pawka.morozow
22.07.06, 15:03
Tuskoidzi mają otwartych kilka frontów walki :
1/ Proces Jaruckiej - Miodowicz z PO jako sprawca uderzenia w Cimoszewicza
2/ Zyta , która się wybroni z szantażu lustruacyjnego, a dziwną rolę odegrało
PO
3/ Łączy się z pkt 2 , Palikot jest wściekły że istnieje nagranie ze stycznia
gdzie wszystko opowiada o teczce, którą można zaatakować Zytę
4/ Obywatelska łapanka na listy PO , a członkom PO Tusk musi powiedzieć,że
nie ma co liczyć na miejsca na listach wyborczych, bo mediach trzeba
zaprezentować koncepcję "obywatelską".
5/Hanna Gronkiewicz-Waltz ma sprawę wytoczoną przez Poszkodowanych Przez
Banki.O ile oczywiście zasadność sporu jest przedmiotem oceny sądowej,to
nieuchronnie medialne obserwowanie sporu z poszkodowanymi sprawi ,że walka o
prezydenturę Warszawy zejdzie na drugi plan. A Warszawa pociągnie innych
kandydatów! Marcinkiewicz pociągnie kandydatów PiS z innych miast, wystarczy
że zrobi rundkę po kraju, opowiadając jakie zmiany wprowadził w Warszawie,że
służy radą i pomocą.
6/ Zapowiadana eskalacja protestów ulicznych da PO twarz partii
anarchistycznej, niespokojnej, niezdolnej do budowy spójnej alternatywy dla
kraju, będzie to twarz partii warcholskiej, rządzonej przez wodzusiów ,którzy
nie umieją zapanować nad nerwami i przegraną.
No cóż , w obliczu tych powodów, wydaje się że przegrana KOLEJNA przegrana
PeOidów spowoduje że część PO pójdzie do przegrańców z PD , a część do PiS.