rekontra
28.07.06, 17:16
MEN chce pełnej prohibicji na Przystanku Woodstock
Ministerstwo Edukacji chce pełnej prohibicji na terenach, gdzie trwa
Przystanek Woodstock. Resort zwrócił się z prośbą o wydanie zakazu sprzedaży
alkoholu do wojewody lubuskiego.
To efekt tragedii z ostatniej nocy, kiedy jeden z uczestników imprezy
zadławił się na śmierć po wypiciu dużej ilości alkoholu. Dodatkową przyczyną
było też przegrzanie się.
Wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski twierdzi, że wprowadzenie
całkowitej prohibicji w Kostrzynie nad Odrą jest konieczne. Temperatura i
atmosfera Przystanku Woodstock zagraża życiu i zdrowiu młodych ludzi. Chętnie
sięgają oni po alkohol w poczuciu, że znajdują się w wyodrębnionym miejscu na
festiwalu - mówił Orzechowski na konferencji prasowej.
Przystanek Woodstock rozpoczął się po południu w Kostrzynie nad Odrą. Teraz
na tym terenie obowiązuje zakaz sprzedaży mocnego alkoholu i
wysokoprocentowego wina. Można natomiast kupować piwo.
Na festiwal w Kostrzynie przyjechało już 100 tysięcy osób.
..................
oczywisty krok, ale nie dla wszystkich