Dodaj do ulubionych

Romaszewski zaraz pobije Kalisza

14.07.06, 21:39
strach . ci ludzie z pisu sa straszni . Romaszewski wprowadza do studia
terror . Zalosne .
Obserwuj wątek
    • frank_drebin Jakim cudem ? Przeciez w tej samej wadze nie 14.07.06, 21:40
      chodza ;)
    • trouble_maker Romaszewski wystąpił w roli Zidane'a ;-) 14.07.06, 21:42
      I nie mam do niego żalu - to memłanie Kalisza (plus zawsze świetne samopoczucie) chyba prawie wszystkich już wkurzało...
      • frank_drebin A Kalisz teatralnie padl ? ;) 14.07.06, 21:42
        trouble_maker napisał:

        > I nie mam do niego żalu - to memłanie Kalisza (plus zawsze świetne
        samopoczucie
        > ) chyba prawie wszystkich już wkurzało...
        • trouble_maker Paść nie padł, ale przytkało go na dłużej ;-) 14.07.06, 21:43
          .
          • adam81w Jak zaatakuja cie na ulicy to tez cie to zmiesza n 14.07.06, 21:46
            a chwile .
      • adam81w Re: Romaszewski wystąpił w roli Zidane'a ;-) 14.07.06, 21:45
        Polityk nie powinien sie tak zachowywac . Jak sie nie umie panowac nad swoimi
        emocjami to sie powinno zajac szachami a nie polityka .
        • trouble_maker Jasne, że na codzień takie zachowanie byłoby... 14.07.06, 21:52
          ...nie do przyjęcia; "od święta" należało się Kaliszowi jak najbardziej.


          Romaszewskiego, działającego "od zawsze" społecznie, ewidentnie wyprowadziło z równowagi to tokowanie spaślaka o problemach "prostych ludzi" ;-)
          • adam81w Napad osobisty jest napadem i tyle 14.07.06, 21:55
            .
      • 1normalnyczlowiek Re: Romaszewski wystąpił w roli Zidane'a ;-) 14.07.06, 21:50
        trouble_maker napisał:
        > I nie mam do niego żalu - to memłanie Kalisza (plus zawsze świetne samopoczucie
        > ) chyba prawie wszystkich już wkurzało...

        ---> Celne porównanie. Ile można znosić salonowe samozachwyty w zupełnym
        oderwaniu od niedawnej przecież rzeczywistości. Samo życie, to nie tylko imprezy
        i balety.
    • bebe3 Re: Romaszewski zaraz pobije Kalisza 14.07.06, 21:44
      Romaszewski wyszedł, na nieobliczalnego furiata....Smutne:)
      • demokrata.prl Towarzysz Kalisz jest cienki jak gumka od majtek. 14.07.06, 21:46
        • jola_iza Re: Towarzysz Kalisz jest cienki jak gumka od maj 14.07.06, 21:48
          Może, ale pękła Romaszewskiemu :))
          • bebe3 Re: Towarzysz Kalisz jest cienki jak gumka od maj 14.07.06, 21:49
            jola_iza napisała:

            > Może, ale pękła Romaszewskiemu :))
            >

            Stąd to pieniactwo?
            • adam81w Re: Towarzysz Kalisz jest cienki jak gumka od maj 14.07.06, 21:51
              Odpowiadasz na :
              bebe3 napisała:

              > jola_iza napisała:
              >
              > > Może, ale pękła Romaszewskiemu :))
              > >
              >
              > Stąd to pieniactwo?


              moze ma taka ceche charakteru ?
            • jola_iza Re: Towarzysz Kalisz jest cienki jak gumka od maj 14.07.06, 21:54
              chiba tak :))
      • p.smerf Re: Romaszewski zaraz pobije Kalisza 14.07.06, 21:48
        Ale po wybuchu szału zmitygował się i do końca panowie pogadali sobie duchu
        wzajemnego zrozumienia. I tak trzymać. Szkoda, że pan senator nie panuje nad
        nerwami. W ten sposób nawet mając rację pozbawia się jej.
    • mimolek Re: Wreszcie ktos zdrowo opieprzył Kalisza 14.07.06, 21:48
      Kalisz juz się w piórka obrońcy praw człowieka ubierał a tu Romaszewski go
      sprowadził na ziemię. Brawo Senatorze!
      • adam81w Kalisz broni praw czlowieka a Pis je lamie 14.07.06, 21:53
        dla Pisu prawa czlowieka sa niczym . Jak ktos nie jest taki jak modelowy
        czlowiek PIS to nie ma zadnych praw . Wiec dobrze ze ktos broni ludzi . brawo
        panie Kalisz .
        • trouble_maker Pewnie i w SLD, i na jego obrzeżach jest sporo... 14.07.06, 21:58
          ...ludzi autentycznie zaangażowanych w działania społeczne, ale Kalisz to raczej polityczny salonowo-medialny lawirant, mający o problemach "prostych ludzi" pewnie takie pojęcie jak Maria Antonina o swoich poddanych ;-)
        • 1normalnyczlowiek Co Ty wciskasz?Kalisz bronił salonu. 14.07.06, 21:58
          adam81w napisał:
          > dla Pisu prawa czlowieka sa niczym . Jak ktos nie jest taki jak modelowy
          > czlowiek PIS to nie ma zadnych praw . Wiec dobrze ze ktos broni ludzi . brawo
          > panie Kalisz .

          ---> A może to kolejny przejaw nowomowy:salon to ludzie, społeczeństwo to salon...
        • 3promile Re: Kalisz broni praw czlowieka a Pis je lamie 14.07.06, 22:01
          Bzdura. Akurat Romaszewski ma święte prawo oburzać się na Kaliszową gębę pełną
          frazesów - wystarczy zajrzeć do życiorysu Romaszewskigo.
          Większość obszczymurków plujących tutaj na wszystko, co nie jest "po linii"
          bogoojczyźnianych hunwejbinów (syndrom Artura Zawiszy) może senatorowi buty
          czyścić. Szanuję człowieka; to jeden z nielicznych inteligentnych polityków w
          opętanym PiSiakowie...
      • trouble_maker Jak Dyzma Terkowskiego ;-) 14.07.06, 21:54
        .
      • pralinka.pralinka Re: Wreszcie ktos zdrowo opieprzył Kalisza 14.07.06, 22:21
        mimolek napisał:

        > Kalisz juz się w piórka obrońcy praw człowieka ubierał a tu Romaszewski go
        > sprowadził na ziemię. Brawo Senatorze!

        Pełna zgoda! Kalisz powinien się troszkę języka polskiego poduczyć - gdzie są ci
        wrażliwi na kalanie polszczyzny przez Giertycha dziennikarze? "som" "ja rozumie"
        - czy jak Kalisz to mówi to już staje się poprawne?
    • kaczysta O czym my mowimy. 14.07.06, 21:56
      Zbigniew Romaszewski (ur. 2 stycznia 1940 w Warszawie), polityk polski, obrońca praw człowieka, senator RP od początku ponownego powołania Senatu w 1989.

      Po powstaniu warszawskim wywieziony wraz z matką do obozu pracy w Gross-Rosen. Ukończył fizykę na Uniwersytecie Warszawskim. W czerwcu 1976, po protestach robotniczych w Radomiu i Ursusie wywołanych drastyczną podwyżką cen żywności, uczestniczył w organizowanej przez Komitet Obrony Robotników (KOR) akcji pomocy represjonowanym. Od 1977 był członkiem Komitetu Samoobrony Społecznej ? KSS KOR. Wraz z żoną Zofią prowadził Biuro Interwencyjne rejestrujące przypadki łamania praw człowieka i niosące ofiarom bezprawia pomoc prawną i materialną. Na przełomie 1979/1980 zorganizował Komisję Helsińską, nadzorującą wprowadzanie w życie postanowień KBWE. Pod jego redakcją Komisja opublikowała Raport Madrycki, kompleksowo omawiający stan przestrzegania praw człowieka w PRL, w oparciu o konkretne, zarejestrowane przez Biuro Interwencji, przypadki łamania prawa.

      W latach 1980-1981 kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", został wybrany do Prezydium NSZZ "Solidarność" Zarządu Regionu Mazowsze, a następnie do Komisji Krajowej.

      W stanie wojennym poszukiwany przez SB ? ukrywał się. W tym czasie zorganizował podziemne Radio "Solidarność". Pierwszą audycję nadano 12 kwietnia 1982 r. w Warszawie. Aresztowany i sądzony w dwóch kolejnych procesach: twórców Radia "Solidarność" i KSS KOR i więziony od 1982 do 1984 r. Po zwolnieniu z więzienia kierował reaktywowaną w podziemiu Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", która zajmowała się dokumentowaniem przypadków represji i pomocą ofiarom.

      W 1988 r. Komisja organizowała pomoc dla strajkujących robotników (Stalowa Wola, Nowa Huta, kopalnie Górnego Śląska, Szczecin, Gdańsk). Jeszcze w czasach PRL w roku 1988 brał udział w nielegalnej choć jawnej I Międzynarodowej Konferencji Praw Człowieka w kościele, w Mistrzejowicach, w Nowej Hucie. W Konferencji uczestniczyło około 1000 osób z różnych krajów. II Międzynarodowa Konferencja Praw Człowieka podobnie masowa, odbyła się w 1990 r. w Leningradzie w ZSRR, pozwoliła ona na spotkanie ludzi krzywdzonych z terenu całego Związku Radzieckiego z obrońcami praw człowieka na świecie. W 1998 r. założył Fundację Obrony Praw Człowieka, która w 50 rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka zorganizowała w Warszawie, kolejną, III Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka. Był członkiem ROP-u. Od 4 czerwca 1989 r. nieprzerwanie zasiada w Senacie RP.


      A teraz czerwona swi_a.


      Ryszard Roman Kalisz (ur. 26 lutego 1957 w Warszawie), polski działacz polityczny, prawnik, poseł na Sejm IV i V kadencji z ramienia SLD.

      Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1980); odbył aplikację sądową (1981-1983), a następnie adwokacką (1984-1987). Przebywał także na stażu w Zurychu (1985). Od 1987 wykonywał zawód adwokata.

      1993-1996 był zastępcą przewodniczącego Trybunału Stanu, następnie przedstawicielem prezydenta w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego. 1997-2000 sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, 1998-2000 p.o. szefa Kancelarii. W 2000 kierował kampanią wyborczą w walce o reelekcję Aleksandra Kwaśniewskiego. Od 2000 członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

      W 1999 należał do grona członków-założycieli SLD, został także wybrany do Zarządu Krajowego. W 2001 został wybrany do Sejmu, rozważany był jako kandydat na marszałka Sejmu i ministra sprawiedliwości, ostatecznie objął funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji Ustawodawczej. Przewodniczył także Polsko-Niemieckiej Grupie Parlamentarnej, a w 2003 był krótko członkiem komisji śledczej ds. tzw. afery Rywina (zastąpiła go w komisji Anita Błochowiak).

      W maju 2004 został powołany na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Marka Belki.

      Był członkiem komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w Polsce 2005. W wyborach w 2005 r. ponownie wybrany posłem z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ze wszystkich kandydatów na posłów z ramienia SLD zdobył największą ilość głosów.

      Prezydent Aleksander Kwaśniewski wszczął pod koniec listopada 2005 r. na wniosek Ryszarda Kalisza procedurę ułaskawienia byłego wiceministra Zbigniewa Sobotki skazanego w połowie listopada 2005 r. za ujawnienie tajemnicy państwowej i służbowej.

      Prezydent uruchomił także pod koniec listopada 2005 r. procedurę ułaskawieniową byłego szefa swojej kancelarii Ryszarda Kalisza. Proces o pomówienie dotyczył wypowiedzi Kalisza, związanej z zajściami na wiecu wyborczym Aleksandra Kwaśniewskiego w 2000 r. w Białymstoku. Radny Jacek Żalek uznał, że Kalisz naruszył jego dobre imię, pomawiając go "o zorganizowanie, a następnie kierowanie uzbrojoną w noże i gazy obezwładniające grupą osób zakłócających wiec Aleksandra Kwaśniewskiego". Postępowanie w sprawie z prywatnego oskarżenia Żalka przeciwko Kaliszowi zostało warunkowo umorzone. Sąd nakazał mu jednak zapłatę ośmiu tys. zł zadośćuczynienia. Taki wyrok zapadł pod koniec października 2005 r. przed białostockim sądem.
      • 3promile Re: O czym my mowimy. 14.07.06, 22:02
        Nie zgadzam się z większością twoich poglądów, ale tutaj masz stuprocentową rację.
      • kataryna.kataryna Re: O czym my mowimy. 14.07.06, 22:05
        No właśnie, o czym my mówimy? Gdzie Romaszewski a gdzie Kalisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka