rekontra
07.07.06, 11:41
teraz albo nigdy, czyli ostatnia nadzieja różowych
Marcinkiewicz spotyka się z Tuskiem (co mu do łba strzeliło?), przecież
posunięcie absurdalne - żadne ustawy nie czakają w sejmie, nadchodzą wakacje
sejmowe, sezon ogórkowy w polityce, a Marcinkiewicz pielgrzymuje do Tuska.
W telewizorze pokazali zaskoczoną twarz Kazia. Usta zacięte na sposób
tuskowy, mina skrzywiona ponad zwykłą miarę, wzrok robiegany.
Czyli już wiemy, jak wygląda Kazio przyłapany.
Giewu wywołuje aferę posługując się artykułem w bratniej gazecie lewackiej
Tageszeitung, ośmiu ministrów bieży z listem (dowcip tygodnia, każdy z nich z
innego obozu powiedział Totfeld, tak jak u Forda, kup dowolny samochód, ale
różowy) Cimiszewicz i Skubiszewski, Olechowski i Geremek, Rotfeld i Meller,
każdy prawie bezpartyjny, przy okazji z Marcinkiewicza zrobiłą wiceprezesa
PiSu - fakty prsowe dokonane, a prasa z Rokitą na tropie konsylium
lekarskiego i stanu zdrowia.
TW Beata brała pieniądze donoszą z Lublina, dotarto do najtajnieszej listy
płac - pobrała 11 tysięcy złotych, czyli kostiumik z przeceny, spodnium czy
też spódniaca, albo górne wdzianko z rękawami, ale Zyta zapomniała
pokwitować.
Wiceminister od Janika aresztowany, sprawa piskorczyka Bujalskiego donosi
tvn24 jest aferą PiSu i najbardziej uderza w PiS, a Kweaśniewscy mają się
stawić z Kottem. itd itp itd
czyli ostatnia nadzieja różowcyh - letnia kontrofensywa.
lato będzie gorące - już dzisiaj pierwsze rozstrzygnięcia, co Kaczynski zrobi
z małym Kaziem.