Dodaj do ulubionych

Prawdziwa mafia: Akta Herszmana

12.07.06, 22:37
Kolejni ministrowie spraw wewnętrznych III RP twierdzili konsekwentnie, że w Polsce nie ma mafii. Tymczasem polska mafia funkcjonowała i systematycznie rozwijała działalność już od początku lat 90, a jej wpływy systematycznie rosły. Historia opowiedziana przez Zdzisława Herszmana i kilku innych świadków pokazuje, co tak naprawdę dało siłę polskiej mafii. Wbrew pozorom nie był to kij bejsbolowy czy karabin maszynowy, ale oparty o powiązania z czasów PRL układ, w którym czołowi gangsterzy z Pruszkowa byli jedynie drobnymi pionkami. "To były doły, nazywali mnie wujek" ? opowiadał prokuratorowi Jerzemu Mierzewskiemu Zdzisław Herszman.

W studio na żywo m.in.: Zbigniew Wassermann (kordunator ds. służb specjalnych), Marek Biernacki (b. szef MSWiA, przewodniczący sejmowej Komisji ds. służb specjalnych), Krzysztof Kluzek (b. członek zarządu PKN Orlen), Wojciech Sumliński (wspólautor programu, dziennikarz Wprost).
Obserwuj wątek
    • kaczysta Re: Prawdziwa mafia: Akta Herszmana 12.07.06, 22:44
      www.itvp.pl/konfrontacja/
      22.45 TVP2
    • lisekrudy Re: Prawdziwa mafia: Akta Herszmana 12.07.06, 23:19
      Czy Herszman to nie byl aby ten facet, co bral udzial w zakladaniu fundacji
      zajmujacej sie pomoca policjantom (nie pamietam nazwy), w ktorej powstanie byl
      zaangazowany wiceminister MSW Jan Widacki? Mowiono chyba o tym na marginesie
      prac jednej z komisji sejmowych (Orlenowskiej?).

      L.
      • 1normalnyczlowiek Może oglądaj Konfrontacje-już o tym mówili. 12.07.06, 23:22
        lisekrudy napisał:

        > Czy Herszman to nie byl aby ten facet, co bral udzial w zakladaniu fundacji
        > zajmujacej sie pomoca policjantom (nie pamietam nazwy), w ktorej powstanie byl
        > zaangazowany wiceminister MSW Jan Widacki? Mowiono chyba o tym na marginesie
        > prac jednej z komisji sejmowych (Orlenowskiej?).
        >
        > L.
    • ab_extra Gdy byłem na Sycylii w 1988 roku, na każdą 12.07.06, 23:31
      wzmianke o mafii (pytałem z ciekawości) odpowiadano mi ze wzruszeniem ramion, ze
      mafia nie istnieje.
      Ponownie odwiedziłem Sycylie w 1999 r. Wtedy o mafii rozmawiano juz swobodnie. I
      wynikało z tego, że mafia sycylijska była u szczytu potegi właśnie w czasach,
      gdy nie istniała.
      Pamiętacie te stanowcze wypowiedzi polityków i policjantów z lat 90., że mafia w
      Polsce nie istnieje? Bo Pruszków to zwykłe dresy z kijami, a mafia to związek
      przestępczości z państwem i polityką, a takie związki nie istnieją?
      I co, nie istnieją?
      • kaczysta Re: Gdy byłem na Sycylii w 1988 roku, na każdą 12.07.06, 23:37
        Wloska mafia to pikus w porownaniu z tym co nam w Polsce uroslo.
        • ab_extra Obawiam się, że masz rację. Włoskie organizacje 12.07.06, 23:45
          mafijne nie maja jednolitej struktury ani jednolitego zentralnego zarządu. U nas
          zeszła do podziemia dobrze zorganizowana, chierarchiczna struktura quazi
          policyjna mocno związana z polityką. Dekomunizacja mogła by pozbawić ich
          politycznych wływów. A my nawet pozwolilismy im rządzić w swojej
          wielkoduszności. Pamiętacie, jak Lechu z Mietkiem wzmacniali lewą nogę?
          • peer2 Re: Obawiam się, że masz rację. Włoskie organizac 12.07.06, 23:50
            Nie zapominajmy o udziale Marsjan!
            • ab_extra Ta retoryka nie działa na nikogo juz od trzech lat 12.07.06, 23:54
              A od afery z Rywinem GW nie zdołała wypracować nowej. Co za niedopatrzenie.
    • kaczysta Re: Prawdziwa mafia: Akta Herszmana 12.07.06, 23:56
      Ruchy kwacha moga swiadczyc o tym ze dzien uderzenia nadchodzi.
      A skuteczne bedzie tylko wtedy kiedy na pierwszy ogien pojda bosowie
      z gornej pulki i to jednoczesnie.
      • kontrol-k Re: Prawdziwa mafia: Akta Herszmana 13.07.06, 00:07
        jakie ruchy?!

        myślałem, że raczej wróci do DiscoPolo...
        • ab_extra Im bardziej może zatańczyć i zaśpiewać, tym 13.07.06, 00:18
          bardziej nie chce :)
    • jack20 Re: Prawdziwa mafia: Akta Herszmana 12.07.06, 23:57
      Zawsze dziwilem sie jak malo znana jest w Polsce historia wspolczesnej wloskiej
      mafi. Powstalo wiele filmow o sedziach zyjacych i w walce z nia zabitych (jak
      Borselino czy Falcone).
      Leoluca Orlandi prof. prawa i burmistrz Palermo jeden z wazniejszych
      pozostalych przy zyciu prawnikow i specjalistow w sprawach mafi udzielal sie w
      roznych stacjach europejskich tv nie tylko wywiadow ale byly dlugie z nim
      programy. Udowadnial, gdzie kryje sie i dziala wspolczesna mafia: banki,
      polityka. Byl jednym z najbardziej chronionych ludzi w Europie.
      W Polsce bylo raczej o nim cicho. Ogladalem ten wlasnie program i wiem dlaczego
      to wszystko tu nie docieralo.
    • a123m Z mediow wziete 13.07.06, 00:42
      rodzina Kwaśniewskich i ich sympatie (13:22, 28-12-2005) » odpowiedz
      www.upadloscian.org.pl - tutaj kolejna afera z czasów prezydentury
      A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
      aferzystą - sędzią Dariuszem C. Cytat: Prezydent RP (Aleksander Kwaśniewski)
      nadaje w 2003 roku współtwórcom szkoły EWSPA wysokie odznaczenia państwowe, w
      tym nawet ... "Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazdą". Dzieje
      się to w czasie gdy ogólnopolska prasa już od miesięcy opisuje aferę sędziego
      Dariusza Czajki, który jest założycielem- kanclerzem tej uczelni. Tymczasem
      żona Pana Prezydenta (Jolanta Kwaśniewska) patronuje imprezom organizowanych na
      jachcie Fryderyk Chopin należącym do uczelni EWSPiA. Zakup tego jachtu po
      okazyjnej cenie również ma związek jak sugeruje prasa z pozostałymi
      upadłościami bezkarnego sędziego Czajki. Również to właśnie należąca do żony
      Pana Prezydenta (Jolanta Kwaśniewska) firma "Royal Wilanów" występuje do
      założyciela Eko-Mysiadło przed ogłoszeniem przez sędziego Dariusza Czajkę
      upadłości Eko-Mysiadło z zainteresowaniem pośrednictwa w zakupie terenów tej
      firmy. Osobą, która z własnej inicjatywy zgłosiła się w tej sprawie
      reprezentując firmę Jolanty Kwaśniewskiej był Marek Zabrzeski - którego kilka
      lat później Polska poznała z następujących publikacji prasowych: W 2005 roku
      tygodnik WPROST pisze: "Interesy z Andrzejem Kuną i Aleksandrem Żaglem robił
      także Marek Zabrzeski, obecny zarządca firmy Nieruchomości Royal Wilanów
      Jolanty Kwaśniewskiej." Również jak pisze w 2005 roku PRZEKRÓJ: "Żona świeżo
      wybranego prezydenta wzięła udział w kameralnym spotkaniu wigilijnym z
      Andrzejem Kuną i Aleksandrem Żaglem - wspólnikami w interesach szpiega
      Władimira Ałganowa. Na spotkaniu w hotelu Holiday Inn był też Edward Mazur -
      zdaniem prokuratury zleceniodawca zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały.
      Spotkanie współorganizował stary znajomy Kwaśniewskiej Marek Zabrzeski." Sędzia
      Dariusz C. nie został usunięty z zawodu, do czego aktyw [PrawoPL]
      ----
      Rzepa:
      Mętne układy
      Wspieranie fundacji żony prezydenta Kwaśniewskiego przez spółki, których
      właścicielom postawiono zarzuty kierowania grupami przestępczymi, jest
      zjawiskiem niepokojącym. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy brakuje publicznej
      kontroli nad działaniami osób piastujących najwyższe funkcje w państwie.
      Warunkiem działania zdrowej demokracji i państwa prawa jest bowiem jawność.
      Niestety, Polsce daleko jeszcze do osiągnięcia tego stanu.
      Dlatego nie dziwi fakt, że żona prezydenta nie chciała ujawnić danych na temat
      swojej fundacji. Aleksander Kwaśniewski i jego otoczenie próbowali stworzyć w
      Polsce specyficzny model prezydentury, w którym prezydent wyłączony jest z
      normalnych procedur demokratycznych. Trzeba mieć nadzieję, że kryzys lewicy i
      sprawa Orlenu położą temu kres.
      Jeszcze teraz od licznych komentatorów słyszymy, że dobro, które świadczyła
      prezydentowa, powinno ją uwalniać od podejrzeń. Są ludzie, którzy twierdzą, że
      nawet jeśli pieniądze na jej fundację pochodziły z niejasnych źródeł,
      powinniśmy cieszyć się, że służyć będą dobremu celowi. W rzeczywistości w
      wypadkach takich prawie zawsze suma zła przekracza pojawiające się przy okazji
      dobro. Trudno uwierzyć, aby aferzysta dawał pieniądze tylko po to, by oczyścić
      swoje sumienie w dobroczynnej fundacji. I to przypadkowo założonej przez żonę
      prezydenta. Dużo bardziej prawdopodobne, że wpłacający pieniądze uzyskiwali w
      ten sposób wymierne korzyści, które polegać mogły na przykład na lepszych
      układach z władzami. Nie musi to znaczyć, że żona prezydenta miała tego
      świadomość, ale w każdym razie na parze prezydenckiej spoczywa polityczna
      odpowiedzialność za obecny stan rzeczy.
      Bronisław Wildstein

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka