leszek.sopot
21.07.06, 17:11
Tworząc bowiem jeszcze przed wyborami samorządowymi blok koalicyjny z LPR i
Samoobroną będzie musiał ograniczyć swoją propagandę i nie bedzie rywalizował
z tymi partiami o głosy. Jednocześnie narazi się na słuszną krytykę, że jeśli
odda się głos na PiS to wybiera się Leppera i Giertycha. Dlatego tylko bardzo
zdecydowani zwolennicy PiS oddadzą na tę partię głos. Inni zostaną w domu lub
zagłosują na tych, którzy są w opozycji nie tyle do PiS co do Leppera i
Giertycha.
Oceniam, że jest to jeden z największych błędów Jarosława Kaczyńskiego.
Zamiast dążyć do pozbycia się niewygodnych partnerów koalicyjnych postanowił
ich wzmocnić - zapewne dlatego, że szacunki pokazują, że w wyborach PiS
dostanie niewystarczające poparcie dla zdobycia władzy w gminach. Jednak na
skutek zmiany ordynacji zdobędzie jeszcze mniejsze poparcie. Nie będzie to na
pewno klęska, ala będzie to niepowodzenie.
PiS nie będzie miał twarzy Kaczyńskiego, ale propaganda nada jej twarz
Giertycha i Leppera. To nie to samo, co wspólny rząd - tę koalicją wyborcy
mogli sobie tłumaczyć jako skutek nieporozumieniaz PO i koniecznością
stworzenia wyborów. Teraz wyborca nie zrozumie dlaczego oddając głos na PiS
forsuje jednocześnie osoby z LPR i Samoobrony.