Dodaj do ulubionych

'Przyjaźń swoje prawa ma'

05.07.06, 13:34
Michał Karnowski :

"Choroba prezydenta

Zadziwiające, jak łatwo można dziś bić w prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Oto pojawia się teza iż fakt, że nie pojechał na ważne spotkanie, ma
przyczynę w jego chorobie. I natychmiast okazuje się, że dla niektórych to
skandal. Bo nasz prezydent nie może chorować, a jeśli choruje, to "są
przecież środki" szybko stawiające na nogi.*) Szkoda, że nie było tak ostrych
piór i słów gdy poprzedni prezydent padał z nóg.

Gdy pojawia się druga teza - że obraził się za chamski artykuł, słyszymy, że
prezydent naszego kraju obrażać się nie może. Bo prasa jest wolna itp. Jest
wolna, ale to nie znaczy, że wolno wszystko. Po to są elity i inne gazety by
stanąć w obronie dobrych obyczajów i honoru głowy państwa kraju
zaprzyjaźnionego przecież. Lecz dla niektórych w Polsce im gorzej na świecie
piszą o Kaczyńskim, tym chyba lepiej.

A ja sądzę, że prezydent ma prawo do szanowania swojego zdrowia (z czasów gdy
powstawał Alfabet Kaczyńskich wiem, że często zapada na krotkie ale dolegliwe
infekcje) i obrony dobrego imienia. Ma prawo pokazać niemieckim elitom, że
jeśli chcą sobie żartować do upadłego z "Kaczek", ich rodziców, z wyboru
dokonanego w sąsiednim kraju, to tym samym niszczą dobre relacje.
Jak śpiewał Krzysztof Krawczyk - przyjażń swoje prawa ma."

Jeden odważny komentator, by po ludzku podejść do tematu.
Dobre i to...

*) w tym fragmencie Karnowski odnosi się do wypowiedzi m.in. Rosatiego, który
w wywiadzie dla Rzepy powiedział :

'Taka choroba to brak profesjonalizmu. Współczesna medycyna zna metody, aby
człowieka postawić na nogi w ciągu 2 - 3 godzin.'

Ciekawe, że tak mało media piszą o tym, że obecny termin spotkania Trójkąta
Weimerskiego był którymś z kolei, że wcześniej zafiksowane daty były
zmieniane na prośbę pozostałych 'boków' trójkąta.

Ciekawe też, że przecież artykuł w niemieckiej gadzinówce ukazał się ponad
tydzień temu i nie było żadnej reakcji pałacu, info o wujeżdzie Kaczyńskiego
do Weimeru widniało na oficjalnym prezydenckim portalu jeszcze następnego
dnia po odwołaniu jej.


Nie było sprawy do chwili, gdy Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie umieściła
informację o artykule w Tageszeitung (zamieszczając jednocześnie, w tym samym
momencie) jego polskie tłumaczenie...

Wtedy się zaczęło...
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie nie podoba mi sie nasmiewanie z chorob ale: 05.07.06, 13:47
      wykrecanie sie choroba od obowiazkow to rzecz skandaliczna. nie wiem z ktora
      mozliwoscia mielismy do czynienia ale wiem ze dziwnym trafem - mezow stanu takie
      sytuacje dotykaja nadzwyczaj rzadko. nawet posledni politycy potrafia wykazac w
      takiej sytuacji charakter - miller pojechal na szczyt ue w gorsecie na
      kregoslupie po katastrofie smiglowca. jakos nie moge sobie wyobrazic
      kaczynskiego robiacego cos takiego...


      a lechowi kaczynskiemu odwolania spotkan z powodu choroby zdarzaja sie
      nadzwyczaj czesto...

      wbrew temu co pisze karnowski - kwasniewski w ciagu 10 lat mniej razy odwolywal
      spotkania z powodu choroby niz kaczynski w ciagu kilku miesiecy


