basia.basia
12.07.06, 00:46
chyba prezesowi nadepnął na odcisk i obserwujemy teraz efekty zadrażnienia:)
Zauważyłam dzisiaj, że Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej pytany o los
Gosiewskiego odpowiedział, że jak się Gosiewski zgodzi to zostanie
dokooptowany do rządu. Niebawem Gosiewski został dopadnięty i zapytany o tę
kooptację i okazało się, że prezes jeszcze nie dzwonił z propozycją a tak w
ogóle to on bardzo lubi być szefem klubu PiS:)
Może chodzić o to, że Gosiewski pod wpływem "kielicha" zwierzył się w
towarzystwie (2 tygodnie temu), że wkrótce nastąpi rekonstrukcja rządu i
prezes zostanie premierem a on wice ale, że z premiera jest strateg i wizjoner
od wielkiej polityki to tak naprawdę "rządził będę ja". Tę scenkę opisał
Newsweek a wczoraj odczytała to Gosiewskiemu KKZ gdy był porannym gościem w
TVN24. Edgar osłupiał i mowę mu odjęło a jak przywróciło to wściekłym tonem
powiedział, że to kłamstwo. A ja myślę, że prawda i wieść lotem błyskawicy
dotarła do prezesa i teraz już Jarosław nie chce go na wice a Edgar jest zły
i woli siedzieć w Sejmie niż mieć funkcję bez tytułu:)