 1
        pielęgniarka w trakcie dyżuru. Ja bym to raczej nazwała niezbędnym minimum a
        nie pompowaniem wynagrodzeń.
      • dr01 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:40
        moj ordynator ma pensji 1200 na rękę. Nie dyżuruje - dyżurują młodzi, który
        zaerabiają 900 pln /rękę. Ja mam 5-6 dyżurów w miesiącu. Razem z pensją
        wychodzi ok 1600 pln. Moja żona na pół etatu zarabia więcej niż ja na 1,5-2
        etaty. Ponadto dyżury o których pisałaś nie wliczają się do czasu pracy ani do
        emerytury. To jest tak jakby wynagradzana gotowość do pracy - w praktyce (w
        zależnosci od oddziału) wygląda to na 24 godzinny zapierdziel praktycznie za 7-
        8 pln za godzinę dyżuru. Sorry, ale jakoś nie mam wrażenia, ze zarabiam kokosy.
        • dr01 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:43
          jeszcze jedno - z tego co mi wiadomo, to te 30% będzie dotyczyło tylko pensji
          zasadniczej, i będzie wypłacane w formie DODATKU, czyli dyżurów to nie obejmie -
          jak zwykle rozdmuchali w społeczenstwie ze dadzą nam kupę forsy, owszem -
          wezmą tą kasę z podwyższonych składek a nam dadzą ułamek tego - reszta sie
          rozejdzie jak zwykle.

          Większość tego, co mówi rząd i dziennikarze to kłamstwa...
    • iwibal Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 08:36
      Jestem za stworzeniem sieci ubezpieczalni.My nie musimy wymyślać reformy
      zdrowia możemy skopiować system opieki zdrowotnej z innych państw np. z Czech,
      gdzie własnie takowe ubezpieczenia zdrowotne istnieją? U nich nie ma prywatnych
      gabinetów lekarskich.Lekarz opłacany jest z budżetu a pacjent traktowany jest
      właściwie,a nie tak jak u nas w zalezności od zasobów portfela.Są tam ściśle
      określone zakresy bezpłatnych usług medycznych.Pozdrawiam
    • golcon To idiotyczny pomysł, urawniłowka bolszewicka 29.06.06, 08:40
      To chory pomysł. Zasada w ochronie zdrowia powinna być żelazna:
      STANDARD USŁUG MEDYCZNYCH PROPORCJONY DO WNIESIONYCH SKŁADEK ZDROWOTNYCH.
      Jeśli płaciłem przez 15 lat dwie składki zdrowotne, w sumie około 6000 zł
      rocznie, teraz mam otrzymać bon taki sam jak nieroby i obiboki.
      Kiedy wyzwolimy się z kretyńskiej bolszewickiej maksymy, wszystkim po równo,
      czyli wielkie gó...
      Owszem zgoda na bon ale jego wartość powinna być adekwatna do sumy wniesionych
      składek. Młodzi ludzie pracujący mogliby otrzymywać dopłaty z zakładu pracy,
      wielkość bonu proporcjonalna do zarobków. Młodzież studencka, szkolna, bony za
      darmo na śrenim poziomie. Firmy ubezpieczeniowe potrafią dobrze skalkulować swe
      ryzyko, niech one się tym zajmą a nie lekarze, którzy zafundowali społeczeństwu
      ten totalny bałagan.
      • ner1 Re: To idiotyczny pomysł, urawniłowka bolszewicka 29.06.06, 08:51
        Zgadzam się z Tobą - wszystkie pieniądze, które się wpłaca powinny być na osobistym koncie. Ja nie korzystałam przez ostatnie 18 z żadnych usług medycznych (gdzie moje pieniądze??????????????? - co miesiąc płacę )
        Teraz chcę skorzystać i co ?????????
        • fiori1 nie wierze NER ze nie korzystasz 29.06.06, 08:54
          nie wierze ze nie korzystasz , ale jak nagle wypadek cos sie stanie to kto
          pokryje koszty pobytu , operacji w szpitalu.
          • akiraxx Re: nie wierze NER ze nie korzystasz 29.06.06, 08:57
            Sama by sobie pokryła, gdyby nie okradano jej do tej pory z kasy która mogła by
            na to przeznaczyć.
            • jerzyk41 Re: nie wierze NER ze nie korzystasz 29.06.06, 22:18
              Egoiści,krzykacze!
              Chcecie eutanazji starców.A co z młodymi kalekami,albo bezrobotnymi?
          • kaaarooll Re: nie wierze NER ze nie korzystasz 29.06.06, 09:40

            Z panstwowej sluzby zdrowia przez ostatnie 8 lat nie korzystalem, jak chorowalem
            (co i tak sie zdarzylo kilka razy), to wolalem isc do prywatnej przychodni i
            zaplacic (albo moj pracodawca zaplacil). Ciekawe ile pieniedzy przez te 8 lat
            przepadlo?
            • delfina77 Re: nie wierze NER ze nie korzystasz 29.06.06, 09:43
              Nie martw się, za twoje pieniądze leczą się ludzie, którzy z każdym, za
              przeproszeniem, pierdnięciem lecą do szpitala, a są tacy, nawet w mojej
              rodzinie. Im szybciej sprywatyzuje się ten chory system, tym lepiej
        • dr01 Re: To idiotyczny pomysł, urawniłowka bolszewicka 29.06.06, 10:32
          a jak będziesz miał białaczke to co - wyjmiesz sobie z kieszeni 1mln złotych na
          przeszczep?, 500 tys na chemie? przecież odkładałes 18 lat i co - moze myslisz
          ze ci sie uzbiera? Sorry, ale nowoczesna medycyna kosztuje i to niemało. Nawet
          jak dobrze zarabiasz i płacisz wysokie stawki, to cie na to nie stać i tyle.
          • golcon Re: To idiotyczny pomysł, urawniłowka bolszewicka 29.06.06, 14:30
            dr01 napisał:

            > a jak będziesz miał białaczke to co - wyjmiesz sobie z kieszeni 1mln złotych
            na
            >
            > przeszczep?, 500 tys na chemie? przecież odkładałes 18 lat i co - moze
            myslisz
            > ze ci sie uzbiera? Sorry, ale nowoczesna medycyna kosztuje i to niemało.
            Nawet
            > jak dobrze zarabiasz i płacisz wysokie stawki, to cie na to nie stać i tyle.

            Przepraszam ale to typowe rozumowanie lekarzy.
            To jest błędne rozumowanie. Gdyby tak przenieść to rozumowanie na
            Ubezpieczycieli samochodów i przyjąć ,że kazdy samochód zostanie skradziony to
            żadna firma nie nie podjęłaby się takiej działalności. Przecież istnieje
            statystyka medyczna która jasno określa zapadalność na określone jednostki
            chorobowe. Jeśli Ubezpieczyciel będzie miał powiedzmy milion obywateli i każdy
            przeciętnie wpłaci 2000 zł rocznie, to firma bedzie wiedziała jakie są jej
            możliwości względem poszczególnych jednostek chorobowych. Każda Firma
            Ubezpieczeniowa powinna określić dla każdego pacjenta dopuszczlny zakres usług
            medycznych w zależności od wpłaconych składek. W sytuacja kryzysowych, czyli
            szczególnie kapitałochłonnych usług medycznych włącza się Państwo pod kontrolą
            komisji lekarskich, ale też do jakiegoś pułapu. Później zostaje założenie
            Fundacji, albo dopust Boży.
            Moim zdaniem, trzeba doprowadzić do takiej sytuacji aby ludzie chcieli płacić
            składki zdrowotne bo od tego zależy ich przyszłe leczenie.
    • fiori1 to fantastyczny pomysl tak jest w Austrii 29.06.06, 08:52
      quba71 napisał:

      > No wreszcie!!!
      > Już dawno powinni zlikwidować NFZ i stworzyć kilka "ubezpieczalni"
      > konkurujących ze sobą.
      > Co do bonu - Państwo powinno zagwarantować minimum, a ew. firmy
      > ubezpieczeniowe zaoferować dla chętnych możliwość doubezpieczenia z własnej
      > kieszeni w zamian za szersze/lepsze usługi.
    • sumienie.lk Tak miało przecież być: pieniądze idą za pacjentem 29.06.06, 09:13
      Przecież w pierwszych informacjach o reformie służby zdrowia właśnie takie
      rozwiązanie podawano jako najkorzystniejsze. Tyle, że ówcześni rządziciele
      przestraszyli się konieczności zamykania kiepskich placówek i cała reforma
      została utopiona.
    • frant3 Zamienię bona... 29.06.06, 09:16
      Józek ma pomysła:
      Nie mam za co wypić, a do lekarza i tak nie chodzę, więc zamienię bona na flaszkę. Czy są chętni?

      --
      Frant - humor, satyra, krytyka
    • miron999 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 09:17
      Chory pomysł do kwadratu, NIE NIE NIE, nie zgadzam sie na to, żeby wszystkich
      wrzucać do jednego worka.
      Zminimalizować obowiązkową składkę zdrowotną, np do 100zł/m-c na osobę. Bedzie i
      sprawiedliwie i solidarnie. Za tą kase należne byłyby tylko elementarne usługi
      medyczne - dla wszystkich - dla nierobów też. Zaś dzisiaj obowiązująca składka
      na ub. zdrowotne - do prywatnych ubezpieczalni - prywatne lecznice wykorzystają
      te środki o wiele wydajniej i taniej.
      • 77qwerty Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 09:40
        a to jest jeszcze co kraść w słuzbie zdrowia ?
        Pytanie zadaje nauczony najnowsza histria
        reformowania naszej gospodarki
      • hapet Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 09:52
        Ależ przecież tak ma być! Wszyscy po równo dostaną od państwa (he, he, he) bon
        za np. 100 zł ( i tak zapłacony w podatku) i sobie z nim pójdą do prywatnej
        ubezpieczalni, która za tę kasę zaproponuje jakiś podstawowy zakres
        ubezpieczenia, a jak Cię będzie stać, lub będziesz miał taką potrzebę po prostu
        wniesiesz dodatkową opłatę do tego 100 zł i będziesz miał szerszy zakres
        ubezpieczenia. Na dzień dzisiejszy działają przecież takie prywatne
        ubezpieczalnie z własną prywatną opieką medyczną (jak choćby Medicover) i tam
        podstawowe ubezpieczenie kosztuje ok. 150 zł/os., ale możesz wybrać wyższy
        standard, więc podejrzewam, że przy większej liczbie ubezpieczonych i
        konkurencji innych firm ubezpieczeniowych ceno zejdzie do tych 100-120 zł za
        podstawowy pakiet (co zapłaci Państwo). I wszyscy są zadowoleni.
    • tojalew Paranoja – kolejne oszustwo 29.06.06, 09:46

      Czy wy nie widzicie jak chcą was wydoić?

      Po pierwsze – założenie, że wszyscy otrzymywali by bon niezależnie od
      podatków /składki oznacza, że do systemu zdrowia trafiałoby mniej pieniędzy.
      Dlaczego? Ponieważ teraz wszystkie pieniądze ze składek idą do NFZ. W
      propozycji szły by do budżetu, który jest wielkim workiem bez dna. Obecnie,
      wraz ze wzrostem gospodarczym, NFZ dysponuje coraz większą ilością pieniędzy
      (chociaż dalej ich jest za mało). W propozycji, wzrost nie miałby żadnego
      znaczenia. Wartość bonu byłaby stała (przynajmniej w okresie kilku lat).
      • tojalew Paranoja – kolejne oszustwo 2 29.06.06, 09:55
        Po drugie – już teraz istniej konkurencja w wyborze lekarza i specjalisty.
        Problemem nie jest brak możliwości wyboru. Są nim kolejki. Czy wprowadzenie
        bonu by coś zmieniło? Tak, ale jedynie wówczas, kiedy świadczeniodawca (czyli
        np. lekarz) nie miałby limitów, co do przyjęć – ograniczałaby go jedynie jego
        możliwości „przerobu”. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że wprowadzenie bonu
        jest również pewnym limitem. Obecnie ograniczenia wynika z tego, że lekarz
        (ZOZ, etc.) przyjmie tylu pacjentów, na ile ma kontrakt. Po wprowadzeniu bonu
        ograniczenie przejdzie na pacjenta! Będzie się mógł leczyć do kwoty wartości
        bonu. Jeżeli będzie chciał więcej / częściej / lepiej będzie musiał sięgnąć do
        własnej kieszeni.
      • tojalew Paranoja – kolejne oszustwo 3 29.06.06, 10:00
        Po trzecie – czy należy reformować NFZ w celu uzyskania oszczędności? Tak
        zdecydowanie. Zauważcie, że proponuje się zaoszczędzić na opłacie dla ZUS za
        zbieranie, identyfikację i przekazywanie składek. Przecież trzeba będzie
        dystrybuować bon (realny lub wirtualny), czyli również trzeba będzie prowadzić
        ewidencję osób uprawnych. Pyzatym, prywatny ubezpieczyciel będzie chciał
        zarobić. Czyli jakiś drobny ułamek bonu będzie przekazywany na wynagrodzenie
        dla ubezpieczyciel (w taki, czy inny sposób). Przeprowadzenie radykalnej
        reformy, kolejnej zmiany systemu również będzie wymagać środków. Uważam, że
        oszczędności będą minimalne.
      • tojalew Paranoja – kolejne oszustwo 4 29.06.06, 10:03
        Po czwarte – czy ktoś, kto zarabia więcej, w efekcie płaci większe składki
        (obecnie zdrowotną, w systemie bonowym większy podatek) nie powinien mieć prawa
        do szerszego zakresu usług medycznych? Na lepszym poziomie? Jeżeli solidarny i
        socjalistyczny PIS chce dać wszystkim równy bon, to niech zamiast składki
        zdrowotnej pobierają ryczałt (comiesięczną, równą kwotę), doliczoną do podatku
        (w wartości bonu + opłaty na koszt systemu)
      • tojalew Paranoja – kolejne oszustwo 5 29.06.06, 10:10

        Podsumowanie – Pieniądze już TERAZ idą za pacjentem. Jeżeli TY nie pójdziesz do
        lekarza, to on nie dostanie żadnych pieniędzy! Dostaje tylko za faktyczne
        leczenie konkretnych osób (również za konkretne zabiegi medyczne). NFZ jest
        zbiurokratyzowana. Wymaga reformy i poważnego odchudzenia. W systemie ochrony
        zdrowia brakuje pieniędzy. Można je uzyskać m.in. poprzez wprowadzenie
        obowiązkowych płatności. Wprowadzenie ubezpieczycieli prywatnych ma sens,
        wówczas, kiedy części składki zdrowotnej byłaby do nich przekazywana i kiedy
        istniałaby wprowadziłoby się ograniczenia w płatności z budżetu / NFZ za
        niektóre usługi (np. uzdrowiska powinny być wywalone – to jest patologia
        socjalistyczna)
    • nms5 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 10:13
      Ogolnie jestem ZA!!! Prosze tylko o wiecej szczegolow. Wszystko co angazuje jakas forme konkurencji musi byc zdrowsze niz to co mamy obecnie. Tylko spieszcie sie, szkoda czasu! Pozdrawiam.
    • michalparadowski Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 10:25
      Pomysłów, to ja mam jeszcze bardzo dużo, powiedział do penitenta stary, mądry
      rabin.Tylko czy ty masz na to pieniądze?
    • kot19991 Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 10:25
      Nie twierdzę, że ów bon to złe rozwiązanie.
      Ale jeśli nie będzie współfinansowania ze strony pacjentów to ŻADEN system się
      nie sprawdzi powtarzam ŻADEN.
      DLACZEGO - otóż pacjent musi być włączony w system decyzji i kontroli środków
      na leczenie. Bez współfinansowania - TEN PACJENT - te zdrowotne i kontrolne
      decyzje OLEWA, OLEWA, OLEWA i lekarza i menedżerowie służby zdrowia by zarobić
      robią - co to łatwe i dochodowe a nie to co potrzebne pacjentowi.

      O współfinansowaniu
      Czy godzisz się na wprowadzenie w Polsce współfinansowania za usługi
      medyczne ????


      O sensowności pytania

      Otóż doświadczenie ostatnich 7 lat nakazuje rozumieć, że prawdziwe pytania o
      współfinansowanie powinny brzmieć tak –
      1. Czy godzę się na ciągły wzrost składki na ubezpieczenie zdrowotne, bez szans
      na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia ?
      2. Czy opowiadam się za ZATRZYMANIEM ciągłego WZROSTU SKŁADKI na
      ubezpieczenie, ale GODZĘ się na współfinansowanie ????
      Przypomnę więc, że gdy ruszał w Polsce system powszechnego ubezpieczenia
      zdrowotnego to składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosiła 7,5 procenta. W
      ciągu ostatnich lat wzrosła do 8,75 procent, w tym już cały jeden procent
      potrącany jest od dochodów netto.
      Co to oznacza ? Ano to oznacza, że nie pytając pacjentów (pracujących,
      emerytów, rencistów) o zgodę ustawodawca obciąża nas co roku wyższymi OPŁATAMI
      na system opieki zdrowotnej.
      Od średniej płacy jest to więcej około 80 złotych rocznie co roku, czyli ten
      wzrost wyniósł już około 240 złotych.
      To dodatkowe obciążenie pacjentów w postaci składki, jak doskonale widać, nie
      przyniosło żadnej poprawy. I niestety przynieść nie może bo ogromne środki w
      systemie są marnotrawione z powodu rzekomej bezpłatności służby zdrowia.

      Porównać i wyciągnąć wnioski

      Aby mieć choć podstawowe wyobrażenie o zasadności lub bezzasadności
      współfinansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych wystarczy przyjrzeć
      się uważnie systemom we Francji i w Wielkiej Brytanii.
      W Wielkiej Brytanii od 1948 roku funkcjonuje bezpłatna służba zdrowia. Efekty
      takie same jak w Polsce – wizyta u lekarza specjalisty za 12 tygodni,
      oczekiwanie na standardowy zabieg 6 miesięcy, 3 lata na operacje endoprotezy
      biodra, 2 lata na usunięcie katarakty,
      W konsekwencji brytyjscy pacjenci coraz częściej wyruszają leczyć się we
      Francji, gdzie pacjent płaci za medyczną usługę, a następnie ubezpieczenie
      zdrowotne oddaje mu od 40 do 80 procent tego co wydał. We Francji oczekiwanie
      na leczenie jest rzadkością (choć też istnieje).
      Polscy politycy i dziennikarze powinni zapoznać się z wyniki badań Instytutu
      Stockholm Network w 11 krajach Europy. Badania te dotyczą oceny narodowych
      systemów ochrony zdrowia.
      Najwyższą ocenę wystawili swoim medykom Francuzi – 6,9 punktów na 10 możliwych.
      Ocena polskiego systemu była najgorsza.
      We Francji istnieje największe współfinansowanie w opiece medycznej – mimo
      opłacanych składek zdrowotnych. O dziwo Francuzi, godzą się na to
      współfinansowanie. Dzięki temu nie są tam potrzebne koperty, koniaki i łapówki
      dla lekarzy. Nie ma też zmory kolejek do lekarzy i szpitali.
      W naszym (pacjentów) interesie jest wyrażenie zgody na racjonalne i logiczne
      współfinansowanie.

      Czy politycy, którzy wprowadzą współfinansowanie muszą przegrać najbliższe
      wybory ??

      Obecnie politycy blokują racjonalne zmiany (punkt pierwszy współfinansowanie) w
      obawie przed utratą poparcia populistycznych wyborców.
      Tym wyborcom z kolei trudno zaakceptować (bo żeby zaakceptować trzeba
      racjonalnie myśleć), że ZGODA na współfinansowanie OPŁACI SIĘ nawet
      najbiedniejszym pacjentom, bo teraz często płacą dwa razy: raz w postaci
      składki na ubezpieczenie zdrowotne, a drugi raz za prywatną wizytę lub obejście
      kolejki do szpitala.
      SKUTKIEM braku współfinansowania jest marnotrawstwo pieniędzy w systemie i
      związane z tym liczne patologie w ochronie zdrowia.
      Każda inna droga – niż ekonomiczna – naprawy sytuacji – w polskim systemie
      ochrony zdrowia to UTOPIA.
      NIC też nie da dalszy wzrost składki lub dotacji z budżetu państwa.
      Zdaniem ekspertów, przy faktycznym, a nie pozornym zreformowaniu systemu opieki
      zdrowotnej - po roku, najdalej dwóch pacjenci odczują poprawę w lecznictwie.
      Dziedzina ta jest na tyle ważna, że wyborcy odpłacą się rządzącym powtórnym
      wyborem.

      Najgorsza utopia

      Każdy system finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych zawiera w
      sobie sprzeczność.
      W każdym takim systemie po jednej stronie są pieniądze. Najczęściej zabierane
      ubezpieczonym w postaci składki zdrowotnej lub wyborcom w postaci podatku.
      TE PIENIĄDZE SĄ POLICZALNE (co do grosza).
      Po drugiej stronie jest ludzkie zdrowie i ludzkie życie.
      To ŻYCIE JEST BEZCENNE – (to nie jest truizm), a więc NIEPOLICZALNE.
      Zawsze gdy łączy się policzalne z niepoliczalnym musi powstać konflikt.
      Dlatego– nigdy i nigdzie nie udaje się stworzyć SYSTEMU IDEALNEGO ochrony
      zdrowia ze środków publicznych.
      Trzeba zrozumieć, że istnienie powyższej sprzeczności jest obiektywne. To nie
      polacy, brytyjczycy lub kanadyjczycy są idiotami bo nie potrafią zapewnić
      bezpłatnego (w rzeczywistości utopijnego) dostępu do wszelkich usług medycznych.

      Trzeba stworzyć SYSTEM RACJONALNY

      Pierwszym warunkiem naprawy dramatycznej sytuacji w polskiej ochronie zdrowia
      jest, aby politycy, media i pacjenci zdali sobie sprawę, że TWORZENIE
      RACJONALNEGO systemu musi być oparte o zasady ekonomii, a nie na bazie
      politycznego chciejstwa.
      Niewielkie współfinansowanie jest w systemie ochrony zdrowia abecadłem.




    • eques Re: Nowy pomysł na system ochrony zdrowia 29.06.06, 10:57
      No i znów się wqoorwiłem na stare lata, bo:

      1 - Bon będzie miał konkretną wartość w złotówkach, czy będzie
      tylko "pozwoleniem" na korzystanie z usług medycznych ? (raczcie łaskawie to
      wyjaśnić)

      2 - Jeśli będzie miał wartość złotówkową, to po chooj te nadbudówki w postaci
      ubezpieczalni i nadzoru nad nimi. Chory powinien bezpośrednio "płacić"
      lekarzowi, lub szpitalowi, a ci z kolei mogliby wymienić bony na złotówki w
      każdym banku.

      3 - Bon powinien być imienny, bo rozwinie się czarny rynek (zdrowi będą za
      pół ceny sprzedawać bony chorym)

      4 - Co się stanie jak chory wyczerpie swój limit złotówkowo/bonowy ?

      5 - Człowiek zdrowy będzie mógł wejść w układ z lekarzem i poprzez niego
      spieniężyć swój bon (spóła, albo rączka rączę myje)

      6 - Rozumiem, że zarobki pracownika wzrosną o sumę jaką w tej chwili odciąga
      pracodawca z przeznaczeniem na ubezpieczenie.

      7 - Skąd nagle w budżecie znalazło się tyle pieniędzy, że państwo stać na
      zafundowanie obywatelowi darmowego leczenia.
      Wiem, napisaliście, że z podatków, ale może jeszcze wyjaśnijcie czy z obecnie
      płaconych podatków, czy z tych co to mają wzrosnąć ?

      Pytań i uwag mam jeszcze sporo, ale już nie chce mi się pisać.
      Ręce zwyczajnie mi opadły !!!
    • osmiol To nie tedy droga kochani!!! 29.06.06, 11:01
      Co to jest ten bon? Czy w cywilizowanym kraju w XXI wieku nie wiedza jeszcze o
      czyms takim jak pieniadz? Oczywiscie podobnie jak z punktami za usluge chodzi o
      to zeby co chwila walczyc o wysokosc wyceny bonu. I w tym bedzie pies
      pogrzebany.Bo skoro bony beda dostawaly ubezpieczalnie a nie szpitale: a.
      awantura o forse zostanie przerzucona z frontu lekarze - rzad na front "bogate"
      firmy ubezpieczeniowe - rzad( a wiadomo, ze sympatia wyborcow nie bedzie po
      stronie ubezpieczycieli); b.pomimo awantur i tak wszelkie problemy finansowe
      zostana ostatecznie przerzucone na szpitale i przychodnie - przeciez
      ubezpieczyciel nie wyda na uslugi wiecej niz dostanie z tych bonow od panstwa.

      Problem ogromny nr 2.
      Jesli prowadzisz przychodnie z 6tys pacjentow i beda ubezpieczeni w 12 firmach
      ubezpieczeniowych, to kazdemu bedzie przyslugiwal inny typ uslugi, do kazdej
      firmy trzeba bedzie wysylac odrebna sprawozdawczosc i kazda bedzie przysylac
      kontrole conajmniej raz w roku trwajaca tydzien.To oznacza wzrost kosztow
      administracji, bo kontrola bedzie co 3 tygodnie a papiery przysypia kazdego
      normalnego lekarza.Oczywiscie pacjenci beda sie przenosic z jednej
      ubezpieczalni do drugiej co miesiac i balagan badzie na reke platnikom - zanim
      udzieli sie konsultacji trzeba bedzie przejsc zmudny proces sprawdzenia czy
      pacjent ma potrzebne dokumenty potwierdzajace przynaleznosc do okreslonej
      ubezpieczalni itp itd.Krotko mowiac kolejny chaos.

      Ostatecznie wniosek mam jeden - najpierw okreslcie ile macie forsy. Potem
      policzcie co i w jakich ilosciach mozecie za ta forse kupic.Nastepnie
      poinformujcie o tym tych dla ktorych robicie zakupy uslug medycznych.Proste jak
      zakupy w supermarkecie z rodzinka!
      I od tej chwili mozna bawic sie w wiele ubezpieczalni, prywatne dodatkowe
      ubezpieczenia i kazde inne mieszanie w kubku z herbata bez cukru.Nie bedzie
      slodsza.Ale nie bedzie tez zludzen!
      • qurche Re: To nie tedy droga kochani!!! 29.06.06, 11:18
        A czy komuś na rękę jest to, żeby pozbawiać ludzi złudzeń?
        Mam prywatne ubezpiecznienie - i nic więcej mi nie trzeba, ale zdaje sobie
        sprawę z tego, że gdyby kiedyś kaski zabrakło - to będzie źle.
    • krzysztof3 Czy niewykorzystane bony będzie ktoś skupował :) 29.06.06, 11:53
      pomysł genialny w zamyśle na poziomie sołectwa - im wyżej tym debilniej
    • travel_wawa Ale musi byc określone co i kiedy sie należy. 29.06.06, 14:38
      Bon tak, ale z jednoczesnym określeniem ZAKRESU usług podstawowych i czasu
      oczekiwania.

      Musi być współpłacenie za usługi ponadstandartowe, za przyspieszenia, za
      dodatkowe opcje, jak też za podwyższone RYZYKO UBEZPIECZENIA.

      Palacz tytoniu, alkoholik powinien DOPŁACAĆ DO BONU (albo z własnej kieszeni,
      albo z akcyzy płaconej w cenie wyrobu)
      • aron2004 Re: Ale musi byc określone co i kiedy sie należy. 29.06.06, 16:31
        przede wszystkim trzeba nakazać lekarzom rodzinnym, żeby zapewniali dostęp do
        specjalisty z własnego kontraktu. Powinny być minimum 5 dni w miesiącu ze
        specjalistą np. jednego dnia kardiolog, drrugiego chirurg itp. itd. Rodzinny
        wydałby raptem 1000 zł miesięcznie, to dla niego pestka. Co najwyżej na narty
        zamiast w Alpy pojedzie do Krasnobrodu.

        Tyle że niestety rodzinni są na tyle silną grupą, że rząd może się ugiąć. A
        przydałoby im się przeszkolenie wojskowe, oj przydałoby się. Jakby takiego
        doktorka kapral wytarzał parę razy w błocie... pomarzyć...
    • adalberto3 Bony kupię, bony kupię - młodsi forumowicze ... 29.06.06, 19:00
      .. nie znają tego szeptu spod PEWEX-u. A ciągle nowe pomysły co do ochrony
      zdrowia wkraczają już na teren psychozy paranoicznej.
      Lepsza kontrola do tej pory wydawanych środków (system komputerowy obejmujący
      wszystkich ubezpieczonych, dane o ich leczeniu wraz z ich badaniami dodatkowymi
      i zapisanymi lekami). Samorządy wojewódzkie organizujące ochronę zdrowia na
      własnym terenie i dysponujące własnymi środkami (już od dawna wiadomo, że to
      właśnie samorządy potrafią najlepiej określić zapotrzebowanie na usługi
      zdrowotne, szczególnie te szpitalne - najdroższe). Dla chcących lepszej opieki
      spoza "koszyka" dodatkowe ubezpieczenia.
      To chyba wszystko co najważniejsze. Najgorsze, że w Polsce króluje mentalność
      "Zosi Samosi" (a pieniądze w dotychczasowym systemie chodzą sobie różnymi
      drogami - podczas przekształcania kas w fundusz niezgodnie z prawem zostało
      wydane więcej niż 9 mld zł i jakoś nikt się tym nie przejmuje)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka