Dodaj do ulubionych

Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu

IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 18:16
na tym forum. Nie wiem kim jesteście. Ale gdyby nie Jan Paweł II i Jego
pontyfikat nie mielibyście żadnej szansy, ale to żadnej, żeby wypowiedzieć
jakiekolwiek SWOJE wolne od cenzury zdanie. Kupowali byście po dzień dzisiejszy
papier toaletowy za bony dolarowe, prali je w zimnej wodzie, żeby starczył na
dłużej. Bo jak wiadomo komunizm nie potrafił załatwić nawet sprawy "papieru
toaletowego". Można być ateistą, agnostykiem i jednocześnie bardzo uczciwym
człowiekiem. Spotkałem w życiu takich ludzi i mam do nich największy szacunek.
Nienawiść do papieża, jako przedstawiciela pewnej opcji religijnej ma podłoże w
sferze religijnej. To są różnego asortymentu sekty, ideologie, a nawet religie
o zasięgu światowym. A ponadto wyjątkowa pycha. Ktoś "wyjął mi to z ust",
ale "to JA chciałem powiedzieć". "I to nie MNIE za to pochwalą, ale jego". Taka
normalna zawiść i NIEMOC. To jest tak jak w jednej religijnej pieśni.
Zwyciężyło dobro, "A PIEKŁO JĘCZY W ROZPACZY". I bardzo proszę!!! Nie łączcie
Panie i Panowie tych wypowiedzi "antysympatyków Papieża Polaka" z Sojuszem
Lewicy Demokrytycznej. Znam tych ludzi. Spotykam się z nimi i wiem, że są godni
szacunku. Po prostu Lewica doczekała się ludzi naprawdę wykształconych i
faktycznie INTELIGENTNYCH. Osobiście mnie to cieszy. A Wam życzę wszystkiego
najlepszego. Tak się składa, że za niedługo będziemy myśleć o końcu naszego
życia. Może warto pomyśleć choć raz w życiu coś na poważnie. Przecież kiedyś
wszyscy spotkamy się w dniu naszej śmierci. Jeśli ktoś nie wie, jak to jest
możliwe niech popyta jakiegoś specjalistę od teorii względności. Szkoda tylko,
że sformułował ją jakiś Żyd. Ale co ja na to mogę poradzić. W tej części
anatomicznej człowieka mają coś, co nazywa się "mózg".
Obserwuj wątek
    • Gość: Hell_boy Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: 193.178.168.* 29.10.01, 19:45
      Gość portalu: człowiek napisał(a):

      > na tym forum. Nie wiem kim jesteście. Ale gdyby nie Jan Paweł II i Jego
      > pontyfikat nie mielibyście żadnej szansy, ale to żadnej, żeby wypowiedzieć
      > jakiekolwiek SWOJE wolne od cenzury zdanie. Kupowali byście po dzień dzisiejszy
      >
      > papier toaletowy za bony dolarowe, prali je w zimnej wodzie, żeby starczył na
      > dłużej. Bo jak wiadomo komunizm nie potrafił załatwić nawet sprawy "papieru
      > toaletowego". Można być ateistą, agnostykiem i jednocześnie bardzo uczciwym
      > człowiekiem. Spotkałem w życiu takich ludzi i mam do nich największy szacunek.
      >
      > Nienawiść do papieża, jako przedstawiciela pewnej opcji religijnej ma podłoże w
      >
      > sferze religijnej. To są różnego asortymentu sekty, ideologie, a nawet religie
      > o zasięgu światowym. A ponadto wyjątkowa pycha. Ktoś "wyjął mi to z ust",
      > ale "to JA chciałem powiedzieć". "I to nie MNIE za to pochwalą, ale jego". Taka
      >
      > normalna zawiść i NIEMOC. To jest tak jak w jednej religijnej pieśni.
      > Zwyciężyło dobro, "A PIEKŁO JĘCZY W ROZPACZY". I bardzo proszę!!! Nie łączcie
      > Panie i Panowie tych wypowiedzi "antysympatyków Papieża Polaka" z Sojuszem
      > Lewicy Demokrytycznej. Znam tych ludzi. Spotykam się z nimi i wiem, że są godni
      >
      > szacunku. Po prostu Lewica doczekała się ludzi naprawdę wykształconych i
      > faktycznie INTELIGENTNYCH. Osobiście mnie to cieszy. A Wam życzę wszystkiego
      > najlepszego. Tak się składa, że za niedługo będziemy myśleć o końcu naszego
      > życia. Może warto pomyśleć choć raz w życiu coś na poważnie. Przecież kiedyś
      > wszyscy spotkamy się w dniu naszej śmierci. Jeśli ktoś nie wie, jak to jest
      > możliwe niech popyta jakiegoś specjalistę od teorii względności. Szkoda tylko,
      > że sformułował ją jakiś Żyd. Ale co ja na to mogę poradzić. W tej części
      > anatomicznej człowieka mają coś, co nazywa się "mózg".

      No nie przesadzaj facet. Smiac sie chce czytajac takie posty.
      • Gość: nim Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.port.gdansk.tpnet.pl 06.11.01, 07:34
        Gość portalu: Hell_boy napisał(a):


        >
        > No nie przesadzaj facet. Smiac sie chce czytajac takie posty.

        A mnie się chce śmiać z twej odpowiedzi, poproś tatusia by opowiedział o tych
        czasach.

    • Gość: Leszek S Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: 66.95.1.* 29.10.01, 22:13
      Gość portalu: człowiek napisał(a):

      > Ale gdyby nie Jan Paweł II i Jego pontyfikat nie mielibyście żadnej szansy, ale
      > to żadnej, żeby wypowiedzieć jakiekolwiek SWOJE wolne od cenzury zdanie.
      > Kupowali byście po dzień dzisiejszy papier toaletowy za bony dolarowe, prali je
      > w zimnej wodzie, żeby starczył na dłużej.

      GRUBA PRZESADA.

      W slusznym skadinad gniewie przeciwko tym co "obrzucaja Papieza obelgami"
      posunales sie do absurdu.

      1. Nie wiadomo "co by bylo gdyby" Karol Wojtyla nie zostal w 1978 wybrany
      papiezem i w rok pozniej nie zlozyl wizyty w Polsce. Byc moze nie doszloby w
      lipcu 1980 do strajkow na Wybrzezu, byc moze nie powstalaby kilka miesiecy
      pozniej Solidarnosc. Byc moze nie, ale ktoz to moze stwierdzic z cala pewnoscia?
      2. Papiezem zostal nie Czech ani nie Wegier, mimo to i Czesi i Wegrzy i jeszcze
      kilka innych narodow, wlacznie z samymi Rosjanami, pozbylo sie komunizmu w
      1989/90/91.
      3. Spor o "koniecznosc (albo nieuchronnosc/prawidlowosc) dziejowa" nie zostal
      rozstrzygniety. Ale wydaje sie, ze cos takiego jak "prawidlowosc dziejowa"
      istnieje. To bardziej kwestia czasu niz tego "czy w ogole?".

      Do upadku komunizmu w najwiekszym stopniu przyczynil sie - sam komunizm. Nie
      potrafil, jak slusznie zauwazasz, zapewnic pelnego zaopatrzenia nawet w - papier
      toaletowy. Nie wszyscy komunisci to przyslowiowy "beton" i czesc z nich sama
      spostrzegla, jeszcze w latach siedemdziesiatych, narastajaca "niewydolnosc
      gospodarcza systemu".

      Wymiana pokoleniowa w lonie kierownictwa KPZR to nastepny zasadniczy powod.
      Komunisci pokroju Suslowa, dla ktorych doktryna "marksizmu-leninizmu" byla
      synonimem prawdy obiektywnej, w koncu zeszli z tego padolu. Ich nastepcy, choc
      tez zadni entuzjasci "liberalizmu ekonomicznego", mieli juz znacznie bardziej
      pragmatyczne podejscie do sprawy. To fakt, Gorbaczow nawet po upadku Zwiazku
      Radzieckiego, nadal mowil o "reformowaniu" socjalizmu, a nie jego obalaniu; nie
      mial juz jednak zludzen co do sensownosci "doktryny Brezniewa". A ponizej
      tej "wierchuszki" byla calkiem spora grupa mlodych ekonomistow, politologow,
      socjologow itp., ktorzy tylko czekali okazji aby wprost zaczac obalac zmurszaly
      system gospodarki nakazowo-rozdzielczej.

      A co powiemy o roli polityki zagranicznej administracji Ronalda Reagana wobec
      ZSRR? Czyz polityka wzmozonego wyscigu zbrojen poczatku lat 80-tych nie stanowila
      jeszcze jednego "gwozdzia do trumny" komunizmu?

      Moim skromnym zdaniem Papiez Jan Pawel II odegral bardzo wazna role w -
      przyspieszeniu procesu obalenia realnego komunizmu oraz w jego szczegolowym
      scenariuszu.

      Sam fakt wyboru Karola Wojtyly na papieza spowodowal swoisty renesans ducha
      narodowego (ale w sensie aspiracji niepodleglosciowych, nie "nacjonalizmu") w
      Polsce. Wizyta Papieza (jestem niekonsekwentny w sprawie pisowni z malej lub
      duzej litery) w Polsce w 1979 roku spowodowala wybuch owego entuzjazmu, odwagi i
      nadziei; "przekula owego ducha w cialo", najprawdopodobniej przesadzajac o
      nieuchronnosci wydarzen 1980 roku w Polsce.

      Ale, jak wiemy z historii najnowszej Polski, do protestow przeciwko komunie
      dochodzilo wiele razy, moglo wiec do tego dojsc i bez interwencji Papieza.

      Komunizm upadlby bez wzgledu na Papieza i Solidarnosc. Tyle, ze wtedy to nie
      Polska bylaby tym PIERWSZYM krajem, i nie staloby sie to w 1989. Scenariusz
      obalania komunizmu bylby napisany w zasadniczo inny sposob, zapewne "nieco"
      pozniej, a "przedstawienie" odbyloby sie w innym "teatrze" z innymi aktorami i w
      innej rezyserii.

      > ...Jeśli ktoś nie wie, jak to jest możliwe niech popyta jakiegoś specjalistę od
      > teorii względności. Szkoda tylko, że sformułował ją jakiś Żyd...

      Dlaczego "szkoda", ze Zyd? Czyz nie wazniejsze, ze sformulowal?
      • Gość: lea Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.15.vie.surfer.at 30.10.01, 01:42
        Nie miesci mi sie w glowie - pewnie jestem glupia - dlaczego w dyskusjach na
        roznych polskich "forum" w internecie jest tyle brutalnych stwierdzen,
        wulgaryzmow, obrzydliwych, chorych idei ? Czyzby Polacy naprawde nie potrafili
        komunikowac sie ze soba normalnie z szacunkiem, rzeczowo, godnie, bez
        osobistych wycieczek, wielkodusznie czyli poprostu kulturalnie ? Przeciez jezyk
        polski jest bardzo getki i kolorowy. Roznice pogladow wywoluja reakcje "do
        ataku" i wtedy dyskutanci zapominaja o kulturze i w ciemno, tulac sie w rzekoma
        anonimowosc internetu, ublizaja. Tak juz jest w swiecie, ze nie tylko katolicy
        sie licza, rowniez inne religie maja sluszna racje bytu. Ale dlaczego wlasnie
        wsrod polskich katolikow rozpowszechniony jest nagminny brak szacunku do ludzi-
        autorytetow oraz do wszelkich nie zakrapianych alkoholem tradycji, tego
        poprostu nie rozumie. Przeciez Papiez nie nawoluje do wojen, On mowi o milosci
        i o pokoju, skad wiec tyle nienawisci do tego czlowieka ? A moze ludzie nie
        rozumieja tego wszystkiego co On mowi ? Moze jest to dla nich za trudne, zbyt
        skomplikowane ? Czyzby do Polakow nalezaloby mowic obrazowo, ciagle podajac
        przyklady ? Nie wiem. Mowienie zle na Papieza Jana Pawla II jest bolesne, tak
        bardzo bolesne, jakby ktos zle mowil na zmarla, wielce charyzmatyczna Matke
        Terese.
        • Gość: bee Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: 209.250.153.* 30.10.01, 02:36
          dla wielu bylo tez, bolesne ze probowali zabic ale zepsuli robote ,
          wszyscy mamy gleboki szacunek dla naszego papieza -wierzacych polakow i
          niewierzacych raduja osiagniecia tego wielkiego polaka (jestem ateista)
          • Gość: Joanelle Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.g1.pl 31.10.01, 01:55
            Gość portalu: bee napisał(a):

            > wszyscy mamy gleboki szacunek dla naszego papieza -wierzacych polakow i
            > niewierzacych raduja osiagniecia tego wielkiego polaka (jestem ateista)

            Mam jedną, jedyną prośbę: mów za siebie. Bo mnie już się wszystko przewraca, jak
            w każdych wiadomościach słyszę, że papież znowu odkrył, że na świecie powinien
            być pokój.
        • mkrawczyk Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu 31.10.01, 01:29
          Gość portalu: lea napisał(a):

          > Nie miesci mi sie w glowie - pewnie jestem glupia - dlaczego w dyskusjach na
          > roznych polskich "forum" w internecie jest tyle brutalnych stwierdzen,
          > wulgaryzmow, obrzydliwych, chorych idei ? Czyzby Polacy naprawde nie potrafili
          > komunikowac sie ze soba normalnie z szacunkiem, rzeczowo, godnie, bez
          > osobistych wycieczek, wielkodusznie czyli poprostu kulturalnie ?
          LK: Bo katolicy wierza, ze jak ich ziemski przywodca jest "nieomylny', to oni tez, wiec z nimi dyskutowac
          kulturalnie jest NIE sposob...

          Przeciez jezyk polski jest bardzo getki i kolorowy. Roznice pogladow wywoluja reakcje "do
          ataku" i wtedy dyskutanci zapominaja o kulturze i w ciemno, tulac sie w rzekoma
          anonimowosc internetu, ublizaja. Tak juz jest w swiecie, ze nie tylko katolicy
          sie licza, rowniez inne religie maja sluszna racje bytu.
          LK: Za to stwierdzenie pewnie cie twoj proboszcz oblozy wkrotce anatema i ekskomunika...

          Ale dlaczego wlasnie wsrod polskich katolikow rozpowszechniony jest nagminny brak szacunku do
          ludzi- autorytetow oraz do wszelkich nie zakrapianych alkoholem tradycji, tego
          poprostu nie rozumie. Przeciez Papiez nie nawoluje do wojen, On mowi o milosci
          i o pokoju, skad wiec tyle nienawisci do tego czlowieka ?
          LK: On mowi co innego (pokoj w gebie), a robi co innego (popiera Dubye i innych przestepcow
          wojennych, co zabijaja, wbrew Dekalogowi, niewinnych chlopow, kobiety, starcow i dzieci w Afganistanie).
          To sie nazywa HIPOKRYZJA!

          A moze ludzie nie rozumieja tego wszystkiego co On mowi ? Moze jest to dla nich za trudne, zbyt
          skomplikowane ? Czyzby do Polakow nalezaloby mowic obrazowo, ciagle podajac
          przyklady ? Nie wiem. Mowienie zle na Papieza Jana Pawla II jest bolesne, tak
          bardzo bolesne, jakby ktos zle mowil na zmarla, wielce charyzmatyczna Matke
          Terese.
          LK: "Mateczka" Teresa interesowala sie tak naprawde tylko "nawracaniem" Hindusow na "jedynie
          prawdziwa wiare".
          Obecnie mamy niezbite dowody, ze wcale nie chciala ulzyc cierpieniom chorych czy glodnych Hindusow,
          wykorzystywala ona jeno instrumentalnie te cierpienia, aby "nawracac" hinduistow czy buddystow na
          katolicyzm rzymski. To bylo wrecz wstretne, takie "taking advantage of someone's poverty and sikcness".
          Az mi sie zygac chce, gdy pomysle sobie o tej kolejnej hipokrytce z kosciola kat.
          Von Kaganovitch de Melbourne
    • Gość: ar Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.10.01, 12:20
      Moim skromnym zdaniem te wszystkie obelgi nie dotyczą osoby Karola Wojtyły,
      lecz Papieża czyli funkcji jaką sprawuje. Jest zwierzchnikiem kościoła,
      którego posunięcia nie wszystkim odpowiadają. Analogicznie podchodzi się do
      wszystkich piastujacych wysokie stanowiska. Nikt nie ma pretensji do Jerzego
      Buzka, jednak większość nie szczędzi inwektyw dla premiera Buzka.
    • Gość: Symeon Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 21:15
      Gość portalu: człowiek napisał(a):

      > na tym forum. Nie wiem kim jesteście. Ale gdyby nie Jan Paweł II i Jego
      > pontyfikat nie mielibyście żadnej szansy, ale to żadnej, żeby wypowiedzieć
      > jakiekolwiek SWOJE wolne od cenzury zdanie. Kupowali byście po dzień dzisiejszy
      >
      > papier toaletowy za bony dolarowe, prali je w zimnej wodzie, żeby starczył na
      > dłużej.

      Chyba cię wtedy na świecie jeszcze nie było i znasz to z książek? Czyżby papież
      uwolnił Polskę od komunizmu? A może KOR?

      > Nienawiść do papieża, jako przedstawiciela pewnej opcji religijnej ma podłoże w
      >
      > sferze religijnej. To są różnego asortymentu sekty, ideologie, a nawet religie
      > o zasięgu światowym.

      Każdy, kto nie pada na kolana przed papieżem to sekciarz? Czy dobrze cię
      zrozumiałem?

      A ponadto wyjątkowa pycha. Ktoś "wyjął mi to z ust",
      > ale "to JA chciałem powiedzieć". "I to nie MNIE za to pochwalą, ale jego". Taka
      >
      > normalna zawiść i NIEMOC.

      Ni w ząb nie rozumiem, o co ci w tym fragmencie chodzi. Chyba po prostu emocje
      cię poniosły.

      > Tak się składa, że za niedługo będziemy myśleć o końcu naszego
      > życia. Może warto pomyśleć choć raz w życiu coś na poważnie. Przecież kiedyś
      > wszyscy spotkamy się w dniu naszej śmierci.

      Czyżbyś sugerował. że to Papież Polak będzie wpuszczał do nieba i pogoni
      wszystkich, którzy niezbyt go lubili? Ja zawsze myślałem, że to św. Piotr.

      >Jeśli ktoś nie wie, jak to jest
      > możliwe niech popyta jakiegoś specjalistę od teorii względności. Szkoda tylko,
      > że sformułował ją jakiś Żyd. Ale co ja na to mogę poradzić. W tej części
      > anatomicznej człowieka mają coś, co nazywa się "mózg".

      Teoria wzgledności? Żydzi? Mózg? A dekielek w porządku?
      • Gość: zorak do lei i czlowieka IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 30.10.01, 22:00
        do lei - nie mam pretensji do papieza osobiscie - gdybym mial pretensje do
        wszystkich osob z ktorymi sie nie zgadzam to znienawidzilbym polowe swiata a co
        do bolesnego mowinia o nim - to roznica miedzy papiezem a np. matka teresa jest
        taka ze to co mowi i robi papiez jest kontrowersyjne - to co mowila i robila
        matka teresa nie bylo kontrowersyjen bo chyba zgodzisz sie ze czynienie dobra w
        pojeciu matki teresy bylo kompletnie odpolitycznione - ona robila po prostu
        cos dobrego bez doeabiania do tego ideologii. papiez dorabia do swoich dzialan
        mnostwo ideologii - zrezat jest to oczywiste bo coz bylby z niego za papiez
        gdyby tego nie robil- ale daj mi prosze prawo do jego krytyki ...
        a co do zarzutu ze to nie ja jestem od krytyki "wielkiego polaka etc."
        to zacytuje ci bertranda russela- nie wierz autorytetom - zawsze znajdA SIE
        AUTORytety gloszace cos przeciwnego...
        natomiast jesli chodzi o "czlowieka" - kiedy czyatm taeki posty jak towj to
        odnosze niejasne wrazenie ze niektorzy wciaz jeszcze maja jakies malpie
        zaszlosci z ewolucji...
        • Gość: jajacek Przesada jest wskazana przy lapaniu pchel IP: *.kabel.telenet.be 31.10.01, 00:02
          Wlasciwie to nasz Kosciol tworzy kult jednostki.
          To taki Stalinizm w druga strone.
          W kazdym miescie ulica Jana Pawla ,jesli nie ulica to pomnik itp.
          Nie jestem przeciwny jakiemus upamietnieniu tego wielkiego Polaka ,ale czasem
          dochodzi do paradoksow.
          Przeciez to nie Papiez jest inicjatorem kultu swojej osoby tylko Kosciol do
          przesady eksploatuje jego osobe .
          Napewno powinnismy byc dumni z wielkiego Polaka ale czy koniecznie musi byc
          skrzyzowanie Jana Pawla z Karola Wojtyly na ktorym stoi pomnik Papieza.
    • mkrawczyk Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu 31.10.01, 01:19
      Gość portalu: człowiek napisał(a):

      na tym forum. Nie wiem kim jesteście. Ale gdyby nie Jan Paweł II i Jego
      pontyfikat nie mielibyście żadnej szansy, ale to żadnej, żeby wypowiedzieć
      jakiekolwiek SWOJE wolne od cenzury zdanie.
      LK: Ten stary system by i tak upadl, predzej czy pozniej. A bez Wojtyly moze by to sie odbylo w bardziej
      zorganizowany sposob, np. bez czystek etnicznych w b. Jugoslawii i b. ZSRR. Czy wiesz "Czlowieku", ze
      Watykan zawsze popieral nacjonalistow chorwackich? Czy wiesz, ze ksieza katoliccy prowadzili w
      Chorwacji za rzadow ustaszow obozy koncentracyjne dla nie katolikow? I do czego to doprowadzilo?
      Podobnie jak poparcie watykanu dla rozpadu Jugoslawiii doprowadzilo niedawno to wojny, ktora
      praktycznie wciaz trwa na terenie b. Jugoslwii (Kosowo, Macedonia, a nawet w pewnym sensie i Bosnia).
      Nie szukaj wiec zaslug Wojtyly tam, gdzie ich wlasciwie NIE ma!
      A ja bym i tak wyjechal za granice i moglbym mowic co chce...

      Kupowali byście po dzień dzisiejszy papier toaletowy za bony dolarowe, prali je w zimnej wodzie, żeby
      starczył na dłużej. Bo jak wiadomo komunizm nie potrafił załatwić nawet sprawy "papieru
      toaletowego".
      LK: Holendrzy od dawnych czasow maja kapitalizm i dobrobyt, a ciagle piora paier toaletowy, bo tacy sa
      po prostu oszczedni...

      Można być ateistą, agnostykiem i jednocześnie bardzo uczciwym człowiekiem. Spotkałem w życiu takich
      ludzi i mam do nich największy szacunek.
      LK: Co wiecej, mozna byc chrzescijaninem, a nawet katolikiem, i jednocześnie bardzo uczciwym
      człowiekiem. Takim byl np. arcybiskup Dr. teologii Little, niegdys biskup Melbourne i stanu Victoria, ale ze
      byl zbyt inteligentnym czlowiekiem, z otwarta glowa, to za kare Wojtyla wyslal go na przedwczesna
      emeryture, zamiast zrobic kardynalem (Little nie byl by poslusznym pionkiem w jego rekach, wiec musial
      byc zniszczony). Tak to kosciol kat. postepuje z uczciwymi i swiatlymi ludzmi w swych szeregach - nawet
      arcybiskup nie moze sie czuc bezpiecznie, a co dopiero mowic o zwyklych ksiezach...

      Nienawiść do papieża, jako przedstawiciela pewnej opcji religijnej ma podłoże w sferze religijnej. To są
      różnego asortymentu sekty, ideologie, a nawet religie o zasięgu światowym. A ponadto wyjątkowa pycha.
      Ktoś "wyjął mi to z ust", ale "to JA chciałem powiedzieć". "I to nie MNIE za to pochwalą, ale jego". Taka
      normalna zawiść i NIEMOC. To jest tak jak w jednej religijnej pieśni.
      LK: Do pana papieza Wojtyly ja nie mam zadnych uczuc: ani milosci, ani nienawisci, po prostu go
      nielubie za to jego zaklamanie (usta pelne pokoju, ale boi sie potepic podzegaczy wojennych typu Dubyi),
      nieuczciwosc (zyje w przepychu, gdy wiekszosc katolikow zyje w bidzie, jak nie nedzy, szczegolnie w
      Ameryce Lacinskiej i Afryce) i za to, ze wszedzie stara sie wtracic swoje 3 grosze, nawet jak go tam nie
      prosza (Grecja, Ukraina), stara sie wciaz o wstep do Rosji, mimo iz tamtejszy kosciol, chrzescijanski
      przeciez i starszy niz w Polsce, wyraznie mu mowi "papa rzymski won z Matiuszki Rossiji!".

      Zwyciężyło dobro, "A PIEKŁO JĘCZY W ROZPACZY". I bardzo proszę!!!
      LK: gdzie? na razie "pieklo trumfuje" - naloty na Nowy Jork, stan Wirginia w poblizu Waszyngtonu (DC),
      naloty na Afganistan itp. itd. Gdzie tu widzisz ten rzekomy triumf dobra?

      Nie łączcie Panie i Panowie tych wypowiedzi "antysympatyków Papieża Polaka" z Sojuszem
      Lewicy Demokrytycznej. Znam tych ludzi. Spotykam się z nimi i wiem, że są godni
      szacunku. Po prostu Lewica doczekała się ludzi naprawdę wykształconych i
      faktycznie INTELIGENTNYCH. Osobiście mnie to cieszy. A Wam życzę wszystkiego
      najlepszego. Tak się składa, że za niedługo będziemy myśleć o końcu naszego
      życia. Może warto pomyśleć choć raz w życiu coś na poważnie. Przecież kiedyś
      wszyscy spotkamy się w dniu naszej śmierci. Jeśli ktoś nie wie, jak to jest
      możliwe niech popyta jakiegoś specjalistę od teorii względności. Szkoda tylko,
      że sformułował ją jakiś Żyd. Ale co ja na to mogę poradzić. W tej części
      anatomicznej człowieka mają coś, co nazywa się "mózg".
      LK: Wielu nas spotka papieza Wojtyle w piekle - Karolek znajdzie sie tam chocby za balwochwalstwo, za
      te modly do bozka Maryi (naprawde zydowki Miriam, nieslubnej matki niejakiego Jeszu, co to oglosil sie
      byl bogiem i za te herezje zostal ukzyzowany jakies 2 tysiace lat temu). Ci, co pojda do nieba, o Wojtyle
      zas szybko zapomna, i dobrze...
      De Kaganovitch von Melbourne
      • Gość: Kraken Re: Do Kaganovich IP: *.ipt.aol.com 02.11.01, 20:14
        Znakomite ujecie tematu-gratuluje!!
        Mnie osobiscie najpierw smieszyly twierdzenia,ze papiezowi i Walesie
        zawdzieczamy upadek systemu-teraz zygac juz mi sie chce!!!Przez cale lata 80te
        zawsze wyklocalem sie z "solidaruchami".\,ze jakiekolwiek zmiany w Polsce bez
        zmian w ZSRR sa po prostu niemozliwe-chocby nawet bylo 10 takich Wojtylow
        (zreszta jakos nikt nie pamieta,albo nie chce wiedziec,ze Wojtyla zostal
        kardynalem tylko dzieki rekomendacji komitetu wojewodzkiego PZPR)-i jakos tak
        wyszlo "na moje"-demontaz systemu rozpoczal Misza Gorbaczow od slawetnej
        glasnostibedacej przedpolem do pieriestrojki-ale Polakom wygodniej sobie
        przypisywac "zaslugi"-co do papieru toaletowego -sluzac w LWP dwa lata
        wycieralem dupe gazeta(odpowiednio pocieta) i jakos hemoroidow nie dostalem.
        Jesli natomiast chodzi o osobiste odczucia-po prostu gardze tym facetem od
        czasu kiedy stanal w Polsce pierwszy jego pomnik,jak rowniez od czasu kiedy
        pieprzone pielgrzymki tego faceta zaczely obciazac budzet biednego przeciez
        kraju,
        zachodze w glowe dlaczego wiekszosc Polakow jest dumna z powodu posiadania
        rodaka na stolku w Watykanie-gdzie sa powody do tej dumy(bo dla reszty nacji
        cala dzialalnosc Lolka od Wojtylow jest raczej powodem drwin)-doszedlem do
        wniosku ,ze ten narod ma po prostu organiczna potrzebe posiadania "swietej
        krowy"-przed wojna byl nia Pilsudski,po wojnie Wyszynski-teraz wojtyla-zawsze
        musza komus dupe miodem smarowac!!!!
        • ljkel2 Re: Do Kraken 05.11.01, 10:57
          Gość portalu: Kraken napisał(a):
          Znakomite ujecie tematu-gratuluje!!
          LK: Dziekuje!
          Mnie osobiscie najpierw smieszyly twierdzenia,ze papiezowi i Walesie
          zawdzieczamy upadek systemu-teraz zygac juz mi sie chce!!!Przez cale lata 80te
          zawsze wyklocalem sie z "solidaruchami".,ze jakiekolwiek zmiany w Polsce bez
          zmian w ZSRR sa po prostu niemozliwe-chocby nawet bylo 10 takich Wojtylow
          (zreszta jakos nikt nie pamieta,albo nie chce wiedziec,ze Wojtyla zostal
          kardynalem tylko dzieki rekomendacji komitetu wojewodzkiego PZPR)-i jakos tak
          wyszlo "na moje"-demontaz systemu rozpoczal Misza Gorbaczow od slawetnej
          glasnosti bedacej przedpolem do pieriestrojki-ale Polakom wygodniej sobie
          przypisywac "zaslugi"-co do papieru toaletowego -sluzac w LWP dwa lata
          wycieralem dupe gazeta(odpowiednio pocieta) i jakos hemoroidow nie dostalem.
          LK: pamietam: Glos Zolnierza (to sie chyba tak nazywalo) i Trybune Ludu cielo
          sie wladne kawalki. Dupe mozna bylo zawsze obmyc pod prysznicem - czysciej i
          zdrowiej niz najlepszym papierem du dupy...

          Jesli natomiast chodzi o osobiste odczucia-po prostu gardze tym facetem od
          czasu kiedy stanal w Polsce pierwszy jego pomnik,jak rowniez od czasu kiedy
          pieprzone pielgrzymki tego faceta zaczely obciazac budzet biednego przeciez
          kraju, zachodze w glowe dlaczego wiekszosc Polakow jest dumna z powodu
          posiadania rodaka na stolku w Watykanie-gdzie sa powody do tej dumy
          (bo dla reszty nacji cala dzialalnosc Lolka od Wojtylow jest raczej powodem
          drwin)-doszedlem do wniosku ,ze ten narod ma po prostu organiczna potrzebe
          posiadania "swietej krowy"-przed wojna byl nia Pilsudski,po wojnie Wyszynski-
          teraz wojtyla-zawsze musza komus dupe miodem smarowac!!!!
          LK: Taka to poddancza natura Polakow. Moze dla tego Chazarzy nami tak
          zawladneli? Ja mam przodkow Szkocko-Bawarskich (oba narody raczej
          wojownicze), to sie nie daje, ale wiekszosc potrzebuje "pana"...
          Pozdrawiam
          Kganovitch
          • Gość: Kraken Re: Do ljikel IP: *.ipt.aol.com 05.11.01, 20:17
            podobnie-mam niemiecko-kozackich przodkow-wiec nie padam plackiem przed kazdym
            czarnym(no w tym wypadku bialym)za czasow komuny moglem doceniac popularnosc
            Lolka od Wojtylow,jako pewnego rodzaju przeciwwage,czy raczej odreagowanie na
            czasy jakie wowczas byly udzialem Polakow(chociaz moj ososbisty stosunek do
            tego goscia byl raczej oziebly)-ALE JAK ZWYKLE POLACY MOCNO PRZESADZILI
            (ciekawe,ze poprzedni papieze sa dla nich mniej "swieci" i jakos nie sa z
            nich "dumni"(zreszta tak szczerze mowiac-katolicy naprawde nie maja zadnych
            podstaw aby byc dumnymi z papiezy,no moze poza GrzegorzemVIII oraz Sylwestrem
            II)
            Cieawi nie do czego dojdzie po smierci Wojtyly,skoro juz teraz kazde jego
            gowno jest w Polsce relikwia!!???
            • Gość: Kagan Re: Do ljikel IP: *.arts.monash.edu.au 06.11.01, 00:00
              Gość portalu: Kraken napisał(a):

              > podobnie-mam niemiecko-kozackich przodkow-wiec nie padam plackiem przed kazdym
              > czarnym(no w tym wypadku bialym)za czasow komuny moglem doceniac popularnosc
              > Lolka od Wojtylow,jako pewnego rodzaju przeciwwage,czy raczej odreagowanie na
              > czasy jakie wowczas byly udzialem Polakow(chociaz moj ososbisty stosunek do
              > tego goscia byl raczej oziebly)-ALE JAK ZWYKLE POLACY MOCNO PRZESADZILI
              > (ciekawe,ze poprzedni papieze sa dla nich mniej "swieci" i jakos nie sa z
              > nich "dumni"(zreszta tak szczerze mowiac-katolicy naprawde nie maja zadnych
              > podstaw aby byc dumnymi z papiezy,no moze poza GrzegorzemVIII oraz Sylwestrem
              > II)
              > Cieawi nie do czego dojdzie po smierci Wojtyly,skoro juz teraz kazde jego
              > gowno jest w Polsce relikwia!!???
              LK: Bedzie tydzien wachania papieskich stolcow...
              Swoja droga to powinnismy tych Polaczkow wziac za morde (oni to lubia,
              p. np. Litwin Pilsudskis) i zaprowadzic porzadek w Kraju Nadwislanskim, bo
              inaczej bedzie tam znow GG...
              VON KAGANOFF
              • Gość: JB Re: Kraken IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.11.01, 01:12
                I jak tu byc tolerancyjnym dla takich bydlakow typu kraken, ktorzy przesciguja
                sie ktory bardziej naubliza Papiezowi i nam Polakom. Noz sam sie otwiera w
                kieszeni. Takich to dobrze by bylo spotkac w ciemnej ulicy zamiast na tym forum.
                • Gość: Jasiek Re: Kraken IP: *.abo.wanadoo.fr 07.11.01, 09:30
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > I jak tu byc tolerancyjnym dla takich bydlakow typu kraken, ktorzy przesciguja
                  > sie ktory bardziej naubliza Papiezowi i nam Polakom. Noz sam sie otwiera w
                  > kieszeni. Takich to dobrze by bylo spotkac w ciemnej ulicy zamiast na tym forum
                  > .

                  Musze powiedziec, JB, ze moim zdaniem - najlepiej dobrem zwyciezyc.
                  Obie powyzej dyskutujace osoby przyznaja sie do korzeni, powiedzmy,
                  nie-polskich. Bol polega na tym, ze znakomita wiekszosc wspolczesnych
                  Polakow posiada takie wlasnie korzenie, bo w 'kraju nadwislanskim'
                  zawsze bylo tolerancyjnie. Najbardziej w Europie - co nie znaczy 'idealnie'.
                  I dzieki tej tolerancji wszyscy przybysze mogli sie zasymilowac, a teraz
                  moga sie odzegnywac. I niech sie odzegnuja. Widac, ze zle im z jakichs
                  powodow i musza to pewnie odreagowac. Genialnie, ze moga
                  i nic im z tego powodu nie grozi. Pokrzycza i przestana, a swiat pojdzie
                  swoja droga.
                  Gdybanie, co by bylo, gdyby nie bylo papieza-Polaka, jest bez sensu
                  wobec rzeczywistosci, ktora sie wydarzyla. A realne i jedynie pewne
                  jest tylko to, co jest dzis. Wszystkie koncepcje w stylu 'koniecznosci
                  dziejowej' to tylko teoria - niesprawdzalna, zatem poddana do wierzenia.
                  Rownie dobrze mogla sie wydarzyc kolejna wojna, hekatomba nuklearna
                  koniec naszego swiata... Tyle tylko, ze wkraczamy w ten sposob w dziedzine
                  fantasy, nawet nie sf...
                  Zbyt to slaby argument, by podwazac zaslugi obecnego papieza.
                  Ciekawe, kiedy zaczna sie protesty przeciwko Mickiewiczowi, Slowackiemu
                  oraz Norwidowi - bo maja swoje pomniki?
                  Rzeczywiste czyny kazdego z nas, ich jakosc i wplyw na dzieje - sa niezalezne
                  od opinii bardziej badz mniej sfrustrowanych krzykaczy.
                  Prawdy nie da sie zakrzyczec i ona zawsze zatryumfuje.
                  A papiezowi takie glosy nic zrobic nie moga, bo nie przed krzykaczami
                  na szczescie zdaje sie sprawozdanie z zycia. Na szczescie.
                  I ten raport zdajemy wszyscy. Co do jednego. Niezaleznie od opcji religijnej.
                  Albo zostaje po nas dobro, albo smrod.
                  Tertium non datur.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: greg Re: Kraken IP: *.nwinfo.net 07.11.01, 19:16
                    Po krakenie pozostanie tylko smrod.
                    • Gość: kagan Re: Kraken IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.01, 03:13
                      Gość portalu: greg napisał(a):

                      > Po krakenie pozostanie tylko smrod.

                      Wojtyla juz dzis smierdzi, bo mu brak czesci odbytnicy...
                  • Gość: Kagan Tertium datur IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.01, 03:23
                    1. Polacy pochodzenia niemieckiego, rosyjskiego czy np. czeskiego
                    z reguly asymilowali sie w Polsce, i byli jej lojalnymi obywatelami...
                    Co innego Chazarzy udajacy Zydow, w tym przodkowie Wotyly.
                    Oni byli z "narodu wybranego" wec czesto mieszkali w Polsce po
                    kilkanscie pokolen, a wciaz nie znali polskiego...

                    2. Wojtyla jest obcenie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                    to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                    nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                    jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                    na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                    Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                    baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)...

                    3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                    ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za to, ze nas
                    takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                    lepszymi.
                    Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                    Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...
                    Pozdr.
                    Kagan
                    • Gość: Jasiek Gdzie jest 'tertium'? IP: *.abo.wanadoo.fr 08.11.01, 07:11
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > 1. Polacy pochodzenia niemieckiego, rosyjskiego czy np. czeskiego
                      > z reguly asymilowali sie w Polsce, i byli jej lojalnymi obywatelami...
                      > Co innego Chazarzy udajacy Zydow, w tym przodkowie Wotyly.
                      > Oni byli z "narodu wybranego" wec czesto mieszkali w Polsce po
                      > kilkanscie pokolen, a wciaz nie znali polskiego...
                      >
                      Tym lepiej, tym lepiej... W ilu innych krajach cos takiego byloby mozliwe?
                      Zatem jest (sorry, bylo i jest) troche tolerancji w tej Polsce, prawda?

                      > 2. Wojtyla jest obcenie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                      > to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                      > nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                      > jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                      > na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                      > Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                      > baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)...
                      >
                      Masz racje.
                      Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                      Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                      Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                      A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno
                      przez przypadek...

                      > 3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                      > ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za to, ze nas
                      > takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                      > lepszymi.
                      > Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                      > Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...
                      > Pozdr.
                      > Kagan

                      Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                      jako sedzim czy kacie.
                      Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                      Niezaleznie od opcji religijnej.
                      Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o identyfikacje...
                      Pozdr.
                      • Gość: Kagan Re: Gdzie jest 'tertium'? IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.01, 07:45
                        Gość portalu: Jasiek napisał(a):

                        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                        >
                        > > 1. Polacy pochodzenia niemieckiego, rosyjskiego czy np. czeskiego
                        > > z reguly asymilowali sie w Polsce, i byli jej lojalnymi obywatelami...
                        > > Co innego Chazarzy udajacy Zydow, w tym przodkowie Wotyly.
                        > > Oni byli z "narodu wybranego" wec czesto mieszkali w Polsce po
                        > > kilkanscie pokolen, a wciaz nie znali polskiego...
                        > >
                        > Tym lepiej, tym lepiej... W ilu innych krajach cos takiego byloby mozliwe?
                        > Zatem jest (sorry, bylo i jest) troche tolerancji w tej Polsce, prawda?
                        LK: Czasem az za duzo...
                        >
                        > > 2. Wojtyla jest obcenie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                        > > to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                        > > nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                        > > jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                        > > na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                        > > Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                        > > baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)..
                        > .
                        > >
                        > Masz racje.
                        > Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                        > Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                        LK: Trywializujesz b. powazny problem wojen religijnych i nie tylko...

                        > Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                        > A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno
                        > przez przypadek...
                        LK: Pokaz, co on kiedys zrobil dobrego, chocby przez przypadek...
                        A jako samozanczy namiestnik Boga to powinien moc ZNACZNIE wiecej!
                        >
                        > > 3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                        > > ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za to, ze nas
                        > > takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                        > > lepszymi.
                        > > Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                        > > Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...
                        > > Pozdr.
                        > > Kagan
                        >
                        > Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                        > jako sedzim czy kacie.
                        LK: Cos tam jednak pisales o winie i karze...
                        > Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                        > Niezaleznie od opcji religijnej.
                        > Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o identyfikacje...
                        > Pozdr.
                        LK: Zapytaj sie Wojtyly, ON wie podobno LEPIEJ.
                        przynajmniej w/g ciebie...
                        • Gość: Jasiek Gdzie polityczny realizm? IP: *.abo.wanadoo.fr 08.11.01, 18:07
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Gość portalu: Jasiek napisał(a):
                          >

                          > > > 2. Wojtyla jest obcenie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                          > > > to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                          > > > nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                          > > > jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                          > > > na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                          > > > Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                          > > > baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katoliko
                          > w!)..
                          > > .
                          > > >
                          > > Masz racje.
                          > > Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                          > > Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                          > LK: Trywializujesz b. powazny problem wojen religijnych i nie tylko...
                          Ja tylko ide z duchem tutejszych wypowiedzi.
                          To teraz bedzie bardziej serio!
                          Rany, Ludzie! Troche realizmu!
                          Przeciez panstwo Watykan liczy ledwie kilka tysiecy ludzi.
                          Polska liczy 40 milionow i kto na swiecie liczy sie z naszym przywodca?
                          'Dlaczego prezydent Kwasniewski nie uratowal Ameryki?'
                          To nie trywializacja, to bardziej zasadne pytanie, niz Twoje, Kaganie...
                          Sam sobie udzielasz odpowiedzi. Papiez jest glowa Kosciola i jako taki
                          mowi do ludzi, ktorzy ten Kosciol stanowia. Jest nieomylny w sprawach wiary,
                          nie polityki. A jesli sie nia zajmuje i trudzi, by apelowac o pokoj, to tylko
                          dobrze o nim swiadczy. Bo tego robic 'nie musi'. Tak naprawde niczego
                          nie musi. A jesli jeszcze glowy roznych panstw go sluchaja i sie z nim licza,
                          to swiadczy o tym, ze ma autorytet, robi dobra robote.
                          I to autorytet nie oparty na sile.
                          Czym moze zagrozic, gdyby go nie chciano sluchac? Embargiem politycznym czy
                          gospodarczym, wyscigiem zbrojen, atakami terrorystycznymi?
                          Moze najwyzej zamknac bazylike Sw. Piotra przed zwiedzajacymi...
                          >
                          > > Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                          > > A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno
                          > > przez przypadek...
                          > LK: Pokaz, co on kiedys zrobil dobrego, chocby przez przypadek...
                          > A jako samozanczy namiestnik Boga to powinien moc ZNACZNIE wiecej!
                          To moze lepiej Pan Bog by cos zrobil, skoro jest Wszechmocny...
                          Otworz, prosze, Kaganie, pierwsza lepsza gazete, niekoniecznie polska.
                          Poczytaj chocby np. o dzialalnosci charytatywnej Kosciola.
                          A moze lepiej odpowiedziec analogicznie(?): pokaz, co papiez zrobil zlego.
                          Tu tylko zaznaczasz, czego NIE zrobil, a Ty bys sobie zyczyl, aby zrobil.
                          No to ja za Toba... Stad ten bol glowy...
                          > >
                          > > > 3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie
                          > ,
                          > > > ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za to, z
                          > e nas
                          > > > takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                          > > > lepszymi.
                          > > > Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                          > > > Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwy
                          > mi...
                          > > > Pozdr.
                          > > > Kagan
                          > >
                          > > Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                          > > jako sedzim czy kacie.
                          > LK: Cos tam jednak pisales o winie i karze...
                          Tak sie sklada, ze jednak nie. Bylo o owocach...
                          > > Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                          > > Niezaleznie od opcji religijnej.
                          > > Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o identyfikac
                          > je...
                          > > Pozdr.
                          > LK: Zapytaj sie Wojtyly, ON wie podobno LEPIEJ.
                          > przynajmniej w/g ciebie...
                          Wie lepiej, i owszem, ale w sprawach wiary, a nie - jak chodzi o intencje
                          i niekonsekwencje Twojej wypowiedzi. Tu by sie raczej do Ducha Sw.
                          (wedlug mojej opcji, rzecz jasna) odwolac nalezalo. Albo zrobic Ci
                          seans hipnotyczny, skoro sam nie potrafisz dopelnic wlasnej mysli.
                          Obawiam sie, ze o nic nie bede pytac papieza, bo on nie ma czasu, by
                          pisac na forum, tak jak my. Zajmuje sie troche powazniejszymi sprawami...
                          Z powazaniem....
                          • Gość: Kagan Re: Gdzie polityczny realizm? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.11.01, 08:48
                            Gość portalu: Jasiek napisał(a):
                            (K) 2. Wojtyla jest obecnie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                            to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                            nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                            jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                            na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                            Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                            baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)..

                            Masz racje. Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                            Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                            K: Trywializujesz b. powazny problem wojen religijnych i nie tylko...
                            Ja tylko ide z duchem tutejszych wypowiedzi.
                            K: Nemniej widze u ciebie pogarde dla ofiar wojen, ktorym Wojtyla
                            nie mogl badz nie chcial zapobiec...

                            To teraz bedzie bardziej serio!
                            Rany, Ludzie! Troche realizmu!
                            Przeciez panstwo Watykan liczy ledwie kilka tysiecy ludzi.
                            Polska liczy 40 milionow i kto na swiecie liczy sie z naszym przywodca?
                            LK: Sila Watykanu nie polaga na tym, ile ma on dywizji pancernych
                            (slynny blad Stalina), ale na tym, ze papiz ma pod soba miliony
                            ksiezy i zakonikow/zakonnic plus setki milionow wiernych.
                            Jest to jedyna tzw. eklezja, czyli jedyny kosciol prawdziwie
                            ponadnarodowy, instytucja majaca 2 tysiace lat, i ciagle potezna!
                            Polska, ze swoimi niecalymi 40 mln luda i tysiacletnia (z duzmi
                            przerwami, niektore > 100 lat) historia, to przy Watykanie
                            istny karzelek!

                            'Dlaczego prezydent Kwasniewski nie uratowal Ameryki?'
                            To nie trywializacja, to bardziej zasadne pytanie, niz Twoje, Kaganie...
                            LK: Ale sie wyglupiles! Czy pamietasz, jak Dubya rozmawial z Wojtyla,
                            jak sie go konsultowal, zanim podpisal ustawy o inzynierii genetycznej?
                            Czy wyobrazasz sobie, aby sie tak konsultowal z chcocby nawet Putinem czy
                            Blairem? Papiez to "krol krolow" (symbolizuje to wielowarstwowa
                            korona papieska), to wspolczeny odpowiednik cesarza rzymskiego.
                            Kwas to przy nim wladca peryferyjnego, wasalskiego panstewka.
                            Tez mi porownanie!

                            Sam sobie udzielasz odpowiedzi. Papiez jest glowa Kosciola i jako taki
                            mowi do ludzi, ktorzy ten Kosciol stanowia. Jest nieomylny w sprawach wiary,
                            nie polityki. A jesli sie nia zajmuje i trudzi, by apelowac o pokoj, to tylko
                            dobrze o nim swiadczy. Bo tego robic 'nie musi'. Tak naprawde niczego
                            nie musi.
                            LK: NIC NIE rozumiesz! Papiez z urzedu MUSI dbac o dobro tzw.
                            kosciola powszechnego. Jak tego NIE robi, to tajemniczo choruje
                            i znika...

                            A jesli jeszcze glowy roznych panstw go sluchaja i sie z nim licza,
                            to swiadczy o tym, ze ma autorytet, robi dobra robote.
                            LK: Autorytet ma NIE Karol Wojtyla jako czlowiek, bo to jest
                            przeciez mniej niz ZERO, ale Jan Pawel II, ABSOLUTNY WLADCA Watykanu!
                            To jest bardziej autorytet panstwa (instytucji) niz czlowieka, ktory pzez
                            przypadek czy spisek zajal ten stolek. Papieze odchodza, tylko
                            Watykan i kosciol kat. jest wieczny! I to instytucja ma autorytet,
                            a NIE czlowiek stojacy na jej czele (choc bywaja papieze szanowani
                            NIE tylko za to, ze sa papiezami, np. Jan XXII czy Pawel VI)...

                            I to autorytet nie oparty na sile.
                            Czym moze zagrozic, gdyby go nie chciano sluchac? Embargiem politycznym czy
                            gospodarczym, wyscigiem zbrojen, atakami terrorystycznymi?
                            LK: A np. ekskomunika? Tom jest bron tak silna, ze Pius the Last BAL sie
                            jej uzyc przeciwko Hitlerowi!

                            Moze najwyzej zamknac bazylike Sw. Piotra przed zwiedzajacymi...
                            LK: Moze tez zaapelowac do katolikow o cywilne nieposluszenstwo!

                            Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                            A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno przez przypadek...
                            LK: Pokaz, co on kiedys zrobil dobrego, chocby przez przypadek...
                            A jako samozanczy namiestnik Boga to powinien moc ZNACZNIE wiecej!

                            To moze lepiej Pan Bog by cos zrobil, skoro jest Wszechmocny...
                            LK: NIE BLUZNIJ! (Exodus 20:7)...

                            Otworz, prosze, Kaganie, pierwsza lepsza gazete, niekoniecznie polska.
                            Poczytaj chocby np. o dzialalnosci charytatywnej Kosciola.
                            LK: Ja ciagle czytam o ksiezach-pedofilach...

                            A moze lepiej odpowiedziec analogicznie(?): pokaz, co papiez zrobil zlego.
                            Tu tylko zaznaczasz, czego NIE zrobil, a Ty bys sobie zyczyl, aby zrobil.
                            LK: 1. Nie zapobiegl wojnom religijnym w Jugoslawii czy Irlandii.
                            2. Macil w Grecji czy na Ukrainie.
                            3. Bal sie nawac Turkow po imieniu w Armenii.
                            4. Nie potepil Dubyi za agresje na Afganistan.
                            5. Nie potepil wyraznie agresji NATO na Jugoslawie.
                            itp. itd.

                            3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                            ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za
                            to, ze nas takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                            lepszymi. Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                            Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...

                            Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                            jako sedzim czy kacie.
                            LK: Cos tam jednak pisales o winie i karze...
                            Tak sie sklada, ze jednak nie. Bylo o owocach...
                            LK: Gorzki owoc to tez rodzaj kary...

                            Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                            Niezaleznie od opcji religijnej.
                            Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o identyfikacje...
                            LK: Zapytaj sie Wojtyly, ON wie podobno LEPIEJ.
                            przynajmniej w/g ciebie...
                            Wie lepiej, i owszem, ale w sprawach wiary, a nie - jak chodzi o intencje
                            i niekonsekwencje Twojej wypowiedzi. Tu by sie raczej do Ducha Sw.
                            (wedlug mojej opcji, rzecz jasna) odwolac nalezalo. Albo zrobic Ci
                            seans hipnotyczny, skoro sam nie potrafisz dopelnic wlasnej mysli.
                            LK: Zapytaj wiec Ducha SW., bo mnie wolaja na obiad...

                            Obawiam sie, ze o nic nie bede pytac papieza, bo on nie ma czasu, by
                            pisac na forum, tak jak my. Zajmuje sie troche powazniejszymi sprawami...
                            LK: Nie jest w stanie pisac, ani nawet dyktowac...
                            • Gość: Jasiek Re: Gdzie polityczny realizm? IP: *.abo.wanadoo.fr 09.11.01, 12:37
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > Gość portalu: Jasiek napisał(a):
                              > (K) 2. Wojtyla jest obecnie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                              > to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                              > nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                              > jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                              > na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                              > Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                              > baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)..
                              >
                              > Masz racje. Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                              > Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                              > K: Trywializujesz b. powazny problem wojen religijnych i nie tylko...
                              > Ja tylko ide z duchem tutejszych wypowiedzi.
                              > K: Nemniej widze u ciebie pogarde dla ofiar wojen, ktorym Wojtyla
                              > nie mogl badz nie chcial zapobiec...
                              >
                              > To teraz bedzie bardziej serio!
                              > Rany, Ludzie! Troche realizmu!
                              > Przeciez panstwo Watykan liczy ledwie kilka tysiecy ludzi.
                              > Polska liczy 40 milionow i kto na swiecie liczy sie z naszym przywodca?
                              > LK: Sila Watykanu nie polaga na tym, ile ma on dywizji pancernych
                              > (slynny blad Stalina), ale na tym, ze papiz ma pod soba miliony
                              > ksiezy i zakonikow/zakonnic plus setki milionow wiernych.
                              > Jest to jedyna tzw. eklezja, czyli jedyny kosciol prawdziwie
                              > ponadnarodowy, instytucja majaca 2 tysiace lat, i ciagle potezna!
                              > Polska, ze swoimi niecalymi 40 mln luda i tysiacletnia (z duzmi
                              > przerwami, niektore > 100 lat) historia, to przy Watykanie
                              > istny karzelek!
                              >
                              > 'Dlaczego prezydent Kwasniewski nie uratowal Ameryki?'
                              > To nie trywializacja, to bardziej zasadne pytanie, niz Twoje, Kaganie...
                              > LK: Ale sie wyglupiles! Czy pamietasz, jak Dubya rozmawial z Wojtyla,
                              > jak sie go konsultowal, zanim podpisal ustawy o inzynierii genetycznej?
                              > Czy wyobrazasz sobie, aby sie tak konsultowal z chcocby nawet Putinem czy
                              > Blairem? Papiez to "krol krolow" (symbolizuje to wielowarstwowa
                              > korona papieska), to wspolczeny odpowiednik cesarza rzymskiego.
                              > Kwas to przy nim wladca peryferyjnego, wasalskiego panstewka.
                              > Tez mi porownanie!
                              >
                              > Sam sobie udzielasz odpowiedzi. Papiez jest glowa Kosciola i jako taki
                              > mowi do ludzi, ktorzy ten Kosciol stanowia. Jest nieomylny w sprawach wiary,
                              > nie polityki. A jesli sie nia zajmuje i trudzi, by apelowac o pokoj, to tylko
                              > dobrze o nim swiadczy. Bo tego robic 'nie musi'. Tak naprawde niczego
                              > nie musi.
                              > LK: NIC NIE rozumiesz! Papiez z urzedu MUSI dbac o dobro tzw.
                              > kosciola powszechnego. Jak tego NIE robi, to tajemniczo choruje
                              > i znika...
                              >
                              > A jesli jeszcze glowy roznych panstw go sluchaja i sie z nim licza,
                              > to swiadczy o tym, ze ma autorytet, robi dobra robote.
                              > LK: Autorytet ma NIE Karol Wojtyla jako czlowiek, bo to jest
                              > przeciez mniej niz ZERO, ale Jan Pawel II, ABSOLUTNY WLADCA Watykanu!
                              > To jest bardziej autorytet panstwa (instytucji) niz czlowieka, ktory pzez
                              > przypadek czy spisek zajal ten stolek. Papieze odchodza, tylko
                              > Watykan i kosciol kat. jest wieczny! I to instytucja ma autorytet,
                              > a NIE czlowiek stojacy na jej czele (choc bywaja papieze szanowani
                              > NIE tylko za to, ze sa papiezami, np. Jan XXII czy Pawel VI)...
                              >
                              > I to autorytet nie oparty na sile.
                              > Czym moze zagrozic, gdyby go nie chciano sluchac? Embargiem politycznym czy
                              > gospodarczym, wyscigiem zbrojen, atakami terrorystycznymi?
                              > LK: A np. ekskomunika? Tom jest bron tak silna, ze Pius the Last BAL sie
                              > jej uzyc przeciwko Hitlerowi!
                              >
                              > Moze najwyzej zamknac bazylike Sw. Piotra przed zwiedzajacymi...
                              > LK: Moze tez zaapelowac do katolikow o cywilne nieposluszenstwo!
                              >
                              > Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                              > A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno przez przypadek...
                              > LK: Pokaz, co on kiedys zrobil dobrego, chocby przez przypadek...
                              > A jako samozanczy namiestnik Boga to powinien moc ZNACZNIE wiecej!
                              >
                              > To moze lepiej Pan Bog by cos zrobil, skoro jest Wszechmocny...
                              > LK: NIE BLUZNIJ! (Exodus 20:7)...
                              >
                              > Otworz, prosze, Kaganie, pierwsza lepsza gazete, niekoniecznie polska.
                              > Poczytaj chocby np. o dzialalnosci charytatywnej Kosciola.
                              > LK: Ja ciagle czytam o ksiezach-pedofilach...
                              >
                              > A moze lepiej odpowiedziec analogicznie(?): pokaz, co papiez zrobil zlego.
                              > Tu tylko zaznaczasz, czego NIE zrobil, a Ty bys sobie zyczyl, aby zrobil.
                              > LK: 1. Nie zapobiegl wojnom religijnym w Jugoslawii czy Irlandii.
                              > 2. Macil w Grecji czy na Ukrainie.
                              > 3. Bal sie nawac Turkow po imieniu w Armenii.
                              > 4. Nie potepil Dubyi za agresje na Afganistan.
                              > 5. Nie potepil wyraznie agresji NATO na Jugoslawie.
                              > itp. itd.
                              >
                              > 3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                              > ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za
                              > to, ze nas takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                              > lepszymi. Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                              > Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...
                              >
                              > Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                              > jako sedzim czy kacie.
                              > LK: Cos tam jednak pisales o winie i karze...
                              > Tak sie sklada, ze jednak nie. Bylo o owocach...
                              > LK: Gorzki owoc to tez rodzaj kary...
                              >
                              > Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                              > Niezaleznie od opcji religijnej.
                              > Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o identyfikacje...
                              > LK: Zapytaj sie Wojtyly, ON wie podobno LEPIEJ.
                              > przynajmniej w/g ciebie...
                              > Wie lepiej, i owszem, ale w sprawach wiary, a nie - jak chodzi o intencje
                              > i niekonsekwencje Twojej wypowiedzi. Tu by sie raczej do Ducha Sw.
                              > (wedlug mojej opcji, rzecz jasna) odwolac nalezalo. Albo zrobic Ci
                              > seans hipnotyczny, skoro sam nie potrafisz dopelnic wlasnej mysli.
                              > LK: Zapytaj wiec Ducha SW., bo mnie wolaja na obiad...
                              Zapewne smakowal... - po wylaniu calej zolci... Niech Ci pojdzie na zdrowko

                              >
                              > Obawiam sie, ze o nic nie bede pytac papieza, bo on nie ma czasu, by
                              > pisac na forum, tak jak my. Zajmuje sie troche powazniejszymi sprawami...
                              > LK: Nie jest w stanie pisac, ani nawet dyktowac...
                              A Ciebie to cieszy, prawda?

                              • Gość: Kagan Re: Gdzie polityczny realizm? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.11.01, 13:20
                                Gość portalu: Jasiek napisał(a):
                                (K) 2. Wojtyla jest obecnie autorytetem tylko w Polsce. Gdzie indziej
                                to jest on takim podrzednym "guru" fundamentalistow katolickich:
                                nic mniej, ale tez nic wiecej. Dla swiata on dawno przestal mniec
                                jakiekolwiek znaczenie. NIE byl bowiem w stanie ani zapobiec atakowi
                                na USA, ani atakowi USA na Afganistan, ani tez przed tem rzezi w
                                Jugoslawii, wojnie religijnej w Irlandii czy nawet terroryzmowi
                                baskijskiemu (ostatnie przyklady to z krajow o duzej liczbie katolikow!)..

                                Masz racje. Dzis rano rozbolala mnie glowa, a on temu nie zapobiegl...
                                Nie umie tez zapobiec wypowiedziom takim, jak powyzsze.
                                K: Trywializujesz b. powazny problem wojen religijnych i nie tylko...
                                Ja tylko ide z duchem tutejszych wypowiedzi.
                                K: Nemniej widze u ciebie pogarde dla ofiar wojen, ktorym Wojtyla
                                nie mogl badz nie chcial zapobiec...

                                To teraz bedzie bardziej serio!
                                Rany, Ludzie! Troche realizmu!
                                Przeciez panstwo Watykan liczy ledwie kilka tysiecy ludzi.
                                Polska liczy 40 milionow i kto na swiecie liczy sie z naszym przywodca?
                                LK: Sila Watykanu nie polega na tym, ile ma on dywizji pancernych
                                (slynny blad Stalina), ale na tym, ze papiez ma pod soba miliony
                                ksiezy i zakonikow/zakonnic plus setki milionow wiernych.
                                Jest to jedyna tzw. eklezja, czyli jedyny kosciol prawdziwie
                                ponadnarodowy, instytucja majaca 2 tysiace lat, i ciagle potezna!
                                Polska, ze swoimi niecalymi 40 mln luda i tysiacletnia (z duzmi
                                przerwami, niektore > 100 lat) historia, to przy Watykanie
                                istny karzelek!

                                'Dlaczego prezydent Kwasniewski nie uratowal Ameryki?'
                                To nie trywializacja, to bardziej zasadne pytanie, niz Twoje, Kaganie...
                                LK: kwestia gustu, czyli me slowo contra twoje!

                                LK: Ale sie wyglupiles! Czy pamietasz, jak Dubya rozmawial z Wojtyla,
                                jak sie go konsultowal, zanim podpisal ustawy o inzynierii genetycznej?
                                Czy wyobrazasz sobie, aby sie tak konsultowal z chocby nawet Putinem czy
                                Blairem? Papiez to "krol krolow" (symbolizuje to wielowarstwowa
                                korona papieska), to wspolczeny odpowiednik cesarza rzymskiego.
                                Kwas to przy nim wladca peryferyjnego, wasalskiego panstewka.
                                Tez mi porownanie!

                                Sam sobie udzielasz odpowiedzi. Papiez jest glowa Kosciola i jako taki
                                mowi do ludzi, ktorzy ten Kosciol stanowia. Jest nieomylny w sprawach
                                wiary, nie polityki.
                                LK: sam sie mianowal "nieomylnym". A gdzie sie, w/g ciebie
                                konczy wiara a zaczyna polityka? czy krzyz w Sejmie to symbol
                                wiary czy symbol orientacji politycznej? Bo dla mnie to to drugie...

                                A jesli sie nia zajmuje i trudzi, by apelowac o pokoj, to tylko
                                dobrze o nim swiadczy. Bo tego robic 'nie musi'. Tak naprawde niczego
                                nie musi.
                                LK: NIC NIE rozumiesz! Papiez z urzedu MUSI dbac o dobro tzw.
                                kosciola powszechnego. Jak tego NIE robi, to tajemniczo choruje
                                i znika...

                                A jesli jeszcze glowy roznych panstw go sluchaja i sie z nim licza,
                                to swiadczy o tym, ze ma autorytet, robi dobra robote.
                                LK: Dubya kosultowal sie z Wojtyla glownie dla publicity, aby zdobyc
                                poparcie katolikow. A ustawe podpisal, mimo veta papieskiego...
                                Tyle, ze w stosunku do Kwasa to by nawet nie udawal ze go pyta...

                                LK: Autorytet ma NIE Karol Wojtyla jako czlowiek, bo to jest to
                                przeciez mniej niz ZERO, ale Jan Pawel II, ABSOLUTNY WLADCA Watykanu!
                                To jest bardziej autorytet panstwa (instytucji) niz czlowieka, ktory pzez
                                przypadek czy spisek zajal ten stolek. Papieze odchodza, tylko
                                Watykan i kosciol kat. jest wieczny! I to instytucja ma autorytet,
                                a NIE czlowiek stojacy na jej czele (choc bywaja papieze szanowani
                                NIE tylko za to, ze sa papiezami, np. Jan XXII czy Pawel VI)...

                                I to autorytet nie oparty na sile.
                                LK: Dywizje papieskie walcza pod roznymi sztandarami...

                                Czym moze zagrozic, gdyby go nie chciano sluchac? Embargiem politycznym
                                czy gospodarczym, wyscigiem zbrojen, atakami terrorystycznymi?
                                LK: A np. ekskomunika? Tom jest bron tak silna, ze Pius the Last BAL sie
                                jej uzyc przeciwko Hitlerowi!

                                Moze najwyzej zamknac bazylike Sw. Piotra przed zwiedzajacymi...
                                LK: Moze tez zaapelowac do katolikow o cywilne nieposluszenstwo!

                                Wszechmocny to on nie jest, jak widac.
                                A jak mu sie cos czasem uda zrobic dobrego, to pewno przez przypadek...
                                LK: Pokaz, co on kiedys zrobil dobrego, chocby przez przypadek...
                                A jako samozanczy namiestnik Boga to powinien moc ZNACZNIE wiecej!

                                To moze lepiej Pan Bog by cos zrobil, skoro jest Wszechmocny...
                                LK: NIE BLUZNIJ! (Exodus 20:7)...

                                Otworz, prosze, Kaganie, pierwsza lepsza gazete, niekoniecznie polska.
                                Poczytaj chocby np. o dzialalnosci charytatywnej Kosciola.
                                LK: Ja ciagle czytam o ksiezach-pedofilach...

                                A moze lepiej odpowiedziec analogicznie(?): pokaz, co papiez zrobil zlego.
                                Tu tylko zaznaczasz, czego NIE zrobil, a Ty bys sobie zyczyl, aby zrobil.
                                LK: 1. Nie zapobiegl wojnom religijnym w Jugoslawii czy Irlandii.
                                2. Macil w Grecji czy na Ukrainie.
                                3. Bal sie nawac Turkow po imieniu w Armenii.
                                4. Nie potepil Dubyi za agresje na Afganistan.
                                5. Nie potepil wyraznie agresji NATO na Jugoslawie.
                                itp. itd.

                                3. Pan Bog NIE jest ani sedzia, ani tym bardziej katem. On dobrze wie,
                                ze nas stworzyl ulomnymi, wiec nie bedzie nas przeciez karal za
                                to, ze nas takich wlasnie stworzyl, a mogl przeciez stworzyc nas znacznie
                                lepszymi. Chyba ze twoj bog jest bozkiem okrutnym a zlosliwym...
                                Ale wtedy to tez biada tym, co starali sie byc dobrymi i sprawiedliwymi...

                                Dzien dobry! Prosze sie obudzic! W moim poscie nie bylo mowy o Panu Bogu
                                jako sedzim czy kacie.
                                LK: Cos tam jednak pisales o winie i karze...
                                Tak sie sklada, ze jednak nie. Bylo o owocach...
                                LK: Gorzki owoc to tez rodzaj kary...

                                Byla mowa o tym, jakie sa (moga byc) owoce naszych dzialan tu, na ziemi.
                                Niezaleznie od opcji religijnej.
                                Ponawiam zatem pytanie z tytulu: jesli 'datur' - to poprosze o
                                identyfikacje...
                                LK: Zapytaj sie Wojtyly, ON wie podobno LEPIEJ.
                                przynajmniej w/g ciebie...

                                Wie lepiej, i owszem, ale w sprawach wiary, a nie - jak chodzi o intencje
                                i niekonsekwencje Twojej wypowiedzi. Tu by sie raczej do Ducha Sw.
                                (wedlug mojej opcji, rzecz jasna) odwolac nalezalo. Albo zrobic Ci
                                seans hipnotyczny, skoro sam nie potrafisz dopelnic wlasnej mysli.
                                LK: Zapytaj wiec Ducha SW., bo mnie wolaja na obiad...

                                Zapewne smakowal... - po wylaniu calej zolci...
                                Niech Ci pojdzie na zdrowko Obawiam sie, ze o nic nie bede pytac papieza,
                                bo on nie ma czasu, by pisac na forum, tak jak my. Zajmuje sie troche
                                powazniejszymi sprawami...
                                LK: Nie jest w stanie pisac, ani nawet dyktowac...
                                A Ciebie to cieszy, prawda?
                                LK: Nie, raczej smuci. Przykro patrzec jak sie czlowiek meczy...
                                Chcocby nawet to byl tak wielki grzesznik jak Wojtyla.
                                Ja NIE katolik, ja wspolczuje kazdemu kto cierpi.
                                Prosze Boga aby ukrocil jego cierpienia...
                                Ale "Pan Bog chadza dziwnymi sciezkami", i nie mnie zgadywac, czego
                                On sobie na prawde zyczy... Ale Wojtyly mi szkoda. zeby on przynajmniej
                                przeszedl na emeryture, troche odpoczal...
                                KAGAN
                • Gość: Kagan Re: Kraken IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.01, 03:25
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > I jak tu byc tolerancyjnym dla takich bydlakow typu kraken, ktorzy przesciguja
                  > sie ktory bardziej naubliza Papiezowi i nam Polakom. Noz sam sie otwiera w
                  > kieszeni. Takich to dobrze by bylo spotkac w ciemnej ulicy zamiast na tym forum
                  > .

                  Polacy sami sie prosa, aby im ublizac. Ich serwilizm i glupota przechodzi
                  bowiem wszelkie granice...
                  A proponowana przez ciebie walka z przeciwnikami na noze swiadczy
                  tylko o tym, ze NIE masz argumentow poza nozem...
                  Kagan
                  • Gość: Bo Re: Kraken IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.11.01, 19:50
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: JB napisał(a):
                    >
                    > > I jak tu byc tolerancyjnym dla takich bydlakow typu kraken, ktorzy przesci
                    > guja
                    > > sie ktory bardziej naubliza Papiezowi i nam Polakom. Noz sam sie otwiera w
                    >
                    > > kieszeni. Takich to dobrze by bylo spotkac w ciemnej ulicy zamiast na tym
                    > forum
                    > > .
                    >
                    > Polacy sami sie prosa, aby im ublizac. Ich serwilizm i glupota przechodzi
                    > bowiem wszelkie granice...
                    > A proponowana przez ciebie walka z przeciwnikami na noze swiadczy
                    > tylko o tym, ze NIE masz argumentow poza nozem...
                    > Kagan


                    Uzywajac argumentow mozna walczyc z ludzmi rozsadnymi, myslacymi, ale nie z
                    psychopatami nasiaknietymi pogarda i nienawiscia do innej religi. Jako niby twoj
                    przeciwnik nigdy bym sie nie osmielil obrazac twoich uczuc religinnych czy
                    twojego kosciola (jezeli wogole w cos wierzysz). I to jest wlasnie roznica miedzy
                    nami. Swiat nie walczy z Bin Laden uzywajac argumentow. Czasami jedyny jezyk co
                    przemawia do nich to ten "noz".
                    • Gość: Kagan "bo" czyli "oko za oko"... IP: *.vic.bigpond.net.au 09.11.01, 08:24
                      i "zab za zab".
                      Niedlugo wrocimy do epoki kamienia lupanego...
                      • Gość: Jerzy Re: Oko za oko, ząb za ząb IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 15:33
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > i "zab za zab".
                        > Niedlugo wrocimy do epoki kamienia lupanego...

                        Panowie, ta zasada, to był olbrzymi postęp.
                        Ludzie wymyslali sobioe swoje prawa, jak choćby Lamech
                        Rodzaju
                        4,23 I rzekł Lamech do swych żon: Ado i Syllo, słuchajcie głosu mojego! Wy,
                        żony Lamecha, nadstawcie ucha na słowo moje! Męża gotów jestem zabić, jeśli mnie
                        zrani, a chłopca, jeśli mi zrobi siniec.

                        A Pan Bóg mówi, tylko oko za oko ....


                        Czy prawo Lamecha nie funckjonuje w relacjach między ludźmi? Ktos komus nadepnie
                        na odcisk, a tamten od razu w m...
                        A prawo państwowe uniewini takliego za niewielką szkodliwość społeczną czynu ...

                        Jerzy




                        • Gość: Kagan Re: Oko za oko, ząb za ząb IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 04:21
                          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                          >
                          > > i "zab za zab".
                          > > Niedlugo wrocimy do epoki kamienia lupanego...
                          >
                          > Panowie, ta zasada, to był olbrzymi postęp.
                          > Ludzie wymyslali sobioe swoje prawa, jak choćby Lamech
                          > Rodzaju 4,23 I rzekł Lamech do swych żon: Ado i Syllo,
                          > słuchajcie głosu mojego! Wy, żony Lamecha, nadstawcie ucha na słowo moje!
                          > Męża gotów jestem zabić, jeśli mnie zrani, a chłopca, jeśli mi zrobi siniec.
                          > A Pan Bóg mówi, tylko oko za oko ....

                          LK: Zartujesz, czy piszesz to na serio?

                          Czy prawo Lamecha nie funckjonuje w relacjach między ludźmi?
                          Ktos komus nadepnie na odcisk, a tamten od razu w m...
                          A prawo państwowe uniewini takliego za niewielką szkodliwość społeczną czynu ..

                          Jerzy
                          LK: Ty bys karal za wszystko smiercia, jak Jehowa...
                      • Gość: Bo Re: IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 10.11.01, 17:01
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > i "zab za zab".
                        > Niedlugo wrocimy do epoki kamienia lupanego...

                        A czy to byloby nie lepsze rozwiazanie niz dawac ci pole do popisu wyrazajac
                        twoja pogarde i nienawisc do innych. Takie poglady doprowadzaja w wiekszosci do
                        wojen gdzie ginie tysiace niewinnych ludzi. Popatrz na dzisiejszy Afganistan.
                        • Gość: Kagan Re: IP: *.arts.monash.edu.au 12.11.01, 03:27
                          Gość portalu: Bo napisał(a):

                          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                          >
                          > > i "zab za zab".
                          > > Niedlugo wrocimy do epoki kamienia lupanego...
                          >
                          > A czy to byloby nie lepsze rozwiazanie niz dawac ci pole do popisu wyrazajac
                          > twoja pogarde i nienawisc do innych. Takie poglady doprowadzaja w wiekszosci do
                          > wojen gdzie ginie tysiace niewinnych ludzi. Popatrz na dzisiejszy Afganistan.

                          LK: Wojny sa na ogol miedzy religiantami... Popatrz na dzisiejszy Afganistan.
                          Kagan

    • Gość: al c. Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 08:54
      A co powiesz o facecie, który nie dość, że ukrywa ludobójców z Ruandy, to
      jeszcze udaje, e nie wie o popieraniu przez biskupa Michaqlika księdza pedofila
      z Dukli? Który to biskup rodziców molestowanych dziewczynek nazywa kłamcami?
      Uważasz, że w hierarchii kościelnej nie znalazł się, i to natychmiast,
      dobrodziej, który doniósł o skardze - zanim jeszcze była ona rozpatrywana przez
      prokuraturę? Obrzydzenie bierze na Pana Papieża - toleruje ludobójstwo,
      toleruje pedofilię, biskupa pedała Paetza z Łomży wysoko awansuje na
      arcybiskupa w Poznaniu i dalej sobie Paetz molestuje kleryków, toleruje radio,
      co ma ryja i capi grzybem, nawołując do chrześcijańskiego wyrzynania
      inowierców, myślących inaczej i ogólnie pragnące wznosić stosy (nie mówiąc o
      okradaniu emerytek...). Niech Pan Papież nie czyni źle - to i nikt o nim złego
      słowa nie powie. A tak - nawet mu grafomańskie sztuki, wystawiane wskutek
      nacisków koscioła katolickiego, trzeba wypominać. Amen. Pozostań, bracie, w
      Chrystusie Pana Ojca Dyrektora Rydzyka - i niech ci niebo według jego ewangelii
      będzie.
    • Gość: kangur Re: Do tych wszystkich, którzy źle mówią o Papieżu IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net 18.11.01, 10:16
      A moze byloby zdrowiej gdyby wszyscy Polacy zabrali sie do pracy i zaczeli
      budowac wreszcie jakas przyszlosc, zamiast dyskutowac, politykowac i krytykowac
      wszystko i wszystkich. Typowo po polsku ( przyklady w historii). Polacy!!!!!!!
      Macie teraz wielka szanse, ktora sie wiecej nie powtorzy. Zapomnijcie o
      klotniach.Pracujcie i nie narzekajcie ze taka w Polsce bieda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka