gruby190
12.07.06, 19:54
Powiedziała przed Sądem Lustracyjnym II instancji coś w tym rodzaju:
`Nie byłam na rozprawie, bo media podały, że rozprawa nie będzie jawna'.
Nie napiszę co o tym myślę.
Zapytam tylko:
Czy pani profesor nie słyszała o takim wynalazku jak telefon?
A może nie potrafiła znaleźć numeru telefonu do Sądu Lustracyjnego i
sprawdzić u źródła, czy może i czy powinna być na rozprawie?
Jeżeli jej działania jako ministra finansów też opierały się na
niesprawdzonych doniesieniach mediów, to może niech lepiej nie wraca do
Warszawy i nie zbliża się do ministerstwa finansów na odległość wzroku!:-(((
A resztę to już sobie sami dośpiewajcie ;-)))