      >
      > Gdy pojawia się druga teza - że obraził się za chamski artykuł, słyszymy, że
      > prezydent naszego kraju obrażać się nie może. Bo prasa jest wolna itp.


      paradoks polega na tym ze kaczynski obrazil sie na rzad niemiec za publikacje
      niezaleznej (i opzoycyjnej wobec rzadu niemiec) gazety


      > Ma prawo pokazać niemieckim elitom, że
      > jeśli chcą sobie żartować do upadłego z "Kaczek", ich rodziców, z wyboru
      > dokonanego w sąsiednim kraju, to tym samym niszczą dobre relacje.


      merkelowa ma swieta cierpliwosc do kaczynskiego a zartowaly nie niemieckie elity
      a dziennikarz malo znaczacej gazety. karnowski powinien to chyba wiedziec.


      > Ciekawe, że tak mało media piszą o tym, że obecny termin spotkania Trójkąta
      > Weimerskiego był którymś z kolei, że wcześniej zafiksowane daty były
      > zmieniane na prośbę pozostałych 'boków' trójkąta.


      czyli nie choroba a odwecik?


      w sumie: karnowski to jednak jest podnozek
      • michal00 Re: nie podoba mi sie nasmiewanie z chorob ale: 05.07.06, 13:59
        miller pojechal na szczyt ue w gorsecie na
        > kregoslupie po katastrofie smiglowca. jakos nie moge sobie wyobrazic
        > kaczynskiego robiacego cos takiego...
        >

        Zwyczajnie pieprzysz glupoty. Miller pojechal, bo z powodu jego kontuzji
        szczytu nikt by nie przelozyl. Poza tym bylo to podyktowane wzgledami
        wizerunkowymi - chcial sie pokazac jako twardziel.

        paradoks polega na tym ze kaczynski obrazil sie na rzad niemiec za publikacje
        > niezaleznej (i opzoycyjnej wobec rzadu niemiec) gazety
        >

        Kaczynski nie obrazil sie na rzad niemiecki.

        > merkelowa ma swieta cierpliwosc do kaczynskiego a zartowaly nie niemieckie
        elit
        > y
        > a dziennikarz malo znaczacej gazety. karnowski powinien to chyba wiedziec.
        >

        karnowski to wie. nawiasem mowiac - szreder wytoczyl proces gazecie (i wygral),
        ktora napisala, ze farbuje wlosy. Nie jest wiec tak, za w calej Europie tylko
        Kaczynski "obraza sie".

        >
        > czyli nie choroba a odwecik?
        >

        No jasne - kazdy wyksztalcony lekarz wie, ze prezydenci nie choruja. Wynika z
        tego logicznie, ze to odwecik.
      • echo_o Re: nie podoba mi sie nasmiewanie z chorob ale: 05.07.06, 14:03
        bush_w_wodzie napisał:


        > a lechowi kaczynskiemu odwolania spotkan z powodu choroby zdarzaja sie
        > nadzwyczaj czesto...

        Tak. Słyszałam o tym w mediach...
        Może wreszcie Ty podasz mi te 'nadzwyczaj częste odwoływania wizyt' ?


        > wbrew temu co pisze karnowski - kwasniewski w ciagu 10 lat mniej razy
        > odwolywal spotkania z powodu choroby niz kaczynski w ciagu kilku miesiecy


        Masz aż tak szczegółową wiedzę n/t ?


        > paradoks polega na tym ze kaczynski obrazil sie na rzad niemiec


        Tym stwierdzeniem podpisujesz się pod wersją niektórych polskich mediów, że ten
        artukuł był PRZYCZYNĄ odwołania udziału w spotkaniu.
        Ja to kwestionuję co do zasady...


        > merkelowa ma swieta cierpliwosc do kaczynskiego


        Doprawdy ?
        Chyba znowu musisz mnie ciemną oświecieć co do faktów, o których nie wiem...


        > a zartowaly nie niemieckie elity
        > a dziennikarz malo znaczacej gazety. karnowski powinien to chyba wiedziec.


        I z pewnością wie.
        Dlaczego zatem polskie elity oraz prezydent i premier przepraszają za pobicie
        kapłana wiadomej wiary choć same nie miały z tym nic wspólnego ?
        Dlaczego przepraszaliśmy muzułmanów za okładkę Machiny ?
        Dlaczego np senator Piesiewicz (PO) miał dziś w rozmowie z Miecugowem w TVN 24
        odwagę powiedzieć, że tego samego (wyrażenia choćby ubolewania i odcięcia się
        od artykułu) oczekiwałby od niemieckich elit ?



        > czyli nie choroba a odwecik?

        Nie zrozumiałeś...
        Chodzi o to, że gdy strona niemiecka i francuska korygowała terminy wcześniej
        wyznaczone Kaczor ani polskie media nie pisały (aż dziw), że Merkel i Chirac
        unikają spotkania z Kaczorem i przesuwają termin...



        > w sumie: karnowski to jednak jest podnozek

        Wrzucamy wiesz gdzie (protokół rozbieżności)


        • scoutek Re: nie podoba mi sie nasmiewanie z chorob ale: 05.07.06, 14:22
          echo_o napisała:
          > Może wreszcie Ty podasz mi te 'nadzwyczaj częste odwoływania wizyt' ?


          LK jest prezydentem od pol roku, no ciutke dluzej...
          i juz w jego imieniu (wtedy wlasnie, gdy byl chory) wystepowala jego malzonka:
          1 lutego 2006 r. w Warszawie
          Pani Maria Kaczyńska spotkała się z Jej Królewską Wysokością Księżniczką Anną w
          Pałacu Prezydenckim.
          7 lutego 2006 r. w Berlinie
          Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Wysłannik Prezydenta RP w
          pogrzebie byłego Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Johannesa Raua.
          W dniach 9-13 marca 2006 r. w Santiago de Chile
          Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Przedstawiciel Prezydenta RP
          w uroczystości zaprzysiężenia Prezydenta Republiki Chile Pani Michelle Bachelet
          Jeria.
          26 marca 2006 r. w Tallinie
          Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Wysłannik Prezydenta RP w
          pogrzebie byłego Prezydenta Republiki Estońskiej Pana Lennarta Meri.


          niestety, na szczycie weimarskim Pierwsza Dama nie mogla zastapic prezydenta
          probowano wyslac Marcinkiewicza, ale on jest tylko premierem a to mialo byc
          spotkanie prezydentow....
          • echo_o Re: nie podoba mi sie nasmiewanie z chorob ale: 05.07.06, 14:29
            scoutek napisała:


            > 1 lutego 2006 r. w Warszawie
            > Pani Maria Kaczyńska spotkała się z Jej Królewską Wysokością Księżniczką Anną
            w Pałacu Prezydenckim.


            > 7 lutego 2006 r. w Berlinie
            > Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Wysłannik Prezydenta RP w
            > pogrzebie byłego Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Johannesa Raua.
            > W dniach 9-13 marca 2006 r. w Santiago de Chile
            > Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Przedstawiciel Prezydenta
            RP
            > w uroczystości zaprzysiężenia Prezydenta Republiki Chile Pani Michelle
            Bachelet
            >
            > Jeria.
            > 26 marca 2006 r. w Tallinie
            > Pani Maria Kaczyńska uczestniczyła jako Specjalny Wysłannik Prezydenta RP w
            > pogrzebie byłego Prezydenta Republiki Estońskiej Pana Lennarta Meri.
            >


            Widziałam już tą Twoją (w każdym razie wklejoną przez Ciebie) wyliczankę
            wczoraj na FK.
            Tyle, że to bzdura. W wypadku 2 pogrzebów i wizyty udział Właśnie Kaczyńskiej,
            a nie Kaczyńskiego był przewidziany od samego początku.
            Jak było w przypadku wizyty księżniczki Anny - nie wiem.
            Może to był ten raz, gdy Kaczyński był chory.

            • echo_o errata: wizyty w Chile - miało być 05.07.06, 14:30
              • scoutek Re: errata: wizyty w Chile - miało być 05.07.06, 14:49
                wg ciebie bzdura
                fajnie
                tylko, ze ja to wiem z oficjalnych zrodel...
                ale poki Dziennik nie opublikuje to ty nie wierzysz...
                aaaa, sorry... wtedy jeszcze nie bylo Dziennika....
                (zeby bylo ciekawiej - wlasciciel Niemiec zwolennikom PiS nie przeszkadza?)
                • echo_o Re: errata: wizyty w Chile - miało być 05.07.06, 14:52
                  scoutek napisała:

                  > tylko, ze ja to wiem z oficjalnych zrodel...

                  ```````````````````````````````````````````

                  Skąd wiesz skąd ja to wiem ? :)

                  Dziennik nie ma z tym nic wspólnego, nie ośmieszaj takimi wrzutkami...
    • michal00 Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 13:49
      > Ciekawe, że tak mało media piszą o tym, że obecny termin spotkania Trójkąta
      > Weimerskiego był którymś z kolei, że wcześniej zafiksowane daty były
      > zmieniane na prośbę pozostałych 'boków' trójkąta.
      >

      a to ciekawe. jestes tego pewna? jesli tak i wiedza o tym jest dostepna dla
      srodowiska dziennikarsko-politycznego, to mamy do czynienia ze zwykla
      manipulacja.

      Ciekawe też, że przecież artykuł w niemieckiej gadzinówce ukazał się ponad
      > tydzień temu i nie było żadnej reakcji pałacu, info o wujeżdzie Kaczyńskiego
      > do Weimeru widniało na oficjalnym prezydenckim portalu jeszcze następnego
      > dnia po odwołaniu jej.

      Artykul zauwazono chyba w czwartek - MSZ zamiescil go na swojej stronie.
      Dobrowolski podobno za to wylecial.

      Nie było sprawy do chwili, gdy Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie umieściła
      > informację o artykule w Tageszeitung (zamieszczając jednocześnie, w tym samym
      > momencie) jego polskie tłumaczenie...
      >

      Samo zamieszczenie to jeszcze nic - "zasluga" GW jest zmyslenie, ze artykul byl
      powodem odwolania wizyty.
      • echo_o Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 14:11
        michal00 napisał:

        > > Ciekawe, że tak mało media piszą o tym, że obecny termin spotkania Trójką
        > ta
        > > Weimerskiego był którymś z kolei, że wcześniej zafiksowane daty były
        > > zmieniane na prośbę pozostałych 'boków' trójkąta.
        > >
        >
        > a to ciekawe. jestes tego pewna? jesli tak i wiedza o tym jest dostepna dla
        > srodowiska dziennikarsko-politycznego, to mamy do czynienia ze zwykla
        > manipulacja.

        Jestem ABSOLUTNIE PEWNA, że czytałam to w jakiejś prasówce już wczoraj.
        Że termin był uzgadniany w kilku podejściach i że to partnerzy Polski z
        Trójkąta wprowadzali korekty. To normalne zresztą przecież.
      • echo_o Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 14:20
        michal00 napisał:

        > Artykul zauwazono chyba w czwartek - MSZ zamiescil go na swojej stronie.
        > Dobrowolski podobno za to wylecial.

        ```````````````````````````````````````````

        I tak się dziwię, że ten namiętny degustator szkockiego trunku był utrzymany na
        tym stanowisku tyle czasu...
        • karlin Autentyczne odubeczenie MSZ i przyległości 05.07.06, 14:25
          obezludni te budynki w stopniu wysoce nęcącym dla wyznawców taniego państwa.
        • michal00 Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 14:32

          > I tak się dziwię, że ten namiętny degustator szkockiego trunku był utrzymany
          na
          >
          > tym stanowisku tyle czasu...

          Moze to jakis kolega tego degustatora z MF, ktorego niedawno policja
          aresztowala w ministerstwie narabanego w trzy dupy. Ten nasz MSZ to jest w
          ogole ciekawa instytucja - o ile o dzialaniach innych ministerstw sa jakies
          informacje, to dla postronnego obserwatora logika dzialan MSZ (w tym spraw
          personalnych) jest wielka tajemnica.
    • bryt.bryt Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 13:50
      echo_o napisała:

      (...)
      > Jeden odważny komentator, by po ludzku podejść do tematu.
      (...)

      Znakomity doprawdy.
      Ciekawe co powie o pani Fotydze i jej subtelnym porownaniu, o zwolnieniu
      rzecznika Dobrowolskiego, o wypowiedziach ludzi z kancelarii prezydenta z
      sugestiami przeprosin ze strony niemieckiej, o tym, co powiedzial naczelny
      "Wprost", ze od wiarygodnych ludzi wie, ze pierwsza opcja odwolania spotkania to
      mial byc wlasnie ten artykul?
      Karnowski co i rusz rzuca ciekawe tezy, jakby mial ochote nie wyjsc z roli i
      lagodnie traktowac czlowieka, z ktorym sie zdazyl zwiazac emocjonalnie piszac
      ksiazke o Kaczorach. I - jak wielu - zapomina przy okazji, ze ludzie mieniacy
      sie krysztalowymi, krytykujacy wszystko dookola i zapowiadajacy rewolucje sa z
      natury rzeczy bardziej narazeni na szukanie dziury w calym.
      • michal00 Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 14:07
        > Ciekawe co powie o pani Fotydze i jej subtelnym porownaniu

        wolnosc slowa

        o zwolnieniu
        > rzecznika Dobrowolskiego, o

        sluszny ruch. niedopuszczalne jest, zeby na oficjalnej stronie MSZ publikowano
        paszkwile na prezydenta.

        o wypowiedziach ludzi z kancelarii prezydenta z
        > sugestiami przeprosin ze strony niemieckiej

        sugestii przeprosin nie bylo - byla sugestia, ze ktos powinien zareagowac.
        Przypominam, ze Niemcy wysuwali podobne sugestie np. w przypadku
        okladki "wprost"

        , co powiedzial naczelny
        > "Wprost", ze od wiarygodnych ludzi wie, ze pierwsza opcja odwolania spotkania
        t
        > o
        > mial byc wlasnie ten artykul?

        trudno zeby mowil, ze wie z niewiarygodnych zrodel.

        • bryt.bryt slusznie 05.07.06, 14:45
          michal00 napisał:

          (...)
          > > powiedzial naczelny "Wprost", ze od wiarygodnych ludzi wie, ze pierwsza
          > > opcja odwolania spotkania to mial byc wlasnie ten artykul
          >
          > trudno zeby mowil, ze wie z niewiarygodnych zrodel.

          No tak, to dobry argument. Taki w stylu Kurskiego albo JK w kontekscie
          billboardow. Facet bredzi, ale musi sie jakos uwiarygodnic, tak?

          Dodam tylko, ze mowil o dwoch zrodlach, z ktorych jedno jest w 100% pewne, a
          drugie niemal tak samo. Rzecz miala miejsce w TVn24 w "Skanerze polotycznym", a
          obok szefa "Wprost" siedzial - tak sie zlozylo - Karnowski.
          • michal00 Re: slusznie 05.07.06, 14:49
            > Facet bredzi, ale musi sie jakos uwiarygodnic, tak?

            dokladnie.

            Dodam tylko, ze mowil o dwoch zrodlach, z ktorych jedno jest w 100% pewne, a
            > drugie niemal tak samo. Rzecz miala miejsce w TVn24 w "Skanerze polotycznym",
            a
            > obok szefa "Wprost" siedzial - tak sie zlozylo - Karnowski.

            widzialem ten program. jezeli zrodlo jest pewne na 100% to znaczy, ze wie to od
            samego Kaczynskiego, bo tylko Kaczynski wie z cala pewnoscia, dlaczego
            postanowil przelozyc wizyte.
            • bryt.bryt Re: slusznie 05.07.06, 14:54
              michal00 napisał:

              (...)
              > jezeli zrodlo jest pewne na 100% to znaczy, ze wie to od
              > samego Kaczynskiego, bo tylko Kaczynski wie z cala pewnoscia, dlaczego
              > postanowil przelozyc wizyte.

              LK wie, ale juz nikt z jego otoczenia nie wie? LK nie podzielil sie z nikim,
              nawet wlasne otoczenie zwodzi? Moze w obawie przed przeciekami do lze-mediow,
              ktore - nie wiedziec czemu - nie sa mu odpowiednio przychylne i nie naglasniaja
              jego licznych sukcesow?
            • karlin Jeśli to był ktoś z "Wprost" 05.07.06, 14:55
              to dla nich jest tylko jedno źródło "na 100% pewne".

              Ciekawe, czy tym razem ukrył się w łazience?
    • karlin Chyba nic tak dobitnie, 05.07.06, 13:53
      jak brak zwyczajnych, ludzkich odruchów nie pokazuje, do jakiego zdziczenia
      doprowadził Polskę w ciągu ostatnich 17 lat ten konglomerat postubeckiego
      peerelizmu.
      • aron2004 Re: Chyba nic tak dobitnie, 05.07.06, 13:56
        debilizm z tą chorobą. To normalne, że ludziom w wieku prawie 60 lat takie
        dolegliwości się zdarzają. Jakoś nikt nie krzyczał, jak np.Blair miał problemy
        z sercem i leżał przecież ile razy w szpitalu.
      • d.z Re: poszukać wystarczy w przeszłości. 05.07.06, 14:01
        Powiem tak.
        Osoba publiczna musi się liczyć z faktem naruszania jej prywatności.
        Osoba stojąca na czele państwa tym bardziej. To konsekwencje sprawowania tego
        urzedu.
        A wizyta?
        Źle się dzieje skoro wizyty sa odwoływane z powodów zdrowotnych.
        A co jeśli będzie to jakieś ważne spotkanie dotyczące przyszłości naszego kraju?
        Co wtedy jak prezydent znowu zachoruje i nie pojedzie i nie będzie mógł walczyć
        o interesy wszystkich Polaków, którzy go wybrali?
        Co wtedy?
        Tworzony jest niebezpieczny precedens i to jest złe.
        Pamiętam Prezdyenta Francji (Mitterand), który pomimo ciężkiej i zaawansowanej
        już wtedy choroby pojechał na spotkanie po to by reprezentowac na nim Francję.
        Cały świat obiegły wtedy zdjęcia jak w pewnym momencie dostał on nagłego ataku
        choroby przy podpisywaniu dokumentów i zwyczajnie na te dokumenty polała
        się "treść żołądka" z jego ust.
        Nikt jednak nie miał tego mu za złe.
        Pojechał reprezentować swoje państwo bo jego zdaniem konieczne było aby
        Prezydent Francję wtedy reprezentował.
        • karlin O czym ty piszesz? 05.07.06, 14:07
          Szczyt odwołano, bo można było. Wszyscy się zgodzili. Zresztą wcześniej jego
          termin przesuwano co najmniej dwukrotnie na prośbę zagranicznych partnerów.

          Ja piszę o chamstwie w traktowaniu chorego człowieka, a nie o wymaganiach wobec
          polityków i osób publicznych. Tutaj nie ma zmiłuj dla np. pijaków, a nie dla
          autentycznie chorych.

          Wymiotujący Mitterand....

          Ciekawe, jak by nasza "jelita" skomentowała taki obrazek z udziałem Kaczyńskiego?
          • d.z Re: O czym ? 05.07.06, 14:11
            ano o tym, że ostatnio wprowadzono do polskiego życia publicznego "nowe"
            kategorie.
            To poniżanie i atakowanie przeciwnika przy każdej okazji.

            Zaczęło się to już i tyle.
        • danutki Re: poszukać wystarczy w przeszłości. 05.07.06, 14:16
          d.z napisał:

          > Powiem tak.
          > Osoba publiczna musi się liczyć z faktem naruszania jej prywatności.
          > Osoba stojąca na czele państwa tym bardziej. To konsekwencje sprawowania tego
          > urzedu.
          > A wizyta?
          > Źle się dzieje skoro wizyty sa odwoływane z powodów zdrowotnych.
          > A co jeśli będzie to jakieś ważne spotkanie dotyczące przyszłości naszego
          kraju
          > ?
          > Co wtedy jak prezydent znowu zachoruje i nie pojedzie i nie będzie mógł
          walczyć
          >
          > o interesy wszystkich Polaków, którzy go wybrali?
          > Co wtedy?
          > Tworzony jest niebezpieczny precedens i to jest złe.

          zgadzam sie z opinia d.z.
          prezydent nie jest osoba prywatna przez czas swojej kadencji.
    • leszek.sopot Bełkot Karnowskiego o... pisowskich elitach 05.07.06, 14:24
      Cytat:
      "[...] prezydent naszego kraju obrażać się nie może. Bo prasa jest wolna itp.
      Jest wolna, ale to nie znaczy, że wolno wszystko. Po to są elity i inne gazety
      by stanąć w obronie dobrych obyczajów i honoru głowy państwa kraju
      zaprzyjaźnionego przecież. Lecz dla niektórych w Polsce im gorzej na świecie
      piszą o Kaczyńskim, tym chyba lepiej".

      Niech Karnowski wskaże jak pisowskie elity reagują na obraźliwe artykuły
      polskich niszowych gazetek opisujących polityków z "eurokołchozu".
      Pisowskie elity ostatnio przyklasnęły pochwale dyktatora Franco, niech się więc
      publicysta nie wygłupia ze swoimi pretensjami wobec zachodnich elit, które jego
      zdaniem powinny grzmieć, że jakiś szmatławiec obraził prezydenta Polski.
      Pisowskie elity robiąc taki szum wokół tej sprawy pokazały jak sa po prostu
      głupie.
      • d.z Re: Prawda jest taka 05.07.06, 14:40
        Nasz Prezydent jest nowa osobą w kręgach najwyższych elit politycznych świata.
        Polska nie jest krajem obfitującym w rózne bogactwa i nie jest mocarstwem (z
        Putinem mimo jego przeszłości śiwat się liczy bo boi się nieprzychylnych
        reakcji).
        Biorąc pod uwage to moim skromnym zdaniem nie nalezy pokazywac polskiej
        szabelki i krzyczec ja wam pokażę!!!
        Tylko zwyczajnie jeździć na spotkania, na które zapraszają (mimo czasowych
        niedyspozycji), udzielac się jesli inni tego chcą, olewać artykuliki jakiś tam
        pismaków i robić swoje!
        Po jakims czasie może być tylko lepiej i tyle.
        Na razie takim grożącym cąłemu światu jest Łukaszenka i co?
        Boi się go ktoś? Ma on autorytet?
        Na swoją pozycje w tym agresywnym świecie trzeba sobie zapracować i to szybko
        aby być zauważanym.
      • haen1950 Re: Bełkot Karnowskiego o... pisowskich elitach 05.07.06, 15:11
        Karnowski to osobna postać. Już dawno przepowiadałem mu karierę, ten głupek dał
        się wytrzeć na kolanach przed Kaczynskimi. Ale jest sporo innej hołoty
        dziennikarskiej, tej od Springera. Sprzedają Polskę aż miło, podsycają waśnie,
        biorą niemieckie pieniadze. Warto tych sku..eli zapamiętać. Michalski i
        Rybiński tam wiodą prym.
    • ford.prefect Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 16:58
      > infekcje) i obrony dobrego imienia. Ma prawo pokazać niemieckim elitom, że
      > jeśli chcą sobie żartować do upadłego z "Kaczek", ich rodziców, z wyboru
      > dokonanego w sąsiednim kraju, to tym samym niszczą dobre relacje.

      Ale bzdury. Jakaś brukowa gazetka coś tam naskrobała. Koniec. Trzeba było jechać i najwyżej przy okazji jakiegoś wystąpienia zrobić inteligentną aluzję.
    • jaa_ga Nieprawda 05.07.06, 17:08
      Nie było sprawy do chwili, gdy Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie umieściła
      > informację o artykule w Tageszeitung (zamieszczając jednocześnie, w tym samym
      > momencie) jego polskie tłumaczenie...
      >
      > Wtedy się zaczęło...
      ***********************
      Nieprawda.
      Zaczęło się wtedy, kiedy tłumaczenie artykułu ukazało się
      na oficjalnej stronie internetowej MSZ.
      Za to właśnie wyleciał z pracy w trybie natychmiastowym
      rzecznik MSZ - Paweł Dobrowolski.
    • dr.krisk A jednak... 05.07.06, 17:08
      Cała ta dziwaczna sprawa pokazała jeszcze raz mały format Lecha Kaczyńskiego.
      Takie zachowanie może prezentować księgowy Piernatek z Bolejewa, ale nie
      prezydent dużego europejskiego kraju (chodzi o Polskę.... jakby ktoś miał
      wątpliwości).
      Rozumiem zawał serca.... ale "dyspepsja"??? Znajomy lekarz jak to przeczytał,
      to też dostał dyspepsji - ze śmiechu.
      Mój znajomy, właściciel sporej firmy, jadąc na ważne biznesowe spotkanie miał
      wypadek samochodowy. Kazał sobie gips, środki znieczulające i powlókł się dalej.
      Niestety - prezydent musi być twardy i niezawodny.
      • michal00 Re: A jednak... 05.07.06, 17:26
        1. Przeceniasz role TW
        2. Spotkanie bylo podobno wczesniej przekladane przez innych.
        3. Co sie odwlecze, to nie uciecze.
    • dr.szfajcner Logika PiSu ! 05.07.06, 17:16
      echo_o napisała:
      (...)
      >> Nie było sprawy do chwili, gdy Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie

      - Dopoki Gazeta Wyborcza o czyms nie napisałą,
      dopoty taki fakt nie zaistanil.

      Po prostu wystarczy, wedlug PiSu, jego poputczikow i zawodowych
      prpangandziorow, zlikwidowc Gazeta Wyborcza, a tym samym
      w Polsce zostanie zlikwidowanie bezrobocie, antysemityzm, korupcja,
      bieda, złodziejstwo itp.

      Bierut, Stalin, Gomoek, Gierek mysleli w identyczny sposob,
      i dlatego prasa nie mogla pisac prawdy.
      Tylko papieru toaletowego i i sznurka od snopowiazalek
      nie przybywalo od tego, ze nie pisalo ich braku.
      • karbat Re: Logika PiSu ! 05.07.06, 17:25
        silnemu wodzowi nie nalezy czytac prasy zwlaszcza zagranicznej
        nie nalezy wysylac na szczyty ,spotkania zagraniczne "dyspepsja ustapi "

        wskazane czeste pobyty w watykanie tam wystarczy pocalowac piercien,
        pasc na kolana ,wyklepac pare zwrotow ....i fajnie bylo
    • nancy555 Re: 'Przyjaźń swoje prawa ma' 05.07.06, 17:39
      echo_o napisała:


      > Nie było sprawy do chwili, gdy Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie umieściła
      > informację o artykule w Tageszeitung (zamieszczając jednocześnie, w tym samym
      > momencie) jego polskie tłumaczenie...
      >
      > Wtedy się zaczęło...


      to nie wyborcza chce przeprosin od niemieckiegp rządu, gdyby prezydent olał
      sprawę afery by nie było
    • premier_pacynka Szkoda ze pan Karnowski tak Kwasniewskiego nie 05.07.06, 17:40
      bronil... ale coz ... takie realnia w tym smiesznym kraju...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka