haen1950
29.06.06, 08:30
Fajna historia. Żule gwizdnęli zestaw wędek Lwa. Złapani, natychmiast je
zwrócili z przeprosinami i skruchą. Lew Rywin rosnie nam na bohatera
narodowego, w wiezieniu jest poważaną osobistością. I wcale się nie dziwię,
bo na tle tego, co wyprawia obecna koalicja i co wyprawiała w przeszłości to
Lew jest jej wieźniem politycznym jak amen w pacierzu.
A propos, co sie dzieje z GTW, zdaje się, że ma sie lepiej za rzadów PiS niż
SLD?