Dodaj do ulubionych

Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ

IP: 159.107.89.* 30.10.01, 11:41
Ta wiadomość dotarła do mnie w sobotę.
Stało się coś co zamieniło moje dziewczęce dotychczas ufne, gorące i radosne
serce w twardy głaz.
Czesław, w krótkim liście poinformował mnie, że jego dotychczasowa przyjaźń z
Wacławem - wieloletnim kompanem z budowy - zamieniła się w coś odmiennego,
głębszego, wartościowego. Czesław zamieszkał z Wackiem w wynajętym, nowym
mieszkaniu na Pradze Północ ( dzielnica VIP-ów ) przy ulicy Umiarkowanie
Perfidnej Zwłaszcza Pod Wieczór 7 ( nazwy ulic w dzielnicy zostały wymyślone
przez młodych polskich artystów z kręgu Katarzyny Kozyry ).
Wszystko wskazuje na to, że związek Cześka z Wackiem ma charakter intymny.
Wciąż nie potrafię tego zrozumieć jak Czesław mógł zamienić młode, drobne
dziewczęce piersi na włochatą klatę Wacława. Pewnie, gdybym w szkole miała
lekcje wychowania seksualnego zamiast religii łatwiej poradziłabym sobie z tym
trudnym problemem.
Czesław pisze w liście że z drugim facetem łatwiej jest mu znaleźć wspólny
jezyk niż ze mną; teraz obaj razem chodzą ze sobą na piwo, na ryby i na mecze
Legii. Mogą sobie też bez skrępowania opowiadać świnskie dowcipy.
W niedzielę byłam się wyspowiadać z mojego narzeczeństwa. Razem z księdzem
naliczyliśmy w sumie 1820 ciężkich grzechów ( 7 lat x 52 tygodnie x 5 grzechów
w każdy weekend ). Ksiądz stwierdził, że jeszcze nigdy nie odpuszczał tylu
grzechów za jednym razem ( jak wiecie zawsze z Czesławem chcieliśmy należeć do
elity ).
Wiem, że ludzie w mieście są zapracowani, zestresowani a to sprzyja powstawaniu
nie do końca przemyślanym a nawet lekkomyślnym związkom. Czesław ostatnio
zaangażował się w wielką politykę stąd pewnie to jego zagubienie, przemęczenie
a co za tym idzie potrzeba ciepła, intymności no i last but not least dzikiego
seksu ( nie tylko w weekend ale i w zwykły dzień tygodnia ).
Powiedźcie dziewczyny ( zwracam się tu szczególnie do Jolki ):
Co byście zrobiły gdyby się okazało, że wasz ukochany facet zdradza was ze
swoim przyjacielem ?
Czy warto walczyć z Wacławem o Czesława ?
Czy powinnam już zacząć szukać sobie nowego narzeczonego czy jeszcze warto
poczekać ?
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie porzucone narzeczone.
Obserwuj wątek
    • Gość: Karp Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: 159.107.89.* 30.10.01, 16:08
      Gość portalu: Viola napisał(a):


      > Czesław pisze w liście że z drugim facetem łatwiej jest mu znaleźć wspólny
      > jezyk niż ze mną; teraz obaj razem chodzą ze sobą na piwo, na ryby i na mecze
      > Legii. Mogą sobie też bez skrępowania opowiadać świnskie dowcipy.

      To są mocne argumenty. Wiele wskazuje na to, że hetero coraz słabiej potrafią
      uzasadnić swoje odmienne od odmiennych potrzeby. Podtrzymywanie konserwatywnych,
      plemiennych układów powoduje przeludnienie naszej planety i całe mnóstwo
      przeróżnych bardzo dokuczliwych problemów.
      • Gość: prowokat Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: *.chello.pl 30.10.01, 20:41
        VIOLU to nie jest tak jak myślisz Czesiek i Wacek pogłebili swoją przyjaźń
        zapisując się do SAMOOBRONY.

        "Czesław pisze w liście że z drugim facetem łatwiej jest mu znaleźć wspólny
        jezyk niż ze mną; teraz obaj razem chodzą ze sobą na piwo, na ryby i na mecze
        Legii. Mogą sobie też bez skrępowania opowiadać świnskie dowcipy"

        oczywiście Czesław potrzebuje wzorca (chyba miał trudne dzieciństwo i nie za
        fajnego tatusia) a Wacek jest liderem samoobrony na podanej przez ciebie ulicy
        (wiem bo blokował mi przejazd). Cześkomi on imponuje swoim męstwem i zdjęciem z
        Andrzejem Lepperem. A co do Ciebie Violu to ty też musisz mu czymś zaimponować
        na zdjęciem z panią Hojarską lub wspólną akcją z detektywem Rutkowskim

        • Gość: Viola Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: 159.107.89.* 31.10.01, 09:45
          Gość portalu: prowokat napisał(a):

          > VIOLU to nie jest tak jak myślisz Czesiek i Wacek pogłebili swoją przyjaźń
          > zapisując się do SAMOOBRONY.
          >
          > "Czesław pisze w liście że z drugim facetem łatwiej jest mu znaleźć wspólny
          > jezyk niż ze mną; teraz obaj razem chodzą ze sobą na piwo, na ryby i na mecze
          > Legii. Mogą sobie też bez skrępowania opowiadać świnskie dowcipy"
          >
          > oczywiście Czesław potrzebuje wzorca (chyba miał trudne dzieciństwo i nie za
          > fajnego tatusia) a Wacek jest liderem samoobrony na podanej przez ciebie ulicy
          > (wiem bo blokował mi przejazd). Cześkomi on imponuje swoim męstwem i zdjęciem z
          >
          > Andrzejem Lepperem. A co do Ciebie Violu to ty też musisz mu czymś zaimponować
          > na zdjęciem z panią Hojarską lub wspólną akcją z detektywem Rutkowskim

          To Rutkowski też tam jest ?
          Pytam bo ciężko mi wytrzymać bez narzeczonego a nasz detektyw jest bardzo
          przystojny.

          >

    • Gość: jolka Re: Kości zostały rzucone powiedział narzeczony... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 22:07
      Gość portalu: Viola napisał(a):
      Violu!
      Jak w ogóle przeżyłaś tę sobotę; teraz już prysły złudzenia - nie będę Ci niczego
      sugerować każdy jest kowalem...
      Zależy to od tego czy zostały Ci jeszcze jakieś resztki uczuć do Czesława.
      Przepisz na siebie gospodarstwo i cały dobytek jak najszybciej.

      PS. Załatw od Cześka alimenty na kozę.
      PS1. Dziękuję, że mnie broniłaś przed molestowaniem od którego aż zasłabłam :)
      nie z wrażenia ale z oburzenia. Niepotrzebnie użyłaś takich mocnych męskich słów
      zamiast eufemizmów. Jestem bardzo zobowiązana.

      Pozdrawiam solidarnie Ciebie oraz
      porzucających narzeczonych.
      • Gość: Viola Re: Kości zostały rzucone powiedział narzeczony... IP: 159.107.89.* 31.10.01, 12:32
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > Gość portalu: Viola napisał(a):
        > Violu!
        > Jak w ogóle przeżyłaś tę sobotę; teraz już prysły złudzenia - nie będę Ci nicze
        > go
        > sugerować każdy jest kowalem...
        > Zależy to od tego czy zostały Ci jeszcze jakieś resztki uczuć do Czesława.
        > Przepisz na siebie gospodarstwo i cały dobytek jak najszybciej.
        >
        > PS. Załatw od Cześka alimenty na kozę.
        > PS1. Dziękuję, że mnie broniłaś przed molestowaniem od którego aż zasłabłam :)
        > nie z wrażenia ale z oburzenia. Niepotrzebnie użyłaś takich mocnych męskich słó
        > w
        > zamiast eufemizmów. Jestem bardzo zobowiązana.
        >
        > Pozdrawiam solidarnie Ciebie oraz
        > porzucających narzeczonych.

        Jolu,
        Przyznam, że po cichu liczyłam na słowa otuchy z Twojej strony a tu proszę jaka
        miła niespodzianka - przesyłasz mi rzeczową poradę prawną.
        To prawda, że moje słownictwo wciąż jeszcze odbiega od salonowych standardów - to
        oczywiście wina Cześka który posługiwał się narzeczem budowlanym - językiem
        barwnym ale dość mocnym.
        Pewnie przydało by się skończyć jakąś mądrą szkołę.
        Kiedyś przelatywał przez naszą wieś jakiś Uniwersytet Latający ale się nie
        załapałam bo byłam wtedy za mała.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam, życzę udanego weekendu ( niekoniecznie przy
        komputerze ).
        I jak tu nie wierzyć w babską solidarność.
    • Gość: Czereśni Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 22:57
      Dziń dobry Violu (co to za dziwne imię?)

      w pierwszych słowach mojego listu zapytuję Ciebie o zdrowie, bo to co się stało z
      Czesławem, mogło Ciebie w jaką chorobę nawet wpędzić.
      Ale, kwiatuszku Ty Ekologiczny, nie przejmuj się. U nas we wiosce to same fajne
      chłopaki są. A szczególnie w ochotniczej naszej straży pozarnej. I ja jestem
      strażakiem i tak sobie czasem z chłopakami, jak jakom stodołe gasić jedziemy, co
      to ją pom dyskotece w remizie podpalili, że jakby takom fajnom dziewczyne poznać,
      jak Ty jesteś, to byłoby z kim i na zabawe pójść i do klubokawiarni i wogóle.
      To co ten twój Czesław z Wacławem zrobili, to się w głowie normalnego człowieka
      pomieścić nie moze. U nas w naszej ochotniczej straży też takich dwóch było, co
      to nigdy z dziewczyną nie zatańczyli, nigdy z kolegami się wódki po udanym
      gaszeniu nie napili, tylko razem gdzieś w lesie przepadali. Ale nasz komendant to
      równy chłop, to ich do sasiedniej wioski przesunął i teraz spokój mamy.
      To Ty sie niczym nie przjmuj, a jakbyś w sobotę do naszej wioski na zabawę do
      remizy przyjechała, to i fajnych chłopaków poznasz i sikawkę Ci nową pokażemy, co
      to ją z funduszy na te europejskom unie nam kupili.
      Zapomnisz o Czesławie, tylko przyjedź. Ja będę o 3 po połuniu na przystanku
      PeKaEsu czekał, zebyś do remizy łatwo trafiła i niepotrzebnie o drogę musiała
      pytać.
      Musze już kończyć, bo chyba jakaś akcja się szykuje (a może chłopaki tylko wino
      kupili i się wygłupiają). No ale iść muszę, to kończę i czekam w sobotę na
      przystanku.
      • Gość: Viola Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: 159.107.89.* 31.10.01, 12:45
        Gość portalu: Czereśni napisał(a):

        > Dziń dobry Violu (co to za dziwne imię?)
        >
        > w pierwszych słowach mojego listu zapytuję Ciebie o zdrowie, bo to co się stało
        > z
        > Czesławem, mogło Ciebie w jaką chorobę nawet wpędzić.
        > Ale, kwiatuszku Ty Ekologiczny, nie przejmuj się. U nas we wiosce to same fajne
        >
        > chłopaki są. A szczególnie w ochotniczej naszej straży pozarnej. I ja jestem
        > strażakiem i tak sobie czasem z chłopakami, jak jakom stodołe gasić jedziemy, c
        > o
        > to ją pom dyskotece w remizie podpalili, że jakby takom fajnom dziewczyne pozna
        > ć,
        > jak Ty jesteś, to byłoby z kim i na zabawe pójść i do klubokawiarni i wogóle.
        > To co ten twój Czesław z Wacławem zrobili, to się w głowie normalnego człowieka
        >
        > pomieścić nie moze. U nas w naszej ochotniczej straży też takich dwóch było, co
        >
        > to nigdy z dziewczyną nie zatańczyli, nigdy z kolegami się wódki po udanym
        > gaszeniu nie napili, tylko razem gdzieś w lesie przepadali. Ale nasz komendant
        > to
        > równy chłop, to ich do sasiedniej wioski przesunął i teraz spokój mamy.
        > To Ty sie niczym nie przjmuj, a jakbyś w sobotę do naszej wioski na zabawę do
        > remizy przyjechała, to i fajnych chłopaków poznasz i sikawkę Ci nową pokażemy,
        > co
        > to ją z funduszy na te europejskom unie nam kupili.
        > Zapomnisz o Czesławie, tylko przyjedź. Ja będę o 3 po połuniu na przystanku
        > PeKaEsu czekał, zebyś do remizy łatwo trafiła i niepotrzebnie o drogę musiała
        > pytać.
        > Musze już kończyć, bo chyba jakaś akcja się szykuje (a może chłopaki tylko wino
        >
        > kupili i się wygłupiają). No ale iść muszę, to kończę i czekam w sobotę na
        > przystanku.

        Po tym co mi się przytrafiło z Czesławem postanowiłam być czujna jak traszka i
        zachować dystans do płci brzydkiej ( teraz dopiero widzę jaka to trafna nazwa ).
        Wstępnie odczuwam do Ciebie nić sympatii bo widzę że posługujesz się mową naszych
        ojców bez miastowych naleciałości. Zastanawiam się jednak czy zmiana narzeczonego
        z warszawskiego budowlańca na swojskiego strażaka nie będzie odbierana przez
        moich rodziców jako mezalians. Czesław rozbudził we mnie wiele instynktów w tym
        potrzebę przynależności do elity. Zastanów się czy jesteś w stanie zaspokoić
        także i tą jakże duchową potrzebę dziewczęcego serca. Co do innych potrzeb to
        pewnie byśmy się dogadali - chłopaki ze wsi są zdrowe, niestresowe, nie ogladają
        świerszczyków i Polsata nocą więc więcej mogą od miastowych.
        Na wszelki wypadek nie oglądaj się na razie za innymi dziewczynami.
        • Gość: Czereśni Re: Babski Problem X - STRASZNA WIADOMOŚĆ IP: 194.92.234.* 31.10.01, 17:58
          Gość portalu: Viola napisał(a):
          > Po tym co mi się przytrafiło z Czesławem postanowiłam być czujna jak traszka i
          > zachować dystans do płci brzydkiej ( teraz dopiero widzę jaka to trafna nazwa )
          > .
          > Wstępnie odczuwam do Ciebie nić sympatii bo widzę że posługujesz się mową naszy
          > ch
          > ojców bez miastowych naleciałości.

          Droga Violu,
          w pierwszych słowach mojego listu dziękuję Ci, że napisałaś do mnie. Bo chłopaki
          już się ze mnie śmiali, że piszę do takiej dziewczyny, co to miastowego miała i,
          że na mnie, prostego chłopaka nawet nie spojrzy. Twój list sobie pięknie
          wydrukowałem i powiesiłem na ścianie obok najcenniejszych pamiątek:
          - hełmu strazackiego mojego Dziadziusia (On był pierwszym strażakiem u nas w
          rodzinie i nawet był zastępcą komendanta ochotniczej naszej straży we wiosce)
          - świadectwa ukończenia szóstej klasy podstawówki - uważam, że człowiek nigdy nie
          powinien się wstydzić tego, że udało mu się cos osiagnąć
          - bialo-czerwonego krawata Tatusia z ostatnich wyborów (Tatko teraz rzadko się w
          domu pojawia, ale mówi, że ma tera robote we Warszawie i że On to dla naszej
          kochanej Polski robi, żeby jej już te bandyty nie krzywdziły).

          > Zastanawiam się jednak czy zmiana narzeczone
          > go
          > z warszawskiego budowlańca na swojskiego strażaka nie będzie odbierana przez
          > moich rodziców jako mezalians. Czesław rozbudził we mnie wiele instynktów w tym
          >
          > potrzebę przynależności do elity. Zastanów się czy jesteś w stanie zaspokoić
          > także i tą jakże duchową potrzebę dziewczęcego serca.

          Tutaj to nie mogę odpowiedzieć, bo nie wszystko zrozumiałem

          > Co do innych potrzeb to
          > pewnie byśmy się dogadali - chłopaki ze wsi są zdrowe, niestresowe, nie ogladaj
          > ą
          > świerszczyków i Polsata nocą więc więcej mogą od miastowych.
          > Na wszelki wypadek nie oglądaj się na razie za innymi dziewczynami.

          Na pewno będzie Ci tutaj dobrze. A i Ty się za innymi chłopakami nie oglądaj, bo
          to nic dobrego z tego nie będzie, tylko na drugiego takiego jak ten Czesław
          trafisz, co to teraz z Władysławem we Warszawie (fuj...).

          Pozdrawiam Ciebie i jakby mnie na przystanku PeKaeSu nie było jak przyjedziesz,
          to napewno bedę w sklepie z chłopakami, bo to po pierszym nie długo i kilku
          zasiłki dostanie, to już do sklepu wino dowiozą, to się od razu z nami napijesz,
          żeby najfajniejszych chłopaków u nas poznać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka